Drugie śniadanie do szkoły

Rozpoczął się rok szkolny, a nasze pociechy wróciły do szkoły. Wyprawiając je na cały dzień, pamiętajmy o tym, by dać im na drogę drugie śniadanie. Jest ono dla dziecka bardzo ważne i powinniśmy je codziennie przygotować. W przeciwnym razie dziecko poradzi sobie samo i kupi niezdrowe przekąski po drodze. Dzieci w wieku szkolnym mają już swoje upodobania i przyzwyczajenia żywieniowe, miejmy nadzieję, że zdrowe. Jeśli nie, to jest jeszcze szansa na wprowadzenie zdrowych zmian i nawyków.

Jakie powinno być drugie śniadanie? Oczywiście zdrowe, pożywne i smaczne, tak, by dziecko je zjadło i zaspokoiło swoje zapotrzebowanie energetyczne. Warto przy tym pamiętać, że dzieci w różnym wieku mają różne potrzeby. Nastolatki potrzebują więcej kalorii od młodszych dzieci. Zapotrzebowanie energetyczne zależy także od płci, chłopcy potrzebują o 200-400 kalorii więcej od dziewczynek. Powinnyśmy zapewnić dzieciom drugie śniadanie ze składników z różnych grup pokarmowych. Białko zapewni wędlina czy jajko, a węglowodany owoce i pieczywo. Dobrze wybrać pełnoziarniste pieczywo, graham, czy orkiszowe zamiast białego, pszennego.

Zdrową przekąską na szkolną przerwę są orzechy, czy migdały. Zawierają białko, witaminy z grupy B, witaminę E i C, a także magnez, czyli wszystko, czego potrzebuje uczeń. Możemy wybrać ze zdrowych przekąsek te, które lubi nasze dziecko lub zaproponować mu zdrową alternatywę jego przysmaków. Jeśli lubi pasztet może przygotujemy mu pastę z papryki, soczewicy, czy soi.  Na pewno ma swoje ulubione owoce i warzywa. Zapakujmy śniadanie tak, by wyglądało apetycznie i można je było zjeść w szkole. Jeśli włożymy warzywa do kanapki, na przykład ogórka czy pomidora, taka kanapka może nie przetrwać do drugiego śniadania, a przynajmniej nie w apetycznym stanie. Dobrze je zapakować w plastikowe pudełeczko z przegródkami, do których możemy włożyć pokrojone warzywa i owoce.  Do apetycznie zapakowanego śniadanka, przyda się półlitrowa butelka wody mineralnej.

Jeśli naszemu dziecku znudziły się kanapki, może przygotujemy mu granolę, czyli jogurt naturalny z mieszanką płatków zbożowych, bakalii i miodu. To zdrowsza wersja gotowych przekąsek. Możemy też kupić dziecku termos obiadowy i włożyć do niego pozostałości z obiadu czy ugotowaną kaszę jaglaną. To zapewni dziecku ciepły, zdrowy posiłek. Jeśli mamy więcej czasu możemy przygotować pełnoziarniste, wytrawne naleśniki, do których przemycimy warzywa i pieczonego kurczaka. Możemy je przygotować dzień wcześniej wieczorem, rano nie będzie na to raczej czasu. Podobnie zresztą jak warzywne muffiny. Może przygotujemy je razem z dzieckiem? To na pewno zaostrzy jego apetyt i zachęci do jedzenia tego, co wspólnie przygotowaliśmy.

Woda przyjacielem Twojego dziecka!

Ciało dorosłego człowieka w 60 % składa się z wody, dziecka w 75 %, a u  noworodka woda stanowi nawet 94 %. Utrata 3% wody z organizmu powoduje zmęczenie, natomiast ubytek 10% zagraża życiu. Choć dziecko jest mniejsze, jego zapotrzebowanie na wodę jest większe, wynosi od 10 do 15 % masy ciała. Jak mówi stare, polskie przysłowie: czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci. Ważne, by od najmłodszych lat wpajać dziecku zdrowe nawyki, m.in. picia wody.

Woda jest niezbędna do życia, ponieważ w organizmie pełni wiele istotnych funkcji. Do podstawowych należą:

  • regulacja temperatury ciała,
  • transport substancji odżywczych,
  • rozpuszczanie związków powstających w reakcjach metabolicznych
  • dostarczanie składników mineralnych i tlenu do wszystkich komórek.

Organizm człowieka nie magazynuje wody, dlatego istnieje konieczność stałego jej uzupełniania. Należy to robić sukcesywnie przez cały dzień. Odczuwalne pragnienie informuje o znacznym spadku płynów w naszym ciele i może być pierwszą oznaką odwodnienia. U dzieci nawet niewielkie odwodnienie powoduje bóle głowy czy zaburzenia koncentracji.

Soki i słodkie napoje nie powinny w diecie dziecka zastępować czystej wody. Zbyt częste ich spożywanie przyczynia się do powstawania otyłości, wiąże się też z ryzykiem wystąpienia biegunki fermentacyjnej oraz bolesnych wzdęć brzucha. Instytut Żywności i Żywienia opracował specjalne normy zalecanego spożycia wody na dobę:

  • niemowlęta – do 800 ml
  • dzieci w wieku 1-3 lat – 1300 ml
  • dzieci w wieku 4-6 lat – 1700 ml
  • dzieci w wieku 7-9 lat – 1900 ml
  • dziewczęta 10-12 lat – 2100 ml, chłopcy – 2400 ml
  • dziewczęta 13-15 – 2200 ml, chłopcy – 3000 ml
  • dziewczęta 16-18 – 2300 ml, chłopcy – 3300 ml

Odpowiednia woda,  to bogate źródło cennych pierwiastków, m.in.  magnezu i wapnia, których niedobór uniemożliwia prawidłowy rozwój młodego człowieka. Magnez uczestniczy w ponad połowie procesów biochemicznych zachodzących w organizmie człowieka. Wspomaga pracę mózgu i jest niezbędny dla odpowiedniego funkcjonowania układu nerwowego.

Ubytek tego pierwiastka objawia się u dziecka nadpobudliwością psychoruchową, agresją, częstymi zmianami nastroju, problemami z zapamiętywaniem i ogólnym osłabieniem. Wapń,  to oczywiście podstawowy budulec kości i zębów, a jego niewystarczająca ilość może spowodwać u dzieci krzywicę.  Najwięcej makro i mikroelementów znajduje się w wodach wysokozmineralizowanych, które można podawać dzieciom już od 3 roku życia. Zawierają one od 1500 do 4000 mg składników mineralnych na litr.  Takie informacje widnieją na każdej etykiecie, warto je czytać, by świadomie wybierać wodę dla dziecka i całej rodziny.

UBIÓR MA ZNACZENIE

To wiadomo nie od dziś – zwłaszcza jeśli chodzi o kwestie zdrowotne. To nie pogoda jest problemem, a to, jak dostosowujemy do niej ubiór naszego dziecka. Trudno byłoby całkowicie nie dopuścić to zetknięcia dziecka z zimnem czy deszczem, dlatego, zamiast narzekać i narażać dziecko na chorobę, sami musimy ustalić plan działania! Jak to zrobić? Wybrać kurtkę czy kombinezon?

Przede wszystkim ubierać warstwowo. Pomiędzy kolejnymi warstwami odzieży znajduje się ciepłe powietrze, które może być regulowane w zależności od potrzeb dziecka. Duże znaczenie ma także wiek naszej pociechy. Inaczej ubierzemy niemowlaka, który leży cały czas w wózku, przez co szybciej odczuwa chłód, a inaczej aktywnego parolatka, który może się szybko przegrzać.

Najważniejszą rzeczą w zimowym okresie jest jednak okrycie główki dziecka – tutaj czapka na pierwszym miejscu!

Czego nie może brakować w szafie dziecka?

Powinniśmy mieć wybór – oprócz grubszego sweterka i cieplejszej pary spodni, nie powinno zabraknąć zimowego kombinezonu. Dzięki temu rozwiązaniu będziemy mieć pewność, że dziecko jest całkiem zakryte i na pewno nie jest mu zimno w odsłonięte plecki. To także ułatwi naszemu malcowi aktywną zabawę – będzie mu znacznie wygodniej.  Jeśli zdecydujemy się na kurtkę, nie zapominajmy, że powinna być nieco dłuższa (byle nie odstawała niewygodnie od ciała dziecka).

Do tego wszystkiego obowiązkowo: ciepłe rękawiczki, najlepiej nieprzemakalne; czapka zakrywająca uszy i szalik otulający szyję dziecka. Tak odpowiednio przygotowani możemy wyjść z domu w poszukiwaniu jesienno-zimowych zabaw!

Metoda na niejadka

Krzyk na pewno nie pomoże, a może jedynie pogorszyć sprawę. Obietnice także mają swoje granice. Skuteczne ukrywanie znienawidzonych warzyw również nie będzie się ciągnęło w nieskończoność… Mamy zwykle bardzo się przejmują, kiedy ich pociechy wybrzydzają przy jedzeniu, a często w ogóle nie chcą jeść. Jednak statystyki pokazują, że to problem około 20% rodziców trzylatków i 40% czterolatków – nie jesteś więc sama!

Wszystko zależy od mamy?

Naukowcy z Monell Chemical Senses Center w Filadelfii dowiedli, że kobiety, które spożywały w ciąży dużo warzyw, owoców czy ryb, mają później o wiele łatwiej! Smaki spożywanych potraw przenikają do płynu owodniowego, a co za tym idzie – dziecko już w łonie matki poznaje świat różnorodnych potraw, dzięki czemu powoli oswaja się ze smakami i chętniej jada.

To samo dzieje się, kiedy mama karmi dziecko piersią – smak potraw przenika do mleka matki, dzięki czemu dziecko przyzwyczaja się do jedzenia już od pierwszych dni życia!

Czy dziecko się nie zagłodzi?

Każde dziecko rozwija się w indywidualnym tempie, stąd każdy organizm potrzebuje czego innego i w różnych ilościach. Pozwól dziecku wybrać, co chce, a czego nie chce jeść. Nie wmuszaj w niego jedzenia na siłę. Oczywiście nie może w ogóle zaprzestać spożywania posiłków, ale niech zadecyduje, co mu smakuje i co dzisiaj zje na obiad. Rodzice zwykle mają błędne pojęcie o zapotrzebowaniu dziecka na jedzenie, a to jego organizm wie najlepiej, kiedy jest syty, a kiedy jeszcze głodny. Kolejny powód wydaje się oczywisty: dziecko ma mniejszy żołądek niż człowiek dorosły, więc mniej pomieści.

Dwuletnie dziecko doskonale wie, że tym, co robi, zwraca na siebie Twoją uwagę. Jeśli będziesz je zmuszała do jedzenia niedobrej pietruszki, tym bardziej będzie protestować!

Jak sobie radzić?

  • Jedzenie to produkt, który musisz dobrze zareklamować. Wiele rodziców dwoi się i troi, by nadać mu atrakcyjnego wyglądu. Kanapki-zwierzaki, a może jarzynowa ciuchcia? Wszystkie pomysły są na wagę złoty, a jak już raz pierworodny przekona się do rzodkiewki – wkrótce przestanie zwracać uwagę na kształt jedzenia.
  • Zastanów się, jak często Twoje dziecko je posiłki i czy nie jada pomiędzy posiłkami. Wystarczą trzy solidne posiłki dziennie (plus podwieczorek) – wtedy chęć do jedzenia powinna przyjść sama. Ważny jest również fakt, czy dziecko zbyt często nie sięga po słodycze.
  • Nie podawaj produktów, których dziecko zdecydowanie nie lubi. Nie wzbudzi tym Twojego zaufania, a jeszcze bardziej zacznie marudzić.
  • Szanuj potrzeby i przyzwyczajenia dziecka – jeśli lubi jeść szynkę, ale tylko z keczupem – dodawaj go. Woli ziemniaki od ryżu? Żaden problem! Bądź elastyczna i pokaż, że szanujesz wybory malca.
  • Przede wszystkim zachowaj spokój. Jeśli Twoje dziecko zakrywa twarz rękami albo wypluwa jedzenie – cierpliwości! Nie tym, to innym razem. Nie zniechęcaj się zbyt szybko, jeśli jakiejś rzeczy nie miało jeszcze okazji próbować. Denerwując się, jedynie pogorszysz sytuację, a specjaliści dowodzą, że niektóre dzieci potrzebują nawet 15 prób, zanim zaczną daną rzecz jeść. Powodzenia!

Sposoby na przeziębienie

W okresie wzmożonej zachorowalności, zwłaszcza kiedy posyłamy dziecko do przedszkola, musimy mieć się na baczności. W tak dużej grupie ryzyko przenoszenia bakterii jest dużo większe, a niedoświadczony jeszcze organizm może być na nie bardziej podatny.

Pierwszym sygnałem, który powinien zwrócić naszą uwagę, jest gorączka dziecka. Jego oczy robią się szkliste, niewyraźne a policzki lekko zarumienione. Niekoniecznie powinniśmy od razu próbować ją zbijać, ale w pierwszej kolejności zbadać samopoczucie dziecka, które jest sprawą indywidualną u każdego.

Gorączka jest oznaką uruchomienia w organizmie mechanizmów obronnych, tak więc pokazuje, że ciało przygotowuje się do walki. Ponadto wysoka temperatura jest skuteczniejsza w zwalczaniu bakterii i wirusów.

W pierwszym etapie leczenia warto rozeznać się nie tylko w preparatach dostępnych na rynku farmaceutycznym (co powinno odbywać się pod nadzorem lekarza), ale także spośród sposobów domowych. Kluczowe są pierwsze momenty pojawienia się kataru, bo wtedy nasze działania decydują o dalszym rozwoju choroby dziecka.

Przede wszystkim warto zacząć od herbatek rozgrzewających, baniek, lub ochładzających kąpieli, które mają przynieść ulgę. Jeśli dziecko jest małe, podczas kataru konieczne będzie użycie gruszki odsysającej wydzielinę. Zwróć uwagę czy w pomieszczeniu nie jest zbyt gorąco – wysoka temperatura hamuje ruch rzęsek błon śluzowych, przez co wirusy mogą przenikać głębiej i stanowić jeszcze większa zagrożenie.

