Nawodnienie dziecka jest w Twoich rękach!

Dziecko nie jest miniaturką dorosłego, dlatego też zupełnie inne czynniki wpływają na jego prawidłowy rozwój. Na etapie kształtowania organizmu i charakteru powinniśmy dawać jak najlepszy przykład. Dziecko nie zareaguje samo na wszystkie swoje potrzeby. To my, jako rodzice, jesteśmy odpowiedzialni za to, ile wody dziennie będzie spożywało nasze dziecko. Wykorzystajmy to!

Nasza pociecha ma dużo słabszy metabolizm niż osoba dorosła. Stąd, by wszystko przebiegało prawidłowo, potrzebuje proporcjonalnie więcej wody. W zależności od aktywności i jego poziomu wagi, zadbaj, by piło codziennie od 4 do 8 szklanek wody. Oczywiście nie wmuszaj na siłę, ale sugeruj, oswajaj i stwarzaj okazje do sięgnięcia po butelkę. Jeśli nie będzie bardzo spragnione, małe dziecko samo o nią nie poprosi.

Aby stwierdzić, czy Twoje dziecko nie jest odwodnione, musisz zaobserwować, jak często oddaje mocz. Co kilka godzin, regularnie, w kolorze jasnożółtym? Wszystko jest w porządku. Szczególna troska należy się dziecku choremu. Jako że gorączka, biegunka czy wymioty przyczyniają się do utraty wody, musisz w tym czasie dostarczać dziecku większej ilości płynów!

Jeśli nie jest Ci łatwo przekonać pociechę do picia wody, zaproponuj jej nieco bardziej atrakcyjną wersję. ;) Czasem wystarczy plasterek cytryny, czasem zakręcona słomka! Każdy sposób jest dobry do oswojenia dziecka z najważniejszym płynem jego życia. W związku ze zbliżającymi się gorącymi tygodniami nie zapomnij o butelce Muszynianki zawsze pod ręką! Nie tylko świetnie gasi pragnienie, ale zawiera w składzie dużą ilość pierwiastków, dzięki którym uzupełnione zostaną niedobory w organizmie. Zwłaszcza korzystna dla dziecka będzie wapń, jako podstawowy budulec rosnących kości, a także wzmocnienie i ochrona przed złamaniami. Wykorzystasz to? Nawodnienie dziecka jest w Twoich rękach! ;-)

Bezpieczne opalanie

Nareszcie wakacje, lato i dużo słońca, do którego lgniemy po długich zimnych miesiącach... Instynktownie coraz częściej wychodzimy na zewnątrz, biegamy z dziećmi po podwórku, czy po prostu… wyjeżdżamy na wakacje. Słońce dzieli się z nami zbawienną witaminą D, ale stwarza też spore zagrożenie. Jak chronić nasze pociechy przed jego szkodliwymi promieniami? Czy nasze dzieci w ogóle powinny się opalać?

Zanim dojdziemy do zagrożeń, zastanówmy się nad zaletami kontaktu ze słońcem. Z pewnością jest to naturalnie i najlepiej przyswajalne źródło witaminy D, która odpowiada za prawidłową budowę kości. Jest ona szczególnie istotna w okresie dorastania! Poza tym przebywanie na słońcu wpływa na dobre samopoczucie. Organizm wytwarza melatoninę, która odpowiada za prawidłowy sen…

Ciemna strona opalania

Zbyt intensywne działanie promieni UVA i UVB jest jednak szkodliwe dla naszej skóry – jak słusznie ostrzegają dermatolodzy! Skóra dziecka jest dużo cieńsza od skóry dorosłego, dlatego dłuższe przebywanie na słońcu może ją uszkodzić. Niewyobrażalne jest przebywanie na ostrym słońcu bez zabezpieczenia kremem do opalania – bardzo szybko dojdzie do zaczerwienienia, co może świadczyć o poparzeniu słonecznym. Następnym etapem mogą okazać się pęcherze i trwałe uszkodzenia skóry z kolejnymi konsekwencjami…

Jeśli znamy zagrożenia, nie dopuśćmy, aby spotkały nasze dziecko!

- unikajmy wychodzenia na zewnątrz w ostrym słońcu (pomiędzy godziną 11 a 16)

- zawsze przypominajmy dziecku o czapce!

- smarujmy dziecko wodoodpornym kremem z filtrem, nawet gdy wydaje się, że nie ma wielkiego upału

- jeśli wspólnie się opalamy, zadbajmy, by nie trwało to zbyt długo lub schowajmy się pod parasolką

- z mniejszymi dziećmi starajmy się przebywać w cieniu

- zaopatrzmy dziecko w okulary przeciwsłoneczne z powłoką ochronną

- pod żadnym pozorem nie zapominajmy o butelce wody mineralnej! W okresie wzmożonych temperatur nie wyobrażamy sobie bez niej życia. Muszynianka poleca się na każdy dzień! ;-)

Apetyt u malucha

Co, jeśli moje dziecko nie je, bo nie ma apetytu? Czy przez to się nie zagłodzi? – Często zastanawiają się rodzice małego niejadka. Otóż odpowiedź brzmi: nie. Każde dziecko rozwija się w indywidualnym tempie, stąd każdy organizm potrzebuje czego innego i w różnych ilościach. Choć wiemy, że nie jest to dla mamy łatwe, musisz zachować spokój. Od czasu do czasu pozwól dziecku wybierać, co chce, a czego nie chce jeść. Nie wmuszaj w niego jedzenia na siłę!

Oczywiście nie może w ogóle zaprzestać spożywania posiłków, ale niech zadecyduje, co mu smakuje i co dzisiaj zje na obiad. Rodzice zwykle mają błędne pojęcie o dziennym zapotrzebowaniu dziecka na jedzenie, a to jego organizm wie najlepiej, kiedy jest syty, a kiedy jeszcze głodny. Pamiętaj, że dziecko ma dużo mniejszy żołądek niż człowiek dorosły, więc mniej pomieści, jeśli wyjątkowo zjadł tylko pół kromki na śniadanie – raczej nic mu nie będzie.

Małe dziecko doskonale wie, że tym, co robi, zwraca na siebie Twoją uwagę. Jeśli będziesz je zmuszała do jedzenia pietruszki, której nie lubi, tym bardziej zacznie protestować!

Na niejadka konieczna jest odpowiednia metoda!

  • Jedzenie to produkt, który musisz dobrze zareklamować. Wiele rodziców dwoi się i troi, by nadać mu atrakcyjnego wyglądu. Kanapki-zwierzaki, a może jarzynowa ciuchcia? Wszystkie pomysły są na wagę złoty, a jak już raz pierworodny przekona się do rzodkiewki – wkrótce przestanie zwracać uwagę na kształt jedzenia.
  • Zastanów się, jak często Twoje dziecko je posiłki i czy nie jada pomiędzy posiłkami. Wystarczą trzy solidne posiłki dziennie (plus podwieczorek) – wtedy chęć do jedzenia powinna przyjść sama. Ważny jest również fakt, czy dziecko zbyt często nie sięga po słodycze.
  • Nie podawaj produktów, których dziecko zdecydowanie nie lubi. Nie wzbudzi tym Twojego zaufania, a jeszcze bardziej zacznie marudzić.
  • Szanuj potrzeby i przyzwyczajenia dziecka – jeśli lubi jeść szynkę, ale tylko z keczupem – dodawaj go. Woli ziemniaki od ryżu? Żaden problem! Bądź elastyczna i pokaż, że szanujesz wybory malca.
  • Przede wszystkim zachowaj spokój. Jeśli Twoje dziecko zakrywa twarz rękami albo wypluwa jedzenie – cierpliwości! Nie tym, to innym razem. Nie zniechęcaj się zbyt szybko, jeśli jakiejś rzeczy nie miało jeszcze okazji próbować. Denerwując się, jedynie pogorszysz sytuację.

