All Posts By

Monika

Gorączka u dziecka – kiedy należy się jej obawiać?

By | MŁODZIEŻ

Gorączka kojarzy nam się zazwyczaj wyłącznie negatywnie. Budzi nasz lęk, zwłaszcza w przypadku dzieci. Czy faktycznie powinniśmy się jej obawiać?

Czym tak naprawdę jest gorączka?
Zacznijmy od tego, czym jest gorączka. W przypadku temperatury 37-38°C mówimy o stanie podgorączkowym. Z gorączką mamy do czynienia, gdy temperatura przekracza 38°C. Podwyższona temperatura ciała to bardzo często znak, że organizm zwalcza infekcję. W ten sposób daje znak, że mobilizuje swoje siły, by walczyć z zagrożeniem. W przypadku starszych dzieci nie musimy obawiać się stanu podgorączkowego. Niebezpieczna temperatura to dopiero 39 stopni. Podwyższona temperatura ciała może wspomóc walkę z chorobą. Nie zapominajmy jednak o tym, by zwiększyć podaż płynów i zachować czujność, obserwujmy dziecko i monitorujmy temperaturę. W przypadku wszelkich wątpliwości warto skontaktować się z lekarzem. Jeśli gorączka nie minie po kilku dniach, warto zgłosić się do placówki medycznej. Nieco inaczej jest w przypadku niemowlaka i noworodka, tutaj konsultacja z lekarzem może być konieczna od razu. Zwłaszcza powinny zaniepokoić takie objawy jak wymioty, osłabienie i drgawki.

Przyczyny gorączki
Gorączka pojawia się u dzieci dość często. Zwłaszcza z powodu infekcji, czy to spowodowanych bakteriami, czy wirusami. Dzieci często cierpią z powodu infekcji układu oddechowego i moczowego. Czasami gorączka wiąże się także z ząbkowaniem, a innym razem bywa dowodem na przegrzanie organizmu. Może pojawić się także w efekcie udaru cieplnego, a także wysiłku.

Objawy gorączki
Na gorączkę może wskazywać między innymi apatyczne zachowanie dziecka, rumień, szkliste oczy i lepka skóra. W przypadku wysokiej gorączki mogą pojawić się nawet drgawki. Jeśli mamy do czynienia z infekcją, do wskazanych objawów dochodzi też ból gardła, zatkany nos i niekiedy biegunka.

Mierzenie temperatury
Sposób mierzenia temperatury również ma znaczenie. Trzymajmy się jednej metody badania. Pozwoli to na zachowanie wiarygodnych wyników. Prawidłowa temperatura ciała różni się bowiem w zależności od miejsca pomiaru. Inna będzie ona w uchu, inna pod pachą, inna na czole. W przypadku niemowląt i dzieci poniżej 2 roku życia najlepsza metoda to badanie temperatury w odbycie. Jeśli chodzi o starsze dzieci, warto mierzyć ją w uchu, a u dzieci powyżej 5 roku życia, pod pachą.

 

Jak dotrzymać noworocznych postanowień?

By | MĘŻCZYŹNI

Większość z nas wraz z początkiem roku planuje wprowadzenie zmian w życiu. Ale czy wiesz, że tylko 8% ludzi potrafi w nich wytrwać? Czy w takim razie jest sens ich wprowadzania i czy możemy jakoś zwiększyć szanse powodzenia?

Nowy rok kojarzy nam się z wdrażaniem zdrowych nawyków. Jest niczym czysta kartka, którą możemy zapełnić. Nic więc dziwnego, że chętniej wtedy myślimy o tym, by zacząć coś nowego. Z drugiej strony, to czas, gdy szybko robi się ciemno i pogoda niekoniecznie sprzyja. Możemy jednak w pewien sposób zwiększyć swoje szanse na powodzenie w zakresie spełnienia postanowień. Jak?

