Wspólne posiłki - dlaczego są ważne?

Jak często w krzątaninie codziennych obowiązków znajdujemy czas na wspólne, rodzinne posiłki? Nieczęsto. Tymczasem niosą one ze sobą wiele korzyści.

Czas dla bliskich

Poranne wstawanie, praca i cała masa obowiązków, to wszystko sprawia, że nie zawsze mamy czas, by spędzić nieco czasu razem i porozmawiać o tym, jak minął nam dzień. Właśnie dlatego czas poświęcony na zjedzenie wspólnego posiłku, to doskonała okazja, by porozmawiać z naszymi bliskimi na spokojnie. Wspólne posiłki zbliżają nas do siebie i budują poczucie bezpieczeństwa dziecka. Dzięki czemu zyskuje ono zaufanie do dorosłych oraz poczucie stabilizacji. Przy stole dzielić możemy się zarówno sukcesami, jak i porażkami, dzięki czemu dziecko widzi, że nie zawsze jest łatwo, ale ma wsparcie. W ten sposób wyrabiamy również w dziecku nawyk, znajdowania czasu dla bliskich.

Od małego

Do wspólnych posiłków warto zapraszać już jak najmłodsze dzieci, nawet jeśli nie radzą sobie one jeszcze z łyżeczką, to szybciej nauczą się one jeść w ten sposób widząc dorosłych, którzy posługują się sztućcami. Sadzanie malca przy stole wraz z dorosłymi, wpływa pozytywnie na jego rozwój oraz jego późniejsze umiejętności. Kilkumiesięczne dziecko może nie mówi, ale za to przysłuchuje się temu, co mówią dorośli oraz obserwuje ich zachowania, które później będzie naśladowało. Dzieci szybciej uczą się w ten sposób. Aby dziecko mogło jeść wspólnie z nami, wystarczy zakup krzesełka do karmienia.

Nowe smaki

Jeśli chcemy wzbogacić dietę naszego malucha o nowe smaki, to doskonały czas. Dziecko chętniej będzie próbowało warzyw, jeśli zobaczy, że dorośli również je jedzą. Podobnie, jak chętnie weźmie przykład ze starszego rodzeństwa, jeśli zobaczy, że zajada obiad ze smakiem. Wspólne jedzenie posiłków może także sprawić, że dziecko nie będzie niejadkiem, zwłaszcza jeśli urządzimy zawody pomiędzy rodzeństwem, o to, kto szybciej zje. Na ile to możliwe warto przygotować posiłek wspólnie z dzieckiem, zaangażowanie dzieci w ten proces, może sprawić, że chętniej będą jeść. Zwłaszcza gdy uwzględnimy ich sugestie.

Rozwój

Dziecko przysłuchuje się temu, o czym mówią dorośli i rozwija swoje horyzonty. Wspólne posiłki pozytywnie wpływają więc na rozwój dzieci. Redukują też stres dnia codziennego. Dzieci regularnie jedzące posiłki w gronie najbliższych łatwiej przyswajają wiedzę w przyszłości. Podczas jedzenia dziecko chłonie to, co słyszy. To też czas, gdy może zadać nurtujące je pytania. Podczas takich rozmów dziecko chłonie też słownictwo i  dowiaduje się nowych rzeczy. A jeśli traktujemy go na równi z dorosłymi, rośnie jego poczucie wartości.

Rozwój dziecka w pierwszych trzech miesiącach

Okres prenatalny to intensywny rozwój płodu, dziecko rozwija się jednak równie intensywnie po porodzie. Przyjrzymy się bliżej trzem pierwszym miesiącom życia malucha, kiedy to z noworodka przekształca się w niemowlę.

Pierwszy miesiąc

Pierwszy miesiąc życia nie jest okresem drastycznych zmian. Zazwyczaj dziecko potrafi podnieść na chwilę głowę, w pozycji na brzuszku, kiedy leży na płaskim podłożu. Noworodki potrafią też zatrzymać wzrok na czyjejś twarzy i powoli rozpoznają je. Pierwszy miesiąc to także czas pierwszych dziecięcych uśmiechów, choć nieświadomych. Maluch coraz częściej otwiera też piąstki i przez chwilę może trzymać zabawkę. Po ukończeniu pierwszego miesiąca dziecko może reagować na dźwięk dzwonka albo wydawać krótkie, gardłowe dźwięki zwane głużeniem. W tym czasie kształtuje się też głowa malucha, znikają z niej obrzęki oraz zaczerwienienia. Dziecko reaguje też na bodźce i cieszą go kolorowe zabawki.

Drugi miesiąc

Drugi miesiąc to dalszy okres rozwoju fizycznego i psychicznego. Maluch będzie stawał się coraz bardziej aktywny i coraz chętniej będzie poznawał świat wokół niego. W drugim miesiącu następuje wyostrzenie zmysłu słuchu i wzroku. Dziecko coraz lepiej reaguje na obecność rodziców i próbuje naśladować reakcje osób, które obserwuje. Niemowlę coraz łatwiej rozpoznaje głosy bliskich, niekiedy odwraca nawet w ich stronę głowę. Pojawiają się regularne pory zasypiania i dłuższe drzemki. W tym czasie warto zacząć śpiewać dziecku kołysanki i jeszcze więcej mówić do niego. 

Trzeci miesiąc

Trzymiesięczny maluch jeszcze lepiej kontaktuje się z otoczeniem. Wykazuje też większe zainteresowanie tym, co się wokół niego dzieje. Dziecko może też mniej płakać, za to chętniej gaworzy i krzyczy, chcąc zwrócić na siebie uwagę. Zmniejsza się też częstotliwość ulewań. Gdy nasze dziecko skończy trzeci miesiąc może spontanicznie się uśmiechać i głośno się śmiać. Dokonywać przewrotów z pleców na bok, wyciągać ręce w kierunku przedmiotów oraz je chwytać jeśli są lekkie. W tym czasie dziecko wkłada też piąstkę do buzi i intensywnie się ślini. Unosi także główkę leżąc na brzuszku.

Pamiętajmy, rozwój dziecka przebiega w indywidualnym tempie, więc nie załamujmy rąk. Dziecko wszystkiego nauczy się czasem. Możemy je odpowiednio stymulować jeśli chcemy przyspieszyć jego rozwój.

Jak ubrać niemowlę wiosną?

Wiosna to czas spacerów, na które chętnie zabierzemy ze sobą również naszą pociechę. W jaki sposób powinniśmy ubrać nasze dziecko, by nie zmarzło?

Wiosenne słońce budzi nas do życia, nie dajmy się jednak zwieść, wiosenna aura bywa zmienna. Zwłaszcza wtedy, gdy obok ciepłego słońca, występuje chłodny wiatr, który może przyczynić się do wychłodzenia ciała maluszka. Właśnie dlatego tak ważny jest właściwy ubiór, który zabezpieczy dziecko przed pogodowymi niespodziankami.

Po pierwsze ciepło

Przede wszystkim musimy chronić skórę dziecka przed utratą ciepła. Dlatego warto ubrać je na cebulkę - czyli wykorzystując kilka warstw ubrań. Jako pierwsza warstwa świetnie sprawdzi się body. Zapewni ono ciepło klatce piersiowej, plecom, brzuchowi oraz świetnie przytrzyma pieluszkę na pupie niemowlaka. Jako kolejną warstwę wykorzystajmy śpioszki lub pajacyk. Pajacyk jest wygodniejszy, jeśli dziecko nosi body bez rękawów, a śpioszki, gdy mamy body z rękawami. Dobrze, by ubranka miały zatrzaski z boku, ułatwi nam to ich ściąganie, nie będziemy również musieli przedostawać się do poszczególnych warstw przez główkę dziecka.

Warstwa zewnętrzna

Trzecią warstwę stanowi bluza lub sweterek, dobrze by były rozpinane, dzięki czemu łatwiej będzie nam je zdjąć. Jeśli dni są wciąż chłodne, to jako warstwę zewnętrzną wykorzystajmy kombinezon, jeśli natomiast jest cieplej ubierzmy dziecku kurtkę. Kombinezon będzie wygodniejszy dla małych dzieci, kurtka zaś zapewni większą swobodę. Nie zapominajmy także o dodatkach w postaci bawełnianej czapeczki, która zapobiegnie uciekaniu ciepła przez głowę oraz ochroni uszy. Wygodnym rozwiązaniem jest czapka uszanka, która pozwoli zawiązać nauszniki do góry, gdy temperatura wzrośnie, lub zawiązać je pod brodę, jeśli temperatura spadnie. Przydadzą się też bawełniane skarpetki oraz buciki, jeśli dziecko leży w wózku dobrze, by były ciepłe, a jeśli stawia pierwsze kroki, przydadzą się buciki dopasowane rozmiarem i z miękką podeszwą.

Zachowaj umiar

Pamiętajmy o tym, by nie przegrzać dziecka, jeśli jego kark jest gorący i spocony, to znak, że powinniśmy zdjąć jedną warstwę. Pamiętajmy też, że jako kolejna warstwa świetnie posłuży nam kocyk, dlatego warto mieć go zawsze pod ręką. Najważniejsze to, na bieżąco obserwować malucha, by zapewnić mu odpowiedni komfort cieplny i nie przesadzić w żadną ze stron. 

Ząbkowanie - sposoby na ból

Wcześniej czy później każde niemowlę czeka ząbkowanie, jest to trudny czas zarówno dla malucha, jak i jego opiekunów. Dzisiaj radzimy, w jaki sposób złagodzić ból.

Pierwszych ząbków spodziewać możemy się zazwyczaj około 4-6 miesiąca. Poprzedza je obfite ślinienie, które wystąpi na kilka tygodni przed faktycznym pojawieniem się ząbka. Dziecko może być też marudne, płaczliwe, często budzić się w nocy i niechętnie jeść. Będzie również wkładało do buzi rączki, czy znajdujące się nieopodal przedmioty.

Silikonowa szczoteczka

Ulgę naszemu dziecku przynieść może masaż dziąseł, do którego najlepiej będzie nam wykorzystać silikonową szczoteczkę. Pozwoli nam ona utrzymać właściwy poziom higieny w jamie ustnej dziecka oraz złagodzi ból. Szczoteczkę nakładamy na palec, zwilżamy ją i w ten sposób masujemy dziąsła malucha. Masaż pozwoli rozluźnić mięśnie twarzy i odwraca uwagę dziecka od promieniującego bólu, złagodzi również ból opuchniętych dziąseł oraz swędzenie.

Żel na ząbkowanie

Jeśli nasze dziecko odczuwa dojmujący ból dziąseł, możemy zaopatrzyć się w żel na ząbkowanie. Działa on przeciwbólowo i przeciwzapalnie (zapobiega rozwojowi bakterii), dzięki czemu dziecko odczuwa mniejszy dyskomfort. Pamiętajmy o tym, by nie przekraczać dawki podanej na opakowaniu i nie stosować go zbyt często. Żel jest bowiem lekiem i przedawkowanie może zaszkodzić dziecku.

Gryzak

Gryzak wodny to idealne rozwiązanie, jeśli nasze dziecko wkłada do buzi różne przedmioty. Miękki, silikonowy gryzak wodny przyniesie naszemu dziecku ulgę, jego działanie zwiększy schłodzenie gryzaka w lodówce. Absolutnie nie wkładajmy go jednak do zamrażarki, bo możemy zrobić dziecku krzywdę. W sklepach dostępne są różne gryzaki, dzięki czemu będziemy mogli wybrać kształt lub kolor, który przyciągnie uwagę naszego dziecka. Jeśli dodatkowo gryzak będzie miał wypustki, złagodzą one ból podczas ząbkowania.

Śliniak

Zakup śliniaka przyjdzie nam z pomocą, gdy maluch będzie obficie się ślinił. Ślina podrażnia bowiem skórę malca, a jego ubranie jest nieustannie mokre. Żeby temu zapobiec załóżmy naszemu dziecku śliniak i na bieżąco osuszajmy skórę wokół ust i brody, dzięki czemu nie będzie podrażniona. A jeśli już do tego dojdzie, warto smarować ją kremem.

Jak sprawić, by niemowlę spało długo i spokojnie?

Każda z nas chciałaby, aby jej dziecko spało długo i spokojnie, zwłaszcza gdy jesteśmy zmęczone po porodzie. Niestety, początki bywają różne. Dlaczego tak się dzieje i jak możemy wspomóc naszego maluszka w regularnym śnie?

Problemy ze snem - skąd się biorą?

Sen noworodka różni się od snu niemowlęcia. Za noworodka zwykło uważać się dziecko, które nie ukończyło 28 dnia życia. Jest to okres dość specyficzny i rządzi się własnymi prawami. Przez pierwszy tydzień noworodek próbuje zaaklimatyzować się do świata, na który przyszedł. Dziecko nie rozróżnia na początku dnia od nocy, rytm życia dyktują mu potrzeby fizjologiczne, zwłaszcza głód. Musi minąć więc nieco czasu, nim nasze dziecko przestawi się na tryb dzienny. Dlatego bądźmy cierpliwe.

W walce o regularny sen

Nasz maluszek potrzebuje czasu na to, by przyzwyczaić się do nowej, otaczającej go rzeczywistości, ale możemy mu w tym pomóc, wprowadzając regularność. Dlatego warto wprowadzić stałe godziny spacerów czy kąpieli ucząc malucha określonego rytmu dnia. Gdy dziecko zaśnie, nie musimy separować go całkowicie od dochodzących dźwięków. Dziecko powinno nauczyć się, że wokół toczy się życie. Dziecka zazwyczaj nie budzą hałasy dochodzące z zewnątrz, a elementy takie jak, pragnienie, głód, brudna pieluszka lub chłód.

Kiedy dziecko zasypia?

Bardzo często do zaśnięcia dziecku wystarczy pełny brzuszek. Dlatego brudną pieluszkę zmieniajmy przed posiłkiem, w czasie karmienia dziecko często zasypia, dlatego nie warto go później rozbudzać. Dziecko można otulić rożkiem albo kocykiem, co przypomni mu czasy, gdy znajdowało się w brzuchu mamy. Malucha usypia też bliskość rodziców, dlatego warto przysunąć łóżeczko dziecka do naszego. Wspomóc zasypianie możemy poprzez kołysanie, przytulanie, delikatne bujanie i śpiewanie. Dziecko możemy wyciszyć przed snem kąpielą. Zadbajmy o to, by w sypialni panowała optymalna dla niego temperatura. Miejmy na uwadze, że dziecko ma mały żołądek dlatego może często budzić się z głodu.

Powodzenia!

Rozszerzamy dietę niemowlaka

Chcesz poszerzyć dietę maluszka o nowe składniki, ale nie wiesz czy to właściwy czas? Podpowiadamy, na co zwrócić uwagę i od czego zacząć.