Emocjonalny kilkulatek

Pewnego dnia nasze trzyletnie dziecko może rozpocząć okres, w którym zaczyna wszystko negować. Nawet jeśli wcześniej nie sprawiało większych problemów wychowawczych, nadchodzi czas, kiedy zaczyna być bardziej marudne, krzyczeć i... cały czas nie zgadzać się z rodzicem. Jeśli Twoje dziecko tak ma, to znak, że nadchodzi kolejny przełom w jego życiu, który, miejmy nadzieję, już wkrótce zaowocuje samodzielnością.

Problemy z trzy-, a czasem nawet dwuletnim dzieckiem niekoniecznie biorą się z nieprawidłowego podejścia rodziców. To czas, w którym maluch dowiaduje się o swojej niezależności i tym, że to nie rodzic musi podejmować wszystkie decyzje. Choć czasem nie jest łatwo nad tym zapanować, dziecko próbuje „dowiedzieć się”, na jak wiele może sobie pozwolić w relacji z rodzicem, dlatego właśnie próbuje podejmować własne decyzje, a kiedy nie jest po jego myśli – reaguje płaczem i krzykiem. W końcu nie potrafi jeszcze wysnuwać argumentów, które wygrałyby z Twoimi, choć oczywiście cały czas się uczy i z pewnością nieraz zaskakuje swoją kreatywnością. ;)

Na drodze do buntu...

Kiedy dziecko nauczy się samodzielności, będzie także umiało lepiej panować nad swoimi emocjami. Dla rodziców najgorsza jest zmiana, kiedy z ich słodkiego bobasa wychodzi prawdziwy rozrabiaka, a oni zupełnie nie wiedzą dlaczego. Na szczęście wszystko jest już jasne. To także okres, w którym dziecko uświadamia sobie, że nie stanowi z mamą jedności. Czasem pojawia się lęk separacyjny, a w innym wypadku może to skutkować buntem.

Co robić?

Przede wszystkim zachować spokój! – Łatwo mówić – można by rzec. Jednak rzeczywiście jest to sposób, aby nasze dziecko nieco się uspokoiło. Pamiętajmy, że najgorsze, co możemy zrobić, to konfrontować się z dzieckiem, krzyczeć i cały czas pokazywać, że nie ma racji. Dobrą metodą będzie również pozostawienie dziecku pozornego wyboru. Jeśli wiesz, że dziecko nie lubi się ubierać, zapytaj, czy chce ubrać dzisiaj koszulkę ze słonikiem, czy z motylkiem. Dzięki temu zapomni o tym, że przecież nie ma ochoty się dzisiaj ubierać... ;)

Tak więc, zamiast reagować podobnie do dziecka, pokaż mu, że jest równym partnerem. On także może podejmować poważne decyzje i mieć rację.

Mali odkrywcy

Zabawa to bardzo ważna część życia, zarówno małego, jak i dużego dziecka. Stanowi najwspanialszą rozrywkę, zabija niepotrzebną nudę i pozwala odkrywać świat! To element prawidłowego rozwoju, który wnosi coś ważnego do dziecięcego życia.

Gdy nasze maleństwo przychodzi na świat, zaczynamy się zastanawiać, jak je wychowamy. Co będzie robić w przyszłości? Na jakie zajęcia je poślemy? Do jakiego przedszkola? Te wszystkie myśli kłębią się w głowie świeżo upieczonego rodzica i trudno się dziwić. Nie możemy jednak pozwolić, aby te wszystkie myśli przysłoniły chwilę obecną i istotę wychowania już teraz. Wychowania poprzez stwarzanie warunków do zabawy, do odkrywania świata i jego samodzielnego poznawania.

Zabawa to nie tylko dziewczynka z lalką i chłopiec z autkiem!

Rodzicom małego dziecka często wydaje się, że ich kilkumiesięczny bobas jest jeszcze za mały na zabawę. Nic bardziej mylnego! Samo podrzucanie dziecka czy turlanie może stanowić świetną edukacyjną zabawę. To komunikacja dziecka ze światem, która dokonuje się poprzez dotyk i umiejscowienie maleństwa w przestrzeni. W ten sposób dowiaduje się, że ma ciało i to ciało poznaje – poprzez przemieszczanie i to, co się z nim dzieje. Stąd wszelkie zabawy dotykowo-ruchowe w cenie!

Jak pomóc dziecku w odkrywaniu świata?

Przede wszystkim mówiąc do niego, podczas wykonywania wszelkich czynności. Opowiadając mu o tym, co teraz się z nim dzieje. Tłumacząc, co widzimy i robimy. Dzięki temu maleństwo w przyszłości szybciej zrozumie otoczenie i zachodzące w nim mechanizmy. Pokazuj mu również maskotki, zachowujące się w określony sposób – chowające się, kładące spać, wesołe. Dzięki temu maluch nauczy się przewidywać konsekwencje różnych zachowań.

Podawaj mu przedmioty różnie wykonane! Niech będą szorstkie, puszyste, gładkie, ciężkie… Być może któryś z nich dziecko zaintryguje lub wywoła określone emocje.

Kiedy dziecko już trochę podrośnie, z pewnością nie wyrośnie z zabaw. Przybiorą one jedynie inną formę. Bardziej świadome i przemyślane, choć w dużej mierze będące improwizacją kierowaną ciekawością. Dzięki temu dziecko zacznie próbować nowych rzeczy, zacznie tworzyć! Być może sięgnie po farbki, a może samo zapuści się na spacer po ogrodzie dziadka?

Pozwól mu być małym odkrywcą!

Bezpieczna jazda

Okres letni sprzyja dalekim wyprawom samochodowym. Jeśli podróżujemy z dzieckiem, wyzwanie jest podwójne. Musimy zapewnić sobie i naszemu maluchowi bezpieczną jazdę. Na drodze nie warto ryzykować życiem. Pamiętaj, że czasem jeden fotelik może je uratować!

Czym się kierować, wybierając odpowiedni fotelik dla dziecka?

Najważniejsze, aby przebył wiele testów zderzeniowych oraz był odpowiednio dobrany do wzrostu i wagi. Bardzo ważne jest, aby przed zakupem mieć możliwość dopasowania fotelika do siedzeń samochodu. Kupując fotelik, musimy pamiętać o odpowiedniej grupie wiekowej dziecka. Nie możemy kupić jednego na cały okres fotelikowania. Powinniśmy sukcesywnie dopasowywać siedzisko do anatomii dziecka i jego rozwoju centylowego. W wyjątkowych przypadkach jest dostępne przewożenie dziecka w gondoli. Musi być on jednak przystosowany do samochodu i atestowany. Dziecko nie powinno być przewożone na przednim siedzeniu w samochodzie. Poduszka powietrzna nie jest do tego przystosowana i raczej dopasowuje się do siedzenia dorosłego.

Jeśli chodzi o niemowlęta, to jak najdłużej powinny jeździć w fotelikach zamontowanych tyłem do kierunku jazdy i najlepiej na tylnym środkowym siedzeniu. Starsze dziecko na foteliku powinno, w miarę możliwości, znaleźć się jak najdalej od okien. W drugiej kolejności za pasażerem.

W ramach bezpieczeństwa nie powinniśmy kupować fotelika używanego, z nieznanego źródła. Nie mamy wtedy pewności, czy fotelik nie jest uszkodzony po wcześniejszym wypadku. Bardzo ważne jest również, aby drugi prowadzący rodzic siedział z przodu, nie z dzieckiem. Zbyt bliska odległość może w razie zderzenia skutkować uderzeniem od rodzica. Jeśli jednak zachodzi taka konieczność, koniecznie z zapiętymi pasami!

Uważaj, aby niczego nie kłaść na tylnej półce! W przypadku hamowania może spaść na dziecko i uszkodzić jego głowę.