Odpowiednie przygotowanie
Zacznijmy od tego, że warto spisać postanowienia, które chcemy wprowadzić w życie. Dzięki temu będziemy mogli w każdej chwili do nich wrócić. Powinny one cechować się kilkoma rzeczami. Cele, które wyznaczamy, powinny być realistyczne. Jeśli np. chcemy schudnąć, niech liczba kilogramów, które chcemy zrzucić, będzie rozsądna. W przeciwnym razie może skończyć się to niepowodzeniem i zawiedzeniem. Cele powinny być również konkretne, a więc w przypadku schudnięcia, niech będzie to określona liczba kilogramów. Równie istotne jest także osadzenie ich w czasie, a więc np. 6 kilogramów w 3 miesiące. Dodatkowo określmy, w jaki sposób to zrobimy. Czy będzie to ograniczenie jedzenia i chodzenie na siłownię, a może ćwiczenia w zaciszu domowym? Wszystko to przybliży nas do realizacji naszego celu.

Garść motywacji
Warto pamiętać o tym, że mamy różne dni i czasami może nie udać nam się dotrzymać założonych postanowień, nie oznacza to jednak, że nie możemy spróbować od nowa kolejnego dnia i że to koniec. Traktujmy siebie łagodnie, mając na uwadze swoje samopoczucie. Warto ustalić też, co jest dla nas motywacją, np. poprawa zdrowia, lepszy wygląd. Ta świadomość ułatwi nam działanie, gdy dopadnie nas zniechęcenie. Pomoże też podzielenie celu na mniejsze części i kontrolowanie wypełnienia poszczególnych etapów. Jeśli czujemy, że spada nam motywacja, podsumujmy, co już udało nam się osiągnąć i czerpmy z tego siłę.

Poznaj siebie
Znając siebie i swoje mocne i słabe strony, możemy przewidzieć, co przyniesie nam trudność. Jeśli więc wiemy, że rano lubimy pospać, a chcemy wprowadzić ćwiczenia do naszej rutyny, to lepiej postawić na gimnastykę wieczorem. Jeśli lubimy podjadać słodkości, to lepiej nie kupujmy nic słodkiego, zamiast siłować się ze swoją silną wolą. Dodatkowo warto zastanowić się, czy postanowienia, które spisujemy na kartce, naprawdę są tym, czego chcemy. Zdarza się bowiem, że wzorujemy się na innych osoba, co może utrudnić realizację postanowień. Przemyślenie tych kwestii może wpłynąć na nasz sukces.

Zdrowy umiar
Pamiętajmy o tym, by nie brać na siebie za dużo, jeśli w jednym czasie będziemy chcieli schudnąć, nauczyć się języków obcych i lepiej się odżywiać, może to nie wypalić, bo nie starczy nam energii. A to może doprowadzić do frustracji i sprawić, że żadne z naszych postanowień nie zostanie wypełnione z powodu braku sił. Dodatkowo nie zniechęcajmy się, jeśli efekty nie są od razu tak zachwycające, jak zakładaliśmy. Nie porównujmy się z też innymi. A jeśli raz nie pójdziemy na siłownię albo darujemy sobie lekcje nauki języka obcego, to nie koniec. Zawsze można zacząć od nowa.

Pierwsza wizyta na siłowni

By | SPORTOWCY

Nowy rok to czas, gdy wiele osób po raz pierwszy wybiera się na siłownię. Wszystko za sprawą postanowień, by zmienić swoje nawyki na zdrowsze. Co warto wiedzieć i o czym warto pamiętać?

Po pierwsze musimy wybrać siłownię, do której chcemy uczęszczać i zakupić wejściówkę do niej. Może być to zarówno wejściówka jednorazowa, jak i karnet okresowy. Jeśli natomiast chodzi o treningi, to zazwyczaj mamy do wyboru samodzielny trening przy użyciu sprzętów, trening z trenerem personalnym albo zajęcia zorganizowane w sali.