Ważne będzie także odpowiednie nawodnienie dziecka – dzięki niemu płyny ustrojowe ulegną rozrzedzeniu, a to przyczyni się do łatwiejszego oddychania.

Nie za mało, nie za dużo, lecz w sam raz.

To znaczy, ile wody powinno pić dziecko? Ciało dorosłego człowieka w 60 % składa się z wody, dziecka w 75 %, a u  noworodka woda stanowi nawet 94 %. Według zaleceń żywieniowych dziecko powinno codziennie wypijać 100 ml wody na każdy z pierwszych dziesięciu kilogramów ciała, 50 ml na każdy z kolejnych dziesięciu i 20 ml na każdy kilogram powyżej 20 kg. Dla przykładu, ważący 13 kg dwulatek powinien codziennie dostać nieco ponad litr (1150 ml) wody, a pięciolatek, którego waga wynosi 25 kg nieco ponad 1,5 litra.

Za mało?

W powyższych zaleceniach woda nie oznacza wszystkie płyny przyjmowane w ciągu dnia. Dziecko nie musi więc wypijać całej 1,5 litrowej butelki. Do dziennego bilansu należy dodać herbatki, soczki oraz wodę zawartą w zjadanym pożywieniu. Zupka, a także spora część warzyw i owoców również dostarczają do organizmu wody. Ogórek, pomidor, kalafior, papryka w ponad 95% składają się z wody. Wśród owoców królują arbuzy, truskawki i cytrusy – woda stanowi 90% ich składu.

Dzieci, tak jak ludzie dorośli odczuwają pragnienie i raczej mało prawdopodobne jest, by maluch nie umiał nas o nim poinformować. Odwodnienia można się obawiać, gdy dziecko było chore i odmawiało picia przy ostrej biegunce czy wymiotach. Wtedy koniecznie trzeba go dodatkowo nawodnić, najlepiej płynem z elektrolitami lub wodą o dużej zawartości minerałów. Łatwo zauważalne objawy odwodnienia to: wysuszona śluzówka, płacz bez łez, skąpe siusianie (mocz ma przy tym intensywny kolor i zapach).

Test! Chwyć palcami fałd skóry dziecka, a następnie ją puść. Jeśli nie rozprostuje się od razu, istnieje duże ryzyko, że Twoja pociecha jest odwodniona.

Za dużo?

Potrzeba picia jest kwestią bardzo indywidualną. Zależy nie tylko od wagi czy wieku dziecka. Jedne dzieci pija mniej, inne więcej i jest to normalne. Jeśli dziecko dużo się rusza, przebywa w klimatyzowanym pomieszczeniu lub na dworze, kiedy mocno świeci słońce, wówczas naturalne jest, że będzie odczuwało wzmożone pragnienie. Przepojenie nie jest możliwe. Trzeba jednak uważać, by dziecko nie piło tylko słodkich napojów, jak soczki i mocno doprawione cukrem herbatki lub zupy mleczne. Jeśli dziecko co chwilę prosi nas o kubek słodkiego napoju, powinniśmy się zastanowić, czy u podstaw leży pragnienie, czy chęć „zjedzenia” czegoś słodkiego. Można to sprawdzić, podając maluchowi wodę mineralną. W ogóle, dobrze od małego wpajać dziecku, zdrowy nawyk picia wody.

Jeśli dziecko, któremu ograniczono słodkie „przekąski” staje się senne i widać u niego obniżony nastrój, koniecznie należy skontaktować się z lekarzem. Prawdopodobnie zaleci on badania w celu wykluczenia cukrzycy. Nadmierna potrzeba picia może być także skutkiem moczówki prostej lub nerkowej (dziecko wtedy dużo siusia). W obu przypadkach konieczne jest leczenie i specjalna dieta, ale są to raczej rzadkie przypadki.

 

Świadomość zdrowia wśród młodzieży

Okres młodzieńczy to czas intensywnie wykorzystywany na kształtowanie nawyków, kiedy z dziecka zdominowanego przez rodzica młody człowiek uczy się decydować o sobie. W tym czasie zapada wiele decyzji, które kształtują podejście nastolatka do życia, w tym także kwestii zdrowotnych.

To, jakie nawyki wyrobi sobie nastolatek, będzie miało przełożenie na późniejsze życie jego i jego dzieci. To rzecz, którą należy pielęgnować cały czas i nie jest dana raz na zawsze! Możemy wyróżnić dwa rodzaje zachowań, wpływających na kształtowanie zdrowia naszego dziecka:

*Prozdrowotne, do którym zaliczamy dbanie o higienę osobistą, aktywność fizyczną, zdrowe odżywianie czy poprawne relacje międzyludzkie.

*Antyzdrowotne, takie jak spożywanie alkoholu, palenie papierosów, używanie środków odurzających.

Wybór wydaje się oczywisty, jednak młodzi ludzie lubią eksperymenty i ryzyko. Nie przeszkadza im to w podejmowaniu decyzji nieracjonalnych zdrowotnie, ponieważ ich skutki pojawiają się zwykle dopiero w odległej przyszłości.

Kolejną ważną rzeczą jest utrzymywanie higieny osobistej. W okresie nastoletniości przeobraża się ciało, które wymaga coraz większej uwagi: częstych kąpieli, używania antyperspirantów, a także regularnej zmiany odzieży. Niestety nie wszystkim dzieciom przychodzi to naturalnie, dlatego konieczne jest uświadomienie, do czego brak higieny może prowadzić oraz dlaczego należy używać bezpiecznych kosmetyków. Młodzi ludzie powinni mieć świadomość istoty prawidłowego snu oraz nieprzesadzania z przebywaniem w hałasie. Usprawiedliwienia z wychowania fizycznego także nie są dobrym usprawiedliwieniem, by żyć zdrowo, a my jako rodzice nadal musimy sprawować pieczę nad swoimi dziećmi, choć teraz pozwalając na nieco więcej…

MŁODY SPORTOWIEC

Piłka, trampki i boisko… czyje dziecko z utęsknieniem nie wyczekuje na zdjęcie kurtki i wyjście z kolegami na piłkę? My doradzamy, jak dbać o odpowiednie żywienie i nawodnienie młodego organizmu, aby kontrolować jego aktywność i pomóc w osiąganiu jeszcze lepszych wyników.

Odpowiednie żywienie. Dlaczego to takie ważne?

Jeśli Twoje dziecko niewłaściwie się odżywia lub nie spożywa odpowiedniej ilości płynów, a uprawia sport, może grozić mu pogorszenie kondycji, a także opóźniony refleks i częstsze odczuwanie zmęczenia. W końcu, aby mieć siłę do biegania, trzeba zaopatrzyć organizm w adekwatną ilość energii. To także zwiększona możliwość urazu i kontuzji! Ale nie tylko to, co podajemy dziecku podczas posiłku, ale także, kiedy podajemy i w jakich ilościach.

Wydaje się, że to tylko jedzenie, a tak naprawdę to zarządzanie całym organizmem podczas wysiłku fizycznego!

Woda na boisku

Zbyt mała ilość spożywanych płynów może prowadzić do skurczy mięśni! Młody zawodnik, u którego ilość dziennego zapotrzebowania na wodę nie przekracza 1 l, uprawiając sport, powinien zwiększyć tę dawkę nawet do 1,8 l (9-13 lat) oraz 2,6 l (14-18 lat). U zawodniczek odpowiednio: 1,6 l; 1,8 l.

Jeśli wysiłek trwa dłużej niż godzinę, warto zaopatrzyć dziecko w specjalny napój dla sportowców. Pamiętaj, by uświadomić dziecko, że butelka wody do każdego treningu jest niezbędna. Naucz go prawidłowych nawyków!

Sód

On także jest niezbędny dla prawidłowego funkcjonowania organizmu człowieka, ale podczas wysiłku szybko wydala się z potem. Jeśli pot dziecka cechuje się zbytnią słonością, należy zwiększyć jego spożycie, by nie doprowadzić do niedoboru. Co zatem? Dodawaj więcej soli do posiłków, podawaj żywność marynowaną np. ogórki, dobre będą także na przekąskę słone paluszki oraz soki warzywne.

Ćwicz na zdrowie!

W okresie szkolnym młodzież często nie rozumie konieczności istnienia zajęć z wychowania fizycznego, a jak się później okazuje – zalet jest cały szereg! A jedną z nich jest pozytywny wpływ wysiłku na działanie mózgu – szczególnie kiedy po lekcji WF-u nadchodzi czas na matematykę. ;-)

Od wielu lat badacze zgadzają się co do zależności pomiędzy wysiłkiem fizycznym a pracą mózgu w procesie uczenia się. Jakie więc korzyści przynosi kilkugodzinna gra w piłkę nożną z rówieśnikami? Przede wszystkim wpływa na prędkość przetwarzania informacji, a jak wskazują dokładne badania – dzieci, które uczestniczyły w bardziej zaawansowanych ćwiczeniach jak np. wspinaczka, lepiej potrafiły skupić swoją uwagę, a także miały lepsze wyniki podczas testu z czytania ze zrozumieniem.

Naukowcy zapewniają, że już niewielka dawka wysiłku może mieć długotrwałe rezultaty! Dostrzeżono również zależności pomiędzy aktywnością fizyczną a wyższymi wynikami w testach na inteligencję! Ponadto osoby, które uprawiały sport, dużo częściej decydowały się na podjęcie studiów wyższych, a także osiągały więcej w rozwoju osobistym i życiowym. Czy idzie więc za tym zwiększona chęć uczenia się, ponieważ przychodzi ono z większą łatwością? To wielce prawdopodobne, dlatego należy jak najwięcej motywować nastolatka do rozpoczęcia aktywności ruchowej – niech wyjdzie mu to na zdrowie!

Jesień z alergią

Jesienne miesiące sprzyjają pojawianiu się alergii. Mamy większą ekspozycję na roztocza, na pleśni wewnątrzdomowe, a posiadacze psów i kotów - także na alergeny związane z tymi zwierzakami. Konsekwencją narażenia na oddziaływanie m.in. roztoczy i pleśni może być nie tylko zaostrzenie dotychczasowych objawów ze strony układu oddechowego, ale może również wywołać zupełnie nowe, które dotej pory nie wystepowały.

Kichanie i katar mogą dokuczać dziecku na każdym kroku. Wydzielina z nosa oraz napady kichania świadczą o uczuleniu na pyłki , roztocza, pleśnie. To nie wszystko, możesz zaobserwować także zaczerwienienie spojówek i swędzenie okolic oczu.

Czasem wszystkiemu towarzyszy gorączka i kaszel – jako efekt przedostania się wydzieliny do tylnej części gardła. Co w takiej sytuacji zrobić?

U najmłodszych alergia zwykle objawia się zmianami skórnymi i problemami pokarmowymi, problemy z nosem dotyczą starszych, którzy (na szczęście) potrafią się  z katarem obchodzić.

Jeśli chcemy ułatwić dziecku komfortowe codzienne funkcjonowanie, musimy uświadomić dziecku, jak należy sobie radzić w  przypadku objawów.

  • Po przebudzeniu wydmuchuje dokładnie nos.
  • Następnie oczyszcza go preparatem np. z wody morskiej, bez konserwantów.
  • Kolejnym krokiem jest ponowne czyszczenie nosa.
  • Niestety profilaktyka będzie wymagała czasem po prostu unikania miejsc, w których znajduje się mnóstwo alergenów.
  • Spacery? Najlepiej zaraz po deszczu.
  • Orgnizczenie zabaw ze zwierzakami.
  • W domu przydatny będzie oczyszczacz powietrza.

WODA & OWOCE

Droga młodzieży, obalamy mit z którym większość z Was na pewno spotkała się w dzieciństwie. Zakaz picia wody po zjedzeniu surowych owoców – odwołany! Zapewniamy, że to żadna rewolucja i nie czeka Was też jelitowa ewolucja. Opiekuńcze babcie i kochane mamy z pewnością chciały dobrze, dając takie rady, ale ich powód do obaw został zaniechany.

Popijania świeżych owoców wodą odradzało się od dawna. Taka praktyka była wynikiem stanu wody, a nie jej połączenia z surowymi owocami, o czym nie każdy ma pojęcie. Niegdyś woda pitna nie była tak czysta jak współcześnie, nie wspominając o doskonałej jakości wodach butelkowych. W wodzie pitnej znajdowały się różne mikroorganizmy, powodujące w układzie pokarmowym fermentację, odczuwaną w postaci bólów brzucha. Stąd właśnie wziął się zakaz, przekazywany od lat z pokolenia na pokolenie.

Na mikroorganizmy wywołujące nieprzyjemne dolegliwości wciąż trzeba uważać! Nie ma ich już w wodzie, ale wciąż pozostają na wierzchniej części owoców. Usunąć można je wodą, dlatego przypominamy o bezwzględnym nakazie mycia owoców przed ich zjedzeniem. Każda mama i babcia na pewną poprą nas w tym założeniu – możecie je zapytać lub zaufać naszemu twierdzeniu ;-)

Dojrzewanie

 

Woda w zabiegach Spa.

Woda „dba” o nas nie tylko gdy ją pijemy. Jest także głównym składnikiem większości kosmetyków i podstawą wielu zabiegów leczniczych czy spa. Korzystne dla naszego organizmu są nie tylko wody mineralne, ale także wody termalne.

Woda mineralna to woda naturalnego pochodzenia, zawierająca ponad 1 g rozpuszczonych składników mineralnych w 1 dm3 wody. Woda termalna może zawierać mniej minerałów od wody mineralnej, posiada jednak właściwości lecznicze. Na tym nie koniec. Istnieje jeszcze mineralna woda lecznicza – najlepszy rodzaj wody termalnej. Są to na przykład solanki, woda bromkowa, jodkowa, borowa. Działanie terapeutyczne mineralnej wody leczniczej związane jest z pozytywnym oddziaływaniem na organizm człowieka mikro, makro elementów zawartych w słonych wodach siarczkowo-siarkowodorowych. Woda ta wykorzystywana jest do kąpieli leczniczych w uzdrowiskach.