Nigdy nie wyjmuj dziecka z fotelika w trakcie jazdy. Jeśli dziecko jest głodne i chcesz je nakarmić - tylko na parkingu. Koniecznie zabezpiecz drzwi od środka i nigdy nie zostawiaj malucha samego w samochodzie!

Pamiętaj, że bezpieczeństwo jazdy jest tutaj najważniejsze! Szczególnie jeśli w okresie wakacyjnym czekają Was dalsze podróże! ;-)

NA TROPIE EMOCJI

Zwiększone napięcie psychiczne pojawiające się u nastolatka może prowadzić do wybuchów gniewu. To, jak bardzo będzie ono nasilone, zależy od jego psychicznej predyspozycji: zupełnie inaczej przebiega u intro- i ekstrawertyków. Czy znamy na tyle swoje dziecko, by prawidłowo reagować na jego nerwowość?

Źródeł takiego zachowania jest mnóstwo. Od spotkania z różnymi ludzi, co wyzwala różne emocje, po znalezienie się w okolicznościach związanych z przykrymi doświadczeniami. W grę zwykle wchodzi także niska samoocena, związana z wyglądem lub „brakami” w charakterze. Nie bez znaczenia pozostaje środowisko, w którym kilkunastoletnie dziecko dojrzewa – rodzina, a także wpływ środowiska szkolnego i „podwórkowego”.

To wszystko może wpływać na nerwowość dziecka i mniejsze lub większe wybuchy gniewu. Jednak jednym z najbardziej oczywistych powodów może być zwyczajna… chęć zwrócenia uwagi najbliższych, zainteresowania wyłącznie swoją osobą i niejako podświadomym szantażem, który ma za zadanie wprowadzić opiekę i troskę ze strony rodziców.


Nie za dużo, nie za mało…

Dokładnie tyle troski rodzice powinni poświęcić swojemu dziecku. Zarówno za duża ilość uwagi, jak i brak jakiegokolwiek zainteresowania mogą być powodami do złości. W postępowaniu z nastolatkiem trzeba wykazywać się nie lada konsekwencją, by nie przyłapać się na wysyłaniu sprzecznych sygnałów i nie wprowadzać dezorientacji w świadomości młodego człowieka.


Jak występować przeciwko złości?

Należy przede wszystkim tworzyć warunki, które uniemożliwiają powstawaniu napięcia i ułatwiają, w sposób nieszkodliwy, unikanie konfliktów – zapewnijmy dziecku zajęcia ruchowe. Być może dobrym pomysłem będzie zachęcenie do udziału w dodatkowych zajęciach sportowych poza szkołą? Ruch zawsze jest dobry lekarstwem rozładowującym napięcie;)

Oprócz tego postępujmy sprawiedliwie i traktujmy dziecko na równi z rodzeństwem – nie faworyzujmy. W miarę możliwości unikajmy konfliktów domowych, ale jeśli już do nich dojdzie – nie wymierzajmy kary w obecności świadków, to może prowadzić do rozgoryczenia i jeszcze większej złości. Traktujmy dziecko poważnie, ale z sympatią, niech wie, że jest dla nas ważne i nie chcemy się na nim za nic mścić.

W procesie wychowywania sugerujmy także dziecku, że zbyt wielkie okazywanie złości i gniewu nie są cechą ludzi porządnych. Nigdy jednak nie róbmy tego w momencie złości – trzeba znaleźć odpowiednią chwilę.

Kochajmy dziecko i bądźmy z nim w trudnym dla niego okresie. Rozmawiajmy o problemach i... przetrwajmy dojrzewanie wspólnie!

Wakacji nadszedł czas!

Kolejny rok nauki umknął nie wiadomo kiedy. Odstawiliśmy już szkolne zeszyty i zaczęliśmy czas beztroski, swobody i… no właśnie, lenistwa? Z jednej strony wydaje się ono uzasadnione – w końcu przez ostatnie szkolne miesiące musieliśmy wcześnie wstawać, przygotowywać się do kartkówek i słuchać nauczycieli. Teraz nadszedł czas wolnego, które nam się należy. Czy to jednak oznacza, że najbliższe dwa miesiące powinniśmy spędzić, grając na komputerze i… nudząc się?

Taką opcję stanowczo odradzamy! W końcu świat jest niesamowicie fascynujący i tak wiele rzeczy można zrobić, mając czas… Wystarczy odpowiednio go zaplanować. Nie masz pomysłu? Zapoznaj się z naszymi propozycjami!

- zamiast siedzieć przed komputerem, skorzystaj z ciepłego dnia, wyjdź z kolegami na podwórko zagrać w piłkę. Jeśli jesteś dziewczyną i nie lubisz piłki, pograjcie w gumę!

- weź rodziców na spacer do parku, gdzie pogracie w badmintona. To świetna zabawa dla całej rodziny!

- jeśli rodzice Ci pozwolą, zapisz się na obóz tematyczny. Do wyboru jest szeroka gama różnych zajęć, od jeździectwa, przez taniec po wszelkie inne aktywności!

- jeśli nie masz możliwości wyjechania, rozejrzyj się za ciekawymi warsztatami w Twojej miejscowości. Jest ich więcej, niż Ci się wydaje. A może ktoś znajomy się wybiera?

- wycieczki rowerowe po okolicy to doskonała okazja do poszukiwania przygód. Odkrywaj okolice rodzinnej miejscowości przy każdej możliwej okazji;

- zorganizuj piknik dla kolegów i koleżanek ze szkoły. Być może ktoś jeszcze włączy się w organizowanie, jeśli nie, poproś o pomoc rodziców;

- wyjeżdżaj do rodziny, tej bliższej i dalszej. Mieszkasz w mieście? Świetną alternatywą będzie czas spędzony na wsi;

- jeśli masz ukończony odpowiedni wiek, możesz rozpocząć swoją pierwszą pracę dorywczą. Być może wystarczy zapytać sąsiada, czy nie potrzebuje pomocy w zbieraniu owoców?

- czasem daj sobie prawdziwy luz. W deszczowy dzień pozostań w domu, czytaj książkę lub obejrzyj ciekawy program dokumentalny;

- rób wszystko, co sprawia Ci przyjemność i kojarzy się z jakąś aktywnością sportową. Pamiętaj przy tym o regularnym nawadnianiu i Muszyniance zawsze pod ręką. Udanego wakacyjnego czasu! ;-)

Szczerze o nastoletniej alergii

Młody człowiek to osoba bardzo ciekawa świata i ciągle testująca otoczenie. Powoli wkracza w samodzielność, przez co coraz trudniej jest go kontrolować rodzicom. Od teraz sam musi nauczyć się określać zagrożenia, z jakimi się mierzy, zwłaszcza jeśli dokuczają mu dolegliwości związane z alergią.

Nastolatek lubi eksperymentować. Wychodząc z ramion rodziców, odkrywa świat w perspektywie dotąd niedostępnej. Czasem na własnej skórze musi się przekonać, że czegoś nie warto i nie możemy mu tego zabronić. Jednak jeśli w grę wchodzi kwestia zdrowia, tutaj musimy być bezwzględni!

Dziecko będące alergikiem nie musi być jednak zamykane pod kloszem. Nie możemy mu dać do zrozumienia, że jest inne od rówieśników i przez to wolno mu mniej niż kolegom. To nie polepszy jego stanu.

Jak więc rozmawiać z dzieckiem o jego alergii? Przede wszystkim otwarcie i z dużą dozą zaufania!

- Jako rodzice wykażmy się otwartością i szczerością. Dzięki temu będziemy mogli liczyć na to samo. Mówmy o problemie, ale bez zbędnych kazań. Tak, jakby była to przyjacielska rozmowa. Starajmy się nie zawstydzać dziecka, dzięki temu i ono nie będzie się wstydzić alergii.