Co zabrać ze sobą?
Wybierając się na siłownię, pamiętajmy o wygodnym stroju, który zapewni swobodę ruchów. Może być to koszulka z krótkim rękawem, dresy albo krótkie spodenki. Ubiór warto dostosować do rodzaju treningu, jeśli będziemy ćwiczyć cardio, to wtedy śmiało możemy postawić na krótki rękawek i spodenki. W przypadku stretchingu czy pilatesu sprawdzą się długie dresy, a niekiedy też koszulka z długim rękawem. Na siłownie zabierzmy też ręcznik, który położymy na macie podczas ćwiczeń, albo którym obetrzemy pot z czoła i twarzy. Nieodzowna jest też butelka z wodą. Muszynianka pozwoli nam uzupełnić wodę, którą stracimy podczas treningu. Przydać może się też jakaś przekąska po treningu. Wspomniane przedmioty możemy włożyć do torby.

Specjalne przygotowania
A co z ćwiczeniami i kondycją, czy trzeba przygotować się w jakiś szczególny sposób do pójścia na siłownię? Nie. Jednak dopasujmy ćwiczenia do naszych możliwości. Nie oczekujmy od siebie, że od razu będziemy wykonywać mnóstwo powtórzeń. Wszystko przyjdzie z czasem. Na początek możemy postawić np. na wyciskanie hantli na ławeczce, przysiady, pompki. Nie zapomnijmy też o rozciąganiu, które pozwoli zwiększyć elastyczność mięśni i zapobiec ewentualnym kontuzjom. Przed treningiem zjedzmy też coś, ale z pewnym wyprzedzeniem, żeby nie obciążać organizmu tuż przed treningiem.

Określ swój cel
Dla wielu pierwsza wizyta jest dość emocjonującym przeżyciem. Może nam się wydawać, że wszyscy będą nas obserwować i oceniać sposób, w jaki wykonujemy ćwiczenia, to nie prawda. Każdy kiedyś zaczynał. Jednak przed pójściem na siłownię warto zastanowić się, jaki jest nasz cel. Warto też zastanowić się nad planem treningowym, czy będzie to wykonanie określonej liczby powtórzeń, a może uzyskanie konkretnych efektów związanych z wyrzeźbieniem sylwetki? W oparciu o to, warto zaplanować nasz trening. Pamiętajmy o tym, że w razie jakichkolwiek wątpliwości możemy poprosić o pomoc obsługę siłowni.

Bieganie zimą

By | SPORTOWCY

Chociaż zima wiąże się bardzo często z niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi, śniegiem, mrozem i ujemnymi temperaturami, to wcale nie musimy rezygnować z biegania. Wystarczy zachować zdrowy rozsądek, który pozwoli nam uniknąć kontuzji.

Dlaczego warto ćwiczyć zimą?
Aktywność fizyczna wiąże się z wieloma zaletami, między innymi pozwala uniknąć obniżenia odporności i co za tym idzie infekcji w sezonie jesienno-zimowym. Dlatego warto trenować nie tylko latem, ale i gdy pogoda niekoniecznie sprzyja. W ten sposób przyzwyczajamy też organizm do różnych warunków i hartujemy go. Dodatkowo już po około 30 minutach treningu zaczynają wydzielać się endorfiny, a więc hormony szczęścia, które wpływają na nasz nastrój. Bieganie poprawia także krążenie krwi, zwiększa pojemność płuc i poprawia naszą kondycję. Po udanym treningu odczujemy też sporą satysfakcję.
Zimowe zagrożenia
Jeśli jesteśmy zapalonymi biegaczami, to zimą pewnie też będziemy biegać, jeśli jednak dopiero chcemy zacząć przygodę z tą aktywnością, to może być to trudne. Dla wielu osób zima to czas na stworzenie formy pod wiosenne maratony. Warto jednak mieć na uwadze kilka kwestii. Po pierwsze, biegajmy raczej po odśnieżonych terenach albo ubitym śniegu. Unikajmy śliskich nawierzchni, na których łatwo o upadek i kontuzję. Miejmy się też na baczności w zaśnieżonym obszarze, bo możemy nabawić się kontuzji. Śmiało możemy za to postawić na wolne podbiegi na niskich, odśnieżonych wzniesieniach. Standardowo pamiętajmy też o obowiązkowej rozgrzewce. Może być to np. dynamiczne poruszanie się przez około 10 minut, podskoki, wymachy, skręty tułowia.