Zbawienne działania wody wykorzystują nie tylko uzdrowiska, ale także popularne centra Spa. Sam skrót Spa oznacza zresztą Sanus Per Aqua ( zdrowie przez wodę). Wiele zabiegów spa opiera się właśnie na wykorzystywaniu wody czyli hydroterapii. Jest to zewnętrzne działanie wodą, pod różnymi postaciami, różnym ciśnieniem, o różnej temperaturze. Możliwości jest wiele w zależności od typu schorzenia, możemy dopasować temperaturę wody i ciśnienia. Do wyboru mamy: kąpiele całkowite, namaczanie, masaże strumieniem wody, kąpiele perełkowe i tlenowe, czy nacieranie ciała tkaninami namoczonymi w wodzie. Hydroterapia pomoże nam w przypadku nadciśnienia i niedociśnienia tętniczego, zaburzeń snu, stanów neurotycznych, migren, schorzeń reumatycznych, astmy, przeziębień. Poza tym poprawia krążenie krwi, spalanie tłuszczu i uwaga drogie panie, zwalcza cellulit.

Jeśli chodzi o same kąpiele to jest to Balneoterapia. Takie kąpiele wzbogacone są naturalnymi dodatkami, takimi jak morska lub mineralna woda, czy substancje na bazie torfu. Korzystnie wpływają na nasz nastrój. Przynosząc ulgę obolałym, napiętym mięśniom, pozwalając się rozluźnić.

Kolejnym zabiegiem na bazie wody, tym razem morskiej jest thalassoterapia. Przynosi ona uczucie relaksu, zwalcza stres i procesy starzenia się skóry oraz redukują cellulit i regenerują całe ciało. Skóra, w kontakcie z wodą morską, pozwala na przepływ cennych oligoelementów, które są powoli uwalniane do krwioobiegu, wyrównując niedoskonałości skóry. Thalassoterapię powinien poprzedzać peeling i sauna. Dzięki temu rozszerzą się nasze naczynka i pory skórne, co pozwali na lepsze przyjęcie substancji leczniczych i upiększających. Thalassoterapia wykorzystuje także często błoto z Morza Martwego.

Kąpiel perełkowa to po prostu kąpiel z dużą ilością pęcherzyków powietrza. Pęcherzyki te masują skórę i działają na kąpiącego się uspokajająco i nasennie. Ponadto kąpiel odpręża, a ukrwienie skóry wzrasta o 115%.

Poprawienie krążenia oraz ujędrnienie skóry zapewnią także hydromasaże i szkockie bicze wodne. Bicze szkockie to zabieg wodoleczniczy polegający na przemiennym kierowaniu zimnego i ciepłego strumienia wody pod wysokim ciśnieniem na odpowiednie okolice ciała.

Korzystajmy z dobrodziejstw wody i przygotujmy sobie domowe spa, popijając w kąpieli wodę.

Zdrowie w tabletkach

W dzisiejszych czasach już nikogo nie dziwi kupowanie „wspomagaczy zdrowia” w celu wzmocnienia odporności lub poprawienia jakości cery i cebulek włosów. Korzystamy z tego, co przynoszą nam odkrycia współczesnego świata, a pudełeczek na aptecznych półkach wciąż przybywa! Bo jeśli możemy sobie pomóc w tak prosty sposób, to czemu tego nie robić?

Suplementy mają być uzupełnieniem normalnej diety, kiedy ta nie jest wystarczająca dla naszego organizmu. Mogą także przyczynić się do zmniejszenia ryzyka występowania chorób cywilizacyjnych, a przede wszystkim dostarczają organizmowi skoncentrowanej dawki składników odżywczych. Dzięki temu uzupełniają codzienne deficyty.

Co to właściwie jest?

Suplementy diety to przede wszystkim witaminy i składniki mineralne oraz związki bioaktywne, takie jak bioflawonoidy, które wykazują działanie przeciwutleniające. Dzięki temu wpływają pozytywnie na układ krążenia i działają przeciwnowotworowo, zachowując odporność organizmu poprzez uszczelnienie naczyń krwionośnych.

Suplementy a leki

Podstawowym czynnikiem odróżniającym suplementy od lekarstw jest fakt, że ten pierwszy zażywają osoby zdrowe. Inny jest także cel  stosowania suplementów – zamiast leczyć choroby, mają minimalizować ryzyko ich powstania.

Zdrowie w tabletkach można zażywać, jednak nie powinno być ono głównym źródłem witamin. Przede wszystkim zbilansowana dieta! W drugiej kolejności wspomagacze…

Granica zażywania

Musimy pamiętać, że zażywanie dużej ilości suplementów nie wpłynie na polepszenie naszego stanu. Nie przyspieszy także działania tabletek, a może prowadzić do niebezpiecznych powikłań. Suplementacja nie jest wskazana dla osób z różnymi schorzeniami oraz podczas przyjmowania antybiotyków – zmniejsza to ich skuteczność.

Odetchnij

Marzycie, by czasem odetchnąć? I dobrze powinnyśmy to robić. Swoboda oddychania to swoboda przeżywania i możemy na nią sobie pozwolić. Zdawać by się mogło, że czego, jak czego, ale oddychania to się nie musimy uczyć. Świadome oddychanie jest jednak czymś innym i tego można się nauczyć.

Od kogo? Jednym z trenerów oddechu, założycielem Instytutu Oddechu jest Michał Godlewski. Jak sam mówi: uczę inteligencji oddechowej, czyli jak dzięki relacji z własnym oddechem być bardziej rozluźnionym, mieć więcej energii, kiedy jest potrzebna, czuć więcej spokoju, kiedy jest potrzebny. Praca z oddechem sprawia, że człowiek jest mniej podatny na wpływy zewnętrzne, trudne sytuacje, rozmowy. (Miasto Kobiet 5/2016, s.87) Oddech daje nam także dostęp do nagromadzonych w naszym ciele uczuć i stresu, które dzięki oddychaniu możemy rozładować. Michał Godlewski organizuje sesje i warsztaty oddechowe.

Jak wygląda taka sesja? Skład się z trzech części: oddechu, rozluźnienia i odpuszczenia.

Oddech sprawia, że nasze uczucie niejako wypływają na wierzch, mogą być to pozytywne doznania, jak i traumy, które powinniśmy uwolnić. Drugi etap to rozluźnienie, pozwalamy na swobodny przepływ tych emocji. Trzecim etapem jest odpuszczenie, pozwalamy by przeszłe doświadczenia odeszły i robimy miejsce na nowe, na to, co dopiero przyjdzie. Dzięki pracy z oddechem zredukujemy stres, zrelaksujemy się, co z kolei zapewni nam lepsze samopoczucie i zdrowie. Możemy w ten sposób wyleczyć się z bezsenności, czy depresji. Lepiej dotleniony organizm lepiej przecież funkcjonuje. Oddychać powinnyśmy z dołu, z przepony. Dzięki oddychaniu brzusznemu zmniejsza się poziom kortyzolu, hormonu stresu.

Jedną z technik oddechowych jest pranajama, która polega na wdechu, wydechu i zatrzymaniu na chwilę oddechu. Wdech dostarcza siły życiowej, wydech oczyszcza ciało z toksyn. W momencie wstrzymania oddechu energia rozprzestrzenia się po organizmie.

Jedną z metod świadomego oddychania jest Rebirthing, rozpropagowany przez Amerykanina Leonarda Orra w latach osiemdziesiątych. Kontrola oddechu jest ma w tej technice na celu odrodzenie się poprzez sięganie do doświadczeń narodzin i przełamywanie związanych z nim blokad.

Praca z oddechem to rodzaj coachingu. To rozwój osobisty, w który jedni chcą inwestować, inni nie. Umiejętność świadomego oddychania to jednak inwestycja w nasze zdrowie. W dzisiejszym tak szybkim tempie życia, umiejętność wyciszenia i radzenia sobie ze stresem jest bardzo ważna. Wiele chorób przecież powstaje przez stres. Dzięki oddychaniu pozbywamy się 70% toksyn z naszego ciała. Warto więc odetchnąć.

Uporczywe zmęczenie nóg

Jako kobieta aktywa narażona jesteś na ciągły ruch. Złe odżywianie, otyłość, brak aktywności fizycznej czy uwarunkowania genetyczne to tylko niektóre z przyczyn bolących kończyn.  Być może właśnie Twoje nogi wyraźnie ciążą po dniu pełnym wrażeń. Co więcej, kiedy przebywasz w ciepłym pomieszczeniu, pod wpływem temperatury rozszerzają się żyły, a krew i limfa zalegają w dolnych partiach ciała. Jak sobie z tym radzić?

1. Jeśli masz w pobliżu kanapę, najlepszym sposobem będzie ułożenie stóp powyżej głowy i 20-minutowy relaks w tej pozycji. Dość szybko krew powróci do normalnego funkcjonowania, a Ty odczujesz ulgę i wcześniejszy komfort.

2. Jeśli masz możliwość, powinnaś zażyć chłodnej kąpieli stóp. Pobudzi to Twoje krążenie i zmniejszy pojawiający się obrzęk. Dodatkowo odświeżysz nogi przed kolejnymi wyzwaniami dnia. Pamiętaj, aby dodać do wody soli do stóp, a jeśli akurat jej nie posiadasz – zwykłej soli kuchennej. Odpowiednio sprawdzi się także lód, którym warto obłożyć stopy.

3. Żeby zapobiec problemom, zainwestuj w dobrze dobrane buty. W miarę możliwości zrezygnuj z wysokich obcasów i na długie wyjście wybierz obuwie niezakrywające całkowicie stóp.

4. Nie od dziś wiadomo, że woda wypłukuje z organizmu związki toksyczne i oczyszcza go. Regularne picie wody eliminuje nagromadzone w organizmie tłuszcze i związki toksyczne.

5. Często zmieniaj pozycje i chodź wyprostowana – dzięki temu unikniesz obciążenia, jakie spoczywa na Twoich nogach pozostających w tym samym ułożeniu. W miarę możliwości przebieraj nogami, wykonuj proste ćwiczenia: skłony, przysiady czy wspinanie się na palcach.

Zatrzymaj włosy!

Kozieradka, tzw. koniczyna grecka, często bywa niedoceniania na rynku zabiegów kosmetycznych. Nie tylko wpływa dobroczynnie na układ pokarmowy, wspomagając także układ immunologiczny, ale znalazła zastosowanie jako kosmetyk do włosów, który cieszy się nieoficjalnie sporym powodzeniem! Nie tylko jako płukanka stosowana na trądzikową cerę, ale także odnosi sukcesy, wzmacniając cebulki włosów, przyspieszając porost i zatrzymując wypadanie włosów.

Zastosowanie

Opakowanie zmielonych ziaren kozieradki to jedynie 3 złote w aptece zielarskiej lub sklepie zielarskim. Wywar można przygotować na kilka dni, wystarczy buteleczkę z kozieradką trzymać w lodówce. Samo przygotowanie specyfiku to zaparzenie 2 łyżeczek zmielonej kozieradki na szklankę wody (250 ml). Po 15 minutach przykrycia należy poczekać do całkowitego ostygnięcia i mikstura jest gotowa do aplikacji! Naparu nie trzeba specjalnie odcedzać, ponieważ nasionka zostają zwykle na samym dnie, ale wygodniej będzie przelać go do poręcznej buteleczki. Aplikacja powinna odbywać się za pomocą pipetki lub dużej strzykawki już u nasady włosów, którą następnie należy wmasować.

Zabieg najlepiej przeprowadzać wieczorem, żeby specyficzny zapach został zneutralizowany – wyobraźnia niektórych definiuje go jako rosół lub curry.

Oczekiwane efekty

Wcieranie kozieradki przynosi skuteczne działanie, ale u każdej z kobiet wygląda ono inaczej. Jedne dostrzegają efekty już po tygodniu systematycznej pielęgnacji, inne dopiero po dwóch. Można zauważyć poprawę kondycji włosów i cebulek, ograniczenie ich wypadania, a u wielu kobiet pojawiają się także „baby hair”, czyli odrastające w przyspieszonym tempie włosy. Dzięki kozieradce stają się usztywnione u nasady, a mniej przylegając do skóry głowy, spowalniają proces jej natłuszczenia. Specyfik jest o tyle praktyczny, że zawiera naturalne substancje, a przygotowanie należy do banalnie prostych

FitMind - ciało to stan umysłu

Gdy myślisz o swoich emocjach to widzisz ocean spokojny czy wzburzone wody? A może łagodne fale o zachodzie słońca? To odzwierciedlenie twoich emocji. Nadwaga może być konsekwencją tych negatywnych.

Filozofia FitMind, opracowana przez SpecBabkę Klaudię Pingot, opiera się na założeniu, że wygląd naszego ciała zależy od stanu naszego umysłu. Coś w tym jest, bo przecież zajadamy negatywne emocje: strach, złość, nudę. Klaudia jest coachem i pomaga ludziom odnaleźć swoją drogę, także do szczuplejszej sylwetki.

Nadwaga czy otyłość może być efektem naszych wewnętrznych przekonań czy lęków na przykład strachu przed porażką, czy o dziwo sukcesem. Kobiety podświadomie nie chcą być atrakcyjne, bo na przykład były molestowane w dzieciństwie. W takim przypadku do odzyskania równowagi i zdrowego ciała przydatna będzie pomoc psychologa czy coacha. Podobnie zresztą jest w przypadku bulimii czy anoreksji.

Poza pomocą psychologiczną jest kilka trików, które pomogą nam się zmotywować i schudnąć. Jednym z nich jest branie zimnego prysznica, który pomoże nam spalić kalorie. W okresie letnim może on być nawet przyjemny. W chłodniejsze dni możemy go zastąpić zimnym kompresem. Nie jedz w stresie. Kortyzol, hormon stresu, negatywnie wpływa na nasz metabolizm. Wybiegaj stres, nie zajadaj. Odetchnij.