- Nie mówmy o alergii w obecności obcych ludzi, chyba że dziecko samo zacznie mówić i nie będzie to stanowiło dla niego problemu.

- Bądźmy wyrozumiali. Uważnie słuchajmy i pytajmy. Wszystko ze spokojem. Nie bądźmy natarczywi i nie wierćmy dziury w brzuchu, jeśli dziecko woli coś przemilczeć. Cały czas pamiętajmy o atmosferze szczerości i otwartości.

- Spędzajmy z naszą pociechą jak najwięcej czasu, robiąc to, co lubi. Jeżdżąc na rolkach, czy spacerując po górach...

- Chrońmy na tyle, na ile możemy. Nie stosujmy nadmiernych ograniczeń, które i tak nie przynoszą rezultatów.

- Edukujmy. Ostrzegajmy przed czynnikami, które mogą zwiększać ryzyko. Róbmy to jednak ze spokojem i normalnością.

- Okazujmy wiarę w nasze dziecko i jego możliwości. Niech zetknie się z samodzielnością i sobie z nią poradzi. A wtedy pokażmy, że jesteśmy dumnymi rodzicami. ;-)

Aktywność Twojego dziecka

Przykład idzie z góry! Trudno się z tym nie zgodzić, zwłaszcza gdy w grę wchodzą nawyki. Kształtowane od małego mają dużą szansę powodzenia. A gdy chodzi o aktywność fizyczną – z pewnością warto!

Wyjście na podwórko wcale nie musi się wiązać z nudą. Jeśli nie wiesz, jak zachęcić dziecko do aktywności fizycznej, a przy okazji zapewnić mu należytą rozrywkę, która prędko go nie znudzi – koniecznie przeczytaj nasze porady.

Okres letni, wakacyjny, to idealny czas do długich zabaw na świeżym powietrzu! Być może znajdziecie tu coś dla siebie ;)

Skakanka – kawałek sznurka, a tak bardzo cieszy. Zabawka naszego dzieciństwa, która w obecnych czasach bywa zapomniana. Pokaż ją dziecku, a z pewnością szybko się z nią nie rozstanie. Być może zostanie pretekstem, by częściej wychodzić na podwórko?

Badminton – czyli świetna zabawa dla całej rodziny! Wzmocni koordynację ruchową dziecka i będzie interesującą odmianą dla tradycyjnych zabaw. Świetna rozrywka dla małego i dużego.

Hulajnoga – lato będzie idealnym czasem do rozwijania koordynacji ruchowej i motoryki u dziecka! Wspólna przejażdżka do pobliskiego parku z pewnością da Wam dużo radości. Wystarczy jedynie kupić hulajnogę, która w ostatnich latach stała się bardzo modnym prezentem i dostępna jest w kilku rozmiarach. To gadżet nie tylko dla dzieci ;)

Rower – tradycyjnie, ale i wartościowo. Jazda na rowerze zawsze w modzie. Przejażdżki w pobliskie lub odleglejsze miejscowości na pewno ucieszą Twoje dziecko, któremu z pewnością nie brakuje energii!

Pływanie – sport idealny na lato. Powszechny i… chłodzący w gorące dni. Wyjazd nad morze, jezioro lub okoliczny zalew – rozrywka jak znalazł! Dzieci i młodzież kochają wodę, w końcu od niej wszystko się zaczęło ;)

Jak już jesteśmy przy wodzie, nie tylko tej słonej czy chlorowanej, przypominamy o konieczności regularnego nawadniania w upalne dni! Niech nie umknie Waszej uwadze podczas zabaw butelka wody mineralnej Muszynianki! W najbliższych miesiącach przyda się jej większa ilość.

Piękny uśmiech

Stomatolodzy coraz częściej alarmują, że stan zębów wśród młodzieży nie jest zadowalający! A wszystko za sprawą niezdrowego jedzenia, żywności zawierającej związki chemiczne, które nie są wystarczająco często usuwane z jamy ustnej i osadzają się na szkliwie oraz nieprawidłową higienę jamy ustnej.

Co więcej, problem nie jest tak trudny do rozwiązania… Wymaga jednak odpowiedniej edukacji w tym zakresie: wyrobienia wśród dzieci dobrych nawyków oraz częstych wizyt stomatologicznych.

Argument z niszczeniem zębów nie zawsze robi na młodych ludziach wrażenie. Często dopiero po doświadczeniu bólu podczas jedzenia lub wizyty u dentysty rozumieją, jak poważny jest ten problem. Co więcej, może dotyczyć także psucia się zębów i nieświeżego oddechu, które wprowadzają dyskomfort w codziennym funkcjonowaniu i w tak ważnych w tym okresie kontaktach towarzyskich. Niektóre przypadki prowadzą do konieczności wyrwania zęba.

Jak więc postępować z dorastającym dzieckiem?

Rzeczą, o której musimy pamiętać, są regularne wizyty stomatologiczne. Te spotkania zależą w dużej mierze od rodziców. Oni mogą zapisać dziecko do dentysty, przetransportować do ośrodka i być przy nim podczas nieprzyjemnego zabiegu. Ta edukacja jest bardzo ważna – jeśli nie dopilnujemy do rytualnego dbania o uzębienie dziecka – w przyszłości będzie borykać się z wieloma nieprzyjemnościami. Żółte zęby często wpędzają młodzież w kompleksy.

Przepis na zdrowy i piękny uśmiech:

   1. Częste szczotkowanie zębów (minimum 2 razy dziennie)

   2. Aby dokładnie oczyścić płytkę nazębną, konieczne jest codzienne używanie nici dentystycznej

   3. Ograniczenie niezdrowego jedzenia, a także węglowodanów

   4. Regularne wizyty u stomatologa, który profesjonalnie zbada i oczyści zęby

U młodzieży ważne jest również zadbanie o proste zęby. Im wcześniej zaczniemy leczenie u ortodonty, tym lepiej. Nieprawidłowy zgryz wpływa na nieprawidłowe czyszczenie zębów, co w konsekwencji może prowadzić do szybszego zużycia lub napięcia mięśni żujących. Stan zębów powinien zbadać stomatolog ortodonta, który może zalecić noszenie aparatu ortodontycznego i czuwać nad przywróceniem pięknego uśmiechu.

Ile wody dla nastolatka?

Nastolatek to osoba niezwykle aktywna. Coraz częściej wolne chwile spędza poza domem, poznaje nowe rozrywki i ludzi, imprezuje… To czas przemiany z dziecka w dorosłego człowieka. Chwila ważna, zarówno pod względem psychicznym, jak i wobec zmian, które zachodzą w ciele młodego człowieka. To bardzo często burza hormonów i proces bardziej intensywnego pocenia się. Nastolatek potrzebuje również więcej wody. Wody pitej świadomie i dla zdrowia. Niech Muszynianka zawsze będzie pod ręką! ;)

Zapotrzebowanie na wodę zależy od masy ciała młodej osoby, jej trybu życia i prowadzenia aktywności fizycznej. O ile u dziecka można wyliczyć zapotrzebowanie wg metody Hollidaya i Segara związanej z masą ciała, tak u nastolatka sprawa robi się bardziej kłopotliwa. To jeszcze nie dorosły…

Możemy jednak założyć, że każdy kilogram masy ciała będzie potrzebował 30 ml wody. Idąc tym tropem, osoba ważąca 50 kilogramów będzie potrzebowała 1,5 litra wody dziennie! To jednak absolutna podstawa. Zapotrzebowanie na wodę każdego dnia zwiększa się wraz z czynnikami takimi jak wiek, aktywność fizyczna i ciepłe dni...

Czy warto? Zdecydowanie!