Dodatkowe rady
Czy jest taka temperatura, przy której lepiej dać sobie spokój z treningami? Mamy różną tolerancję, dlatego sami musimy odpowiedzieć sobie na to pytanie, ale zazwyczaj jest to minus 5-10 stopni Celsjusza. Warto zaopatrzyć się w buffę, która ochroni nasze usta przed wpadającym do nich zimnym powietrzem. Dopasujmy także ubiór do pory roku, niech ubranie będzie ciepłe, ale oddychające. Ubierzmy bieliznę termiczną, która odprowadzi wilgoć na zewnątrz. Do tego koszulka z długim rękawem, ciepłe skarpety i rękawiczki. Konieczne będą też odpowiednie buty i opaska na uszy. Pamiętajmy, że jeśli nasze ubranie jest przepocone, warto pójść do domu się przebrać, by się nie rozchorować.

Nie tylko bieganie
Pamiętajmy o tym, że zimą warto wzbogacić treningi nie tylko o bieganie, ale i trening na siłowni czy pływanie na basenie. Pozwoli nam to poprawić siłę i gibkość. Nie zapominajmy też mimo temperatury o odpowiednim nawodnieniu, które jest istotne bez względu na temperaturę.  Muszynianka nie tylko uzupełni niedobory wody, ale składników odżywczych. Nawet w niskiej temperaturze możemy się odwodnić. Aby wzmocnić odporność, nie zapominajmy o tym, by się wysypiać i odpowiednio jeść. Na talerzu warto jak najczęściej gościć owoce i warzywa. Jeśli jednak czujemy, że zbliża się przeziębienie to, wrzućmy na luz i odpuśćmy sobie trening.

Jak utrzymać zdrowy balans?

By | KOBIETY

Nowy rok to czas, gdy większość z nas robi postanowienia i zastanawia się nad wprowadzeniem zmian w swoim życiu. Przy tej okazji warto pomyśleć o tym, w jaki sposób możemy uczynić nasze życie bardziej harmonijnym.

Każdego dnia czekają na nas liczne obowiązki, czy to w domu, czy w pracy. Pośród nich próbujemy znaleźć czas dla siebie i dla rodziny. Jak się w tym wszystkim nie zagubić? Co może pomóc nam zachować równowagę? W końcu równowaga i balans to istotne kwestie, ale jakże często o nich zapominamy. Dzięki nim możemy lepiej funkcjonować. Ale czym jest tak naprawdę ten balans? To równowaga pomiędzy naszymi obowiązkami, to również czas dla siebie, dla znajomych, na rozwój czy dla rodziny. Jak to wszystko utrzymać w ryzach?

Ustalenie wartości
Znalezienie balansu w życiu nie jest łatwe. Każdy z nas potrzebuje równowagi i wielu jej szuka, ale jak ją znaleźć? Każdego dnia jesteśmy narażeni na stres, natłok pracy, informacji i obowiązków. Odnalezienie się w tej rzeczywistości nie jest łatwe. Bez względu na to, czy mamy dzieci i rodzinę, czy jesteśmy singielką, zawsze możemy żyć lepiej i coś poprawić. Żeby znaleźć balans warto zacząć od ustalenia, co jest dla nas w życiu ważne. Pozwoli to podążać w kierunku tych wartości i im poświęcać najwięcej czasu. Może się zdarzyć, że będziemy musiały zrezygnować z jakichś aktywności, ponieważ nie będą one spójne z naszymi wartościami.

Właściwe planowanie
Aby utrzymać obowiązki w ryzach, poświęćmy chwilę na to, by spisać te, które czekają na nas danego dnia. Posłużyć może nam do tego kalendarz albo zwyczajny notatnik. Nie chodzi też o to, by się katować, jeśli czegoś nie uda nam się wypełnić, albo coś zrobimy z opóźnieniem. Chodzi o to, by zdawać sobie sprawę z tego, co nas czeka danego dnia i odciążyć nieco psychikę. Pamiętajmy też o czasie na odpoczynek, bo badania wskazują, że wypoczęty umysł, to umysł kreatywny i produktywny. Przemęczenie nikomu nie służy.