Ruch przed posiłkiem , choćby kilka przysiadów pomoże nam spożytkować kalorie na budowę mięśni, nie tkanki tłuszczowej.

Ustal sobie przedział, nie konkretny cel, ilość kilogramów, na przykład schudnę od 2-4 kg w miesiącu a nie schudnę 4 kg. Badania psychologiczne wskazują, że dzięki temu tak szybko się nie zniechęcisz, nawet jeśli nie osiągniesz celu. Wizualizuj sobie zdrowe wybory na przykład jak rezygnujesz ze słodyczy czy jedzenia w nocy. Nie wizualizuj szczupłej sylwetki, bo zaczniesz sobie odpuszczać - przecież i tak będziesz szczupła. Możesz sobie” obrzydzić” niezdrowe przekąski na przykład czekoladę, kojarząc z robaczkami, które czasem się zdarzają w jedzeniu. Brutalne ale skuteczne.

Wreszcie coś przyjemnego – pozwól sobie na jeden dzień  rozpusty w tygodniu. Jedz to co lubisz i do syta. Dzięki temu unikniesz efektu jojo. Polub siebie i swoje ciało! Pomyśl jak traktujesz osoby których nie lubisz? Nawet jeśli Twoja sylwetka nie jest doskonała, myślenie „skoro i tak jestem gruba, to zjem kolejnego batonika” Ci nie pomoże.

Odchudzanie powinno być skutkiem ubocznym dbania o siebie i swoje zdrowie, a nie celem samym w sobie!

PAMIĘTAJ O ŚNIE

Niewyobrażalne jest życie bez snu. Już nawet po kilku godzinach jego niedoboru znacznie spada wydajność ludzkiego organizmu, nie mówiąc o walce, która rozgrywa się wewnątrz. Z naukowego punktu widzenia to proces wspomagający pracę i uczenie się. Jest także niezbędny dla prawidłowej regeneracji organizmu.

U osoby dorosłej powinien trwać, w zależności od prowadzonego trybu życia, 7-8 godzin. Nie jest możliwe wyspanie się „na zapas” – to rzecz, o którą trzeba dbać nieustannie!

Naukowcy wykazali, że osoby wysypiające się, rzadziej sięgają po przekąski i łatwiej im zadbać o prawidłową masę ciała. Wynika to z lepszego samopoczucia, a lepsze wybory żywieniowe to niższe prawdopodobieństwo wystąpienia cukrzycy.

Odpowiednia ilość snu to także wyższa sprawność układu odpornościowego, lepsza zdolność koncentracji i pamięci, a co za tym idzie lepsze wyniki w nauce i zwiększenie libido. Redukuje także ryzyko wystąpienia chorób nowotworowych i walczy ze stresem! Nieodpowiednia ilość snu może zwiększyć ryzyko wystąpienia depresji.

 

To nie tylko wielka zaleta dla organizmu, ale także czysta przyjemność!

W celu polepszenia jakości snu zadbaj o miejsce, w którym się kładziesz – dokładnie wywietrz pomieszczenie – dzięki temu dotleniony organizm będzie lepiej wypoczywał. Czy Twój materac jest wystarczająco wygodny? To także istotna kwestia, od tego zależy kondycja Twojego kręgosłupa.

W razie problemów ze spaniem pamiętaj, żeby na następny dzień zwiększyć ilość wykonywanego wysiłku fizycznego – zmęczenie sprawi, że będzie Ci łatwiej zasnąć. Możesz także zaparzyć sobie herbatę ziołową lub wypić szklankę mleka.

 

Powstrzymaj wypadanie włosów

Jeden z najbardziej wstydliwych męskich problemów, który przydarza się nie tylko osobom po pięćdziesiątce. Przewiduje się, że nawet co trzeci mężczyzna w wieku 25–40 lat narażony jest na pojawienie się pierwszych objawów łysienia. Przyczyny mogą być zarówno genetyczne, jak i związane z prowadzeniem niezdrowego trybu życia. Czy jest jeszcze ratunek dla Twoich wypadających włosów?

Przyczyny

Nadmierne wypadanie włosów może być skutkiem niewłaściwej diety, długotrwałego stresu, bądź przyjmowania pewnego rodzaju leków. Jednak jednym z najczęściej pojawiających się rodzajów, jest łysienie związane z testosteronem, czyli hormonem męskim. To jego pochodna dihydrotestosteron (DHT), zwana także hormonem łysienia, działa na mieszki włosowe, które zamiast długich i mocnych mogą stawać się krótkie i słabe.

Warto zwrócić uwagę, czy przyczyną łysienia nie jest także nadmierne palenie papierosów.

Skutki

To, że włosy wypadają, nikogo nie dziwi, warto jednak zaobserwować, jak wiele z nich pozostaje na rękach. Jeśli ich ilość po kilkukrotnym przeczesaniu staje się niepokojąca, to znaczy, że problem jest poważny.

U większości mężczyzn wraz z problemem łysienia pojawia się także wydzielanie łoju, za który odpowiedzialne są męskie narządy płciowe. Przerzedzenie włosów poprzedza intensywny łupież, a z nim dość często łojotokowe zapalenie skóry głowy.

Co robić?

Aby ograniczyć problemy z włosami, warto zadbać o dietę zawartą w żelazo (warzywa, czerwone mięso), cynk (pestki słonecznika, orzechy) oraz proteiny (jajka).

Ważnym czynnikiem jest także ograniczenie sytuacji stresowych, a także udanie się do lekarza dermatologa, by mógł ustalić przyczynę i typ łysienia – nie każdy rodzaj da się zatrzymać, używając nieinwazyjnych metod.

Podejmując kurację, warto kupić odżywkę do włosów, zawierającą keratynę, witaminy A, E, B6, a także proteiny i cynk. Ostatni pierwiastek wspomaga kondycję mieszków włosowych i utrzymuje odpowiedni poziom tłuszczu na skórze głowy. Skuteczne okazują się także preparaty do wcierania miejscowego np. minoksydyl, który stymuluje wzrost włosów, a efekt widoczny jest już po 4–6 miesiącach.

Śniadanie do łóżka podaje ukochana kobieta?

Obiad zamawia sekretarka? A kolację jadasz na mieście? Przynajmniej trzy posiłki perfekcyjnie zaplanowane. O przekąskę – raz zdrowszą, raz mniej – też nie trudno. Zarówno słodycze, jak i owoce kuszą z otwartych, wiosennych wystaw. A co z nawodnieniem organizmu? Czy pamiętasz o nim w ciągu dnia?

Ile wody dla mężczyzny?

Według norm zalecanych przez Instytut Żywności i Żywienia, mężczyzna powinien dziennie spożywać ok. 3700 ml wody. Chodzi o wodę pochodzącą z jedzenia i napojów. Niektóre warzywa i owoce dostarczają mnóstwo płynów. Np. ogórek, pomidor, kalafior czy papryka w ponad 95% składają się z wody. Wśród owoców królują arbuzy, truskawki i cytrusy – woda stanowi 90% ich składu.

Oczywiście woda nawadnia najlepiej, a jej picie stanowi zdrowy nawyk. Najlepiej przez cały dzień mieć pod ręką butelkę mineralnej i systematycznie pić z niej małymi łykami. Jeśli wybierzesz wodę o wysokiej zawartości minerałów, za jednym łykiem dostarczysz do organizmu cennych substancji, np. magnezu i wapnia.

Odwodniony twardziel, myślisz że to nie możliwe?

A jednak! Nawet jeśli jesteś najsilniejszym z twardzieli, może Ci się to przydarzyć. Odwodnienie to bezlitosny przeciwnik. Jeśli urośnie do 10%, realnie zagraża życiu. Kiedy odczuwasz pragnienie, oznacza to, że twój organizm w 2-3% jest już odwodniony. Ubytek już na poziomie 1%, może zaburzać procesy poznawcze. Spada wówczas czujność i koncentracja, wydłuża się czas reakcji. Co oznacza… że jeśli wciąż sam robisz sobie śniadanie, może tak pozostać ;-)

Pozytywnie ze stresem

Słowo „stres” nie kojarzy się pozytywnie, dlatego też unikamy go jak ognia. Wydaje się, że żaden z nas nie lubi znajdować się w sytuacji, która stresowi sprzyja. A jednak badania pokazują, że czasami może mieć to dobre skutki…

Warto wiedzieć, że stres posiada także drugie oblicze – mobilizujące, a jego występowanie prowadzi do lepszego myślenia, wznieca kreatywne działania, a nawet stanowi ich siłę napędową. Zrównoważony stres ubarwia nasze życie!

Jaki powinien być „stres idealny”?

Nie jest łatwo określić jego natężenie, bo zależy to od temperamentu osoby, a także jej kondycji psychicznej. Jedni szukają sytuacji stresowych, podejmując wszelkiego rodzaju wyzwania, by nadać życiu więcej smaku i sprawdzić swoje umiejętności. Daje im to satysfakcję i wzmacnia poczucie własnej wartości. Z kolei pojawia się też drugi typ, który dużo bardziej ceni spokój i ustabilizowane życie oraz to, co zna. Nie dla każdego też publiczne wystąpienie będzie wielkim wyzwaniem – dla kogoś może być codziennością, dla innego czymś niemalże nie do przejścia.

Kiedy stres jest zbyt niski, nie ma motywacji do działania, co często skutkuje gorszą jakością pracy i odpływem sił.  Pojawia się nuda i brak chęci do wykonywania zadań – innymi słowy człowiek się rozleniwia.

Jeśli zbyt długo żyjemy w silnym stresie, możliwe są niepożądane skutki w dłuższym okresie. Nie sam stres wpływa na pojawienie się chorób – osłabia on układ immunologiczny, co sprzyja rozwojom niechcianych dolegliwości. Wśród nich pojawiają się choroby serca oraz krążenia, zaburzenia układu trawiennego, astma, alergia czy nawet choroby psychiczne, depresyjne.

Tak więc istotne, aby podejmując wyzwania, pamiętać o dobroczynnym działaniu optymalnego stresu i w miarę możliwości nie narażać się na nadmierną ilość tego niszczącego!

Mężczyzna u lekarza

Choć zwykle mężczyźni nie mają w zwyczaju martwić się o siebie i w wielu przypadkach to ich partnerki przypominają im o zdrowiu, tak w pewnym wieku powinni się przemóc i pójść do lekarza z własnej woli. Tak po prostu – profilaktycznie! 

W skład profilaktycznych badań wchodzą zarówno te ogólne, dla kobiet i mężczyzn, jak i specjalistyczne, dedykowane konkretnym dolegliwościom męskim. Mężczyźni posiadają dużo większą skłonność do zachorowań na niektóre choroby jak np. cukrzyca, nadciśnienie tętnicze czy choroba wieńcowa. Poważniejszymi przykładami jest także rak płuc i jelita grubego i typowo męskie: rak prostaty i jąder. Dlatego w pewnym wieku nie powinni dłużej czekać i zapisać się na badania kontrolne.


Wybrane elementy pakietu badań dla dojrzałego mężczyzny:

 Glukoza  badanie na rozpoznanie cukrzycy;

– Ogólne badanie moczu  wykrywające ewentualne choroby nerek i problemy z układem moczowo-płciowym;

 Morfologia krwi  badanie wszystkich rodzajów komórek krwi, którego celem jest określenie ogólnego stanu zdrowia i potencjalne rozpoznanie anemii czy zaburzeń krzepnięcia krwi;

– PSA całkowity  ocena ryzyka wystąpienia przerostu albo nowotworu prostaty;

 hsCRP  czuły wskaźnik stanu zapalnego oraz podwyższonego ryzyka pojawienia się choroby wieńcowej;

– Testosteron  najważniejszy z zakresu diagnostyki hormonalnej u mężczyzn. Hormon odpowiedzialny m.in. za libido, sprawność seksualną, ale także witalność i energię do życia;

 TSH  badanie stanu funkcjonowania tarczycy, która może mieć wpływ na większość funkcji życiowych, a także prowadzić do zmęczenia, nerwowości, nagłego chudnięcia lub tycia.

Ile wody dla mężczyzny?

Nie jest tajemnicą, że mężczyźni potrzebują więcej wody niż kobiety, ponieważ już na starcie w organizmie panów znajduje się jej więcej... Ogólne zapotrzebowanie zależy od wieku, klimatu, trybu życia i właśnie od płci. Dlaczego się tak dzieje i jakie jest zapotrzebowanie na wodę dla prawdziwego twardziela?


Wszystko zaczyna się w okresie dorastania już po 12 roku życia, kiedy to w organizmach chłopców zaczyna występować więcej wody niż u dziewcząt. W późniejszym czasie zależy to od zawartości tkanki mięśniowej, która występuje w 75-80% i tkanki tłuszczowej, której jest zaledwie 10-20%. I tutaj uwidaczniają się kolejne różnice  zdrowe kobiety posiadają znacznie więcej tkanki tłuszczowej niż zdrowi mężczyźni, co jest związane z ewentualnym przygotowaniem ciała do ciąży i karmienia piersią. Natomiast u mężczyzn występuje dużo więcej mięśniowej, w końcu nie bez powodu to twardziele.;-)

Woda w organizmie jest niezbędna obu płciom, by dobrze wyglądać, normalnie funkcjonować i po prostu — czuć się zdrowo. Średnie zapotrzebowanie dla kobiet (w postaci płynnej) wynosi 2 l, a dla mężczyzn 2,5 l, choć specjaliści często zmieniają opinię na ten temat. Jedno jest pewne, nasz organizm przyswaja wodę pod różnymi postaciami, również w spożywanym pokarmie. Uważa się, że aż 20% wody pochodzi z jedzenia, a resztę trzeba "dopijać".

Kolejne rozbieżności pojawiają się, kiedy należy się zastanowić: jak wygląda mój tryb życia? Mężczyźni dużo częściej niż kobiety uprawiają sport, a pocenie się prowadzi do utraty płynów, które na bieżąco trzeba uzupełniać, najlepiej wyrabiając sobie odpowiednie nawyki. Jeśli bardzo byś chciał, ale nie wiesz, jak pamiętać o wodzie na co dzień, polecamy naszą aplikację, która chętnie o sięganiu po butelkę z wodą przypomina!