Najlepszy czas

Wprowadzenie nowych składników do diety maluszka, uzależnione jest w dużej mierze od osobistych preferencji oraz stanu zdrowia naszej pociechy. Dzieci karmione piersią mogą przyjmować stały pokarm, kiedy skończą 6 miesiąc życia. Wcześniej, bo pomiędzy 4 a 5 miesiącem życia możemy podawać nowe składniki maluchom karmionym mlekiem modyfikowanym. Jeśli karmimy piersią nie powinniśmy się przesadnie spieszyć z rozszerzaniem diety. Przez pierwsze pół roku życia mleko mamy dostarcza maluchowi niezbędnych składników odżywczych. Sytuacja ulega zmianie, jeśli lekarz stwierdzi niedobory składników odżywczych u naszego dziecka. Wtedy wskazane jest wcześniejsze rozszerzenie diety.

Od czego zacząć

Dorosłe jedzenie powinniśmy wprowadzać stopniowo. Warto zacząć od podawania rzeczy prostych, jednoskładnikowych, co pozwoli nam zauważyć ewentualne reakcje alergiczne. Maluszek musi mieć czas na przyzwyczajenie się do nowych smaków, dlatego nie rezygnujmy, jeśli nie od razu posmakuje mu coś, co mu podajemy. Możemy też spróbować podać mu to w innej formie. Dietę warto poszerzyć najpierw o warzywa, takie jak marchewka, ziemniaki czy dynia. Można przygotować z nich papki albo zupki. Unikajmy na początku tych warzyw, które mogą wywoływać wzdęcia, jak cebula, kapusta czy por. Po warzywach warto wprowadzić do diety owoce, na przykład jabłko, w postaci soku lub przecieru. Następnie w diecie powinno znaleźć się chude mięso oraz produkty mleczne i zbożowe. Oprócz wspomnianych składników, nie zapominajmy również o kaszkach i kleikach kukurydzianych i pszennych, które możemy przygotować na mleku lub wodzie. Zapewnią one dziecku dodatkową dawkę energii oraz witamin.

Dietę dziecka rozszerzamy po to, by dostarczyć my niezbędnych składników odżywczych, na które zapotrzebowanie rozszerza się wraz z wiekiem. U półrocznego dziecka wzrasta zapotrzebowanie na witaminy i składniki mineralne, dlatego samo mleko może nie wystarczyć. Dojrzewa też przewód pokarmowy malucha, który jest w stanie trawić bardziej różnorodne posiłki.

Czy warto naruszać prywatność nastolatka?

Bez względu na to, ile lat ma nasze dziecko, chcielibyśmy zapewnić mu bezpieczeństwo, jednak gdy wchodzi ono w okres nastoletni, może być to utrudnione, ze względu na samodzielność, którą pragnie ono uzyskać.

Młody dorosły

Nastolatki chcą decydować same o sobie, a wybory, które podejmują nie zawsze są właściwe z naszej perspektywy. Wiele z nich może także wpakować je w kłopoty, nie zawsze jesteśmy jednak w stanie ustrzec nasze dzieci przed popełnieniem błędu, na niektórych muszą nauczyć się same. Sytuacji nie ułatwia fakt, że nastolatki są szczególnie podatne na wpływ rówieśników. To też okres, w którym mogą pierwszy raz sięgnąć po używki.

Postaw na rozmowę

Rozmowa to zazwyczaj najlepsze, co możemy zrobić. Jeśli mamy podejrzenia, że dziecko sięga po używki lub zadaje się z niewłaściwymi rówieśnikami, możemy zareagować emocjonalnie. Warto jednak powstrzymać się od wydawania pochopnych sądów i okazać naszej pociesze wsparcie oraz cierpliwość. Taka atmosfera sprawi, że będzie ono bardziej otwarte na zwierzenia, niż gdybyśmy zareagowali krzykiem.

Zaufaj dziecku

Nie jesteśmy w stanie kontrolować dorastającego dziecka w zupełności, musimy do tego przywyknąć. Okres dojrzewania to ważny czas dla nastolatka, który chce być coraz bardziej niezależny od rodziców. Z perspektywy naszych dzieci, czują się one już dorosłe, a dla nas wciąż są  małymi dziećmi. Tymczasem nasze dorastające pociechy pragną stać się dla nas równoprawnymi partnerami. Nie jest to jedyny powód, dla którego w tym czasie zmieniają się relacje między dzieckiem, a rodzicami. Wcześniej byliśmy dla niego kimś najmądrzejszym, teraz to się zmienia i nasze dzieci bardziej liczą się ze zdaniem rówieśników. Nie oznacza to jednak, że staliśmy się dla naszych dzieci nieistotni.

Kłótnie to nic strasznego

W okresie nastoletnim ilość kłótni na pewno ulegnie zwiększeniu, to jednak naturalne. Dziecko chce wyznaczyć swoje granice. To właśnie w tym okresie zachodzą takie procesy jak separacja i indywiduacja. Nastolatek chce poszerzyć zakres własnej autonomii i uniezależnić się od matki i ojca. Młody człowiek ceni sobie również prywatność, dlatego jeśli przyjdzie nam do głowy, by grzebać w jego rzeczach, potraktujmy to jako ostateczność.

Aktywności dla dzieci

Nadchodzi wiosna, a wraz z nią coraz chętniej będziemy wychodzić na zewnątrz, również z naszymi pociechami. Jak je zająć aktywnie, by się nie nudziły?

Tegoroczna zima raczej nas nie rozpieszczała, jeśli chodzi o ilość śniegu, dzieci nie mogły więc oddać się zimowym szaleństwom. Również z tego powodu przywitają one z radością wiosnę.

Hula-hoop

Wielkość koła należy dopasować do wzrostu dziecka, w przypadku dziecka o wzroście do 130 cm wystarczy koło o średnicy 60 cm, jeśli dziecko jest wyższe średnia powinna być większa. Hula-hoop można bawić na wiele sposobów, najbardziej znany to kręcenie go na tułowiu jeśli dzieci jest dwoje, można turlać do siebie hula-hoop na przemian lub rzucać je pionowo. W grę wchodzi też położenie go na ziemi i rzucanie do środka przedmiotami.

Skakanka

Wydawać by się mogło, że to tylko kawałek sznurka, tymczasem niesie ze sobą tyle radości...

Dla wielu to niezapomniana zabawka dzieciństwa. Małe gabaryty sprawiają, że możemy zabrać ją praktycznie wszędzie. Choć początki bywają trudne, to jest to świetny sposób na to, by poprawić koordynację ruchową oraz porządnie się zmęczyć.

Hulajnoga/Rower

Czy może być coś lepszego niż wiatr we włosach? Ci, którzy raz tego spróbowali odpowiedzą, że nie. Dla małego dziecka hulajnoga będzie łatwiejsza do opanowania, zwłaszcza ta o trzech kołach. W sprzedaży dostępne są hulajnogi w różnym rozmiarze i o różnej wielkości kółek, dzięki czemu dostosujemy hulajnogę do dziecka w zależności od stopnia jego zaawansowania. Jeśli zdecydujemy się na rower, zapewne zaczniemy od rowerka czterokołowego. To świetny sposób na wzmocnienie mięśni dziecka oraz naukę koordynacji ruchowej i rozwijanie poczucia równowagi.

Badminton

Badminton to doskonała opcja sportowa zarówno dla dziecka, jak i dorosłego. Początki mogą być trudne, ale gdy już dziecko nauczy się trafiać w lotkę, gra przyniesie nam wiele frajdy. Dlatego bądźmy cierpliwi i przygotujmy dla naszego dziecka ćwiczenia wprowadzające, które pozwolą mu doskonalić technikę i celność.

Latawiec

Ta niedroga zabawka może przynieść sporo radości. Pierwsze próby mogą co prawda nie przynieść efektu w postaci szybującego latawca, ale z czasem będzie coraz łatwiej. Zadbajmy o to, by mieć wystarczającą przestrzeń, niezbędne są również dwie osoby, jedna z nich będzie trzymała latawiec dziobem do góry i biegła, a druga będzie rozwijała linkę i stała tyłem do wiatru.

Boule

Ta gra pochodzi z Francji i cieszy się tam powodzeniem zarówno wśród dzieci, jak i dorosłych. Aby w nią zagrać potrzeba nam zestawu kul oraz utwardzanej powierzchni. Możemy grać w od 2 do 6 graczy. Rzucamy kulami, by znalazły się jak najbliżej kuli świnki, która wrzucona została w przestrzeń na początku gry. Można też przy pomocy swoich kul odpychać kule przeciwnika.

Gwałtowny nastolatek

Nastolatki bywają humorzaste, pyskate i podejmują nieodpowiedzialne decyzje. Nie wynika to jednak z ich złośliwości, a zmian, do których dochodzi w ich mózgu. W jaki sposób możemy im pomóc?

Złość i niezrozumienie

Zachowanie nastolatków często przyprawia dorosłych o złość, trudno nam zrozumieć ich zachowanie i jeszcze trudniej nam do nich dotrzeć. Z jednej strony nastolatki chcą być traktowane jak dorośli, z drugiej ich zachowanie bardzo często przypomina zachowanie dziecka. Dlatego w lepszej komunikacji z naszą dorastającą pociechą, może nam pomóc wiedza na temat tego, co zachodzi w ich mózgach.

Mózg w budowie

W okresie dorastania kora przedczołowa nastolatka ciągle się rozwija, to ten obszar mózgu, który odpowiada za takie czynności jak planowanie, organizowanie czy wnioskowanie na podstawie informacji, które do nas docierają. Wiedząc o tym, nie dziwi nas fakt, że nastolatek ma trudności z planowaniem czy przewidywaniem. Rozwój tej części mózgu może trwać nawet do 25 roku życia.

Warto dodać również, że poszczególne fragmenty mózgu dojrzewają w różnym czasie, przez co łączność pomiędzy nimi może być utrudniona.

Szalejące emocje

Dojrzewający mózg nastolatka wpływa również na to, że może on doznawać form zaburzenia równowagi emocjonalnej, przez co podlega gwałtownym emocjom. To także okres, w którym mogą pojawić się ryzykowne pomysły. Niestety zdolność oceny konsekwencji podjętych przez niego działań nie jest jeszcze w pełni rozwinięta. Nieodpowiednie zachowanie nastolatków jest więc często efektem ich wewnętrznej niestabilności. Przez co swoim zachowaniem mogą ranić innych, a świadomość przekroczenia granic innych dochodzi do nich z opóźnieniem. W tym czasie zachodzą również zmiany w układzie limbicznym, który odpowiada za emocje i instynktowne reakcje. Rozwija się też układ nagrody, który zachęca do robienia rzeczy przyjemnych. Z tej perspektywy łatwiej nam zrozumieć zachowanie nastolatków, które stawiają na chwilowe przyjemności. Wpływa to również na ich łatwość do uzależnień.

Co z tego płynie?

Wiedząc o tym, miejmy świadomość, że nie zawsze warto brać do siebie zachowanie naszego dziecka. Lepiej podsuwać mu właściwe rozwiązania i służyć radą. Pamiętajmy także, że dla nastolatka istotna jest autonomia oraz swoboda w sposobie wyrażania siebie. Mając te informacje nie zamartwiajmy się, że źle wychowaliśmy swoje dziecko, widząc, jak trzaska drzwiami, krzyczy czy płacze. Dojrzewanie to trudny czas, zróbmy co w naszej mocy, by mu pomóc. Podstawą jest zrozumienie oraz empatia. Okażmy naszemu dziecku sporo cierpliwości, zrozumienia i dużo z nim rozmawiajmy próbując zrozumieć jego zachowanie. To z całą pewnością pomoże mu zrozumieć to, co czuje. Nie zapomnijmy też o zdrowej dawce autonomii, zaufania i szacunku. Jeśli w imię ochrony nastolatka będziemy go nieustannie kontrolować, może sprawić to, że stanie się jeszcze bardziej nieznośny. Nabierzmy też zdrowego dystansu, który pozwoli nam stworzyć środowisko, w którym będzie mógł się spokojnie rozwijać.  Choć czasami ponoszą nas nerwy, nie zapominajmy, że powinniśmy być bardziej stabilni.

Jak zachęcić dziecko do czytania?

W dobie, w której nastolatek ma do wyboru tyle form rozrywki, czytanie książek schodzi gdzieś na drugi plan. Często woli on pograć na komputerze lub obejrzeć film, zamiast sięgnąć po książkę. Co możemy zrobić, by go do tego zachęcić?

Im wcześniej tym lepiej

Tak naprawdę zaznajamianie dziecka z książką warto zacząć, jak najwcześniej, prezentując mu pozycje pełne kolorów i obrazków. Dzieci, a nawet młodzież, lubią książki z licznymi ilustracjami i dużymi literami. Przymuszanie nastolatka do czytania na nic się nie zda, dlatego spróbujmy uświadomić mu, jakie zalety płyną z czytania książek. Czytanie pozwala poszerzyć zakres wiedzy na temat otaczającego świata i rozwija wyobraźnię. Wzbogaca też słownictwo oraz ułatwia zapamiętanie zasad ortografii. Dzięki czytaniu nasze dziecko może łatwiej ubierać w słowa swoje myśli.

Jednak to nie wszystko. Przekonajmy je, że czytanie to świetna rozrywka, poprawia nastrój, jest odskocznią od szarej rzeczywistości. Pozwala nam wejść w inny świat i zagłębić się w przygody przedstawionych bohaterów. Nastolatek może utożsamić się z bohaterem książki i znaleźć wzór do naśladowania, który pokazuje, w jaki sposób możemy zachować się w określonych sytuacjach.

Użyj podstępu

Jeśli nasze dziecko uwielbia filmy, to możemy wybrać się na ekranizację książki, po to, by później zaproponować mu przeczytanie pierwowzoru. Skorzystajmy też usług technologii, proponując dziecku audiobooka lub czytnik wraz z e-bookami. Jeśli zamierzamy zakupić dziecku książkę, to może warto postawić na serię? Jeśli spodoba mu się pierwszy tom, najpewniej chętnie sięgnie po kolejne. Namawiajmy naszego podopiecznego, by sięgał po różnorodne lektury, jeśli żadna z dotychczasowych mu się nie spodobała. Sami często sięgajmy też, po książki stanowiąc dla niego wzór. To podziała lepiej niż próba zmuszenia go do czytania poprzez groźby czy szlaban.

Możemy też w rozmowie z naszym dzieckiem zarekomendować mu ostatnio przeczytaną przez siebie książkę. A jeśli nasza pociecha szczególnie interesuje się jakimś tematem, to podsuńmy mu pozycję z tego zakresu. W czasie wspólnego wyskoku na miasto możemy też, wstąpić do biblioteki zachęcając dziecko do przyjrzenia się ofercie biblioteki.

Jak pomóc dziecku w problemach z koncentracją?

Każdego dnia do umysłu naszego dziecka dociera mnóstwo bodźców, dźwięki, obrazy, zapachy — wszystkie one walczą o uwagę naszego podopiecznego. Kiedy skupia się ono na jednym zadaniu, jego świadomość dokonuje selekcji i wybiera te, z docierających informacji, które są najważniejsze. Co, jednak jeśli naszemu dziecku trudno się skupić?