Zdrowa równowaga
Jest czas na wszystko, dlatego, jeśli pracujemy, poświęćmy się pracy w pełni. A gdy odpoczywamy, przestańmy myśleć o pracy i oddajmy się błogiemu lenistwu. W utrzymaniu równowagi pomóc może nam metoda 3×8, czyli trzy razy osiem godzin. A więc 8 godzin dla snu, 8 dla pracy i 8 dla życia rodzinnego. Możemy jednak podzielić dobę na mniejsze okresy i sami zdecydować, na co poświęcimy poszczególne obszary. Jednocześnie dajmy sobie szansę na pewne odstępstwa i nie załamujmy się, jeśli nie uda nam się zachować idealnej równowagi. Podchodźmy do tego z rozsądkiem, by nie stało się dla nas kolejną pułapką.

Zdrowa dieta
Nie zapominajmy także o zdrowej diecie, która jest częścią równowagi. Ilość posiłków dopasujmy do naszych osobistych preferencji i potrzeb. Wśród niezbędnych składników powinna znaleźć się odpowiednia dawka warzyw i owoców oraz płynów. W odpowiednim nawodnieniu organizmu pomoże nam Muszynianka.

Jak dbać o skórę twarzy zimą?

By | KOBIETY

Każda pora roku stanowi wyzwanie dla naszej skóry i wymaga innego rodzaju pielęgnacji. Jak dbać o skórę zimą?

Jak zima wpływa na naszą skórę?
Zima to czas, gdy wyciągamy ciepłe swetry, kurtki i czapki. Okrywamy się od stóp do głów. A co z naszą twarzą, która bardzo często narażona jest na niesprzyjające warunki atmosferyczne? Niska temperatura, wiatr, śnieg – z tym wszystkim musi zmagać się nasza skóra. Jakby tego było mało, w pomieszczeniach często panuje wysoka temperatura i suche powietrze, które wydobywa się z ogrzewania i klimatyzacji. Zmiany temperatur wpływają na rozszerzanie naczyń krwionośnych. Z kolei mróz zmniejsza ukrwienie skóry, a co za tym idzie jej dotlenienie. Niska temperatura sprawia także, że spada ilość wydzielanego sebum i zostaje zaburzona bariera ochronna płaszcza lipidowego. Może to prowadzić do podatności skóry na uszkodzenia, bo wilgoć łatwiej wyparowuje z naskórka i w ten sposób nasza cera się odwadnia. Skóra jest szorstka, matowa, łuszczy się, dlatego wymaga szczególnej troski.

Jak zadbać o skórę?
Skóra potrzebuje odżywienia i uzupełnienia niedoborów składników płaszcza hydrolipidowego. Na czym się skupić? Przede wszystkim postawmy na delikatne oczyszczanie rano i wieczorem. Unikajmy bardzo agresywnych środków myjących. Przydać mogą się pianki myjące. Po oczyszczeniu skóra będzie w stanie lepiej przyjąć substancje odżywcze, nie zapomnijmy jej także nawilżyć, używając kremów z witaminami. Warto sięgać po produkty z takimi składnikami jak ceramidy, kwas hialuronowy, masło shea, mocznik czy witamina E. W ten sposób wzmocnimy barierę hydrolipidową.

Zimowa pielęgnacja
O czym jeszcze warto pamiętać? Dostosujmy kosmetyki do pory roku. Dobry krem to podstawa pielęgnacji zimą, niech zawiera substancje, które pomagają zatrzymać wodę w skórze, np. ceramidy czy kwasy tłuszczowe,  A także substancje łagodzące podrażnienia, alantoina, aloes, antyoksydanty, witamina E, olej arganowy, koenzym Q10. Dobierzmy konsystencję kosmetyku, do naszej skóry. Dla suchej krem tłusty, dla mieszanej lekki krem. Przyjmowanie składników odżywczych w postaci kosmetyków to dobry wybór, ale nie zapomnijmy też o nawadnianiu się od środka. Muszynianka zapewni nam niezbędne składniki mineralne. Dobre nawodnienie to także dobry wygląd skóry.

Woda w diecie dziecka, dlaczego jest tak ważna?