TUTAJ ŚCIĄGNIESZ APLIKACJĘ :-)

Trening biegowy, a odpowiednie nawodnienie organizmu

Pić albo nie pić - oto jest pytanie. Konieczne jest nawadnianie organizmu w trakcie biegu, czy wystarczy wypijanie odpowiedniej ilości wody przed i po treningu? Co źródło, to inna odpowiedź. Dlaczego? Bo każdy człowiek jest inny, różne są też treningi. Poniżej kilka zasad, które pomogą opracować indywidualny plan, zapobiegający odwodnieniu.

Zacznijmy od wyjaśnienia, dlaczego tak ważne jest właściwe nawadnianie. Ciało dorosłego człowieka w około 60 % składa się z wody. Na jego skórze znajduje się od 2 do 3 milionów gruczołów potowych, które dziennie produkują do 1,5 litra potu. Pot to w 98 % słona woda. Podczas godzinnego biegu możemy wypocić nawet do 3 litrów płynów. Jest to uwarunkowane procesem termoregulacji, który zapewnia zachowanie optymalnej dla zdrowia temperatury ciała. Im wyższa temperatura wewnętrzna, tym niższa temperatura zewnętrzna skóry.

Ubytek 2 % wody powoduje zmęczenie i znaczny spadek wydolności organizmu, a w konsekwencji efektywności treningu. Odwodnienie na poziomie 10 % zagraża życiu!

Podstawowe fakty dotyczące właściwego nawadniania organizmu:

  • Wodę należy uzupełniać systematycznie, odczuwanie pragnienia może być pierwszą oznaką odwodnienia. O niedostatecznej ilości płynów informuje też kolor moczu. Jeżeli jego barwa jest ciemno żółta, organizm ma za mało wody. Odcień powinien być jasny, klarowny.
  • Wypicie duszkiem dużej ilości wody nie nawadnia organizmu. Przelatuje ona przez nas i szybko zostaje wydalona. Przyjmuje się, że bez problemu przyswajamy od 0,2 do 0,4 litra płynów na godzinę. Najlepsze efekty uzyskuje się pijąc często, małymi łyczkami.
  • Ilość wypijanej wody, uzależnia się od pocenia. Najprostszy sposób, by to sprawdzić, by sprawdzić swoje zapotrzebowanie, to zważyć się przed i po treningu. Ważne, by zrobić to zupełnie rozebranym. Utrata 0,45 kg oznacza wypocenie około pół litra płynów. Trenerzy zalecają, aby na każdy ujemny kilogram wypić po biegu 500-600 ml wody.
  • Aby pomiar był miarodajny nie wystarczy jedna próba. Ilość wydzielanego potu zależy od różnych czynników: temperatury otoczenia, wilgotności powietrza, stopnia wytrenowania, intensywności i długości biegu.
  • Na 1,5-1godziny przed biegiem należy małymi porcjami wypić około 500 ml wody. Nie zaleca się spożywania płynów na 30 minut przed, by nie obciążać pęcherza.
  • Instytut Żywienia i Żywności zaleca, by na dobę dorosły mężczyzna (19-75 lat) spożywał nawet do 3700 ml, kobieta natomiast 2700 ml. Liczbę tę należy zwiększyć adekwatnie do codziennej aktywności. Trzeba jednak pamiętać, że woda to nie tylko to co wypijemy z butelki, ale także napoje gorące, zupy, warzywa, owoce i inne produkty spożywcze, np. brokuł aż w 90 % składa się z wody.
  • Ważne jest to, co pijemy. Najlepiej wybierać wodę wysoko zmineralizowaną, czyli zawierającą od 1500 do 4000 mg minerałów na litr. Z potem - poza wodą i sodem - wypłukujemy z organizmu witaminy i cenne elektrolity. Woda bogata w magnez i wapń nie dopuści do ich niedoborów.

Na koniec, spróbujmy odpowiedź na nurtujące wszystkich biegaczy pytanie, pić czy nie pić w trakcie biegu? Jeżeli trwa on krócej niż 60 minut, to z biologicznego punktu widzenia nie ma potrzeby uzupełniania wody bezpośrednio w trakcie jego trwania. Bezwzględnie trzeba jednak dbać o prawidłowe nawadnienie przez cały dzień, przed i po treningu. Bieganie z butelką lub bidonem w ręce jest nie tylko mało wygodne, ale pogarsza technikę biegu i może powodować bóle stawów a nawet nierówne wykształcenie tkanki mięśniowej. Picie w trakcie biegu jest konieczne, na przykład gdy bierzemy udział w maratonie. Wówczas punkty z wodą rozmieszczone są na trasie. Jeśli w trakcie swojego – niekoniecznie długiego – biegu odczuwasz pragnienie i chcesz mieć wodę stale pod ręką, to dobrym rozwiązaniem może być specjalny pas wyposażony w dwa małe bidony.

Woda vs inne napoje!

Ciało dorosłego człowieka w 60 % składa się z wody. Utrata 3% wody z organizmu powoduje zmęczenie i spadek wydolności nawet do 30 %. Odwodnienie sięgające 10 % zagraża życiu! Szacuje się, że dziennie pozbywamy się około 2,3 litrów wody, którą wydalamy z wydychanym powietrzem, moczem i potem. W trakcie wzmożonej aktywności fizycznej liczba ta może znacznie wzrosnąć, dlatego odpowiednie nawodnienie jest wówczas szczególnie istotne. Ale co wybrać, butelkę z bezbarwną cieczą czy kolorowym płynem?

Woda jest niezbędna do życia, gdyż bierze udział w wielu podstawowych procesach. Reguluje temperaturę ciała, transportuje składniki odżywcze i produkty przemiany materii, nawilża skórę i „naoliwia" stawy. W trakcie ćwiczeń do jej najważniejszych funkcji należy schładzanie organizmu i dostarczanie mu substancji wydalanych z potem. Pot na skórze jest naszą reakcją obronną spowodowaną nadmiarem ciepła, będącego efektem pracy wykonywanej przez ciało. Taka termoregulacja zapobiega przegrzaniu organizmu, które mogłoby skutkować np. udarem cieplnym.

Na to z jaką częstotliwością się pocimy wpływa temperatura otoczenia, wilgotność powietrza, stopień wytrenowania, rodzaj treningu oraz masa ciała. Przykładowo, jeśli osoba waży 70 kg i bieganie w tempie 4 min./km (15km/h), w temperaturze 15° C, to w godzinę straci około 1 litr potu. Jeżeli ten sam wysiłek odbywa się w dwukrotnie wyższej temperaturze, ilość potu wzrośnie do 1,5 litra. Kolejne pół litra może być efektem szybszego biegu. Eksperci fitnessu podają, że podczas godzinnego treningu tracimy średnio od 1 do 3 litrów wody. Nawet małe odwodnienie zmniejsza efektywność podejmowanego wysiłku, bo obniża wydolność ćwiczącego, powoduje skurcze mięśni oraz przyczynia się do występowania zakwasów. W dalszym etapie może skutkować wymiotami, omdleniami oraz zagrażającymi zdrowiu, a nawet życiu powikłaniami. Pewne jest, że nawadniać organizm trzeba. Pozostaje pytanie, czym?

Izotonik. Według fachowej definicji, to napój, którego ciśnienie osmotyczne - czyli ciśnienie wywierane przez cząsteczki zawarte w roztworze na błonę komórkową - jest takie samo jak ciśnienie osmotyczne w osoczu ludzkiej krwi, dzięki czemu optymalizuje proces nawadniania. Innymi słowy, napoje izotoniczne mają specjalnie dobrany skład, tzn. zawierają łatwo przyswajalne węglowodany proste (glukozę i fruktozę) oraz składniki mineralne (wapń, sód, magnez, potas) w podwyższonych ilościach, by natychmiast uzupełniać to, co wypłukane zostało z potem. Polecane są głównie sportowcom i osobom podejmującym bardzo intensywny, długotrwały wysiłek, które potrzebują specjalnego „paliwa”.

Napoje izotoniczne zawierają duże ilości cukru i trzeba uważać, by trening zamiast spalaniem kalorii nie zakończył się ich uzupełnianiem.

Dla osób dbających o sylwetkę, zdrowie i wszystkich uprawiających sport amatorsko woda będzie wystarczającym napojem nawadniającym. Trzeba tylko wybrać tę, która dostarczy odpowiednich mikro i makroelementów. Bogate w te składniki są wody wysoko zmineralizowane, czyli mieszczące się w przedziale od 1500 do 4000 mg minerałów na litr. Najważniejszymi dla człowieka pierwiastkami zawartymi w wodach mineralnych są magnez i wapń. Odgrywają one bardzo ważne funkcje w organizmie i często są deficytowymi składnikami w diecie, dlatego im jest ich w wodzie więcej, tym lepiej. Np. w Muszyniance zawartość magnezu wynosi 142 mg/l, a wapnia 190 mg/l i jeśli sięgniemy po taką wodę, to możemy być pewni, że nasz trening nie spowoduje ich niedoboru. Z potem wydalamy też sód, ale jego pogłębione uzupełnianie nie wydaje się zasadne.

Podsumowując, w codziennej aktywności, woda (wysoko zmineralizowana) nokautuje napoje izotoniczne. Dla sportowca-amatora stanowi ona wystarczające – a nawet lepsze, bo nie dostarczające zbędnych kalorii – nawodnienie organizmu. Izotoniki warto pić, ale tylko w faktycznie wymagających tego sytuacjach.

ZBILANSOWANA DIETA SPORTOWCA AMATORA

Myślisz, że tylko olimpijscy sportowcy powinni zwracać szczególną uwagę na swoją dietę? Błąd! Również amatorzy sportu powinni z głową planować swoje posiłki. Poniżej zamieszczamy kilka wskazówek.

Wiele osób, próbując ułożyć sobie dietę, skupia się wyłącznie na kaloriach. To duży błąd, ponieważ nawet jeśli prawidłowo wyliczymy swoje zapotrzebowanie – co wcale takie łatwe i oczywiste nie jest – to zwracanie uwagi jedynie na kalorie wpędzi nas w poważne tarapaty. Ważniejsze niż sama ilość kalorii jest źródło ich pochodzenia. Wyróżniamy cztery takie źródła: węglowodany (1 g = 4 kcal), białka (1 g = 4 kcal), tłuszcze (1 g = 7 kcal) oraz alkohol (1 g = 7 kcal).

Do prawidłowego zbilansowania diety ważny jest także odpowiedni dobór witamin i elektrolitów, gdyż są one niezbędne do funkcjonowania organizmu. Dieta powinna być urozmaicona, a nie opierać się wyłącznie na ryżu i piersi kurczaka. Należy też wziąć pod uwagę cel treningu (odchudzanie, nabranie masy czy przebiegnięcie maratonu), ich liczbę w skali tygodnia, tryb dnia, porę i długość treningów. Nie bez znaczenia jest fakt, czy osoba cierpi na nietolerancje pokarmowe albo po prostu nie lubi jakichś produktów (np. mięsa czy warzyw). Wszystkie te elementy muszą ułożyć się w całość, inaczej dieta nie przyniesie oczekiwanych efektów. Zbilansowanie skutecznej, a przy tym smacznej diety wymaga dużego nakładu pracy oraz olbrzymiego doświadczenia i wiedzy. Każdy, kto sam chce podjąć się przygotowania menu dla siebie, musi pamiętać o kilku ważnych zasadach.

Tryb dnia

W pierwszej kolejności trzeba się zastanowić nad rodzajem wykonywanego treningu (siłowy, wytrzymałościowy itd.), wiedzieć, jak długo on trwa oraz jaka jest jego intensywność. To bezpośrednio przekłada się na ilość energii zużytej podczas ćwiczeń, a tym samym na ilość kalorii, którą należy uzupełnić. Znaczenie ma też rodzaj wykonywanej na co dzień pracy. Praca umysłowa – intensywna, stresująca i wymagająca dużego skupienia przez wiele godzin – oznacza wydatek rzędu ok. 100 kcal na godzinę, zatem przez 10 godzin intensywnego myślenia lub działania w stresie zużywamy nawet 1000 kcal, nie wstając z krzesła. To tyle, ile w trakcie solidnego 70-90 minutowego treningu. Może się okazać, że w dzień treningowy zapotrzebowanie kaloryczne przekroczy 3500 kcal (funkcjonowanie organizmu + praca + trening). Oczywiście w dzień bez treningu zapotrzebowanie będzie pomniejszone o energię wydatkowaną podczas ćwiczeń, a więc o 600-1000 kcal. We właściwym wyliczeniu naszych potrzeb pomogą programy i kalkulatory dietetyczne.

Liczba posiłków w ciągu dnia

Jeśli wiemy już, ile kalorii potrzebujemy, to robimy następny krok – zastanawiamy się, ile posiłków w ciągu dnia możemy skonsumować, gdyż inny będzie ich rozkład w przypadku 4 dań, a inny w przypadku 6 czy 7. Generalnie korzystniej jest przyjmować małe porcje, ale częściej. Wiele osób skarży się, że tyje, choć jedzą tylko 1 lub 2 posiłki w ciągu dnia. Rzadka konsumpcja powoduje spowolnienie metabolizmu, a dużych porcji, zwłaszcza na noc, organizm nie będzie w stanie przyswoić, efektem będzie więc odkładanie się tłuszczu i nabieranie masy. Przyjmowanie małych porcji nawet co 3 godziny napędzi metabolizm i spowoduje, że organizm na bieżąco będzie dostawał niezbędne składniki i wszystko dobrze wykorzysta. Dodatkowo nie będziemy ani głodni, ani przejedzeni, co korzystnie wpłynie na nasze samopoczucie w ciągu dnia.