Czym jest koncentracja?

Zacznijmy od tego, czym jest koncentracja. Skupienie uwagi polega na redukowaniu docierających do nas informacji, do tych, które nas aktualnie interesują. Z racji tego, że system poznawczy może przetworzyć tylko ułamek tego, co jest mu dostępne, docierające bodźce są filtrowane. Dzięki czemu możemy wykonać powierzone nam zadania z łatwością. Wiele dzieci wykazuje jednak problem z koncentracją i skupieniem się na jednym zadaniu.

Przyczyny problemów z koncentracją

Problemy z koncentracją mogą mieć różne podłoże, począwszy od niewyspania się, a skończywszy na niekorzystnym ciśnieniu atmosferycznym czy stresie. Długotrwałe problemy z koncentracją mogą niekorzystnie wpłynąć na wyniki naszego dziecka w szkole, to może nas zaalarmować. O problemach z koncentracją poinformować może nas także nauczyciel. Problemy z koncentracją to bardzo często też przyczyna gubienia rzeczy czy zapominania o codziennych obowiązkach. Rozkojarzone dzieci mogą na lekcjach błądzić wzrokiem czy wpatrywać się w okno. Warto jednak nadmienić, że dla dziecka wykonywanie pewnych czynności jest zwyczajnie nudne. Wiele zależy też od temperamentu naszego podopiecznego i jego cierpliwości. Temperament wpływa też na odporność na stres.

Jak poprawić koncentrację naszego dziecka?

Koncentrację uwagi można ćwiczyć, jednak w pierwszej kolejności powinniśmy poznać i usunąć jej przyczyny. Zacznijmy od tego, by wyłączyć telewizor i radio podczas wykonywania przez nasze dziecko zadania domowego. Nie odkładajmy też rozwiązywania zadania do wieczora. O tej porze wzrasta prawdopodobieństwo, że nasze dziecko będzie zmęczone i będzie miało problemy ze skupieniem uwagi. W skupieniu uwagi nie pomaga także siedzenie przy oknie lub blisko drzwi. Przed rozpoczęciem nauki warto przewietrzyć pokój oraz uporządkować miejsce pracy.

Problemy ze skupieniem mogą wiązać się też niedostosowaniem stylu nauki do naturalnych predyspozycji dziecka. Zapewnijmy naszemu dziecku wystarczającą ilość snu. Późne kładzenie się spać może skutkować rozkojarzeniem, dziecko może być rozkojarzone również przezywając intensywne uczucia. Jeśli chcemy wspomóc naszego malucha, zadbajmy o bogatą w witaminy dietę, zwłaszcza w magnez, potas oraz kwasy tłuszczowe. Wykażmy wiele cierpliwości mając na uwadze, że dziecku trudno skupić się na jednym zadaniu, zwłaszcza gdy go nie interesuje.

Ile wody dla nastolatka?

Nastolatek to osoba niezwykle aktywna. Coraz częściej wolne chwile spędza poza domem, poznaje nowe rozrywki i ludzi, imprezuje… To czas przemiany z dziecka w dorosłego człowieka. Chwila ważna, zarówno pod względem psychicznym, jak i wobec zmian, które zachodzą w ciele młodego człowieka. To bardzo często burza hormonów i proces bardziej intensywnego pocenia się. Nastolatek potrzebuje również więcej wody. Wody pitej świadomie i dla zdrowia. Niech Muszynianka zawsze będzie pod ręką! ;)

Zapotrzebowanie na wodę zależy od masy ciała młodej osoby, jej trybu życia i prowadzenia aktywności fizycznej. O ile u dziecka można wyliczyć zapotrzebowanie wg metody Hollidaya i Segara związanej z masą ciała, tak u nastolatka sprawa robi się bardziej kłopotliwa. To jeszcze nie dorosły…

Możemy jednak założyć, że każdy kilogram masy ciała będzie potrzebował 30 ml wody. Idąc tym tropem, osoba ważąca 50 kilogramów będzie potrzebowała 1,5 litra wody dziennie! To jednak absolutna podstawa. Zapotrzebowanie na wodę każdego dnia zwiększa się wraz z czynnikami takimi jak wiek, aktywność fizyczna i ciepłe dni...

Czy warto? Zdecydowanie!

Picie dostatecznej ilości wody przyczynia się do polepszenia pracy mózgu, co jest niezwykle istotne w okresie edukacyjnym. Kolejną zaletą jest poprawienie wyglądu cery, która gdy nawilżona, staje się gładka i przyjemna. Woda wpływa również na nasze samopoczucie. Gdy nasz organizm jest nawilżony, wszystko wewnątrz działa prawidłowo, a uśmiech sam wkrada się na nasze usta! :)

Aby pamiętać o regularnym nawadnianiu, polecamy naszą aplikację Muszynianka - pij wodę! To świetny sposób, by obliczyć dzienne zapotrzebowanie na płyny, a następnie pić wodę regularnie w zrównoważonych ilościach.

Jak stres wpływa na urodę

O tym, że stres negatywnie wpływa na nasz organizm wiemy nie od dziś, ale czy pamiętamy, że przyspiesza się on również do tego, w jaki sposób wygląda skóra naszej twarzy?

Zmarszczki

Stres negatywnie wpływa na nasze DNA osłabiając telomery, czyli fragmenty chromosomów, które chronią je przed ubytkami i odbudowują DNA. Wpływa to na obumieranie komórek oraz przyspiesza proces ich starzenia się. Podczas stresu dochodzi też do rozpadu kolagenu, a ten wpływa na elastyczność skóry. Podczas stresu napinamy też mięśnie twarzy, marszcząc brwi czy zaciskając usta, z czasem może doprowadzić do powstania zmarszczek mimicznych.

Sucha skóra

Stres zakłóca też naturalne mechanizmy, które zatrzymują wodę w skórze. Skutkuje to spadkiem jej nawilżenia. Kortyzol sprawia, też że skóra jest bardziej podatna na uszkodzenia jej ochronnych barier. Przez co woda szybciej opuszcza nasze ciało i się przesusza. W efekcie skóra staje się szara i niezdrowa. Kortyzol sprawia też, że skóra traci odporność na stres oksydacyjny i przyspiesza procesy starzenia się. Nie zapomnijmy o nawilżaniu skóry twarzy poprzez jej nawilżanie kremami oraz picie odpowiedniej dawki wody każdego dnia. 

Trądzik

Pod wpływem stresu dochodzi do zmian hormonalnych, które przyczyniają się do powstawania trądziku. Odpowiada za to kortyzol, który pobudza gruczoły łojowe, produkujące zwiększoną ilość łoju. Częst zdenerwowanie skutkuje też zakłóceniem równowagi pomiędzy dobrymi i złymi bakteriami w jelitach i to też prowadzi do trądziku. Stres może też negatywnie odbić się na naszym śnie, przez co nie zregenerujemy skóry i będziemy mieli pod oczami worki.

Jak mieć więcej energii?

Czasami ledwo się obudzimy, a już jesteśmy zmęczone, sięgamy więc po kawę, by się rozbudzić. Radzimy, co zrobić, by mieć więcej energii o poranku oraz w czasie dnia.

Zrób jaśniej

Światło pobudza organizm, dlatego, jeśli czujemy się znużone, odsłońmy zasłony albo włączmy światło. Jeśli musimy wstać przed świtem, to warto zostawić odsłonięte rolety. W czasie porannego budzenia postaraj się wstać po pierwszym budziku. Kolejne drzemki niepotrzebnie nas rozleniwią. Poranek warto rozpocząć od porannej gimnastyki, nie musi być od razu bardzo wyczerpująca, wystarczy kilka skłonów czy przysiadów, żeby zebrać porcję energii na cały dzień i zrelaksować się.

Odżywianie

Zadbajmy o śniadanie bogate w białko. Odpowiedni posiłek pomoże prawidłowo funkcjonować komórkom mózgowym. Wystrzegajmy się też ciężkich posiłków na noc, rano możemy przez to, czuć się pełne i zmęczone. Warto wprowadzić do naszej diety regularne spożywanie wody, odwodnienie to jedna z przyczyn zmęczenia. Szklanka wody o poranku oraz na zakończenie dnia, to nawyk, który warto wprowadzić. Do wody możemy dodać cytrynę, kawałek arbuza, mięte, czy cząstkę pomarańczy, aby nieco ożywić jej smak. Możemy też postawić butelkę wody przy łóżku, by nie mieć problemu z jej znalezieniem. Znacznie ułatwi nam to wprowadzenie nowego nawyku. Zwiększone ilości wody warto przyjmować zwłaszcza w okresie letnim oraz podczas aktywności fizycznej.

Regularny sen

Postarajmy się kłaść i wstawać o tej samej porze każdego dnia, również wtedy, gdy mamy wolne, tym sposobem przyzwyczaimy swój organizm i łatwiej będzie nam wstawać. Jeśli czujesz, że w trakcie dnia tracisz rozpęd, zrób sobie krótką przerwę i pooddychaj głęboko, dobrym pomysłem będzie też wyjście na świeże powietrze. Głębokie oddechy pobudzą mózg do działania. Jeśli to możliwe, możesz też wybrać 15-minutową drzemkę, która szybko cię zregeneruje. Zadbaj również o to, by regularnie wietrzyć pomieszczenie, w którym pracujesz. Koniecznie zaplanuj w czasie dnia czas na odpoczynek. Jakość dnia polepszy też uprawianie sportu. Można też spróbować z kilkoma kostkami czarnej czekolady, która dostarczy endorfin oraz kofeiny. Popołudniu zjedz zdrową przekąską, np. mieszankę orzechów, bakalii, jabłko czy batonik zbożowy. Niech dodadzą ci energii.

Radzimy sobie z infekcjami pochwy

Infekcja pochwy to jeden z najczęstszych problemów, z którymi kobiety zgłaszają się do ginekologa. W jaki sposób możemy rozpoznać, że dotyczy również nas?

Rodzaje infekcji oraz ich objawy

Objawy infekcji intymnych są uzależnione od przyczyny, która je wywołuje. Infekcje podzielić możemy na grzybicze, bakteryjne oraz wywołane rzęsistkiem pochwowym. Bez względu na rodzaj infekcji, jej wystąpienie objawia się zmianami w charakterze upławów oraz pH pochwy. Właściwe pH pochwy to przedział pomiędzy 3,8 do 4,5, mówimy wtedy o równowadze mikroflory bakteryjnej. Natomiast normalna wydzielina z pochwy powinna być bezwonna i przejrzysta lub biała.

Infekcja bakteryjna - w pochwie bytuje wiele bakterii, które tworzą naturalną florę bakteryjną pochwy. Pałeczki kwasu mlekowego chronią pochwę przed inwazją innych drobnoustrojów nadając środowisku kwaśny odczyn. Gdy pałeczek kwasu mlekowego jest za mało albo w ogóle ich nie ma, wtedy system obronny przestaje pełnić swoją funkcję. Dochodzi też do zachwiania równowagi pomiędzy poszczególnymi bakteriami. W ten sposób dochodzi do rozwoju stanu zapalnego. Infekcję bakteryjną rozpoznać możemy po wydzielinie, która ma biało-szary kolor o rybim zapachu z brakiem innych objawów.

W przypadku infekcji grzybiczych dochodzi do zaburzenia równowagi pomiędzy ilością grzybów i bakterii. Dochodzi do niej zwłaszcza podczas antybiotykoterapii. Wywoływać mogą ją również niektóre środki antykoncepcyjne, osłabiony układ odpornościowy, cukrzyca oraz anemia. W przypadku tego rodzaju infekcji mamy do czynienia z upławami o grudkowatej konsystencji, często w białym kolorze. Trzeci z rodzajów infekcji wywoływany jest pojawieniem się rzęsistka pochwowego, pierwotniaka, przenoszonego drogą płciową. Objawem tej infekcji są upławy pochwowe w kolorze szarym lub żółtym o charakterystycznym zapachu oraz świąd sromu.

Kiedy dochodzi do infekcji?

Ryzyko zakażenia wzrasta w czasie przyjmowania antybiotyków, infekcji bakteryjnych innych narządów, zaburzeń hormonalnych, które powodują suchość w pochwie, menopauzy oraz ciąży. Bardzo często chorują panie aktywne seksualnie, jak również te mające wielu partnerów lub uprawiające seks bez odpowiedniego zabezpieczenia. Infekcję może powodować również niewłaściwa higiena, zwłaszcza podczas menstruacji. Infekcjom sprzyja również przewlekły stres osłabiający układ odpornościowy. Infekcję należy wyleczyć możliwie szybko, by nie przerodziła się w coś groźniejszego. Ginekolog dokona również właściwej diagnozy infekcji oraz przepisze odpowiednie lekarstwa.

Pielęgnacja suchej skóry

Jeśli mamy suchą skórę, jej pielęgnacja może stanowić nie lada wyzwanie. Jak poradzić sobie z szorstką i łuszczącą się cerą? Oto składniki, które przyniosą nam ulgę w walce o piękną cerę.

Kwas hialuronowy

Choć kwas hialuronowy kojarzy nam się z zabiegami kosmetycznymi, to tak naprawdę występuje jako naturalny składnik naszego organizmu. Odpowiada on za elastyczność oraz młody wygląd skóry. Jego ilość zmniejsza się wraz z wiekiem, dlatego musimy dostarczać go z zewnątrz, zwłaszcza, jeśli nasza skóra jest sucha i odwodniona. Na takiej skórze szybciej widać bowiem oznaki starzenia. Kwas hialuronowy znany jest ze swoich nawilżających właściwości, dzięki czemu kondycja naszej skóry szybko się poprawia. Z tego powodu stanowi on też bazę wielu kosmetyków. W przypadku suchej skóry pomaga ona zapobiegać utracie wody oraz przeciwdziała nadmiernemu przesuszeniu skóry.

Gliceryna

Gliceryna to kolejny składnik, który znany jest ze swych pielęgnacyjnych właściwości skóry suchej. Zapobiega ona odwodnieniu i suchości skóry, chroni ją również i wygładza. Gliceryna tworzy na skórze powłokę, która zwiększa odporność skóry na działanie szkodliwych czynników atmosferycznych. Zapobiega również utracie wilgoci oraz poprawia elastyczność skóry zwiększając poziom jej nawilżenia. Właśnie ze względu na te właściwości gliceryna polecana jest w pielęgnacji skóry odwodnionej.

Pantenol

Pantenol znany też jako prowitamina B5, obecny jest w naszej skórze, włosach i paznokciach. Wspomaga zachowanie ich zdrowej kondycji, zapewnia prawidłowe funkcjonowanie oraz wzrost. Często spotykany jest w kosmetykach, które łagodzą i nawilżają skórę, zmniejszając stany zapalne oraz redukując podrażnienia. Pantenol jest substancją nieuczulająca i nietoksyczną, dlatego często wykorzystuje się go w pielęgnacji skóry wrażliwej. Doskonale sprawdza się również w preparatach po opalaniu, kiedy skóra potrzebuje pielęgnacji po dawce promieni UV. Substancja ta poprawia barierę lipidową naskórka, stymuluje też odnowę komórek oraz nawilża.