Picie dostatecznej ilości wody przyczynia się do polepszenia pracy mózgu, co jest niezwykle istotne w okresie edukacyjnym. Kolejną zaletą jest poprawienie wyglądu cery, która gdy nawilżona, staje się gładka i przyjemna. Woda wpływa również na nasze samopoczucie. Gdy nasz organizm jest nawilżony, wszystko wewnątrz działa prawidłowo, a uśmiech sam wkrada się na nasze usta! :)

Aby pamiętać o regularnym nawadnianiu, polecamy naszą aplikację Muszynianka - pij wodę! To świetny sposób, by obliczyć dzienne zapotrzebowanie na płyny, a następnie pić wodę regularnie w zrównoważonych ilościach.

Czuj się dobrze. Pij wodę!

Chcesz się czuć witalnie i zdrowo przez całe lato? Ćwicz, myśl pozytywnie i pij wodę mineralną! Picie wody mineralnej powinno być wpisane w nasz codzienny rozkład dnia. Taki dodatek na dzień dobry, do pracy czy podczas wszelkich aktywności. Nie zapominajmy także o posiłkach i letnich wyjazdach, którym nierozerwalnie towarzyszy dużo słońca. Wszystkie te sytuacje wymagają regularnego nawadniania!

Mimo że upalne dni same przypominają o pragnieniu, już samo przebywanie w klimatyzowanym biurze nie musi sprzyjać pamięci o konieczności nawadniania. A to nasz obowiązek! Pijąc wodę, troszczymy się o nasze dobre samopoczucie – nawodniony organizm to nawodniony mózg, który potrafi pracować na pełnych obrotach, dzięki czemu jest wydajniejszy i zapewnia dobry nastrój.

To samo dotyczy naszego ciała, a w zasadzie wszystkich jego komórek, które potrzebują nieustannego dopływu wody. Tutaj również musimy interweniować, by zachować w zdrowiu ciało i umysł. Od nas zależy, co wybierzemy…

Tak więc nie tylko w upalne dni zalecamy wybór wody mineralnej, która dostarcza niezbędnych pierwiastków regulujących funkcjonowanie organizmu każdego z nas. To przede wszystkim całkowicie naturalne i bezpieczne uzupełnianie wszelkich niedoborów! Taka jest nasza woda Muszynianka, która zawiera magnez, wapń, sód i potas – pierwiastki zbawienne dla naszego organizmu (nie tylko w trakcie upałów ;-)).

Życzymy dobrego samopoczucia przez całe lato. Już wiesz, co należy robić! ;-)

 

Zdrowie przed przyjściem dziecka

Zanim Twoje dziecko pojawi się na świecie, przygotuj się na jego powitanie. Nie tylko kupując ubranka, smoczki, czy przygotowując pokoik. Przygotuj na to swoje ciało! Zobacz, co możesz zrobić, aby zadbać o siebie jeszcze przed narodzinami maleństwa.

Jeśli ciąża planowana jest świadomie, już trzy miesiące wcześniej mama powinna zażywać kwas foliowy. Jest to o tyle ważne, że niweluje ryzyko wad ośrodkowego układu nerwowego. Oprócz tego oczywiście prawidłowe odżywanie, wszelkie kontrolne badania i... wizyta u stomatologa! To czas, w którym możesz zacząć rozglądać się za najlepszym dla Ciebie ginekologiem, który nie tylko odpowie na wszystkie nurtujące Cię pytania, ale także przypadnie do gustu jako lekarz. W końcu to on będzie Cię informował o wszystkich najważniejszych etapach Twojego maleństwa.

W trakcie ciąży tworzy się ciało dziecka. Jest to więc odpowiednia chwila, aby dostarczać mu jak najlepszego materiału. To dobry czas, aby odezwać się do znajomego dietetyka, który pomoże Ci zaplanować zdrowy jadłospis. Powinny się w nim znaleźć białka, tłuszcze i węglowodany. Wielonienasycone kwasy tłuszczowe odpowiadają za rozwój mózgu i narządu wzroku. Miej na uwadze, jak ważna jest zdrowa dieta i że nie zastąpią jej żadne suplementy dla kobiet w ciąży.

Nie możesz jeść zbyt dużo. Dostarczysz dziecku w ten sposób zbyt wiele energii, a to może skutkować odkładaniem się tkanki tłuszczowej i cukrzycą w przyszłości. Niedożywienie z kolei może prowadzić do opóźnionego rozwoju i przedwczesnego porodu. Paradoksalnie może skutkować również otyłością dziecka, którego organizm przyzwyczajony był do magazynowania zapasów, których nie przestaje oszczędzać również po przyjściu na świat.

W trakcie ciąży pamiętaj o kolejnej ważnej rzeczy: o unikaniu stresu!

Nie jest to łatwe, ale masz tutaj duże pole do działania. Muzyka, filmy czy spotkania ze znajomymi powinny być jak najbardziej pogodne i relaksujące. Myśl pozytywnie, zapisz się na interesujące zajęcia, nie bierz na siebie zbyt wiele obowiązków. Długotrwały stres prowadzi do wydzielania się kortyzolu, który może hamować wzrost trzustki czy nawet mózgu!

Niezwykle ważna jest tutaj także rola ojca! Powinien towarzyszyć przyszłej mamie w codzienności, troszczyć się o nią i razem z nią prowadzić zdrowe życie. Nie palić, nie objadać nadmiernie, tolerować jej zmienne nastroje i dawać dużo czułości. Ważne jest również towarzyszenie w badaniach USG ;-)

Jak zacząć regularnie pić wodę?

Dla jednych jest to oczywistość, dla pozostałych twardy orzech do zgryzienia. A że warto, nie ma wątpliwości. Woda napędza Twój organizm jak paliwo i przyspiesza prawie wszystkie zachodzące w nim mechanizmy. Wygładza skórę i usprawnia procesy myślenia. Jak sprawić, by jej spożywanie stało się nawykiem? Oto rady prosto od Muszynianki! ;-)

1. Woda z rana i wieczorem. Sięgaj po wodę z samego rana, kiedy jeszcze siedzisz w łóżku oraz wtedy, gdy kładziesz się spać. Dzięki temu uzupełnisz utracone przez noc płyny i przepłuczesz usta. Miej butelkę Muszynianki zawsze w miejscu, w którym śpisz, być może w trakcie snu przyda Ci się nawodnienie? Wyrabianie dobrych nawyków to podstawa. Zacznijmy więc od małych kroków!

2. Pij wodę na różne sposoby! Jeśli lubisz zmiany, ale cenisz przy tym zdrowy styl życia, zacznij np. pić wodę ze specjalnych przezroczystych kubków, które można zabrać na rower lub całodniową wycieczkę. Dodaj cytrynę z miętą i ciesz się całkowicie nowym smakiem.

3. Kupuj wodę w zgrzewkach. Niech Muszynianka zawsze będzie w Twoim schowku! Dzięki temu nigdy jej nie zabraknie, a w przypadku bardzo gorącego dnia, nie będziesz mieć wątpliwości, po co sięgnąć. ;-)

4. Miej ją zawsze w zasięgu wzroku! Niech Muszynianka towarzyszy Ci przy każdym posiłku, w pracy i w podróży. Gdy będzie zawsze pod ręką, chętniej będziesz po nią sięgać!

5. Pobierz aplikację Muszynianka – pij wodę! na swojego smartfona. Gwarantujemy, że przestaniesz zapominać o konieczności nawadniania i bardzo szybko przywrócisz swojemu ciału stan równowagi gospodarki wodnej. ;-) Ponadto aplikacja jest w pełni spersonalizowana i dostosowana do Ciebie. Wiek, płeć, tryb życia – nic jej nie umknie!