By | DZIECKO

Woda to najważniejszy składnik organizmu człowieka. Bez niej nie jesteśmy w stanie funkcjonować. Nie inaczej jest w przypadku dzieci, których organizm składa się w aż 70% z wody. Co jeszcze warto o niej wiedzieć?

Dlaczego woda jest ważna?
Woda pełni ważną rolę w organizmie dziecka, odpowiada za wiele procesów, między innymi za transport substancji odżywczych oraz ich rozpuszczanie. Usuwa także toksyny z ciała i reguluje procesy trawienne. Ma także pozytywny wpływ na pracę mózgu. Ile płynów dziennie powinno pić dziecko? Uzależnione jest to od jego wieku, temperatury panującej na zewnątrz, aktywności fizycznej czy wagi dziecka. Zapotrzebowanie na wodę rośnie wraz z rozwojem dziecka.

Skutki odwodnienia
Niedobory wody skutkować mogą obniżoną koncentracją, bólami głowy, osłabieniem, zmęczeniem i brakiem sił. Jeśli deficyt jest znaczący, może dojść nawet do utraty świadomości. By nie doszło do odwodnienia, zaleca się, by spożywać wodę małymi porcjami, a często. Jednorazowe wypicie dużej ilości wody sprawi, że nie zostanie ona odpowiednio rozdysponowana. Dbanie o równowagę gospodarki wodno-elektrolitowej jest szczególnie istotne, gdy dziecko choruje, ma biegunkę lub wymiotuje. Pamiętajmy, że dzieci są bardzo wrażliwe na wahanie poziomu wody.

Jak pić wodę?
Wodę z organizmu tracimy przez cały dzień, zarówno w czasie pocenia, się, oddychania, jak i wraz z przemianą materii. Podobnie jest w przypadku dzieci. Dlatego warto przyzwyczajać dziecko do picia wody od małego. Kształtując w ten sposób dobre nawyki. Wodę możemy przelewać dziecku do butelki, część dziennego zapotrzebowania pokryją zupy oraz owoce i warzywa. Dorosłym zaleca się, aby dzień rozpoczynali i kończyli szklanką wody. Możemy spróbować wprowadzić ten nawyk również w przypadku dzieci. Dziecko powinno pić wodę nie tylko wtedy, gdy odczuwa pragnienie. Dobrym zwyczajem jest sięganie po nią przez cały dzień. Zabierajmy wodę na place zabaw, czy spacery. Niech Muszynianka zawsze będzie obok.

 

Jak picie wody wpływa na mózg?

By | MĘŻCZYŹNI

Człowiek składa się z wody, podobnie jak mózg. Czy picie wody może wpływać na naszą kondycję intelektualną lub jakość skupienia? Okazuje się, że tak. Jakie jeszcze korzyści może przynieść picie wody?
Po co nam woda?

Dorosły organizm składa się z wody w około 60-70 procentach. Woda stanowi też około 82 procent ludzkiego mózgu, a więc jest konieczna do tego, by dobrze działał. Do dobrej pracy wody potrzebują zwłaszcza płuca, serce, wątroba czy nerki. Picie wody poprawia koncentrację. Woda wpływa też na nasze samopoczucie i nasz stan emocjonalny. Przy odwodnieniu zwiększa się też temperatura naszego mózgu. Odpowiednie nawodnienie pozwala na pozbycie się toksyn i martwych komórek i pozytywnie oddziałuje na jakość naszego snu. Woda wpływa bowiem na zwiększenie przepływu krwi do mózgu.

Skutki odwodnienia
Nie powinniśmy ignorować uczucia pragnienia. Szacuje się, że może ono świadczyć o odwodnieniu na poziomie 2-3%. Niedobór wody może objawiać się jednak na wiele sposobów. Wśród nich jest senność, zmęczenie, ból głowy. Mogą być to również zaburzenia w koncentracji i postrzeganiu. Niekiedy o niedoborze wody świadczy też suchość w jamie ustnej, rzadsze chodzenie do toalety, brak apetytu, a nawet migrena i spadek ciśnienia.