Jak oczyścić skórę domowymi sposobami?

Zatkane pory to zmora wielu z nas. Pory zatykają się z wielu powodów, niekiedy jest to wina nadmiaru sebum, innym razem pocenia się, kurzu albo pozostałości kosmetyków. Polecamy domowe sposoby, które pozwolą nam poprawić kondycję skóry.

Namoczona pietruszka

Pietruszka doskonale sprawdzi się w przypadku niedoskonałości związanych z porami skórnymi. Ma właściwości ściągające, jak również wyciąga toksyny oraz inne zanieczyszczenia, które zalegają w warstwie naskórka. Maseczkę przygotowujemy wrzucając umyty pęczek pietruszki do gorącej wody, pietruszkę moczymy, aż woda ostygnie. Następnie zamoczony w naparze ręcznik kładziemy na twarz na okres około 15 minut. Taki zabieg powtarzać możemy co dwa dni. Po dwóch tygodniach regularnego stosowania cera staje się bardziej gładka i lepiej oczyszczona.

Soda oczyszczona

Soda oczyszczona to kolejny sprzymierzeniec w walce o czystą skórę, ma właściwości oczyszczające skórę, delikatnie złuszczając naskórek. Dwie łyżeczki sody oczyszczonej mieszamy z łyżeczką wody, aż otrzymamy kleistą konsystencję masy. Następnie wmasowujemy całość w skórę twarzy okrężnymi ruchami. Maseczkę pozostawiamy na twarzy na 5 minut po czym dokładnie spłukujemy bieżącą wodą. Opisany sposób stosować możemy raz w tygodniu, aby pozbyć się martwego naskórka oraz zachować balans skóry. Inny sposób to wsypanie do filiżanki łyżeczki wody na gorącą, parującą wodę. Tak wykonana parówka otwiera pory, dzięki czemu oczyszczanie skóry będzie później łatwiejsze.

Plastry cytryny

Cytryna oczyszcza i rozjaśnia skórę, ma ona właściwości złuszczające martwe komórki naskórka i usuwające tłuszcz z porów. Jak tego dokonać? Przekrójmy na pół cytrynę, następnie nacierajmy częścią z miąższem obszar pokryty zaskórnikami przez 5 minut. Unikajmy okolic oczu i ust. Następnie umyjmy twarz letnią wodą. Taką kurację warto wykonywać dwa razy w tygodniu.

Zielona herbata

Zielona herbata znana jest z silnych właściwości antyoksydacyjnych, dostarcza skórze przeciwutleniaczy, odświeża oraz zmiękcza naskórek. Zaparzmy zieloną herbatę z dwóch torebek, poczekajmy aż osiągnie temperaturę pokojową i dodajmy połowę łyżeczki soku z cytryny i jedną łyżeczkę brązowego cukru. W ten sposób powstałą mieszankę nakładamy na twarz okrężnymi ruchami przez 5 minut, omijając okolice ust i oczu. Następnie spłukujemy ją ciepłą, a później zimną wodą, która zamknie pory.

Czym jest bruksizm?

Choć zgrzytanie zębami kojarzy nam się zazwyczaj z dziećmi, to tak naprawdę coraz częściej dotyczy również dorosłych. Skąd się bierze i jak sobie z nim radzić?

Przyczyny bruksizmu

Choć zgrzytanie zębami, czyli tak zwany bruksizm zwykło utożsamiać się z problemem natury stomatologicznej, to coraz więcej specjalistów zgadza się, że bardziej pasuje do niego miano choroby psychosomatycznej. Bruksizm odznacza się mimowolnym zaciskaniem i zgrzytaniem zębami. Jakie są jego przyczyny? Różnią się one w zależności od osoby, u niektórych wynika on z wad zgryzu albo źle dopasowanych protez i koronek. Jeśli zęby w czasie nocy nie mogą oprzeć się o siebie w sposób prawidłowy, wtedy szczęka szuka odpowiedniej pozycji i rozpoczyna tarcie górnych zębów o dolne. Podczas ataku bruksizmu zaciskamy szczęki nawet 10 razy mocniej niż, gdy gryziemy coś suchego.

Konsekwencje bruksizmu

Zgrzytanie zębami prowadzi między innymi do ścierania szkliwa co w konsekwencji doprowadza do nadwrażliwości zębów. Bruksizm może być przyczyną bólów głowy, problemów z kręgosłupem czy ze słuchem. Dlatego, jeśli cierpimy na bóle różnych okolic głowy, mięśni karku albo obręczy barkowej, istnieje spore prawdopodobieństwo, że cierpimy na bruksizm. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że wiele osób cierpiących na uporczywe bóle głowy uważa, że cierpi po prostu na migrenę.

Leczenie

Leczenie bruksizmu uzależnione jest od jego przyczyn. Jeśli wynika z wad zgryzu, wtedy rozwiązaniem jest aparat ortodontyczny. Jeśli chodzi o nieprawidłowo osadzone plomby, wtedy można jeszcze szybciej rozwiązać problem. Nie zawsze ustalenie przyczyny jest jednak tak łatwe. Lekarz często proponuje zakładanie przed snem szyny relaksacyjnej wykonanej z silikonu lub akrylu. Szynę wykonuje się poprzez pobranie odcisku od pacjenta. Przez okres jej noszenia zaleca się nie pić kawy i mocnej herbaty oraz żuć gumy, która przeciąża stawy skroniowo-żuchwowe. Zaleca się za to picie melisy, przyjmowanie leków rozluźniających mięśnie i wykorzystanie technik relaksacyjnych, zwłaszcza wtedy, gdy przyczyną jest stres. W celu kompleksowego poradzenia sobie z bruksizmem nieodzowna bywa praca kilku spejcalistów, pośród których znajduje się stomatolog, psychoterapeuta czy fizykoterapeuta.

Jak dbać o męskie dłonie?

Panie bezdyskusyjnie zgadzają się, że zadbane męskie dłonie przyciągają wzrok. Są one jednym z pierwszych elementów, na które zwracamy uwagę podczas kontaktu z drugą osobą. Właśnie dlatego eleganckie buty czy dobrze dobrany garnitur to nie wszystko. Niezadbane dłonie mogą zniweczyć nasze wysiłki.

Nawilżaj i regeneruj

Skóra dłoni narażona jest na kontakt z detergentami, czy niesprzyjającymi warunkami pogodowymi, przez co szybko staje się sucha i łuszczy się. Z kolei praca fizyczna sprawia, że na naszych dłoniach pojawiają się zgrubienia i odciski, a słońce, odpowiada za powstawanie plam i przebarwień. Niewłaściwe obcinanie i piłowanie paznokci skutkuje tym, że pękają one i łamią się. W jaki sposób poprawić wygląd naszych dłoni? Absolutną koniecznością jest regularne mycie rąk oraz usuwanie brudu spod paznokci. Woda i mydło wysuszają naszą skórę, przez co równie istotne jest odpowiednie nawilżanie. Skóra bez właściwego poziomu nawilżenia jest sucha i zaczyna pękać. Aby temu zapobiec, należy używać kremu najlepiej po każdym umyciu rąk. Pozwoli to zapobiec łuszczeniu i pierzchnięciu skóry dłoni.

Podczas wybierania kremu zwracajmy uwagę, czy w jego składzie znajduje się aloes i witamina E. Składniki te regenerują uszkodzony naskórek. Jeśli zamierzamy używać go w ciągu dnia, to ważne by szybko się wchłanial. Zimą zabezpieczy on nasze dłonie przed efektem zimna i zregeneruje je. A jeśli nasze dłonie są szczególnie narażone na uszkodzenia w pracy, to może warto zaopatrzyć się w rękawiczki ochronne?

 

Przycinaj i piłuj

Obcinane paznokci to kolejny element. Paznokcie nie powinny być za długie, jednocześnie nie zaleca się także ich zbyt krótkiego przycinania. Aby właściwie zadbać o nasze dłonie, warto zakupić odpowiednie akcesoria do pielęgnacji dłoni. Szczególnie przyda nam się pilnik, obcinak i nożyczki. Pamiętajmy o regularnym przycinaniu paznokci i odsuwaniu skórek, delikatnym pilnikiem albo drewnianym patyczkiem, najlepiej po kąpieli, gdy skóra jest miękka. Aby paznokcie nie były kruche, zadbajmy o właściwą dietę. W utrzymaniu mocnych paznokci pomoże nam dieta bogata w mleko, ziarna zbóż, warzywa czy wołowinę. Dieta ma wpływa na to, jak wglądają nasze dłonie i paznokcie. Wszystkie z wymienionych zabiegów wykonać możemy u kosmetyczki. Wizyta u specjalistki pozwoli nam także dobrać dodatkowe zabiegi, takie jak peeling czy maseczki nawilżające.

Czy można pić podczas jedzenia?

Popijanie podczas posiłków to temat dość kontrowersyjny. Właśnie dlatego dzisiaj staramy się odpowiedzieć na pytanie o to, czy picie podczas posiłków jest wskazane.

Zacznijmy od...

Czy popijanie w trakcie jedzenia jest dla nas korzystne? To zależy, dietetycy nie zalecają picia podczas posiłków. Jednak jeśli się nie odchudzamy i nie borykamy się z problemami gastrycznymi, takimi jak zgaga czy refluks, wtedy picie nie jest zabronione, jednak warto zwrócić uwagę na to, co pijemy (o czym możecie przeczytać w dalszej części artykułu).

Pić czy nie pić?

Dietetycy zgodnie twierdzą, że powinniśmy pić 15-30 minut przed posiłkiem albo pół godziny po posiłku. Picie podczas posiłku rozrzedza soki żołądkowe, przez co wydłuża się proces trawienny. Popijanie w trakcie posiłku wpływa również negatywnie na przeżuwanie pokarmu, obecny w jamie ustnej enzym rozkładający cukry, rozrzedza się i nie trawi ich, przez co szybciej wzrasta poziom glukozy. W rezultacie borykać możemy się ze wzdęciami oraz zaparciami, ze względu na obciążenie układu trawiennego. Z drugiej strony im więcej pijemy, tym nasz posiłek będzie bardziej płynny i prawdopodobnie zjemy więcej, co ma szczególną wartość dla osób odchudzających się.

Pić? Ale co?

Jeśli już zdecydujemy się na picie podczas posiłku, to najlepiej, by była to woda mineralna, albo świeżo wyciśnięty sok, stanowiący źródło witamin. Jeśli nie przepadamy za smakiem wody mineralnej, zawsze możemy dodać do niej cytrynę lub mięte. Świetną alternatywą jest też popijanie herbaty ziołowej lub owocowej, a jeśli jeszcze bardziej chcemy wspomóc trawienie wybierzmy herbatkę ziołową. Nie zaleca się jednak picia napojów, które zawierają cukier. Napój nie powinien być gorący, ponieważ temperatura negatywnie wpływa na enzymy trawienne i pokarm z trudem się trawi.

W walce o odchudzanie

Picie nie zawsze musi być naszym wrogiem. Jeśli chcemy stracić kilka zbędnych kilogramów, to pijmy wodę przed posiłkiem, wypełni ona żołądek i zmniejszy uczucie głodu. Co przełoży się na zjedzenie mniejszej porcji jedzenia. Jednak i tu powinniśmy zachować pewien odstęp czasowy. Wypicie wody po posiłku zapewni nam z kolei lepsze trawienie.

Nie zapominajmy, że odpowiednie nawodnienie organizmu jest kluczowe, pijmy więc zawsze, gdy poczujemy pragnienie!

Zwiększ swoją aktywność!

…niezależnie od pory roku. Nie tylko przesiadując godzinami na siłowni czy w klubie fitness. Aktywność to nie tylko pot i kilometry przejechane na stacjonarnym rowerku...  To coś więcej. To wszystko, co robisz w ciągu dnia. Zarówno przed pracą, jak i po powrocie do domu. Uwierz, że codzienny ruch ma olbrzymie znaczenie dla Twojego organizmu!

Być aktywnym każdego dnia – jak to zrobić? Sposoby może nie są przełomowe i nie wywrócą Twojego życia do góry nogami. Nie zawsze wycisną z Ciebie siódme poty… Z pewnością jednak dzięki nim poczujesz się bardziej sprawny i zauważysz polepszenie samopoczucia. Oto one!

Kiedy masz taką możliwość – chodź. Spacer do pobliskiego sklepu? Czemu nie. Nie wszędzie musisz jeździć autem. Jeśli tylko masz taką możliwość, zostawiaj je w garażu, a zamiast tego wybierz się na prawdziwy spacer. Masz więcej czasu? Wyjdź wcześniej i idź dłuższą drogą na umówione spotkanie. Dzięki temu lepiej się dotlenisz i dostarczysz więcej ruchu.

W trakcie weekendowego sprzątania domu rób to aktywnie – wykonuj energiczne ruchy, włącz muzykę i sprzątaj w jej rytm. Zobaczysz, że nawet taka czynność może stać się jeszcze bardziej męcząca.

Zapisz się na basen… albo wyjdź z kolegą na squasha – przynajmniej raz w tygodniu.

Szykując codzienne śniadanie, zrezygnuj z pieczywa. Będzie to pierwszy krok do spadku Twojej wagi. Jeśli tylko masz taką możliwość, zastąp je twarogiem lub jogurtem.

Jeśli w pracy cały dzień siedzisz za biurkiem, rób sobie częste przerwy, wyjdź na kawę lub po prostu przejdź się do najdalszej toalety na piętrze. Na każdym kroku szukaj okazji do ruchu. Zobaczysz – to ma sens ;)

Pij wodę mineralną Muszynianka, która dostarczy Ci pierwiastków niezbędnych Twojemu organizmowi!

Wybieramy pastę do zębów

Pierwsza pasta wyprodukowana została w USA w 1896 roku i od tego czasu trudno wyobrazić sobie poranną toaletę, bez jej wykorzystania. Dlatego dzisiaj przyjrzymy się bliżej temu, w jaki sposób wybrać odpowiednią dla nas pastę.

Jakie składniki zawiera pasta do zębów?

Najważniejszym składnikiem pasty do zębów jest substancja ścierna, która usuwa z zębów resztki jedzenia, płytkę nazębną, jak również poleruje szkliwo. Substancja ta, likwiduje również przebarwienia, które pojawiły się na szkliwie. Zazwyczaj są to nierozpuszczalne ziarenka, które zbudowane są z węglanu wapnia. Pasty mogą mieć różne stopnie ścieralności, oznacza się je za pomocą wskaźnika RDA, im wyższe RDA, tym silniejsze działanie.