Nocne hormony

Uaktywniają się zwykle wieczorową porą, kiedy leżysz już wygodnie w łóżku po dniu pełnym wrażeń. Mimo że Twój organizm pracuje wtedy na zwolnionych obrotach, jest coś, co nie śpi, cały czas zajmując się produkcją hormonów. To układ dokrewny, który decyduje o funkcjonowaniu wszystkich narządów i tkanek w Twoim ciele. Dlaczego tak ważne jest, aby dostarczyć sobie odpowiedniej ilości snu?

Hormony wydzielają się bezpośrednio do krwi i choć w małych ilościach, z pewnością odgrywają kluczową rolę w organizmie. To dzięki nim w ciele zachodzą wszystkie procesy chemiczne: produkowana jest m.in. somatotropina, dzięki której rozwija się tkanka mięśniowa i zachodzą procesy w chrząstkach wzrostowych kości. 

Kolejnym bardzo ważnym hormonem jest melatonina, regulująca dobowy cykl życia. Około godz. 21 wzrasta jej poziom, dzięki czemu powoli czujemy się senni, by 6 godzin później zacząć powoli się „przebudzać”. Bez snu zaburzamy naturalny rytm naszego życia, dlatego czujemy się rozbici i bywa, że niełatwo nam normalnie funkcjonować kolejnego dnia. Ale melatonina to także wzmocnienie układu odpornościowego, a także wspomożenie leczenia otyłości...

Kiedy śpisz, spada poziom adrenaliny i kortykosteroidów  hormonów odpowiedzialnych za czuwanie. Około godz. 4 substancje te zwiększają ciśnienie, przygotowując organizm do rozpoczęcia kolejnego aktywnego dnia. Czy teraz widzisz, że nie może ich zabraknąć w Twoim życiu?;-)

Co się dzieje, kiedy brakuje tych hormonów w organizmie?

- Twój metabolizm ulega spowolnieniu, zwiększa się tendencja do tycia.

- Zmniejsza się poziom hormonów odpowiedzialnych za procesy odnowy tkanek.

- Wzrasta hormon stresu, który prowadzi do chorób układu krążenia.

- Zamiast tkanki mięśniowej, zwiększa się tkanka tłuszczowa.

- Zwiększa Ci się apetyt, który jest niewspółmierny z codziennym trybem życia.

Wakacyjna apteczka

Powinna być pozycją obowiązkową na naszej liście wyjazdowej. Być może nie okaże się przydatna, ale trudno wyobrazić sobie wyjazd gdziekolwiek bez plastrów opatrunkowych czy wody utlenionej. Co takiego powinno się w niej znaleźć, abyśmy mogli spędzić urlopowy czas ze spokojną głową, przygotowani na wszystko?

W podróżnej apteczce powinny znaleźć się wszystkie niezbędne rzeczy, niezależnie czy będą to tabletki na ból gardła, czy krople żołądkowe. Jeśli zareagujesz wystarczająco szybko, możesz zapobiec infekcjom i rozwojowi choroby, dlatego nie lekceważ niczego!

  • Zmiana klimatu lub wody może powodować biegunkę. Dlatego koniecznie zaopatrz się w tabletki z węglem. Pamiętaj, że osoba z tym problemem musi pić dużo wody mineralnej! Bardzo ważne jest także to, by została w chłodnym miejscu, gdzie będzie mogła wypocząć.
  • Twoja apteczka powinna być gotowa na wszelkiego rodzaju stłuczenia/zwichnięcia. Z najpotrzebniejszych rzeczy należy mieć ze sobą zimny kompres, bandaż elastyczny i preparat do okładu.
  • W razie bólu gardła związanego z zimną wodą i chłodniejszym okresem w apteczce powinny znaleźć się tabletki do ssania lub soda oczyszczona, działająca przeciwobrzękowo.
  • Prawdziwą zmorą samochodowych podróży jest choroba lokomocyjna, nie tylko występująca u dzieci. Dlatego warto mieć przy sobie tabletki łagodzące nieprzyjemne skutki jazdy autem.
  • Że na ostrym słońcu trzeba uważać, wiedzą wszyscy. Czasem jednak zdarzają się przypadki nieprzyjemnych poparzeń. Skóra jest zaczerwieniona i swędzi. W tym wypadku konieczne jest zastosowanie zimnego kompresu, chłodzącej pianki lub żelu. W razie bólu głowy pamiętajmy o zimnym kompresie i dużej ilości zimnych płynów.

Już nie w apteczce, ale zawsze pod  ręką – woda mineralna Muszynianka, która będzie chronić nasz organizm przed odwodnieniem i uzupełni brakujące pierwiastki! ;-)

Zdrowe opalanie

Woda, piasek i ciekawa książka. A może jezioro, leżak i wymarzony urlop? Już wkrótce wszystkie opcje staną się bardzo realne. Brzmi pięknie, prawda? Warto, aby piękne pozostało, dlatego w upalne dni uważaj na słońce! Opalaj się, ale z umiarem, by konsekwencje nie przyćmiły Twojej opalenizny.

Opalanie to dla wielu osób duża przyjemność. Ze słońca czerpiemy endorfiny, a także witaminę D3. Dzięki temu możemy się cieszyć lepszym samopoczuciem i wspomóc utrzymanie kości i zębów w zdrowiu. „Witamina słońca” wpływa także na dobre funkcjonowanie mięśni i układu odpornościowego. Bardzo ważne, aby przyjmować ją w odpowiednich ilościach, ponieważ ponad 90% Polaków cierpi na jej niedobór!

Mimo że widzimy, jak ważne jest dla nas działanie słońca, opalanie ma także drugą stronę medalu – może być szkodliwe. Dermatolodzy przestrzegają przed nieuważnym opalaniem! Jakie negatywne skutki może z niego płynąć?

– Udar słoneczny. Wynika z przegrzania organizmu spowodowanego zbyt długim i nieuważnym przebywaniem na słońcu bez odpowiedniej ochrony. Objawia się uderzeniami ciepła, wymiotami i mdłościami oraz ogólnym osłabieniem organizmu. Trzeba na niego szybko reagować, by nie doprowadzić do trwałego uszkodzenia mózgu lub organów wewnętrznych.

– Oparzenia słoneczne. Najbardziej powszechne, objawiające się bólem, pieczeniem, pęcherzami lub stanem zapalnym skóry. Oprócz widocznych oznak zaczerwienienia mogą pojawić się objawy grypy.

– Czerniak. Najgorszy z nowotworów skóry, powodowany intensywnym przebywaniem na ostrym słońcu, emitującym promienie UV. Jest o tyle nieobliczalny, że pojawia się zwykle dopiero w okresie menopauzy!


Jak opalać się bezpiecznie?

1. Zainwestuj w dobre, chroniące przed promieniami UV, okulary.

2. Kup dobry krem z filtrem do opalania. Nie zapominaj jednak, że będzie chronił dopiero wtedy, gdy całkowicie wsiąknie w skórę.

3. Wrażliwe miejsca posmaruj filtrem o wyższym działaniu.

4. Jeśli planujesz wchodzić do wody, zainwestuj w krem z wodoodpornym filtrem. Woda sprzyja przyciąganiu promieni słonecznych.

5. Pomiędzy godz. 11 a 15 unikaj ostrego słońca. Jest wtedy najbardziej szkodliwe.

6. Nigdy nie zasypiaj na słońcu! Mimo że jest Ci błogo…

7. Pamiętaj o stosownym nakryciu głowy.

8. Noś jasną odzież, która nie będzie przyciągać promieni tak, jak ciemna!

9. Zadbaj o odpowiednie nawodnienie. W trakcie upałów, gdy intensywniej się pocisz, dochodzi do niego dużo szybciej. Dlatego miej zawsze przy sobie butelkę wody mineralnej Muszynianka! ;-)

Gazowana czy bez gazu?

O gustach się niedyskutuje, ale o rodzajach wody mineralnej i jej wpływie na organizm ludzki – czemu nie! Przekonaj się, która woda pasuje do Ciebie, do Twojego zdrowia i trybu życia...