Bilansowanie posiłków

Kolejny etap to zbilansowanie każdego posiłku. W każdym daniu powinniśmy dostarczać organizmowi zarówno węglowodany, białka, tłuszcze, jak i niezbędne witaminy- oczywiście w odpowiednich proporcjach. Istnieją różne warianty diet: modne głodówki, diety wysokobiałkowe czy wysokotłuszczowe. Trzeba jednak mieć świadomość, że takie kombinacje nie u każdego zdadzą egzamin, tym bardziej jeśli nie ma się dostatecznej wiedzy na temat fizjologii czy dietetyki. Poprzez nieumiejętne eliminowanie z diety potrzebnych składników możemy sobie bardziej zaszkodzić, niż pomóc. Rozpoczynanie dnia od kawy (wyjątek stanowi kawa zielona, która ma działanie alkalizujące, w przeciwieństwie do kawy czarnej) lub śniadanie 2 godziny po przebudzeniu to nie najlepsze pomysły. Śniadanie dostarcza niezbędnych składników, napędza metabolizm i zabezpiecza m.in. przed hipoglikemią (spadkiem cukru we krwi). Daje też energię do pracy układowi nerwowemu. Większość z nas pracę lub naukę rozpoczyna od rana, więc wydajność mózgu może mieć duże znaczenie.

Posiłki okołotreningowe

Do powyższego schematu dna trzeba dodać jeszcze treningi. Oczywiście wiele zależy od pory treningu, celu treningowego (nabranie masy ciała lub redukcja tkanki tłuszczowej), czy jest to trening na poziomie amatorskim, czy może wyczynowym. Inaczej wygląda żywienie w przypadku treningów porannych, a inaczej wieczornych. Jeśli mamy trening poranny, to można wypić koktajl, który szybko się przyswoi i nie obciąży układu pokarmowego, nie wywoła uczucia ciężkości, za to dostarczy energii do treningu. Potem można spożyć śniadanie lub sięgnąć po suplementy, np. odżywkę białkowo-węglowodanową. Jeśli trening odbywa się wieczorem lub po pracy (np. po godz. 16), to dobrze rozpocząć go ok. 2 godz. Po pełnowartościowym obiedzie. Z kolei po treningu należy przyjąć posiłek, który wpłynie na regenerację.

Woda zdrowia doda

Dosłownie i w przenośni. W całym tym skomplikowanym systemie żywienia nie można zapomnieć o odpowiednim nawodnieniu, adekwatnym do rodzaju treningu, warunków atmosferycznych, w jakich on się odbywa, a co za tym idzie, stopnia potliwości. Im wyższa potliwość, tym więcej wody wraz z elektrolitami trzeba dostarczać na bieżąco i systematycznie, a nie w momencie, gdy dopada nas uczucie pragnienia, bo to oznacza, że organizm jest już odwodniony, a tym samym mniej wydolny. Do takiego stanu nie można dopuścić.

Źródło: Newsweek Zdrowie

Sport w mieście

Jesteś zapracowana, kochasz sport, ale nie masz chwili, aby wyjechać gdzieś za miasto? Spokojnie, w dzisiejszym świecie to nie problem, aby w murach swojej miejscowości znaleźć coś ciekawego dla siebie. Przedstawimy kilka propozycji, dzięki którym spędzisz popołudnie efektywnie, nie musząc udawać się na łono natury!

Bieganie

Sportowe obuwie, rozgrzewka i jesteś gotowa do drogi! W przestrzeni miejskiej znajdziesz więcej możliwości niż Ci się wydaje. Pobliski park, a może położony na obrzeżach lasek? Wybór należy do Ciebie. Jeśli szczególnie narzekasz na brak czasu, wystarczy wyznaczenie osiedlowej trasy, którą będziesz mogła przemierzać wieczorami. Zwróć uwagę, czy w pobliżu nie znajduje się za dużo środków lokomocji, nie warto wdychać spalin!

Łyżwy

Frajda dla fanów sportów zimowych i to bez większego wysiłku. W niemal każdej miejscowości możesz znaleźć przynajmniej jedno lodowisko. A łyżwy to cała gama zalet, od spalania zbędnych kalorii po kształtowanie sylwetki i utrzymywanie równowagi.

Basen

Zamiast siedzieć w ciepłym domu, warto zastanowić się nad hartowaniem organizmu. A pływanie jest dziedziną, która daje Ci całą masę zalet! Od rozluźnienia mięśni, po poprawę kondycji organizmu i pozytywne emocje.

Squash

Sport nietypowy, ale coraz bardziej modny. Dodatkowo sporo siłowni zawiera w swoim pakiecie salę squasha, tak więc nie ma problemu z dostępem. Jedynym minusem jest cena, która może wydawać się wysoka przy jednorazowym wejściu.

NA DWÓCH KÓŁKACH

Po śniegu już dawno nie widać nawet śladów. Narty i deski snowboardowe także już się nie przydadzą. Byłaś aktywna przez ostatnie miesiące? Nie zwalniaj tempa! Wyciągnij z piwnicy swój ulubiony rower – a może już to zrobiłaś? Zobacz, jakie zalety gwarantuje Ci jazda na dwóch kółkach!

  • Przede wszystkim możesz pojechać, gdzie zechcesz – nie stoisz w korkach, nie kupujesz biletu, sama wybierasz trasę – pełna dowolność oraz czas na spontaniczne decyzje.
  • Bierzesz plecak, a do niego jedzenie, koc i ulubioną książkę – po długiej jeździe możesz zrobić sobie odpoczynek w pobliskim parku lub poopalać się na słońcu, brzmi przyjemnie?
  • Kolejnymi zaleta i będzie wpływ jazdy na rowerze na Twoje ciało. Godzina spokojnej jazdy to aż 500 kalorii i to bez większego wysiłku!
  • Jazda na rowerze, jak każdy wysiłek fizyczny, pozwala odreagować stres.
  • Częste przejażdżki pozwalają obniżyć poziom złego cholesterolu we krwi.
  • Regularny oddech wpływa na zwiększenie pojemności płuc, lepszą pracę serca i dotlenienie komórek organizmu.
  • Wzmacniasz mięśnie – szczególnie dolne partie ciała.
  • Cellulit na udach – a co to takiego? Przy regularnym wysiłku jazdy na rowerze rzeźbisz dolne partie ciała, a co za tym idzie, pozbywasz się niedoskonałości.
  • Rower jest szczególnie polecany osobom chorym na cukrzycę.
  • Podczas wysiłku fizycznego podnosi się poziom endorfin!


Wymówkom stop!

Myślisz, że  niektórzy mają dużo szczęścia, bo urodzili się wysportowani i z piękną figurą, a Ty cały czas nie możesz dojść do ładu z własnym ciałem? Twoje wieczorne bieganie wciąż przegrywa z kolejnym filmem przegryzanym czekoladą, a Ty dawno nie widziałaś już swojej motywacji na oczy?

Z syndromem „od jutra na pewno” daleko nie zajedziesz, ale przy odrobinie wysiłku możesz się z nim śmiało mierzyć. Nie jest to zadanie proste, ale z pewnością do rozwiązania – nie zawsze jednak wybierając łatwiejszą ścieżkę. ;-)

Wyrabiaj dobre nawyki

Ruch, jak każdy inny nawyk, można w sobie wyrobić. W pierwszym kroku zaplanuj sobie, kiedy chciałabyś zacząć biegać i skonfrontuj to ze swoim terminarzem. Niech cel będzie bardzo precyzyjny – np. poniedziałki, środy i piątki o 20:30.

Następnie zacznij wychodzić z domu o planowanych porach i zrób sobie piętnastominutowy spacer po okolicy. Niech Twoje przyzwyczajenia zaczną się kreować, a już wkrótce wychodzenie pobiegać będzie dla Ciebie jedynie formalnością.

Jeśli nie masz regularnego cyklu dnia lub czasem wychodzisz wieczorami, możesz przenieść swoją aktywność na inną godzinę, również poranną. Pamiętaj jednak o powtarzalności i priorytetowości swojego działania.

Sprecyzuj swój cel i wizualizuj! Dlaczego to robisz, co chcesz osiągnąć swoimi działaniami? Nie mając celu, nie znajdziesz motywacji. Chcesz schudnąć, nabrać kondycji, przygotować się do maratonu? Jak będzie wyglądać Twoje życie po kilku miesiącach regularnej pracy nad sobą?

Wykorzystaj emocje!

Za każdym razem, kiedy jesteś zła lub zestresowana – ubierz sportowe ciuchy i idź pobiegać. Nadal trudno? Znajdź swoją piosenkę przed treningiem i puszczaj za każdym razem, kiedy chcesz wyjść. Możesz w tym czasie rozpocząć przygotowanie do wyjścia. Pamiętaj, żeby zacząć trening od razu po zakończeniu utworu!

Trening biegowy, a odpowiednie nawodnienie organizmu

Pić albo nie pić - oto jest pytanie. Konieczne jest nawadnianie organizmy w trakcie biegu, czy wystarczy wypijanie odpowiedniej ilości wody przed i po treningu? Co źródło, to inna odpowiedź. Dlaczego? Bo każdy człowiek jest inny, różne są też treningi. Poniżej kilka zasad, które pomogą opracować indywidualny plan, zapobiegający odwodnieniu.

Zacznijmy od wyjaśnienia, dlaczego tak ważne jest właściwe nawadnianie. Ciało dorosłego człowieka w około 60 % składa się z wody. Na jego skórze znajduje się od 2 do 3 milionów gruczołów potowych, które dziennie produkują do 1,5 litra potu.

Pot to w 98 % słona woda. Podczas godzinnego biegu możemy wypocić nawet do 3 litrów płynów. Jest to uwarunkowane procesem termoregulacji, który zapewnia zachowanie optymalnej dla zdrowia temperatury ciała. Im wyższa temperatura wewnętrzna, tym niższa temperatura zewnętrzna skóry.

Ubytek 2 % wody powoduje zmęczenie i znaczny spadek wydolności organizmu, a w konsekwencji efektywności treningu. Odwodnienie na poziomie 10 % zagraża życiu!

Podstawowe fakty dotyczące właściwego nawadniania organizmu:

  • Wodę należy uzupełniać systematycznie, odczuwanie pragnienia może być pierwszą oznaką odwodnienia. O niedostatecznej ilości płynów informuje też kolor moczu. Jeżeli jego barwa jest ciemno żółta, organizm ma za mało wody. Odcień powinien być jasny, klarowny.
  • Wypicie duszkiem dużej ilości wody nie nawadnia organizmu. Przelatuje ona przez nas i szybko zostaje wydalona. Przyjmuje się, że bez problemu przyswajamy od 0,2 do 0,4 litra płynów na godzinę. Najlepsze efekty uzyskuje się pijąc często, małymi łyczkami.
  • Ilość wypijanej wody, uzależnia się od pocenia. Najprostszy sposób, by to sprawdzić, by sprawdzić swoje zapotrzebowanie, to zważyć się przed i po treningu. Ważne, by zrobić to zupełnie rozebranym. Utrata 0,45 kg oznacza wypocenie około pół litra płynów. Trenerzy zalecają, aby na każdy ujemny kilogram wypić po biegu 500-600 ml wody.
  • Aby pomiar był miarodajny nie wystarczy jedna próba. Ilość wydzielanego potu zależy od różnych czynników: temperatury otoczenia, wilgotności powietrza, stopnia wytrenowania, intensywności i długości biegu.
  • Na 1,5-1godziny przed biegiem należy małymi porcjami wypić około 500 ml wody. Nie zaleca się spożywania płynów na 30 minut przed, by nie obciążać pęcherza.
  • Instytut Żywienia i Żywności zaleca, by na dobę dorosły mężczyzna (19-75 lat) spożywał nawet do 3700 ml, kobieta natomiast 2700 ml. Liczbę tę należy zwiększyć adekwatnie do codziennej aktywności. Trzeba jednak pamiętać, że woda to nie tylko to co wypijemy z butelki, ale także napoje gorące, zupy, warzywa, owoce i inne produkty spożywcze, np. brokuł aż w 90 % składa się z wody.
  • Ważne jest to, co pijemy. Najlepiej wybierać wodę wysoko zmineralizowaną, czyli zawierającą od 1500 do 4000 mg minerałów na litr. Z potem - poza wodą i sodem - wypłukujemy z organizmu witaminy i cenne elektrolity. Woda bogata w magnez i wapń nie dopuści do ich niedoborów. Dlaczego napój hipotoniczny (woda) jest lepszy od izotonicznego? Bo odpowiednio dobrany, dostarcza niezbędne minerały, bez jednoczesnego uzupełniania organizmu o niepotrzebne węglowodory w postaci cukrów. Po napój izotoniczny należy sięgać tylko w przypadku bardzo długich, mocno absorbujących treningów czy maratonów.

Na koniec, spróbujmy odpowiedź na nurtujące wszystkich biegaczy pytanie, pić czy nie pić w trakcie biegu? Jeżeli trwa on krócej niż 60 minut, to z biologicznego punktu widzenia nie ma potrzeby uzupełniania wody bezpośrednio w trakcie jego trwania. Bezwzględnie trzeba jednak dbać o prawidłowe nawadnienie przez cały dzień, przed i po treningu. Bieganie z butelką lub bidonem w ręce jest nie tylko mało wygodne, ale pogarsza technikę biegu i może powodować bóle stawów a nawet nierówne wykształcenie tkanki mięśniowej. Picie w trakcie biegu jest konieczne, na przykład gdy bierzemy udział w maratonie. Wówczas punkty z wodą rozmieszczone są na trasie. Jeśli w trakcie swojego – niekoniecznie długiego – biegu odczuwasz pragnienie i chcesz mieć wodę stale pod ręką, to dobrym rozwiązaniem może być specjalny pas wyposażony w dwa małe bidony.

Czy Crossfit jest bezpieczny?

Skakanie, bieganie, podnoszenie, podciąganie i mnóstwo innych czynności, tworzy gamę ćwiczeń wykonywanych w ramach treningu crossfit, którego rezultatem jest niesamowite zmęczenie – czasem takie, że aż trudno ustać na nogach.