Kolejną substancją jest fluor, którego zadaniem jest wzmacnianie szkliwa oraz ochrona przed próchnicą. Jego stężenie uzależnione jest w dużej mierze od tego, czy pasta dedykowana jest dzieciom, czy dorosłym. Większość past zawiera rozmaite związki fluoru, które wzmacniają powierzchnię zębów, dzięki czemu są one odporniejsze na ataki bakterii. Fluor zapobiega też powstawaniu próchnicy.

Pasta zawiera również substancje odpowiadające za pienienie, dzięki którym czyszczenie zębów staje się dużo łatwiejsze, między innymi dlatego, że piana zmiękcza związki organiczne w płytce nazębnej i dociera tam gdzie nie zawsze sięgnie szczoteczka. Wiele past w swym składzie posiada też substancje wybielające szkliwo, albo enzymy o działaniu bakteriobójczym, zaś substancją, która zapobiega wysychaniu pasty jest między innymi gliceryna.

Jak wybrać właściwą pastę do zębów?

Pasty różnią się pomiędzy sobą składnikami, które uzależnione są od ich właściwości i przeznaczenia. Inne składniki znajdziemy w paście, której celem jest wyleczenie nadwrażliwości, a inne będę chronić przed próchnicą lub przywrócą naturalny kolor zębów. Dlatego podczas zakupu pasty do zębów nie kierujmy się wyłącznie jej ceną albo smakiem. W sklepach znajdziemy pasty do zębów dla dzieci, które zawierają zazwyczaj mniejszą zawartość fluoru, niż pasty przeznaczone dla dorosłych. Dzieciom zdarza się bowiem połykać pastę do zębów, a nadmiar fluoru w organizmie nie jest korzystny dla zdrowia. Pasty wybielające mają w swoim składzie środki ścierne, które mogą usuwać przebarwienia mechanicznie lub chemicznie. Podczas zakupu takiej pasty weźmy pod uwagę, czy nadaje się ona do codziennego użytkowania. Tego rodzaju informacje znajdziemy na opakowaniu. W sklepach znajdziemy również pasty do zębów wrażliwych, które pomogą nam ulżyć w cierpieniu, w przypadku odsłoniętych szyjek zębowych, zamykając kanaliki nerwowe. Możemy kupić również pasty przeciwpróchnicze, które posiadają podwyższoną dawkę fluoru. Głównym przeznaczeniem pasty jest ochrona zęba przed próchnicą. Podstawą utrzymania higieny jamy ustnej jest oczywiście regularne szczotkowanie zębów, nie zapominajmy jednak również o właściwym dobraniu szczoteczki do zębów oraz używaniu nici dentystycznej.

Jak pozbyć się zgagi?

Zgaga może dopaść nas wszędzie, na przyjęciu, w domu, w podróży. W jaki sposób sobie z nią skutecznie poradzić?

Przyczyny zgagi

Zgaga to jeden z najczęstszych problemów układu trawiennego, jej charakterystycznym objawem jest pieczenie w przełyku i żołądku. Zgaga powstaje w wyniku przesuwania się treści pokarmowych oraz kwasów trawiennych z żołądka do przełyku, które wywołują piekący ból. Proces ten nazywamy refluksem, jest to naturalny proces, który występuje zawsze, gdy spożywamy posiłek. Co sprzyja wystąpieniu zgagi? Zgaga często jest efektem złego żywienia. Jeśli pijemy za dużo alkoholu, palimy papierowy, spożywamy tłuste potrawy lub jemy dużo słodyczy, zwiększamy znacznie wystąpienie zgagi. Zgaga może pojawić się również, jeśli spożywamy zbyt dużo preparatów przeciwbólowych. Nie zaleca się również spożywania posiłków przed aktywnością fizyczną. Warto wspomnieć, że częste występowanie zgagi może być znakiem chorób układu pokarmowego. Wpływ na wystąpienie zgagi ma też napięcie nerwowe i psychiczne wyczerpanie.

Domowe sposoby

Zanim sięgniemy po apteczkę z lekarstwami, możemy spróbować poradzić sobie ze zgagą domowymi sposobami. Pomóc może nam między innymi picie dużej ilości wody i odstawienie używek. Dbajmy o to, by spożywać niskotłuszczowe posiłki, bez ostrych przypraw. W przypadku wystąpienia pieczenia ulgę przyniesie nam wypicie herbaty z imbiru, kopru włoskiego czy kminku. Pomóc może nam również wypicie soku o odczynie zasadowym, na przykład z marchwi, buraka lub ogórka. Na co dzień starajmy się jeść małe porcje, dzięki czemu nie wypełnimy żołądka do końca. Niech pory posiłków będą podobne. Ostatni posiłek spożywajmy najpóźniej trzy godziny przed snem. Ograniczmy też po posiłku prace fizyczne, które wymagają schylania się. Podczas snu zadbajmy o to, by nasza głowa znajdowała się wyżej, niż reszta ciała.

Pomoc z apteki

Lekarstwa dostępne w aptece zazwyczaj neutralizują kwas solny znajdujący się w treści żołądka. Inne leki z kolei skupiają się na blokowaniu produkcji kwasów żołądkowych. Powinny więc przynieść nam szybką ulgę. Pamiętajmy jednak o tym, że jeśli zgaga pojawia się zbyt często, warto skontaktować się z lekarzem, może bowiem prowadzić ona do choroby wrzodowej żołądka.

Co się dzieje, gdy zbyt mało śpimy?

Rano filiżanka kawy, wieczorem praca do późna, tak wygląda rzeczywistość wielu z nas. Bardzo często zdarza się bowiem, że nie śpimy wystarczająco długo. Jak niedobór snu może wpłynąć na nasz organizm i dlaczego warto dbać o wystarczającą ilość godzin przeznaczonych na sen?

Sen to podstawa

Choć wiele zapracowanych osób uważa, że przespane godziny to czas zmarnowany, to nie mają oni racji. Zbyt mała ilość snu może negatywnie wpływać na jakość naszego życia. Statystyki mówią, że prawie połowa Polaków jest niewyspana. Jak to odbija się na sposobie, w jaki wygląda nasz dzień? Otóż brak snu negatywnie wpływa na naszą wydajność, jesteśmy mniej kreatywni i skupieni oraz bardziej podenerwowani. Więcej czasu zajmuje nam więc wykonanie nawet rutynowych czynności, a to nie wszystko. 

Po co nam sen?

W czasie snu nasza pamięć czyści się z przeżytych w czasie dnia wydarzeń oraz schematów zachowań. Zostaje usunięte to, co zbędne i utrwalone to, co przydatne. Jeśli mamy napady senności podczas prowadzenia samochodu, czytania książek lub oglądania filmu, a po położeniu się do łóżka zasypiamy w czasie krótszym niż 10 minut, to znak, że prawdopodobnie mamy niedobory snu. Brak wystarczającej ilości snu sprawia również, że jesteśmy drażliwi i nerwowi oraz mamy obniżony refleks i czas reakcji. Jesteśmy też bardziej impulsywni, na co wpływa kora przedczołowa, która odpowiada między innymi za działanie pamięci roboczej. Wpływa też na planowanie działań i rozważa konsekwencje naszych działań. Niedosypianie może sprawić też, że będziemy bardziej zapominalscy.

Jakby tego było mało, spanie mniej niż 5 godzin dziennie sprawia, że poziom regulacji cukru we krwi spada. Przez co wzrasta możliwość wystąpienia cukrzycy typu II. Wzrasta też ryzyko wystąpienia nadciśnienia tętniczego. Sen pomaga też zrównoważyć odporność organizmu na infekcje. Długotrwały brak snu może skutkować zwiększoną podatnością na infekcje, ale też i wystąpieniem otyłości, chorób serca czy udaru. Niedosypianie wpływa również negatywnie na kondycję naszej skóry, czy odbija się w naszym nastroju. 

Ile powinniśmy spać?

Sen odgrywa istotną rolę w zdrowym i aktywnym stylu życia. Odpowiada za regenerację organizmu po wysiłku, zarówno w aspekcie fizycznym, jak i psychicznym. Dorosły człowiek powinien spać około 7 godzin każdego dnia, przy czym nie zapominajmy, że sen składa się z cykli 1,5-godzinnych, w tym około godzina to sen głęboki, który jest niezbędny dla naszej regeneracji. Abyśmy czuli się wypoczęci potrzeba nam przynajmniej dwóch godzin snu głębokiego. To ile śpimy zależy od osobistych preferencji, warto więc eksperymentować, by dowiedzieć, się ile godzin snu potrzebujemy. 

Jakie ćwiczenia wybrać na bolący kręgosłup?

Sport może przynieść nam ulgę w przypadku wielu schorzeń, nie inaczej jest też, jeśli skarżymy się na ból kręgosłupa. Jakie rodzaje ćwiczeń są szczególnie polecane w przypadku tego rodzaju problemów?

Właściwie dobrane ćwiczenia pozwalają rozciągnąć napięte mięśnie kręgosłupa i poprawiają ich elastyczność. Jeśli dopiero zaczynamy naszą przygodę ze sportem, to warto pomyśleć o ćwiczeniach pod okiem instruktora, dzięki czemu będziemy czuć się pewniej. Początki będą wymagały też pewnej motywacji, ale pomóc mogą nam w tym efekty, które uzyskamy.

Kiedy czujemy zmęczenie i ból mięśni myślimy o odpoczynku, ale nie jest to najlepsze wyjście. Kluczem do zmiany naszego samopoczucia są odpowiednio dobrane ćwiczenia oraz ich właściwe wykonywanie. Na początek możemy zacząć od porannych ćwiczeń, przyniosą nam one ulgę, zwłaszcza jeśli prowadzimy siedzący tryb życia. Ruch i prawidłowa postawa ciała to podstawa. Dlatego należy regularnie rozciągać, wzmacniać i uelastyczniać nasze mięśnie.

Jogging

Jednym z rodzajów aktywności, proponowanych dla osób skarżących się na bóle kręgosłupa, jest jogging. Jeśli wcześniej nie biegaliśmy, to spróbujmy marszobiegów, podczas których bieg będziemy przeplatać marszem. Dzięki temu nie nadwyrężymy kręgosłupa, a poprawimy kondycję. Koniecznie zadbajmy o odpowiednie buty oraz miękkie podłoże. Podczas biegania po asfalcie i chodniku może dojść do przeciążeń.

Tenis i nordic walking

Kolejną aktywnością jest tenis, jeśli się na niego zdecydujemy, to zadbajmy o odpowiednią technikę, najlepiej pod okiem trenera, który pozwoli nam wyrobić dobre nawyki. Dbajmy też o silne mięśnie grzbietu. Inną propozycją jest nordic walking. Używanie kijków pozwala na odciążenie kręgosłupa i wzmocnienie mięśni stabilizujących go. Utrzymywana jest też prawidłowa pozycja ciała. Nordic walking to intensywny trening dla mięśni ramion, barków czy klatki piersiowej.

Pływanie

Pływanie doskonale wpływa na kręgosłup. Jeśli cierpimy na bóle i mamy problemy z kręgosłupem, to zaleca się częste odwiedziny basenu. Pływanie nie tylko poprawi stan naszego kręgosłupa, ale i wpłynie na naszą sylwetkę. Niesie ze sobą wiele zalet, ponieważ angażuje w zasadzie wszystkie mięśnie i wzmacnia je. Woda sprawia, że kręgosłup jest odciążony za sprawą wyporu. Korygowane są również wady postawy oraz regenerują się bóle przeciążeniowe. Szczególnie zaleca się pływanie kraulem lub grzbietem. Odradza się za to pływanie żabką, jeśli mamy problemy z odcinkiem szyjnym lub lordozą lędźwiową.

Inne zajęcia

Inne zajęcia Niektóre siłownie oferują również specjalne zajęcia dla osób, które chcą zadbać o swój kręgosłup. Są to zazwyczaj ćwiczenia wzmacniające stabilizację kręgosłupa, rozciągające oraz redukujące bóle. Podczas ich wykonywania wspiera się też pozytywne nawyki związane z postawą ciała. Postawmy na jogę, pilates lub stretching.

Dyskopatia i mity z nią związane

Dyskopatią nazywa się choroby krążka międzykręgowego. W potocznym użyciu mówi się też o przepuklinie albo wypuklinie jądra miażdżystego. Wokół tego schorzenia narosło wiele mitów, które dzisiaj postaramy się obalić.

Ból kręgosłupa oznacza dyskopatię – nieprawda

W swoim wczesnym stadium dyskopatia nie powoduje żadnych dolegliwości. Dlatego wiele osób może nawet nie wiedzieć, że na nią cierpi. Zdegenerowanie krążka następuje zazwyczaj z wiekiem albo w związku z predyspozycjami genetycznymi. Ból związany z dyskopatią występuje zazwyczaj dopiero wtedy, gdy dochodzi do ucisku rożnych części kanału kręgowego.

Regularna aktywność fizyczna może zapobiec dyskopatii - prawda

W myśl zasady, że lepiej zapobiegać niż leczyć, warto zadbać o regularną aktywność fizyczną. Gdy dyskopatia już się pojawi niezbędna będzie rehabilitacja. Dzięki fizjoterapeucie nauczymy się, w jaki sposób powinniśmy się, rozciągać oraz jakie ruchy są wskazana, a na co powinniśmy uważać. Ćwiczenia są nieodzowne, by zapobiec nawrotom i pojawieniu nowych dolegliwości.

Dysk może wypaść z kręgosłupa – nieprawda

Krążek międzykręgowy jest wsunięty pomiędzy dwa kręgi oraz zabezpieczony blaszkami granicznymi, które na stałe są przytwierdzone do dolnego i górnego brzegu kręgu. Co, więc mamy na myśli, gdy mówimy, dysku, który wypadł? W takim przypadku dochodzi do rozerwania pierścieni włóknistych, które skutkują rozlaniem się galaretowatego jądra miażdżystego na zewnątrz dysku, przez co powstaje przepuklina uciskająca na rdzeń lub korzenie nerwów.

Dyskopatia powoduje dolegliwości nie tylko kręgosłupa – prawda

Ból pleców to jeden z elementów, który może wskazywać na dyskopatię. Jednak choroba może dawać znać o sobie również za pomocą dolegliwości narządów wewnętrznych, takich jak ból brzucha, zgaga czy nudności. Dyskopatia wpływa również na prace pęcherza moczowego. Dodajmy do tego ból pleców w odcinku lędźwiowym. Chory kręgosłup silnie działa też na narządy wewnętrzne, które są unerwione.

Przygotuj nogi na wiosnę

Wiosna to czas, kiedy będziemy z chęcią prezentowały nasze nogi. Jak przygotować je, by były gotowe i piękne?

Wiele z nas uwielbia prezentować swoje nogi, co, jednak gdy borykamy się z takimi dolegliwościami, jak cellulit czy popękane naczynka?