Gazowana

Mimo powszechnej opinii nie jest mniej zdrowa od niegazowanej! Chociaż prawdą jest, że nie poleca się jej dla każdego – innym z kolei jest zalecana.

Dzięki dwutlenkowi węgla CO2 zawartego w bąbelkach chroni środowisko przed bakteriami, które ich nie lubią, dlatego może stać o wiele dłużej niż woda niegazowana w temperaturze pokojowej. Dwutlenek węgla to także lepsze oczyszczanie organizmu ze zbędnych produktów przemiany materii, z uwagi na swoją moczopędność.

Kolejną zaletą wody gazowanej jest jej wpływ na proces odchudzania, ponieważ przy pozbywaniu się CO2 organizm zużywa większą ilość energii, a dodatkowo zalecana jest po wysiłku fizycznym, ze względu na szybsze wchłanianie z przewodu pokarmowego.

Wody gazowanej powinny unikać osoby z zespołem jelita drażliwego, chorobami krtani i problemami gastrycznymi.

 

Niegazowana

To woda dedykowana wszystkim, ze względu na swoją uniwersalność i możliwość spożywania jej w nieograniczonych ilościach. Jest idealna do podpijania w przerwach intensywnego wysiłku fizycznego, a także na czczo, by nie pobudzać jeszcze żołądka pęcherzykami gazu.

Woda bez gazu idealnie nadaje się przy schorzeniach układu pokarmowego i przy zalecanej diecie lekkostrawnej. To także idealne rozwiązanie przy nadciśnieniu, problemach z krążeniem i chorobach krtani. Będzie bardzo przydatna do popijania leków. Należy pić ją regularnie małymi łyczkami.


 

Nie przegrzej organizmu

Przegrzanie organizmu, czyli tzw. hipertermia to niebezpieczny stan, który w szczególności może dotknąć osoby najmłodsze i starsze, ale wszyscy powinni się go wystrzegać. Gdy nieleczony, zagraża życiu! Dlatego nigdy nie wolno lekceważyć jego objawów. Reaguj natychmiastowo!

Hipertermia zagraża osobom, u których termoregulacja nie działa tak prawidłowo. Wysoka temperatura ciała pojawia się wraz ze spadkiem naturalnej zdolności ochładzania organizmu w procesie pocenia.

Głównymi przyczynami niebezpiecznego stanu jest przebywanie na upalnym słońcu, również w trakcie kąpieli, czy podczas nadmiernego wysiłku fizycznego.  Możliwe jest także zaburzenie termoregulacji pod wpływem niektórych leków (moczopędnych, antydepresyjnych…) oraz chorób (cukrzyca, nadczynność tarczycy).

W upalne dni należy pamiętać o okryciu głowy, lekkim, przewiewnym ubraniu, w miarę możliwości częstym schładzaniu ciała i nieprzebywaniu bezpośrednio na otwartym słońcu pomiędzy godziną 11 a 15! Zadbajmy również o naszych najmłodszych. Nie wystawiajmy ich na najbardziej ostre słońce i nawet w cieniu sprawdzajmy stan zdrowia, podając przy tym chłodne napoje. Bądźmy szczególnie ostrożni podczas podróży samochodowych.

Jak rozpoznać hipertermię?

  • Twój organizm jest osłabiony
  • Odczuwasz bóle i zawroty głowy
  • Pojawiają się nudności i wymioty
  • Może dochodzić do utraty świadomości
  • Problemy z oddychaniem
  • Przyspieszone bicie serca

 

Pamiętaj, że u osób odwodnionych dużo szybciej dochodzi do przegrzania! Pij więc wodę mineralną Muszyniankę, a upały przestaną Ci być straszne!

Rady na upały!

Charakterystyczne dla okresu letniego upały dają się we znaki. Najbliższe miesiące lubią płatać figle i od niskich temperatur dość szybko przechodzą do upałów… Niektórzy je lubią, zwłaszcza kiedy mogą w tym czasie leżeć nad wodą i korzystać z relaksu. Co innego, kiedy palące słońce dopadnie nas w centrum miasta lub zmierzających do pracy. Warto wiedzieć, jak radzić sobie w takich sytuacjach. Nie tylko smarując się kremem do opalania!

  • Przy znoszeniu upałów ważna jest dobra dieta, która pomoże Ci ograniczyć niepożądane działanie słońca. Jedz lekko solone warzywa i owoce zawierające potas. Znajdziesz go np. w sałacie, ogórkach czy pomidorach.
  • Staraj się dość często brać chłodny prysznic. Twoje ciało Ci za to podziękuje, a Ty poczujesz się świeżo i przyjemnie.
  • Nie wykonuj zbyt ciężkich prac na zewnątrz, kiedy jesteś narażony na ostre działanie słońca.
  • Jeśli pracujesz w pomieszczeniu, do którego wpada gorący żar, zawsze staraj się mieć zasłonięte okno.
  • W nocy wietrz mieszkanie i wpuszczaj do niego chłodne powietrze.
  • Pamiętaj, że upały najbardziej szkodzą dzieciom i osobom starszym. Staraj się chronić takie osoby przed nadmiernymi promieniami słońca.
  • Pij co najmniej 2,5-3 litry wody mineralnej dziennie. Schłodzona (nigdy lodowata!) Muszynianka poleca się na najcięższe dni! ;) Dobry będzie również sok pomidorowy, który zawiera duże ilości potasu, a ten jest wypłukiwany z organizmu w trakcie upałów.
  • Ogranicz alkohol i napoje kofeinowe!
  • Staraj się nie wychodzić na zewnątrz pomiędzy godziną 11 a 15.
  • Noś zwiewne ubrania w jasnych barwach, nigdy czerń!
  • Pamiętaj o odpowiednim nakryciu głowy.
  • Jeśli spędzasz czas nad wodą, koniecznie zaopatrz się w dobry krem z filtrem.
  • W miarę możliwości szukaj jak najwięcej cienia! ;-)

Męski stres w pracy

Wielogodzinna praca, ciągła niepewność i brak powtarzalności. Na współczesnego mężczyznę czyha wiele niespodzianek i nieprzewidywalnych wydarzeń, które są bezpośrednią drogą do sytuacji stresowych.

Według badań Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa i Zdrowia w Pracy nasz kraj jest jednym z najbardziej odczuwających negatywne skutki zdrowotne w Unii Europejskiej. Nie jest to dobra wiadomość, zwłaszcza że oprócz szkód fizycznych pojawiają się problemy intymne, a także zaburzenia relacji rodzinnych...

W odróżnieniu od kobiet, które ze stresem radzą sobie, mówiąc o nim, innymi słowy poprzez ekspresywne zachowania, mężczyźni wiele rzeczy zachowują dla siebie. Ten problem jest tylko ich sprawą i oni sami muszą się z nim uporać... Pomagają im w tym różnego rodzaju odskocznie, takie jak używki czy, w najlepszym przypadku, sport. Niewiele mogą pomóc tu kobiety, które chcąc, by mężczyzna podzielił się z nimi swoimi emocjami, mogą najwyżej potęgować jego złość. W końcu panowie wolą zatrzymać wszystko dla siebie, by nie okazywać, w ich mniemaniu, swojej słabości.

Skąd się to bierze? Być może ze zbyt wielkich ambicji i przekonania, że muszą pokazać, jak wiele są warci. Sukcesy w pracy mają być tego wyznacznikiem, a czasami kończy się jedynie na złym samopoczuciu i problemach w relacjach rodzinnych. Jak temu sprostać?

Drogi Mężczyzno!

Nie będziemy Ci na siłę proponować, abyś zaczął się dzielić swoimi trudnymi emocjami z całym otoczeniem, bo wiemy, jak bardzo jest to trudne;-) Jeśli dopada Cię sytuacja stresowa i nie wiesz, jak sobie z nią poradzić...