Crossfit to rodzaj treningu, który pozwala dążyć do kilku celów równocześnie. Z jednej strony jest to technika rzeźbiąca partie ciała, z drugiej dobra metoda na pozbycie się zbędnych kilogramów. Uczy także wytrzymałości, bo… często nie jest łatwo.

Na czym polega?

Olbrzymią zaletą rozpoczęcia ćwiczeń jest świadomość, że działają one na praktycznie każdą grupę mięśniową i dodają organizmowi niesamowitej dawki kondycji. U początkujących crossfitowców trening powinien odbywać się 2-3 razy w tygodniu po 6-8 ćwiczeń w każdej serii. Każde 20 powtórzeń konkretnego ćwiczenia powinno być wykonywane przez ok. 30 sekund, a przerwę można zrobić dopiero po całej serii! Każdą z nich należy wykonać maksymalnie 3 razy.

Na jakie partie działa?

Trening jest katorżnicy, ale właśnie o to chodzi – szybko i efektywnie działamy na wszystkie partie ciała, a później jesteśmy niesamowicie wymęczeni. Poznajemy granice swojej wytrzymałości. Oprócz tradycyjnych ćwiczeń możliwe jest także wykorzystywanie specjalistycznych urządzeń.

Czy jest bezpieczny dla zdrowia?

Większość specjalistów uważa, że niektóre ćwiczenia wykonywane w ramach treningu znajdują się w grupie podwyższonego ryzyka, tak więc wymagają wysokiej precyzji i uwagi, aby były bezpieczne i nie wywoływały późniejszych kontuzji. Nie zostało do końca udowodnione, czy crossfit to bezpieczny trening, ale pewne jest, że nietrudno o kontuzję. Nie powinny podejmować go osoby z chorobami układu ruchu i krążenia, a także nieuprawiający wcześniej żadnego sportu – ich kondycja może nie być wystarczająca na tak ekstremalny trening.

UWAGA: Żeby trening był bezpieczny warto ćwiczyć pod okiem profesjonalnego trenera, zapoznając się wcześniej z listą przeciwwskazań.

Zdrowa rywalizacja

Z najnowszych badań wynika, że mężczyźni dwa razy częściej uprawiają sport niż kobiety!  Wydaje się, że nie ma w tym nic nadzwyczajnego – w końcu już od najmłodszych lat panowie dużo częściej wychodzą pograć w piłkę i dużo bardziej uwielbiają sportową rywalizację. Badania pokazują, że aż 1 na 3 panów chętnie podejmuje wysiłku sportowego i tylko 1 na 6 pań…

Regularne uprawianie sportu to nie tylko wzmacnianie kondycji, ale przede wszystkim rozwijanie się na wielu obszarach, takich jak komunikacja z innymi (przy sportach zespołowych), umiejętność pracy zespołowej czy wzmacnianie poczucia własnej wartości. Jeśli potrafimy zapanować nad swoim lenistwem i przywołać się do porządku – czujemy się przez to bardziej pewni siebie.

Mężczyźni dużo lepiej czują się w sytuacjach rywalizacyjnych, co więcej – mężczyźni rywalizują ze sobą na wielu polach – a sport jest jednym z nich, czego często nie rozumieją kobiety. Co ważniejsze, sport jest jedną z nielicznych dróg, w której zdrowa rywalizacja może przynosić realne korzyści, jak wzmocnienie kondycji fizycznej i psychicznej, ulepszenie swojego ciała, a przede wszystkim dobra zabawa z kolegami!

Smartfon biegacza

Co wyróżnia go od zwykłego smartfona? Aplikacje! Dla biegaczy opracowano specjalne aplikacje, które motywują i pozwalają efektywnie monitorować trening. Mierzą czas, prędkość, dystans oraz spalane kalorie. Zapewniają atrakcyjne trasy, sprawdzają pogodę i służą radą trenera. Pozwalają kontaktować się w ramach aktywnych społeczności, a dzięki integracji z portalami społecznościowymi, umożliwiają podpatrywanie wyników znajomych oraz prezentowanie swoich. Większość aplikacji ma jeszcze jedną zaletę: przynajmniej w wersji podstawowej, dostępne są darmowo.

1. MapMyRide - posiada moduł diety

Program śledzi liczbę spalanych kalorii, czas, dystans i tempo biegu. Dysponuje mapą, a także modułem diety, który pomaga zoptymalizować sposób odżywiania. Za jego pomocą można rejestrować ilość zjedzonych posiłków. Program obliczania stosunek dostarczonych i spalonych kalorii, dzięki czemu uzyskuje dzienny bilans energetyczny. Niestety aplikacja nie jest na razie dostępna w polskiej wersji językowej.

2. MiCoach - osobisty trener 24h na dobę

Aplikacja pełni funkcję osobistego trenera. Korzystanie z niej polega na stworzeniu indywidualnego planu treningowego. W trakcie jego realizacji otrzymuje się mobilizujące do wysiłku komunikaty. Elektroniczny trener śledził postępy i instruuje, co trzeba w danym momencie zrobić, np. przyspieszyć lub zwolnić. Ponadto, aplikacja jest zintegrowana z odtwarzaczem mp3. Wszystkie rezultaty są na bieżąco przesyłane do serwisu on-line Coach.com, gdzie można przeglądać szczegółowe statystki swoich treningów.

3. Allsport GPS – pokazuje prognozę pogody

Aplikacja ta wyróżnia się spośród innych zintegrowaną prognozą pogody. Prócz tego, na bieżąco zapisuje wyniki, tworzy statystyki dotyczące ilości spalonych kalorii, przebytego dystansu, prędkości, itp. Statystyki aktualizowane co 10 sekund. Allsport GPS pokazuje widok trasy na mapie. W wersji płatnej można zainstalować aplikację z dostępem do map topograficznych.

4. Sports Tracker – zapewnia wykaz tras najlepszych do biegania

Podobnie jak inne aplikacje pomaga tworzyć statystyki treningów, śledzić trasę, określać prędkość i tworzyć plany treningowe. Zaletą aplikacji jest to, że GPS włącza się automatycznie po rozpoczęciu treningu. Mapy dostępne są w wersji zwykłej oraz satelitarnej. By obserwować wyniki, nie trzeba się logować na portalu. Mapki, wykresy i inne parametry treningu dostępne są w wersji mobilnej. Dzięki podglądaniu innych użytkowników Sports Trackera można poznawać najciekawsze lub najczęściej uczęszczane trasy.

5. Endomondo Sports Tracker – aplikacja zintegrowana z Facebook'iem

GPS pozwala śledzić trasę treningu na mapie. Aplikacja posiada funkcję trenera audio. Podczas biegu, w zależności od ustawień, lektor co kilometr podaje przebyty dystans oraz tempo, w jakim został pokonany ostatni kilometr. Daje możliwość porównywania swoich wyników z wynikami znajomych, co może działać motywująco. Integracja z serwisami społecznościowymi pozwala śledzić postępy w treningach znajomych i udostępniać im na żywo przebieg swojej trasy.

6. Runtastic - odtwarzacz muzyczny umila trening

Aplikacja udostępnia prosty dziennik, w którym automatycznie są rejestrowane dane, takie jak: czas, dystans, spalone kalorie, prędkość czy wysokość nad poziomem morza. Można je na bieżąco analizować i porównywać z wcześniejszymi wynikami. Trasę biegu można śledzić przy użyciu wbudowanego urządzenia GPS i przez satelity. W treningach pomaga odtwarzacz muzyczny, a w wersji płatnej również wskazówki głosowe.

W podejmowaniu jakiejkolwiek aktywności fizycznej – również w bieganiu – bardzo ważne jest właściwe nawadnianie organizmu, dlatego na trening nie zapomnij zabrać Muszynianki ;-)

Sport w domowym zaciszu

Dla tych z Was, którzy nie dadzą się namówić na wychodzenie z domu w chłodne i pochmurne dni, mamy coś specjalnego.

Przygotowaliśmy propozycję treningu, który możecie odbyć w Waszym własnym domu! Mowa o ćwiczeniach, które wykonujemy wyłącznie z obciążeniem własnego ciała, więc nie musicie się martwić o kupowanie drogiego sprzętu sportowego!

Pamiętaj, że każdy trening musimy rozpoczynać od rozgrzewki! Dzięki temu przygotujemy nasze ciało do wzmożonego wysiłku i zredukujemy możliwość wystąpienia kontuzji, które jest duże właśnie wtedy, kiedy nasze mięśnie są jeszcze "zimne". Kilka minut na skakance, pajacyki lub spokojny bieg w miejscu będą idealną formą rozgrzewki.

Trening obwodowy

Proponujemy, by każdy stworzył dla siebie indywidualny plan treningowy – każdy z nas chce zadbać o inne partie mięśni, a przygotowanie kondycyjne i siłowe również nie u każdego jest identyczne.

Prezentujemy najbardziej popularne ćwiczenia, które z pewnością przypadną Ci do gustu.

  1. 1. pompki, zarówno te na ścianie jak i na podłodze,

  2. 2. brzuszki,

  3. 3. przysiady,

  4. 4. unoszenie pleców i nóg w leżeniu na brzuchu,

  5. 5. nożyce poziome,

  6. 6. wspinanie się na palcach jednej nogi

To oczywiście jedynie namiastka tego, co możesz robić w domu, ponieważ większość z wyżej wymienionych ćwiczeń posiada kilka wariantów wykonania. Bardzo ważna jest, dla poprawienia efektów naszego treningu, ilość i częstotliwość naszych ćwiczeń. Proponujemy, by wykonywać każde ćwiczenie w około 20 powtórzeniach i wykonać dwie serie, lub trzy dla bardziej wytrzymałych. Kiedy będziesz już wprawiony w swoich ćwiczeniach i Twóje cieło wzmocni się, możesz wykonywać większą ilość powtórzeń. Pamiętaj o odpoczynku! Na początku przygody z domowymi ćwiczeniami nie powinieneś trenować więcej, niż trzy razy w tygodniu! Powodzenia!  

ZBILANSOWANA DIETA SPORTOWCA AMATORA

Myślisz, że tylko olimpijscy sportowcy powinni zwracać szczególną uwagę na swoją dietę? Błąd! Również amatorzy sportu powinni z głową planować swoje posiłki. Poniżej zamieszczamy kilka wskazówek.

Wiele osób, próbując ułożyć sobie dietę, skupia się wyłącznie na kaloriach. To duży błąd, ponieważ nawet jeśli prawidłowo wyliczymy swoje zapotrzebowanie – co wcale takie łatwe i oczywiste nie jest – to zwracanie uwagi jedynie na kalorie wpędzi nas w poważne tarapaty. Ważniejsze niż sama ilość kalorii jest źródło ich pochodzenia. Wyróżniamy cztery takie źródła: węglowodany (1 g = 4 kcal), białka (1 g = 4 kcal), tłuszcze (1 g = 7 kcal) oraz alkohol (1 g = 7 kcal).

Do prawidłowego zbilansowania diety ważny jest także odpowiedni dobór witamin i elektrolitów, gdyż są one niezbędne do funkcjonowania organizmu. Dieta powinna być urozmaicona, a nie opierać się wyłącznie na ryżu i piersi kurczaka. Należy też wziąć pod uwagę cel treningu (odchudzanie, nabranie masy czy przebiegnięcie maratonu), ich liczbę w skali tygodnia, tryb dnia, porę i długość treningów. Nie bez znaczenia jest fakt, czy osoba cierpi na nietolerancje pokarmowe albo po prostu nie lubi jakichś produktów (np. mięsa czy warzyw). Wszystkie te elementy muszą ułożyć się w całość, inaczej dieta nie przyniesie oczekiwanych efektów. Zbilansowanie skutecznej, a przy tym smacznej diety wymaga dużego nakładu pracy oraz olbrzymiego doświadczenia i wiedzy. Każdy, kto sam chce podjąć się przygotowania menu dla siebie, musi pamiętać o kilku ważnych zasadach.

Tryb dnia

W pierwszej kolejności trzeba się zastanowić nad rodzajem wykonywanego treningu (siłowy, wytrzymałościowy itd.), wiedzieć, jak długo on trwa oraz jaka jest jego intensywność. To bezpośrednio przekłada się na ilość energii zużytej podczas ćwiczeń, a tym samym na ilość kalorii, którą należy uzupełnić. Znaczenie ma też rodzaj wykonywanej na co dzień pracy. Praca umysłowa – intensywna, stresująca i wymagająca dużego skupienia przez wiele godzin – oznacza wydatek rzędu ok. 100 kcal na godzinę, zatem przez 10 godzin intensywnego myślenia lub działania w stresie zużywamy nawet 1000 kcal, nie wstając z krzesła. To tyle, ile w trakcie solidnego 70-90 minutowego treningu. Może się okazać, że w dzień treningowy zapotrzebowanie kaloryczne przekroczy 3500 kcal (funkcjonowanie organizmu + praca + trening). Oczywiście w dzień bez treningu zapotrzebowanie będzie pomniejszone o energię wydatkowaną podczas ćwiczeń, a więc o 600-1000 kcal. We właściwym wyliczeniu naszych potrzeb pomogą programy i kalkulatory dietetyczne.

Liczba posiłków w ciągu dnia

Jeśli wiemy już, ile kalorii potrzebujemy, to robimy następny krok – zastanawiamy się, ile posiłków w ciągu dnia możemy skonsumować, gdyż inny będzie ich rozkład w przypadku 4 dań, a inny w przypadku 6 czy 7. Generalnie korzystniej jest przyjmować małe porcje, ale częściej. Wiele osób skarży się, że tyje, choć jedzą tylko 1 lub 2 posiłki w ciągu dnia. Rzadka konsumpcja powoduje spowolnienie metabolizmu, a dużych porcji, zwłaszcza na noc, organizm nie będzie w stanie przyswoić, efektem będzie więc odkładanie się tłuszczu i nabieranie masy. Przyjmowanie małych porcji nawet co 3 godziny napędzi metabolizm i spowoduje, że organizm na bieżąco będzie dostawał niezbędne składniki i wszystko dobrze wykorzysta. Dodatkowo nie będziemy ani głodni, ani przejedzeni, co korzystnie wpłynie na nasze samopoczucie w ciągu dnia.