Cellulit

Cellulit polega na zmianach degeneracyjnych tkanki podskórnej, która prowadzi do obrzęków oraz zwłóknień. Przyczyną są zaburzenia ukrwienia oraz równowagi metabolicznej w tkance tłuszczowej. Wpływa na to między innymi otyłość. Aby przeciwdziałać cellulitowi należy kontrolować masę ciała, postawić na aktywność fizyczną oraz poprawić krążenie krwi w tkankach poprzez masaże czy zabiegi medyczne. Nie ma jednego skutecznego sposobu walki z cellulitem, dlatego warto wprowadzić w życie właściwą dietę, ruch oraz pielęgnację ciała. Dobrym nawykiem jest wmasowanie balsamu w nasze nogi po każdej kąpieli. Możemy też zaopatrzyć się w preparaty antycellulitowe, które zawierają składniki wzmacniające skórę i obkurczające naczynia krwionośne. Redukcję masy oraz ćwiczenia warto zaplanować pod okiem dietetyka. Aby zobaczyć efekty, konieczna będzie systematyczność.

Niechciane włoski

Niechciane włoski, to kolejny z elementów, który może nas powstrzymać przed prezentowaniem nóg. Z pomocą przychodzi nam oczywiście regularna depilacja. Zazwyczaj depilujemy się przez cały rok, choć zimą, gdy nie odkrywamy ciała, możemy mniej się na tym skupiać. Zaleca się depilację raz w tygodniu, dzięki czemu nogi są gładkie, a my ustrzeżemy się przed stanami zapalnymi, wywołanymi wrastającymi włoskami. Właśnie dlatego nie zaniedbujmy depilacji również zimą. Zimą nie zapominajmy również o szczególnej pielęgnacji naszych nóg przy pomocy nawilżających balsamów. Najlepiej po każdej kąpieli. Jeśli decydujemy się na golenie maszynką, nie zapominajmy również o nawilżającej piance i odpowiedniej maszynce z kilkoma ostrzami oraz nawilżającym paskiem. Zmniejszy to szanse podrażnień.

Rozszerzone naczynka

Rozszerzone naczynka na nogach, to kolejny element, którego wstydzą się kobiety. Układ naczyń żylnych na nogach poddawany jest wiecznemu wysiłkowi. Wysokie ciśnienie krwi, która powraca do serca może prowadzić do uszkodzenia naczyń i powstawania żylaków oraz rozszerzeń naczyń skórnych, czyli pajączków. Takiemu stanowi rzeczy sprzyja między innymi ciąża, otyłość, obcisłe ubrania, wysokie obcasy oraz długie siedzenie i stanie. Innym czynnikiem są również obciążenia genetyczne, z racji których naczynka i żyły mogą być od urodzenia słabsze. Na słabość naczynek oraz ich zmniejszającą się zdolność do kurczenia i rozciągania się, odpowiadają również zmiany hormonalne. Na kruche naczynka źle wpływa też opalanie. Z pomocą przychodzi nam wygodne obuwie, sport oraz zabiegi medyczne, bez których niestety nie poradzimy sobie z pajączkami.

Jak poradzić sobie z porannym zmęczeniem?

Wstajesz i od razu nie masz siły, a jedyne o czym myślisz, to, żeby zostać w łóżku przez cały dzień? Oto kilka sposobów, które sprawią, że poczujesz się lepiej.

Zadbaj o zdrowy sen

Sen to podstawa odpoczynku, dlatego warto zadbać o to, by kłaść się o regularnych porach i o regularnych porach wstawać. Przed pójściem spać przewietrz pokój oraz przykręć grzejnik, aby temperatura w pokoju nie była zbyt wysoka. Dobrze też, jeśli poduszka, na której śpimy sytuowała naszą głowę nieco powyżej klatki piersiowej, co zapobiega bezdechowi nocnemu, może on przyczynić się do porannego zmęczenia. Bezdech powoduje bowiem niedotlenienie mózgu i innych organów, a poznać możemy go między innymi po tym, że chrapiemy.

Weź prysznic

Nasze samopoczucie poprawić możemy również poprzez gorąco-zimny prysznic. Zmieniająca się nagle temperatura, stanowi bodziec dla organizmu, przez co przechodzi on ze stanu spoczynku w stan czuwania. Chłodny strumień pobudza krążenie krwi oraz przyspiesza rozprowadzanie tlenu po organizmie. Dzięki temu mamy więcej energii. Jeśli więc chcemy szybko się rozbudzić, od razu po przebudzeniu wejdźmy pod prysznic.

Nawodnij się

Gdy pijemy za mało, krew staje się gęściejsza oraz wolniej krąży w organizmie. Komórki są wtedy z opóźnieniem zaopatrywane w tlen i składniki odżywcze. Dlatego, gdy budzimy się rano, często brakuje nam energii. Zadbajmy więc o to, by każdego dnia wypijać przynajmniej 1,5 litra wody dziennie. Zwłaszcza tej bogatej w składniki mineralne, jak Muszynianka.

Zjedz sycące śniadanie

Śniadanie powinno dostarczyć nam energii na cały dzień i być bogate w składniki odżywcze. Dlatego doskonałym rozwiązaniem jest owsianka, która dostarczy nam węglowodanów i podniesie poziom glukozy we krwi, a po nocy może nam jej brakować. Do płatków owsianych dodać możemy śmiało dodatki w postaci suszonych owoców, orzechów czy banana.

Co jeść przed treningiem?

Regularnie ćwiczysz? Doskonale, nie zapominaj jednak o odpowiedniej diecie, która także ma wpływ na kształtowanie sylwetki. Twój organizm potrzebuje solidnej dawki energii, którą będzie mógł wykorzystać podczas wysiłku. Jak dostarczyć mu wszystkiego, czego potrzebuje?

Solidne podstawy

Wysiłek fizyczny przyspiesza między innymi proces budowy mięśni. Dlatego przed treningiem warto dostarczyć organizmowi niezbędnych dla niego składników. Powinniśmy zjeść posiłek bogaty w węglowodany, które dostarczą nam odpowiednią dawkę energii. Składniki bogate w węglowodany to kasze, makarony, płatki zbożowe, pieczywo, nasiona roślin strączkowych, warzywa oraz owoce. Produkty bogate w pełne ziarno nie tylko sycą, ale i przyspieszają procesy trawienne oraz spalanie tłuszczu. Dlatego przed treningiem nie bójmy się sięgnąć po ciasteczka pełnoziarniste lub musli. Posiłek powinien zawierać również nieco tłuszczu i niezbyt wysoką zawartość błonnika, który ułatwi trawienie. Niezbędne jest również białko, które pozwoli na rozbudowę mięśni. Białko znajdziemy między innymi w twarogu, jajach, soi, jogurtach oraz mięsie. W pierwszej kolejności zostanie ono zmagazynowane w postaci tłuszczu, a następnie spalone wraz z tkanką tłuszczową. Unikajmy natomiast potraw ciężkostrawnych i tłustych.

Zdrowe przekąski

Jeśli szukasz przekąski, która pozwoli Ci na szybkie dostarczenie energii i przyspieszy spalanie tłuszczu, to zjedz 50 gramów mieszanki suszonych owoców. Zjedzenie garści suszonych owoców przed treningiem zwiększa też wydajność fizyczną i umysłową. Inny pomysł to banany, które sycą i dostarczą solidną dawkę energii, a do tego jeszcze magnez. Dzięki temu w czasie treningu możemy być bardziej wydajne oraz spalić więcej tłuszczu. Inną propozycją owocową jest jabłko stanowiące bogate źródło błonnika oraz witamin. Znajdują się w nim również węglowodany, które zapewniają odpowiednią dawkę energii. Za sprawą błonnika jabłko trawi się szybciej i wspomaga spalanie tłuszczu. Jabłka są również źródłem polifenoli, które czynią mięśnie silnymi i wytrzymałymi. Zjedzenie jabłka przed treningiem uczyni go bardziej efektywnym.

Soki i woda

Soki z owoców i warzyw dostarczają sporej dawki enzymów. Pomagają one rozszerzyć naczynia krwionośne i poprawiają tym samym przepływ krwi, w efekcie tlen i wartości odżywcze są rozprowadzane po organizmie szybciej, a tego zdecydowanie potrzebujemy w trakcie treningu. Dzięki temu mamy więcej energii, łatwiej też trawi się pokarm, a tłuszcz szybciej się spala. Nie zapomnijmy również o odpowiednim nawodnieniu organizmowi, przed po i w trakcie treningu. Odpowiedni wybór wody jest tu kluczowy, pozwoli bowiem uzupełnić witaminy wypłukane podczas treningu, zwłaszcza wapń, magnez, sód, które wpływają pozytywie na regeneracje mięśni. Składniki te zawiera między innymi Muszynianka.

Walka z zakwasami

Intensywny trening bardzo często nam się z zakwasami. Ze świecą szukać sportowca, któremu się to nie przydarzyło. Jak wrócić do formy i poradzić sobie z zakwasami, zmniejszając ból? Oto kilka sposobów, które powinny nam pomóc.

Zakwasy objawiają się zazwyczaj w kilka godzin po intensywnym treningu. Czujemy wtedy ból mięśni. Skąd biorę się zakwasy? Naukowcy twierdzą, że to efekt mikrourazów we włóknach mięśniowych.

Woda

Nie bój się skorzystać z kojącego działania wody. Ciepła woda rozluźnia spięte mięśnie oraz przyspiesza krążenie krwi. Zaleca się więc, by po intensywny treningu wziąć gorącą kąpiel. Do wody warto dodać też olejek do aromaterapii. Warto spędzić w wannie sporo czasu, aby mięśnie mogły się rozluźnić i szybciej wrócić do formy. Alternatywę stanowi prysznic z wykorzystaniem naprzemiennie ciepłej i zimnej wody. Polewajmy szczególnie obolałe miejsca. Wizyta w saunie też pomoże rozluźnić obolałe mięśnie.

Masaż

Masaż poprawia krążenie krwi, a to wpływa na szybsze rozłożenie i usunięcie kwasu mlekowego, który odłożył się w mięśniach. Rozluźnione po masażu mięśnie bolą też znacznie mniej. Masaż możemy wykonać samodzielnie przy użyciu odpowiednich przyrządów, lub skorzystać z profesjonalnych usług masażysty. Pomóc może nam też użycie maści rozgrzewającej. Najlepiej zróbmy to na noc, dzięki czemu kołdra pomoże nam się dodatkowo rozgrzać. 

Ćwiczenia

Na przekór temu, co nam się wydaje nie zaprzestawajmy ćwiczeń. Lekkie ćwiczenia zmniejszą ból oraz zwiększą temperaturę mięśni, co wpłynie na szybsze wypłukanie kwasu mlekowego z ich obszaru. Ćwiczenia nie powinny być jednak za mocne. Odradza się wykonywanie intensywnego treningu na drugi dzień, ponieważ może on dodatkowo nadwyrężyć mięśnie i spowodować kolejne uszkodzenia. Postawmy na spacer, rower lub jogging. Doskonały sposób to też basen, który pozwala zredukować ból. Woda relaksuje i rozluźnia spięte mięśnie. Lekkie ćwiczenia to doskonały sposób na zakwasy.

Jak zapobiegać?

A może w jakiś sposób jesteśmy w stanie zapobiegać zakwasom? Tak. Po pierwsze pamiętajmy o porządnej rozgrzewce przed intensywnym treningiem. Skupiając się zwłaszcza na tych częściach, które będą pracować. Zadbajmy też o właściwe wykonywanie ćwiczeń, bo mogą one prowadzić do urazów. Zadbajmy tez o to, by wysiłek był zwiększany stopniowo.

Jak przeciwdziałać skurczom poprzez dietę?

Nagłe skurcze to bolesna przypadłość, która spowodowana jest między innymi przez niedobór minerałów w diecie oraz odwodnienie. Radzimy jak temu zapobiec.

Skurcze mięśni mogą zdarzyć się podczas treningu lub w momencie pozostawania przez długi czas w jednej pozycji, na przykład podczas snu. Za jedną z przyczyn pojawiania się skurczów uznaje się dietę ubogą w potas, magnez oraz wapń. Inną kwestią jest też przyjmowanie zbyt małej ilości płynów i odwodnienie organizmu. Jeśli chcemy wiedzieć, czy i jakiego pierwiastka nam brakuje, warto wykonać badanie krwi. Na pojawienie się skurczy jesteśmy również narażeni, jeżeli nasza dieta bogata jest w produkty wypłukujące składniki mineralne lub podczas przyjmowania leków sprzyjających odwodnieniu. Podpowiadamy, co warto jeść, by uzupełnić niedobory.

Potas

Potas wraz z sodem wyrównuje balans płynów w organizmie. Dba także o odpowiednią ilość elektrolitów. Potas odda nam szczególne usługi, zwłaszcza jeśli uprawiamy sport. Jego zadaniem jest utrzymanie wody w organizmie oraz zachowanie balansu elektrolitów. Składnik ten zapobiega też chorobom serca. W razie potrzeby usuwa on też nadmiar płynów z organizmu.

Potas znajdziemy w:

- nasionach roślin strączkowych,
- migdałach, pistacjach,
- nasionach słonecznika,
- suszonych owocach,
- kaszy gryczanej,
- brązowym ryżu,
- pieczywie razowym,
- pomidorach, papryce, selerze,
- bananie.

Magnez

Magnez to jeden z najważniejszych makroelementów, który dba o harmonię w organizmie. Jego długotrwałe niedobory wpływają na występowanie skurczy. Magnez reguluje przechodzenie jonów pierwiastków z przestrzeni międzykomórkowych do wnętrza komórki. Wpływa to na prawidłową pracę mięśni.

Jeśli chcemy uzupełnić dietę w magnez, sięgnijmy po:

- kakao,
- kaszę gryczaną,
- migdały,
- pestki dyni,
- produkty zbożowe,
- gorzką czekoladę,
- groch,
- szpinak,
- kiełki zbóż.

Wapń

Z kolei wapń, bierze udział w przewodzeniu bodźców nerwowych oraz kurczliwości mięśni. Zbyt niski poziom wapnia może być przyczyną nadpobudliwości nerwowo-mięśniowej, która objawia się niekontrolowanymi, silnymi skurczami mięśni. Wapń zapewnia odprężone nerwy i sprawne mięśnie.

Wapń znajdziemy w:

- sezamie,
- migdałach,
- siemieniu lnianym,
- przetworach mlecznych,
- serze żółtym,
- roślinach strączkowych,
- rybach,
- warzywach zielonych,
- migdałach,
- orzechach.

Płyny

Powinniśmy spożywać około 2 litrów płynów dziennie. Warto sięgnąć po wodę bogatą w minerały, taką jak Muszynianka, która zawiera sód, potas i magnez. Zaopatrzmy się również w lekkie herbaty owocowe lub ziołowe. Nasza dieta powinna zawierać też zupy, jogurty, koktajle owocowe i warzywne. Odpowiednie nawodnienie ciała wpływa na odpowiednią pracę serca i zapobiega skurczom mięśni.

Z czego wynika brak postępów na siłowni?

Regularnie trenujesz, ale nie widzisz postępów w przyroście masy lub swojej sprawności? Z czego może to wynikać i jak to zmienić?