Ile wody potrzebuje człowiek?
Przyjmuje się, że człowiek powinien pić co najmniej 1 litr wody na 30 kg masy ciała. Za średnią uznaje się około 2-2,5 litrów wody dziennie. Zapotrzebowanie na wodę uzależnione jest jednak od naszego wysiłku i aktywności fizycznej. Jeśli czujemy, że zbliża się pragnienie, sięgnijmy po wodę. Jeśli nie przepadamy za jej smakiem, możemy dodać do niej cytrynę lub miętę. Zwłaszcza w lecie takie połączenie świetnie się sprawdzi.

Jak się nawadniać?
Nie musimy drastycznie zwiększać ilości przyjmowanej wody. Warto jednak pracować nad nawykiem bieżącego uzupełniania niedoborów. Utrzymajmy organizm w ciągłym nawodnieniu. W ten sposób komórki pozostaną aktywne i zyskamy właściwą równowagę. Dobrym zwyczajem jest wypicie szklanki wody tuż po przebudzeniu. W ten sposób uzupełnimy braki wody, do których doszło w nocy. Podczas pracy warto mieć blisko butelkę lub szklankę z wodą i sięgać po nią regularnie. Pomoże nam Muszynianka. Ilość wypijanej wody należy zwiększyć, jeśli wykonujemy wysiłek fizyczny lub psychiczny.

Jak konstruktywnie krytykować dziecko?

By | MŁODZIEŻ

Wychowywanie dziecka to zadanie odpowiedzialne i często bardzo trudne. Jednym z jego składowych jest przekazywanie konstruktywnej krytyki. Dziecko powinno w końcu usłyszeć, jeśli zrobiło coś źle. Jednak zbyt częste krytykowanie może obniżyć jego poczucie własnej wartości. Jak przekazać dziecku odpowiednio informację zwrotną?

Daj sobie czas
Umiejętność udzielania konstruktywnej krytyki to jedna z najważniejszych umiejętności rodzicielskich. W ten sposób pozwalamy się dziecku rozwijać i to jeszcze w dobrą stronę. Pierwszym elementem, który nam w tym pomoże, jest wybór odpowiedniej chwili. Chociaż czasami trudno utrzymać nerwy na wodzy i chcemy od razu zwrócić dziecku uwagę, to warto poczekać. Niech emocje po obu stronach opadną. Jeśli dziecko krzyczy albo płacze, to rozmowa w takim stanie może być znacznie utrudniona. Dajmy sobie czas, przemyślmy, co chcemy powiedzieć i gdy opadną emocje, wróćmy do rozmowy.
Bądź konstruktywny
Nikt nie lubi być krytykowany, dziecko również. Dlatego warto zbudować atmosferę, która będzie sprzyjała rozmowie. Znajdźmy przestrzeń, w której nikt nie będzie nam przeszkadzał. Starajmy się prowadzić rozmowę w przyjaznym tonie. Przedstawmy konkretną sytuację, do której chcemy się odnieść i przeanalizujmy ją, mając na uwadze, co można poprawić. Krytykujmy zachowanie, a nie dziecko. Używajmy słów w stylu – nie podoba mi się, kiedy… albo – nie daję zgody na takie i takie zachowanie. Dzięki temu dziecko będzie mogło budować swoją pewność siebie. Mimo popełniania błędów będzie czuło się wartościowym człowiekiem, który zasługuje na miłość i jest akceptowany. Skupmy się też na rozwiązaniu poruszanej kwestii. Uciekajmy od porównań czy raniących słów w stylu – inni potrafią, a Ty nie…

Inne rady
Zanim zaczniemy osądzać dziecko, warto zapytać je o kontekst sytuacji. Dlatego, zanim zaczniemy je oskarżać, warto porozmawiać z nim na temat tego, jakie były jego motywacje i dlaczego postąpiło w ten sposób. Unikajmy też wyśmiewania czy ironizowania. Nie nazywajmy dziecka ironicznie księżniczką czy księciem. Nie nazywajmy go też dzidziusiem i nie wyśmiewajmy jego emocji i uczuć. To osłabia więź z dzieckiem i narusza jego poczucie własnej wartości. Tego rodzaju zachowanie może kojarzyć się z nieprzewidywalnością. Nie używajmy też słów – zawsze, nigdy – bo to nic nie mówi. Bazujmy na faktach i konkretnych sytuacjach. Warto też dać znać dziecku, jak powinno się zachowywać, pomogą zwroty w stylu – chcę, lubię. Zakończmy rozmowę zachętą do poprawy i podkreślmy, że bez względu na wszystko kochamy je.