Bilansowanie posiłków

Kolejny etap to zbilansowanie każdego posiłku. W każdym daniu powinniśmy dostarczać organizmowi zarówno węglowodany, białka, tłuszcze, jak i niezbędne witaminy- oczywiście w odpowiednich proporcjach. Istnieją różne warianty diet: modne głodówki, diety wysokobiałkowe czy wysokotłuszczowe. Trzeba jednak mieć świadomość, że takie kombinacje nie u każdego zdadzą egzamin, tym bardziej jeśli nie ma się dostatecznej wiedzy na temat fizjologii czy dietetyki. Poprzez nieumiejętne eliminowanie z diety potrzebnych składników możemy sobie bardziej zaszkodzić, niż pomóc. Rozpoczynanie dnia od kawy (wyjątek stanowi kawa zielona, która ma działanie alkalizujące, w przeciwieństwie do kawy czarnej) lub śniadanie 2 godziny po przebudzeniu to nie najlepsze pomysły. Śniadanie dostarcza niezbędnych składników, napędza metabolizm i zabezpiecza m.in. przed hipoglikemią (spadkiem cukru we krwi). Daje też energię do pracy układowi nerwowemu. Większość z nas pracę lub naukę rozpoczyna od rana, więc wydajność mózgu może mieć duże znaczenie.

Posiłki okołotreningowe

Do powyższego schematu dna trzeba dodać jeszcze treningi. Oczywiście wiele zależy od pory treningu, celu treningowego (nabranie masy ciała lub redukcja tkanki tłuszczowej), czy jest to trening na poziomie amatorskim, czy może wyczynowym. Inaczej wygląda żywienie w przypadku treningów porannych, a inaczej wieczornych. Jeśli mamy trening poranny, to można wypić koktajl, który szybko się przyswoi i nie obciąży układu pokarmowego, nie wywoła uczucia ciężkości, za to dostarczy energii do treningu. Potem można spożyć śniadanie lub sięgnąć po suplementy, np. odżywkę białkowo-węglowodanową. Jeśli trening odbywa się wieczorem lub po pracy (np. po godz. 16), to dobrze rozpocząć go ok. 2 godz. Po pełnowartościowym obiedzie. Z kolei po treningu należy przyjąć posiłek, który wpłynie na regenerację.

Woda zdrowia doda

Dosłownie i w przenośni. W całym tym skomplikowanym systemie żywienia nie można zapomnieć o odpowiednim nawodnieniu, adekwatnym do rodzaju treningu, warunków atmosferycznych, w jakich on się odbywa, a co za tym idzie, stopnia potliwości. Im wyższa potliwość, tym więcej wody wraz z elektrolitami trzeba dostarczać na bieżąco i systematycznie, a nie w momencie, gdy dopada nas uczucie pragnienia, bo to oznacza, że organizm jest już odwodniony, a tym samym mniej wydolny. Do takiego stanu nie można dopuścić.

Źródło: Newsweek Zdrowie

Królowa wód!

„Muszynianka” zawiera składniki mineralne niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu człowieka. Ze względu na znaczną zawartość takich pierwiastków jak: magnez, wapń, potas, sód, żelazo, mangan, fluorki, chlorki posiada właściwości dietetyczno-odżywcze.

Dzięki tym właściwościom systematyczne picie wody mineralnej pozwala na korygowanie nieprawidłowości wynikających z niedoborów mineralnych i niewłaściwej przemiany materii.

Szczególną rolę w organizmie pełnią zawarte w wodzie biopierwiastki. Doskonała ich wchłanialność, odpowiednie proporcje sprawiają, że „Muszyniankę” swobodnie można stosować podczas kuracji wzmacniających, dietetycznych, regenerujących, jako naturalne uzupełnienie brakujących mikroelementów.

Królowa wód!

„Muszynianka” zawiera składniki mineralne niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu człowieka. Ze względu na znaczną zawartość takich pierwiastków jak: magnez, wapń, potas, sód, żelazo, mangan, fluorki, chlorki posiada właściwości dietetyczno-odżywcze.

Dzięki tym właściwościom systematyczne picie wody mineralnej pozwala na korygowanie nieprawidłowości wynikających z niedoborów mineralnych i niewłaściwej przemiany materii.

Szczególną rolę w organizmie pełnią zawarte w wodzie biopierwiastki. Doskonała ich wchłanialność, odpowiednie proporcje sprawiają, że „Muszyniankę” swobodnie można stosować podczas kuracji wzmacniających, dietetycznych, regenerujących, jako naturalne uzupełnienie brakujących mikroelementów.

Magnez – król życia

Magnez - to pierwiastek życia, jego wysoki poziom, jest cechą charakterystyczną dla naturalnej wody mineralnej „Muszynianka”. Dzienne zapotrzebowanie na ten pierwiastek określa się na 250 do 350 mg. Magnez ma ogromne znaczenie w prawidłowym rozwoju żywych organizmów, bierze udział w 300 procesach biochemicznych. Decyduje o prawidłowej czynności układu immunologicznego i nerwowo – mięśniowego

Magnez – król życia

Magnez - to pierwiastek życia, jego wysoki poziom, jest cechą charakterystyczną dla naturalnej wody mineralnej „Muszynianka”. Dzienne zapotrzebowanie na ten pierwiastek określa się na 250 do 350 mg. Magnez ma ogromne znaczenie w prawidłowym rozwoju żywych organizmów, bierze udział w 300 procesach biochemicznych. Decyduje o prawidłowej czynności układu immunologicznego i nerwowo – mięśniowego

Wapń – strażnik serca!

Wapń - główny budulec kości i zębów reguluje równowagę w zakresie pobudliwości nerwowo-mięśniowej, utrzymuje prawidłową krzepliwość krwi. Wpływa korzystnie na przemianę materii i jest niezbędny do utrzymywania prawidłowej pracy serca i ułatwia leczenie niektórych procesów zapalnych. Zapobiega chorobom nowotworowym i osteoporozie. Szczególnie dużo wapnia potrzebują dziewczęta w okresie dojrzewania i kobiety w okresie menopauzy.

Potas – pełna harmonia!

Potas - prawidłowy jego poziom jest bardzo istotny dla funkcji układu krążenia mózgowego oraz pracy serca. Potas obniża ciśnienie krwi, pomaga też w leczeniu alergii. Bierze udział w procesie skurczu mięśni szkieletowych i mięśnia sercowego, w przewodnictwie bodźców nerwowych, aktywności enzymów, a wraz z magnezem gwarantuje zachowanie homeostazy komórkowej.

Żelazo – dobra krew!

Żelazo - jest składnikiem barwnika krwi, mięśni, enzymów. Uczestniczy w procesach oddychania tkankowego.

Wodorowęglany

Wodorowęglany alkalizują kwasy żołądkowe, są szczególnie polecane osomo cierpiącym na nadkwasotę, przynosza bowiem ulgę w dolegliwościach. Wody o wysokim poziomie wodorowęglanów wpływają korzystnie na ustrój w początkowych stadiach cukrzycy. Przyczyniają się do obniżenia zawartości cukru we krwi i moczu, obniżają wydzielania acetonu i korzystnie wpływają na działanie insuliny oraz regulują pH krwi. Natomiast wody, zawierających duże ilości wodorowęglanów -  powyżej 600 mg/l, nie powinni pić w dużych ilościach ludzie mający niedokwasotę, a ponad 1000 mg/l ludzie zdrowi, bo to może zaburzyć ich procesy trawienne!!!

Zapraszamy

Zapraszamy Was do udziału w naszym nowym edukacyjnym projekcie: Strefa Zdrowia Muszynianki, dedykowanym dzieciom i młodzieży.

Mamy nadzieję, że wspólnie zmienimy nawyki żywieniowe najmłodszych, wesprzemy rodziców i opiekunów w walce o zdrowe życie i funkcjonowanie najmłodszych.

Do wspólnego działania zapraszamy wszystkie przedszkola z całej Polski. Już dziś zadbajmy o zdrowie wszystkich dzieci i ich samopoczucie w przyszłości.

Odwiedźcie naszego akcyjnego FanPage'a. Dzieje się na nim wiele ciekawych rzeczy!

Strefa Zdrowia Muszynianki, to akcja prozdrowotna skierowana do przedszkolaków ich opiekunów i rodziców.

Na czym polega? Na edukowaniu w zakresie prawidłowego żywienia i rozwoju fizycznego dzieci. Nie zabraknie konkursów, kolorowanek, materiałów edukacyjnych, zabawy i wiedzy.

Zachęcamy do kontaktu:

Magdalena Zawadzka-Wojtaszek

Design PR

tel: 606632181

mail: magda@designpr.pl

Idea akcji:

Wszystkiego co naprawdę trzeba wiedzieć nauczyłem się w przedszkolu - o tym jak żyć, co robić, jak postępować, współżyć z innymi, patrzeć, odczuwać, myśleć, marzyć i wyobrażać sobie lepszy świat - pisał Robert Fulghum - pisarz.

W nawiązaniu do jego przemyśleń i siły oddziaływania grupy rówieśniczej stworzyliśmy Akcję Strefa Zdrowia Muszynianki, mającą na celu edukację dzieci przedszkolnych i ich opiekunów.

Przedszkole to miejsce, w którym dzieci uczą się zachowań społecznych, poznają świat, wartości, idee, kształtują swój światopogląd, uczą się empatii, poszukują swojego miejsca w życiu, smakują świata. 

W trakcie I edycji Akcji pokażemy jak wcielać w życie zasadę Life Balance, jak odróżnić zdrowe jedzenie od niezdrowego, jak dbać o fizyczną i duchową sferę życia i jak funkcjonować w zgodzie z naturą. Już od najmłodszych lat warto pokazywać maluchom wzorce zachowań, które w przyszłości pozytywie wpłyną na ich rozwój i życie. Najlepiej to robić w grupie rówieśniczej, która stanowi doskonałe podłoże do realizacji celów edukacyjnych. Wspólnie wychowamy zdrowe pokolenie młodych ludzi.

Na co zwracamy uwagę?

Możliwość przebywania z rówieśnikami jest bardzo cenna dla dzieci szczególnie w wieku przedszkolnym z kilku powodów:
  • wspólnych gier i zabaw, dzięki którym dzieci poznają świat,
  • zajęć, które rozwijają wyobraźnię,
  • działań, które uczą przestrzegania reguł i współpracy,
  • gości, którzy odgrywają ważną edukacyjną rolę, gdyż pokazują świat, poświęcają czas, odpowiadają na pytania, odkrywają tajemnice.
  • stylu życia - który już od najmłodszych lat w odpowiedni sposób można kreować wśród dzieci.

Jak zachęcić dzieci do picia wody?

Dzieci, podobnie zresztą jak dorośli, powinny pić wodę. Sprawa oczywista. Łatwo powiedzieć, trudniej wykonać. Trudniej nie znaczy, że to niemożliwe. Dzieci nie od razu akceptują czy lubią nowe smaki. Nie zniechęcajmy się więc po pierwszej nieudanej próbie. Warto działać dalej, bo od tego co je i pije nasze dziecko, zalezec będzie jego zdrowie  w przyszłości. 

Najlepiej, by dziecko piło wodę bez dodatków, a przynajmniej bez sztucznych dodatków. Te naturalne możemy dodać sami, na przykład sok z cytryny czy pomarańczy. Woda będzie miała delikatny posmak i atrakcyjniejszy wygląd dla malucha. Dzieci również lubią bąbelki, może przypadnie im zastem do gustu woda gazowana.

Jeśli Twoje dziecko nie przekonuje woda w dzbanku, to może przekona je ulubiony kubeczek albo ciekawa butelka ze Spidermanem? Dzieci przeważnie lubią też pić ze słomką. Te miewają fantazyjne kształty, poszukajmy zatem takich, które urzekną malucha.

Na pewno dziecko zaciekawi także przemiana wody w lód i topnienie wody. Lodowata woda przeziębi gardło, więc poczekajmy wspólnie, aż woda odzyska temperaturę pokojową, o co nie trudno w letnie upały. Możemy zamrażać wodę w foremkach o ciekawych kształtach. Możemy też dodać do niej sezonowe owoce, co uatrakcyjni wygląd samej wody

Dzieci uwielbiają się bawić w wodzie, kąpać, chlapać. Takie wspólne zabawy mogą być świetną okazją do opowiadaniu dziecku o wodzie i zachęceniu dziecka do jej picia. Można wspólnie podlewać kwiatki, czy poić kotka edukując malucha w zakresie nawadniania.

Dziecko nie poprosi o wodę, jeśli będziemy mu podawać słodkie gazowane napoje, które powodują otyłość i z pewnością nie zaspokajają pragnienia. Dziecko poprosi o wodę, jeśli w ogóle jej nie zna, jeśli zawsze pije herbatkę, dostaje soki. Dobrze, żeby woda była w domu w zasięgu wzroku i pod ręką. Wtedy jest szansa, że dziecko samo po nią sięgnie. Pochwal je za taki zdrowy wybór, niech będzie z siebie dumne i zadowolone.

Wreszcie dzieci przejmują nawyki od rodziców. Jeśli my nie pijemy wody, jak możemy oczekiwać, że będzie ją piło dziecko. Pijmy więc wodę całą rodziną, podawajmy ją do wspólnych posiłków.

 

Naszą akcję wspierają:

Kontakt

Spółdzielnia Pracy "Muszynianka"
ul. Kościuszki 58
33-380 Krynica-Zdrój
Tel.: +48 18 47 12 254
Tel.: +48 18 47 77 124
Fax: +48 18 47 12 134
e-mail: biuro@muszynianka.pl

Adres Zakładu
ul.Lipowa 5
33-370 Muszyna
Tel.: +48 18 47 14 075
Fax: +48 18 47 19 063
e-mail: zaklad@muszynianka.pl

Strona: www.muszynianka.pl


Kontakt dla dziennikarzy:
Magdalena Zawadzka-Wojtaszek
tel: +48 606 632 181
e-mail: magda@designpr.pl