Nie dajesz z siebie wszystkiego

Może wydawać się to dość prozaiczną przyczyną, a jednak wiele osób, które chodzą na siłownię, zamiast skupić się na dokładnym wykonaniu treningu, rozprasza się telefonem, czy to poprzez udzielanie się na serwisach społecznościowych, czy też robienie zdjęć. Dlatego telefon o ile to możliwe warto zostawić w szatni, po to, by na siłowni dać z siebie wszystko i ćwiczyć dokładnie.

Nie masz planu

To kolejny z powodów, jeśli nie mamy opracowanego planu treningowego, to nasz wysiłek nie przyniesie wymiernych efektów. Dlatego warto wiedzieć, po co idziemy na siłownię i trzymać się planu, realizując go krok po kroku. W przeciwnym razie trening będzie niepełny i może nie przynieść spodziewanych rezultatów. Plan możemy zbudować na podstawie znajdujących się w internecie wskazówek, a jeśli zależy nam na dostosowaniu treningu do naszych indywidualnych zapotrzebowań, warto skontaktować się z trenerem personalnym, który uwzględni nasze możliwości.

Bądź ambitny

Plan i zaangażowanie to połowa sukcesu istotna jest także świadomość celu oraz ambicja. Nie należy przesadzać z treningiem, na przykład dobierając zbyt ciężkie ciężary, jednak nie zapominajmy również o tym, by wraz z czasem zmieniać trening zwiększając na przykład ilość powtórzeń czy wagę obciążeń. W przeciwnym razie nie będziemy się rozwijać, dlatego, gdy organizm się przyzwyczai, należy zmienić serię ćwiczeń.

Za dużo ćwiczysz

Może nie brzmi to na pierwszy rzut oka logicznie, a jednak tak jest. Aby mięśnie mogły rosnąć i powiększać się musisz dać swojemu ciału czas na regenerację. Dlatego właśnie ciężkie treningi mogą nie przynieść skutków, jeśli nie dasz swojemu ciału czasu na relaks. Równie istotne jest zapewnienie naszemu organizmowi odpowiedniej diety, która koniecznie musi wspierać trening. Ustalmy więc jadłospis i skupmy się na bilansie kalorycznym.

Pamiętaj - jeśli nie widzisz efektów treningów, nie bój się wprowadzić zmian w życie, nie masz nic do stracenia.

Jak urozmaicić bieganie?

Wiosna to idealny czas dla osób biegających. Co jednak możemy zrobić, jeśli po pewnym czasie odczujemy znużenie podczas biegu?

Nasz mózg potrzebuje nieustannych bodźców, które go pobudzą, nic więc dziwnego, że również w przypadku biegania po jakimś czasie zacznie się dopominać nowości. Wcale nie musimy wtedy na pewien czas rezygnować z biegania, by poczuć na nowo radość płynącą z niego.

Znajdź partnera

Bieganie z kimś innym to nie tylko dobry sposób na motywację, ale i urozmaicenie. Biegając z drugą osobą, możemy rozmawiać z nią na różne tematy. A jeśli dodatkowo biegamy z kimś bardziej doświadczonym, zyskujemy zaletę w postaci wskazówek doskonalących naszą technikę. Jeśli wśród naszych znajomych nie ma zapalonych biegaczy, możemy poszukać partnera na przykład na forum dla biegaczy. Bardzo możliwe, że w naszym mieście odbywają się również treningi grupowe, do których możemy dołączyć.

Zmień zwyczaje

Jeśli ciągle biegasz tą samą drogą lub o tej samej porze, to warto zastanowić się nad zmianą trasy i godziną biegania. Nasz trening możemy wzbogacić również o dodatkowe ćwiczenia, takie jak przysiady czy pompki. Wyrwie nas to z rutyny. Zastanówmy się też nad tym, w jaki sposób możemy zróżnicować nasz trening pod kątem tempa biegania, czy trwania treningu. Kolejną zmienną jest również przebiegnięty dystans. 

Poznawaj nowe miejsca

Bieganie to świetna okazja do poznania nowych miejsc, właśnie dlatego warto planować trasę z wyprzedzeniem lub zboczyć z dobrze znanej ścieżki. Dobrym wyborem może okazać się również wyjazd za miasto lub bieganie w lesie, które dodatkowo nas zrelaksuje. Przerzucenie się ze ścieżki asfaltowej, na leśną może nam przynieść sporo nowych wrażeń.

Postaw na muzykę

Bieganie to świetna okazja do tego, by nadrobić książkowe zaległości poprzez słuchanie audiobooków. To też czas, kiedy możemy nadrobić znajomość ostatnio wydanych płyt. Muzyka nie tylko może umilić nam przebiegnięte kilometry, ale i zmobilizować do szybszego kroku.

Aplikacje dla sportowca

Coraz więcej osób docenia zalety aktywności fizycznej, nic więc dziwnego, że idąc za tym trendem, pojawiają się kolejne aplikacje, które ułatwią nam codzienny trening, albo zmierzą nasze postępy. To, jaką aplikację zainstalujemy na nasz telefon, zależy w dużej mierze od tego, jaki rodzaj sportu uprawiamy. Poniżej proponujemy aplikacje dla biegaczy, rowerzystów oraz osób, które preferują ćwiczenia na siłowni lub w domu.

Dla biegacza

Endomondo - choć aplikacja ta kojarzy nam się przede wszystkim z bieganiem, to tak naprawdę będzie dobra dla każdego, kto przemierza odległości. Endomondo pozwala zapisywać nasze trasy, zaznacza pobite rekordy, jak również umożliwia publikowanie ich online. Dzięki skrupulatnemu przedstawianiu danych, na bieżąco możemy analizować swoje postępy. Aplikacja ta przypadnie do gustu osobom, uprawiającym aktywność na świeżym powietrzu. Kolejną propozycją dla osób biegających jest RunKeeper monitorujący czas treningu, prędkość, z którą się poruszamy oraz kalorie, które spalamy. Ukazuje też przebytą trasę. Aplikacja polecana jest nie tylko dla osób biegających, ale i uprawiających kolarstwo czy narciarstwo.

Biegacze docenią też Nike +, który monitoruje postęp treningu i pomiar spalanych kalorii. Rejestruje, czas dystans, kalorie, które spalamy oraz pokazuje przebytą trasę na mapie. Umożliwia też udostępnienie wyników na popularnych portalach.

Dla rowerzysty

Jeśli jesteśmy zapalonymi rowerzystami, prędzej czy później zechcemy zapewne sięgnąć po aplikacje mierzące nasze postępy. Oto kilka z nich. Jeśli chcemy śledzić przebytą trasę i dokonywać pomiaru pokonanego dystansu, z pomocą przyjdzie nam Strava Cycling. Program umożliwia nam również porównywanie naszych wyników z innymi oraz stawianie sobie wyzwań. Kolejną aplikacją jest MyTracks, umożliwiający zapisywanie przebytej drogi czy udostępnianie naszych statystyk. Pośród nich znajdziemy między innymi odległość, szybkość, czas czy wysokość w metrach.

Nieco innym rodzajem aplikacji jest Bike Repear, która wskaże nam, w jaki sposób naprawić rower, jeśli odmówi nam posłuszeństwa w trakcie podróży. Jeśli zaś szukamy nowych tras, z których możemy skorzystać, z pomocą przychodzi Sports Tracker, rozbudowane narzędzie, które umożliwia rejestrowanie wyników oraz dzielenie się nimi ze znajomymi, ale i zapoznawanie się z trasami w naszej okolicy, które udostępnili inni.

Siłownia i trening w domu

Jeśli preferujemy tracenie zbędnych kilogramów na siłowni, to warto sięgnąć po Calorie Counter. Zanim zaczniemy korzystać z aplikacji konieczne będzie wprowadzenie naszych celów, naszej aktywności oraz dziennika kaloryczności. Aplikacja przygotuje nam raport, który powie nam co mamy zrobić, aby osiągnąć swoje cele. Jeśli szukamy aplikacji z materiałami treningowymi warto sięgnąć po Daily Yoga, pozwala ona również dzielić się z innymi naszymi sukcesami. Jak ćwiczyć krok po kroku, pokaże nam Workout Trainer. Pozwoli nam on również na bieżąco śledzić postępy treningowe w dzienniku. Dzięki niemu rozbudujemy również wybrane grupy mięśniowe, program zaproponuje nam bowiem ćwiczenia, które nam to umożliwią. Jednym słowem otrzymamy partie ćwiczeń, oparte na programach treningowych wraz z instrukcjami audio, zdjęciami i filmami.

Jak zrzucić brzuszek?

Po okresie zimowym zauważyłeś u siebie brzuszek? Radzimy jak nabrać formy na zbliżającą się wiosnę.

Jeśli do pracy dojeżdżamy komunikacją miejską lub samochodem, to ruchu mamy najpewniej jak na lekarstwo. Dlatego, aby poprawić swoje samopoczucie, kondycję oraz stan naszego zdrowia, warto dodać do swoich nawyków jakiś rodzaj aktywności fizycznej.

Biegaj

Bieganie dotleni nasz mózg i poprawi koncentrację, wpłynie to na pewno na naszą efektywność. Bieganie pozwala poprawić kondycję oraz zwiększyć naszą wytrzymałość. Wpływa też pozytywnie na wydolność płuc, pracę serca i układu krążenia. Pomoże nam schudnąć, poprzez spalenie nadmiaru tłuszczu, poprawi też przemianę materii. Bieganie nie jest wskazane, jeśli cierpimy na choroby układu krążenia albo układu oddechowego. Bieganie jest o tyle wygodne, że nie potrzebujemy specjalistycznego sprzętu, wystarczą wygodne buty i ubranie. Możemy biegać w zasadzie o każdej porze dnia i przez cały rok.

Rower

Dobrym pomysłem na poprawę kondycji jest też jazda na rowerze, która dodatkowo wzmacnia mięśnie łydek, ud, przedramion oraz brzucha. Jazda na rowerze nie jest nudna, możemy pokonywać różne dystanse i jeździć po różnym terenie, na przykład po lesie, albo po mieście. To świetna opcja dla osób z nadwagą, ponieważ nie obciąża stawów. Oczywiście warunkiem koniecznym jest posiadanie roweru, warto również zaopatrzyć się w odpowiednie oświetlenie oraz kask, który zapewni nam bezpieczeństwo podczas jazdy.

Pływanie

To świetne rozwiązanie dla osób, które mają problemy ze stawami lub kośćmi. Rozwija mięśnie, poprawia pracę serca, pozytywnie wpływa na układ krążenia i oddechowy, kształtuje też prawidłową sylwetkę i zapobiega skrzywieniu kręgosłupa. Pływanie jest sportem, który wszechstronnie rozwija. Za sprawą pływania różnymi stylami, rozbudujemy wszystkie mięśnie, które odpowiadają za sylwetkę. Żabka pozwala nam na przykład wpłynąć na mięśnie nóg i górną część tułowia.

Siłownia

To rozwiązanie dla tych panów, którzy chcą zrzucić brzuszek, ale i rozbudować mięśnie. Dzięki ćwiczeniom na siłowni rozładujemy stres, wzmocnimy organizm, będziemy mieli zdrowsze stawy i kości. Regularne treningi pozwolą rozbudować sylwetkę. Oczywiście konieczne jest posiadanie odpowiedniego karnetu, który uprawni nas do chodzenia na siłownię. W cenie znajduje się jednak zazwyczaj instruktor, który udzieli nam rad i dobierze odpowiedni dla nas plan ćwiczeń. Jeśli wolimy aktywności na świeżym powietrzu, warto poszukać siłowni na otwartym terenie.

Spośród licznych form aktywności wybierzmy tę, która będzie najbardziej do nas dopasowana i sprawi nam najwięcej przyjemności.

ZBILANSOWANA DIETA SPORTOWCA AMATORA

Myślisz, że tylko olimpijscy sportowcy powinni zwracać szczególną uwagę na swoją dietę? Błąd! Również amatorzy sportu powinni z głową planować swoje posiłki. Poniżej zamieszczamy kilka wskazówek.

Wiele osób, próbując ułożyć sobie dietę, skupia się wyłącznie na kaloriach. To duży błąd, ponieważ nawet jeśli prawidłowo wyliczymy swoje zapotrzebowanie – co wcale takie łatwe i oczywiste nie jest – to zwracanie uwagi jedynie na kalorie wpędzi nas w poważne tarapaty. Ważniejsze niż sama ilość kalorii jest źródło ich pochodzenia. Wyróżniamy cztery takie źródła: węglowodany (1 g = 4 kcal), białka (1 g = 4 kcal), tłuszcze (1 g = 7 kcal) oraz alkohol (1 g = 7 kcal).

Do prawidłowego zbilansowania diety ważny jest także odpowiedni dobór witamin i elektrolitów, gdyż są one niezbędne do funkcjonowania organizmu. Dieta powinna być urozmaicona, a nie opierać się wyłącznie na ryżu i piersi kurczaka. Należy też wziąć pod uwagę cel treningu (odchudzanie, nabranie masy czy przebiegnięcie maratonu), ich liczbę w skali tygodnia, tryb dnia, porę i długość treningów. Nie bez znaczenia jest fakt, czy osoba cierpi na nietolerancje pokarmowe albo po prostu nie lubi jakichś produktów (np. mięsa czy warzyw). Wszystkie te elementy muszą ułożyć się w całość, inaczej dieta nie przyniesie oczekiwanych efektów. Zbilansowanie skutecznej, a przy tym smacznej diety wymaga dużego nakładu pracy oraz olbrzymiego doświadczenia i wiedzy. Każdy, kto sam chce podjąć się przygotowania menu dla siebie, musi pamiętać o kilku ważnych zasadach.

Tryb dnia

W pierwszej kolejności trzeba się zastanowić nad rodzajem wykonywanego treningu (siłowy, wytrzymałościowy itd.), wiedzieć, jak długo on trwa oraz jaka jest jego intensywność. To bezpośrednio przekłada się na ilość energii zużytej podczas ćwiczeń, a tym samym na ilość kalorii, którą należy uzupełnić. Znaczenie ma też rodzaj wykonywanej na co dzień pracy. Praca umysłowa – intensywna, stresująca i wymagająca dużego skupienia przez wiele godzin – oznacza wydatek rzędu ok. 100 kcal na godzinę, zatem przez 10 godzin intensywnego myślenia lub działania w stresie zużywamy nawet 1000 kcal, nie wstając z krzesła. To tyle, ile w trakcie solidnego 70-90 minutowego treningu. Może się okazać, że w dzień treningowy zapotrzebowanie kaloryczne przekroczy 3500 kcal (funkcjonowanie organizmu + praca + trening). Oczywiście w dzień bez treningu zapotrzebowanie będzie pomniejszone o energię wydatkowaną podczas ćwiczeń, a więc o 600-1000 kcal. We właściwym wyliczeniu naszych potrzeb pomogą programy i kalkulatory dietetyczne.