Jak poprawić sobie nastrój jesienią?

By | KOBIETY

Jesień to dla wielu osób pora roku, w której gorzej czują się pod względem psychicznym. Czy są jakieś sposoby, które pozwalają na poprawę humoru i przetrwanie do wiosny w dobrej kondycji? Zdecydowanie!

Jesień może być pełna barw, za sprawą kolorowych liści i słońca. Bywa jednak też deszczowa i chłodna. Krótkie dni i kapryśna pogoda mogą negatywnie odbijać się na naszym samopoczuciu. To też moment, gdy nasz układ odpornościowy będzie przechodził prawdziwy test, ze względu na panujące wokoło patogeny. Dlatego warto dowiedzieć się, w jaki sposób możemy poprawić sobie nastrój.

Nieco przyjemności
Jesień to w przyrodzie czas, gdy wszystko zwalnia. Niektóre zwierzęta zapadają w sen zimowy, a drzewa gubią liście. Dla nas to również doskonała okazja do tego, by przestawić się na inny tryb. Gdy temperatura za oknem spada, my usiądźmy pod kocem z kubkiem ciepłej herbaty. Może warto sprawić sobie też puchaty szlafrok lub pachnącą świecę? Znajdźmy nasze rytuały, które po męczącym dniu otoczą nas ciepłem. Może być to np. gorąca kąpiel, która pozwoli nam się rozluźnić.

Nie rezygnuj z ruchu
Chociaż jesień nie zachęca do wyjścia na zewnątrz, to nie warto rezygnować z ruchu! W końcu nie od dzisiaj wiadomo, że ćwiczenia fizyczne dobrze wpływają na nasze samopoczucie. Przyczyniają się między innymi do tego, że mózg produkuje więcej endorfin, które odpowiadają za nasze zadowolenie i dobry nastrój. Dzięki temu wzmacniamy także układ odpornościowy. Dlatego, gdy pogoda nie zachęca, możemy rozłożyć matę do ćwiczeń w ciepłym wnętrzu lub popedałować na rowerku stacjonarnym. Pamiętajmy o tym, by podczas ćwiczeń właściwie się nawadniać. Muszynianka świetnie sprawdzi się podczas aktywności.

Zadbaj o siebie
Sen i odpoczynek to kolejne elementy, które wpływają na nasze samopoczucie. Jeśli jesteśmy zmęczeni lub zestresowani, osłabiamy nasz układ odpornościowy, ale i reagujemy gwałtowniej na to, co wokół nas. Zmęczenie osłabia także naszą zdolność do koncentracji i może być przyczyną rozdrażnienia. Sen pozwala nam się zregenerować i nabrać energii. Dlatego, jeśli czujemy, że potrzebujemy więcej godzin snu niż dotychczas, warto posłuchać ciała i położyć się wcześniej spać.

Zadbaj o dietę
Dieta to kolejny z elementów, o które warto zadbać jesienią. Mowa tu zwłaszcza o warzywach i owocach, które zawierają sporo błonnika, a co za tym idzie, dbają o nasze jelita, które mają spory wpływ na naszą odporność. Postawmy na zupy, które ogrzeją nas od środka. Możemy wykorzystać moc dyni, cebuli, buraków, czy zup jarzynowych. Warto sięgać też po ryby, które zawierają sporo witaminy D. Przydadzą się też kiszonki, które pozytywnie wpłyną na naszą florę bakteryjną. No i Witamina A zawarta w marchewce, kapuście czy brokułach. Zadbajmy też o odpowiednie nawadnianie się. Gdy za oknem chłód, nasz organizm może rzadziej wołać o szklankę wody, nie należy jednak o tym zapominać.