Liczba posiłków w ciągu dnia

Jeśli wiemy już, ile kalorii potrzebujemy, to robimy następny krok – zastanawiamy się, ile posiłków w ciągu dnia możemy skonsumować, gdyż inny będzie ich rozkład w przypadku 4 dań, a inny w przypadku 6 czy 7. Generalnie korzystniej jest przyjmować małe porcje, ale częściej. Wiele osób skarży się, że tyje, choć jedzą tylko 1 lub 2 posiłki w ciągu dnia. Rzadka konsumpcja powoduje spowolnienie metabolizmu, a dużych porcji, zwłaszcza na noc, organizm nie będzie w stanie przyswoić, efektem będzie więc odkładanie się tłuszczu i nabieranie masy. Przyjmowanie małych porcji nawet co 3 godziny napędzi metabolizm i spowoduje, że organizm na bieżąco będzie dostawał niezbędne składniki i wszystko dobrze wykorzysta. Dodatkowo nie będziemy ani głodni, ani przejedzeni, co korzystnie wpłynie na nasze samopoczucie w ciągu dnia.

Bilansowanie posiłków

Kolejny etap to zbilansowanie każdego posiłku. W każdym daniu powinniśmy dostarczać organizmowi zarówno węglowodany, białka, tłuszcze, jak i niezbędne witaminy- oczywiście w odpowiednich proporcjach. Istnieją różne warianty diet: modne głodówki, diety wysokobiałkowe czy wysokotłuszczowe. Trzeba jednak mieć świadomość, że takie kombinacje nie u każdego zdadzą egzamin, tym bardziej jeśli nie ma się dostatecznej wiedzy na temat fizjologii czy dietetyki. Poprzez nieumiejętne eliminowanie z diety potrzebnych składników możemy sobie bardziej zaszkodzić, niż pomóc. Rozpoczynanie dnia od kawy (wyjątek stanowi kawa zielona, która ma działanie alkalizujące, w przeciwieństwie do kawy czarnej) lub śniadanie 2 godziny po przebudzeniu to nie najlepsze pomysły. Śniadanie dostarcza niezbędnych składników, napędza metabolizm i zabezpiecza m.in. przed hipoglikemią (spadkiem cukru we krwi). Daje też energię do pracy układowi nerwowemu. Większość z nas pracę lub naukę rozpoczyna od rana, więc wydajność mózgu może mieć duże znaczenie.

Posiłki okołotreningowe

Do powyższego schematu dna trzeba dodać jeszcze treningi. Oczywiście wiele zależy od pory treningu, celu treningowego (nabranie masy ciała lub redukcja tkanki tłuszczowej), czy jest to trening na poziomie amatorskim, czy może wyczynowym. Inaczej wygląda żywienie w przypadku treningów porannych, a inaczej wieczornych. Jeśli mamy trening poranny, to można wypić koktajl, który szybko się przyswoi i nie obciąży układu pokarmowego, nie wywoła uczucia ciężkości, za to dostarczy energii do treningu. Potem można spożyć śniadanie lub sięgnąć po suplementy, np. odżywkę białkowo-węglowodanową. Jeśli trening odbywa się wieczorem lub po pracy (np. po godz. 16), to dobrze rozpocząć go ok. 2 godz. Po pełnowartościowym obiedzie. Z kolei po treningu należy przyjąć posiłek, który wpłynie na regenerację.

Woda zdrowia doda

Dosłownie i w przenośni. W całym tym skomplikowanym systemie żywienia nie można zapomnieć o odpowiednim nawodnieniu, adekwatnym do rodzaju treningu, warunków atmosferycznych, w jakich on się odbywa, a co za tym idzie, stopnia potliwości. Im wyższa potliwość, tym więcej wody wraz z elektrolitami trzeba dostarczać na bieżąco i systematycznie, a nie w momencie, gdy dopada nas uczucie pragnienia, bo to oznacza, że organizm jest już odwodniony, a tym samym mniej wydolny. Do takiego stanu nie można dopuścić.

Źródło: Newsweek Zdrowie

Królowa wód!

„Muszynianka” zawiera składniki mineralne niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu człowieka. Ze względu na znaczną zawartość takich pierwiastków jak: magnez, wapń, potas, sód, żelazo, mangan, fluorki, chlorki posiada właściwości dietetyczno-odżywcze.

Dzięki tym właściwościom systematyczne picie wody mineralnej pozwala na korygowanie nieprawidłowości wynikających z niedoborów mineralnych i niewłaściwej przemiany materii.

Szczególną rolę w organizmie pełnią zawarte w wodzie biopierwiastki. Doskonała ich wchłanialność, odpowiednie proporcje sprawiają, że „Muszyniankę” swobodnie można stosować podczas kuracji wzmacniających, dietetycznych, regenerujących, jako naturalne uzupełnienie brakujących mikroelementów.

Królowa wód!

„Muszynianka” zawiera składniki mineralne niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu człowieka. Ze względu na znaczną zawartość takich pierwiastków jak: magnez, wapń, potas, sód, żelazo, mangan, fluorki, chlorki posiada właściwości dietetyczno-odżywcze.

Dzięki tym właściwościom systematyczne picie wody mineralnej pozwala na korygowanie nieprawidłowości wynikających z niedoborów mineralnych i niewłaściwej przemiany materii.

Szczególną rolę w organizmie pełnią zawarte w wodzie biopierwiastki. Doskonała ich wchłanialność, odpowiednie proporcje sprawiają, że „Muszyniankę” swobodnie można stosować podczas kuracji wzmacniających, dietetycznych, regenerujących, jako naturalne uzupełnienie brakujących mikroelementów.

Magnez – król życia

Magnez - to pierwiastek życia, jego wysoki poziom, jest cechą charakterystyczną dla naturalnej wody mineralnej „Muszynianka”. Dzienne zapotrzebowanie na ten pierwiastek określa się na 250 do 350 mg. Magnez ma ogromne znaczenie w prawidłowym rozwoju żywych organizmów, bierze udział w 300 procesach biochemicznych. Decyduje o prawidłowej czynności układu immunologicznego i nerwowo – mięśniowego

Magnez – król życia

Magnez - to pierwiastek życia, jego wysoki poziom, jest cechą charakterystyczną dla naturalnej wody mineralnej „Muszynianka”. Dzienne zapotrzebowanie na ten pierwiastek określa się na 250 do 350 mg. Magnez ma ogromne znaczenie w prawidłowym rozwoju żywych organizmów, bierze udział w 300 procesach biochemicznych. Decyduje o prawidłowej czynności układu immunologicznego i nerwowo – mięśniowego

Wapń – strażnik serca!

Wapń - główny budulec kości i zębów reguluje równowagę w zakresie pobudliwości nerwowo-mięśniowej, utrzymuje prawidłową krzepliwość krwi. Wpływa korzystnie na przemianę materii i jest niezbędny do utrzymywania prawidłowej pracy serca i ułatwia leczenie niektórych procesów zapalnych. Zapobiega chorobom nowotworowym i osteoporozie. Szczególnie dużo wapnia potrzebują dziewczęta w okresie dojrzewania i kobiety w okresie menopauzy.

Potas – pełna harmonia!

Potas - prawidłowy jego poziom jest bardzo istotny dla funkcji układu krążenia mózgowego oraz pracy serca. Potas obniża ciśnienie krwi, pomaga też w leczeniu alergii. Bierze udział w procesie skurczu mięśni szkieletowych i mięśnia sercowego, w przewodnictwie bodźców nerwowych, aktywności enzymów, a wraz z magnezem gwarantuje zachowanie homeostazy komórkowej.

Żelazo – dobra krew!

Żelazo - jest składnikiem barwnika krwi, mięśni, enzymów. Uczestniczy w procesach oddychania tkankowego.

Wodorowęglany

Wodorowęglany alkalizują kwasy żołądkowe, są szczególnie polecane osomo cierpiącym na nadkwasotę, przynosza bowiem ulgę w dolegliwościach. Wody o wysokim poziomie wodorowęglanów wpływają korzystnie na ustrój w początkowych stadiach cukrzycy. Przyczyniają się do obniżenia zawartości cukru we krwi i moczu, obniżają wydzielania acetonu i korzystnie wpływają na działanie insuliny oraz regulują pH krwi. Natomiast wody, zawierających duże ilości wodorowęglanów -  powyżej 600 mg/l, nie powinni pić w dużych ilościach ludzie mający niedokwasotę, a ponad 1000 mg/l ludzie zdrowi, bo to może zaburzyć ich procesy trawienne!!!

Zapraszamy

Zapraszamy Was do udziału w naszym nowym edukacyjnym projekcie: Strefa Zdrowia Muszynianki, dedykowanym dzieciom i młodzieży.

Mamy nadzieję, że wspólnie zmienimy nawyki żywieniowe najmłodszych, wesprzemy rodziców i opiekunów w walce o zdrowe życie i funkcjonowanie najmłodszych.

Do wspólnego działania zapraszamy wszystkie przedszkola z całej Polski. Już dziś zadbajmy o zdrowie wszystkich dzieci i ich samopoczucie w przyszłości.

Odwiedźcie naszego akcyjnego FanPage'a. Dzieje się na nim wiele ciekawych rzeczy!

Strefa Zdrowia Muszynianki, to akcja prozdrowotna skierowana do przedszkolaków ich opiekunów i rodziców.

Na czym polega? Na edukowaniu w zakresie prawidłowego żywienia i rozwoju fizycznego dzieci. Nie zabraknie konkursów, kolorowanek, materiałów edukacyjnych, zabawy i wiedzy.

Zachęcamy do kontaktu:

Magdalena Zawadzka-Wojtaszek

Design PR

tel: 606632181

mail: magda@designpr.pl

Idea akcji:

Wszystkiego co naprawdę trzeba wiedzieć nauczyłem się w przedszkolu - o tym jak żyć, co robić, jak postępować, współżyć z innymi, patrzeć, odczuwać, myśleć, marzyć i wyobrażać sobie lepszy świat - pisał Robert Fulghum - pisarz.

W nawiązaniu do jego przemyśleń i siły oddziaływania grupy rówieśniczej stworzyliśmy Akcję Strefa Zdrowia Muszynianki, mającą na celu edukację dzieci przedszkolnych i ich opiekunów.

Przedszkole to miejsce, w którym dzieci uczą się zachowań społecznych, poznają świat, wartości, idee, kształtują swój światopogląd, uczą się empatii, poszukują swojego miejsca w życiu, smakują świata. 

W trakcie I edycji Akcji pokażemy jak wcielać w życie zasadę Life Balance, jak odróżnić zdrowe jedzenie od niezdrowego, jak dbać o fizyczną i duchową sferę życia i jak funkcjonować w zgodzie z naturą. Już od najmłodszych lat warto pokazywać maluchom wzorce zachowań, które w przyszłości pozytywie wpłyną na ich rozwój i życie. Najlepiej to robić w grupie rówieśniczej, która stanowi doskonałe podłoże do realizacji celów edukacyjnych. Wspólnie wychowamy zdrowe pokolenie młodych ludzi.

Na co zwracamy uwagę?

Możliwość przebywania z rówieśnikami jest bardzo cenna dla dzieci szczególnie w wieku przedszkolnym z kilku powodów:
  • wspólnych gier i zabaw, dzięki którym dzieci poznają świat,
  • zajęć, które rozwijają wyobraźnię,
  • działań, które uczą przestrzegania reguł i współpracy,
  • gości, którzy odgrywają ważną edukacyjną rolę, gdyż pokazują świat, poświęcają czas, odpowiadają na pytania, odkrywają tajemnice.
  • stylu życia - który już od najmłodszych lat w odpowiedni sposób można kreować wśród dzieci.

Jak zachęcić dzieci do picia wody?

Dzieci, podobnie zresztą jak dorośli, powinny pić wodę. Sprawa oczywista. Łatwo powiedzieć, trudniej wykonać. Trudniej nie znaczy, że to niemożliwe. Dzieci nie od razu akceptują czy lubią nowe smaki. Nie zniechęcajmy się więc po pierwszej nieudanej próbie. Warto działać dalej, bo od tego co je i pije nasze dziecko, zalezec będzie jego zdrowie  w przyszłości. 

Najlepiej, by dziecko piło wodę bez dodatków, a przynajmniej bez sztucznych dodatków. Te naturalne możemy dodać sami, na przykład sok z cytryny czy pomarańczy. Woda będzie miała delikatny posmak i atrakcyjniejszy wygląd dla malucha. Dzieci również lubią bąbelki, może przypadnie im zastem do gustu woda gazowana.

Jeśli Twoje dziecko nie przekonuje woda w dzbanku, to może przekona je ulubiony kubeczek albo ciekawa butelka ze Spidermanem? Dzieci przeważnie lubią też pić ze słomką. Te miewają fantazyjne kształty, poszukajmy zatem takich, które urzekną malucha.

Na pewno dziecko zaciekawi także przemiana wody w lód i topnienie wody. Lodowata woda przeziębi gardło, więc poczekajmy wspólnie, aż woda odzyska temperaturę pokojową, o co nie trudno w letnie upały. Możemy zamrażać wodę w foremkach o ciekawych kształtach. Możemy też dodać do niej sezonowe owoce, co uatrakcyjni wygląd samej wody

Dzieci uwielbiają się bawić w wodzie, kąpać, chlapać. Takie wspólne zabawy mogą być świetną okazją do opowiadaniu dziecku o wodzie i zachęceniu dziecka do jej picia. Można wspólnie podlewać kwiatki, czy poić kotka edukując malucha w zakresie nawadniania.

Dziecko nie poprosi o wodę, jeśli będziemy mu podawać słodkie gazowane napoje, które powodują otyłość i z pewnością nie zaspokajają pragnienia. Dziecko poprosi o wodę, jeśli w ogóle jej nie zna, jeśli zawsze pije herbatkę, dostaje soki. Dobrze, żeby woda była w domu w zasięgu wzroku i pod ręką. Wtedy jest szansa, że dziecko samo po nią sięgnie. Pochwal je za taki zdrowy wybór, niech będzie z siebie dumne i zadowolone.

Wreszcie dzieci przejmują nawyki od rodziców. Jeśli my nie pijemy wody, jak możemy oczekiwać, że będzie ją piło dziecko. Pijmy więc wodę całą rodziną, podawajmy ją do wspólnych posiłków.

 

Naszą akcję wspierają:

Kontakt

Spółdzielnia Pracy "Muszynianka"
ul. Kościuszki 58
33-380 Krynica-Zdrój
Tel.: +48 18 47 12 254
Tel.: +48 18 47 77 124
Fax: +48 18 47 12 134
e-mail: biuro@muszynianka.pl

Adres Zakładu
ul.Lipowa 5
33-370 Muszyna
Tel.: +48 18 47 14 075
Fax: +48 18 47 19 063
e-mail: zaklad@muszynianka.pl

Strona: www.muszynianka.pl


Kontakt dla dziennikarzy:
Magdalena Zawadzka-Wojtaszek
tel: +48 606 632 181
e-mail: magda@designpr.pl