Wyjdź pobiegać, umów się z kolegą na squasha, zorganizuj mały wyjazd w góry, albo weekendowy rodzinny spacer po dalszej okolicy. Zainteresuj się nieco bardziej rozwojem osobistym  szkoleń dotyczących stresu jest teraz mnóstwo. Znajdź sobie jakieś męskie hobby  jeśli Cię szybko pochłonie, łatwiej będzie Ci sprostać trudnym sytuacjom dnia codziennego. Stawiaj czoła problemom! Im szybciej to zrobisz, tym wcześniej może czekać na Ciebie ulga... Powodzenia!

Więcej wody latem!

Nie tylko w trakcie upałów... Długie spacery, plażowanie i pływanie, innymi słowy aktywny wypoczynek to zapowiedź nadchodzącego lata. Upalne dni nie zostaną jednak obojętne naszemu ciału, które szybko się przegrzewa. Mimo że woda mineralna nie zna sezonowości, w tym okresie musimy sięgać po nią dużo częściej. Dowiedz się, jak wspierać dobre nawyki i dlaczego warto sięgać po butelkę wody mineralnej Muszynianka!

Życie pochodzi z wody. Potrzebujemy jej aby żyć, ale także by prawidłowo funkcjonować. Nie ulega wątpliwości, że jest składnikiem podstawowym i niezamiennym. Stanowi 60% naszego ciała. To jednak nie wszystko – wody potrzebują wszystkie procesy funkcjonujące w ludzkim organizmie.

Wpływ wody na organizm jest nieoceniony. Wypłukuje toksyny, transportuje do komórek składniki odżywcze, nawilża oczy… Innymi słowy wspiera funkcjonowanie organizmu i dba o prawidłowe działanie wszystkich systemów. Możemy więc sobie wyobrazić, jak stratni jesteśmy, gdy wody nie dostarczamy.

Jak bronić się przed upałami?

- To nie tylko krem z filtrem, okrycie głowy i unikanie ostrego słońca w godzinach południowych! Nawadniajmy się regularnie!

W ciepłe słoneczne dni bardzo szybko tracimy wodę. Jeśli nie chcemy doprowadzić do jej utraty w naszym organizmie, musimy pamiętać o częstym sięganiu po wodę mineralną. Dzięki temu nie tylko unikniemy odwodnienia, ale też nie doprowadzimy naszego organizmu do zmęczenia. Jest to równie ważne, kiedy pracujemy umysłowo i potrzebujemy do tego odpowiednich warunków. Woda odpowiada za pracę mózgu, który gdy dobrze nawilżony, pracuje na pełnych obrotach i zapewnia efektywne rezultaty. Masz problem z pamiętaniem o nawadnianiu? Zainstaluj w swoim telefonie aplikację Muszynianka - pij wodę!, która będzie Ci przypominać o regularnym nawadnianiu. Dzięki temu niestraszne będą Ci upalne dni, a Ty cały czas będziesz w rewelacyjnej formie! Jesteś gotowy na wspaniałe lato? ;-)

10 powodów, dla których warto pić wodę

Woda – źródło życia i aż 60% ciała dorosłego mężczyzny. Jest niezbędna, aby dobrze funkcjonować. Zarówno fizycznie, jak i psychicznie. To niezastąpione bogactwo składników mineralnych (które są zawarte w Muszyniance ;-)) i… dużo, dużo więcej…

Oto nasze powody, dla których wodę nie tyle warto, ale trzeba spożywać!

1. Jest niezbędna do życia. Utrata już 2% wody z organizmu skutkuje odczuwaniem zmęczenia. Gdy brak wody sięgnie 10%, może poważnie zagrażać życiu! Jeśli więc jej nie pijesz, nie możesz normalnie funkcjonować – czujesz się źle.

2. Znajduje się w każdej tkance ludzkiego organizmu i wpływa na procesy niezbędne do życia. To płyn, który jest podstawowym budulcem, stąd jest niezastąpiony.

3. Regularne spożywanie wody poprawia przebieg procesów trawiennych. To, ile wody pijemy, wpływa na zawartość wody w ślinie, stąd transport pokarmowy jest dużo sprawniejszy.

4. Dzięki wodzie Twój organizm jest bardziej wytrzymały fizycznie. Wiesz, co się dzieje, gdy brakuje Ci odpowiedniego nawodnienia – jesteś osłabiony i czujesz dyskomfort. Te wszystkie czynniki uzależnione są od cudownej cząsteczki H2O, dzięki której zdolność mięśni do skurczów oraz efektywność fizyczna zdecydowanie wzrastają!

5. Pijąc wodę, oczyszczasz organizm z toksyn i zbędnych produktów przemiany materii.

6. Twoja cera jest piękna. Skóra wygładzona, bez krost i zaczerwienienia. Nie brzmi przekonująco?;-)

7. Po prostu... woda gasi pragnienie! Nie czujesz dyskomfortu

8. Możesz się lepiej skupić. Dzięki wodzie impulsy nerwowe szybciej przeskakują z synaps. To sprawia, że Twoje myślenie jest szybsze i bardziej efektywne.

9. Dzięki wodzie utrzymasz zdrową i… szczupłą sylwetkę ;-) Woda gasi nie tylko pragnienie, ale w pewnym sensie i hamuje apetyt. Masz problem z jedzeniem dużej ilości jedzenia? Już teraz wiesz, jak temu zaradzić.

10. Woda chroni. Nie tylko skórę, ale także gałki oczne, które nawilża, rdzeń kręgowy i zapewnia ruchomość stawów.

Powody można mnożyć i mnożyć! A Ty, dlaczego pijesz wodę? ;-)

Dlaczego warto pójść na jogę?

Kilkadziesiąt tysięcy osób w Polsce uprawia jogę. Jedni traktują ją jako ćwiczenie gimnastyczne, dla innych jest czasem wyciszenia, a niekiedy elementem światopoglądowym. Jak to się stało, że odniosła tak wielką popularność? Co dla każdej z nas może oznaczać bliskie spotkanie z jogą?

Na wstępie warto zaznaczyć, że jogę można rozumieć wielowymiarowo. Zarówno w aspekcie terapeutycznym, zdrowotnym, fizycznym, jak i mentalnym, wpływającym na nasze samopoczucie. To otwiera bogate spektrum powodów, dla których warto się nią zainteresować. Przedstawiamy listę zalet wynikających z uprawiania tej… „dyscypliny”?

- Joga to harmonia. Zarówno z otoczeniem, jak i ze sobą. Jako że odbywa się na kilku płaszczyznach, pozwala scalić wszystkie elementy, tworząc jedność.

- Wewnętrzne oczyszczenie. Dzięki jodze zaczniesz pracować nad własnym umysłem. Poznasz tajniki koncentracji, medytacji oraz odkryjesz techniki oddychania. Jeśli bardzo się zaangażujesz i będziesz mieć dobrego prowadzącego – może być dla Ciebie przeżyciem duchowym.

- Kręgosłup. Jest powodem, dla którego rehabilitanci polecają chodzenie na jogę. Osoby ze schorzeniami kręgosłupa będą ją traktować jako swojego rodzaju terapię, która wzmocni i uelastyczni pewne grupy mięśni. Niektóre ćwiczenia złagodzą bóle pleców. Wygięcia do tyłu przyczynią się do poprawnego funkcjonowania kręgosłupa.

- Joga przyspiesza przemianę materii oraz płynów ustrojowych, a także poprawia ukrwienie.

- Ćwiczenia zsynchronizowane z oddechem usuwają napięcia wewnętrzne, stąd redukują odczuwanie stresu.

- Wydaje Ci się, że mało tu ruchu? Twój układ ruchu Ci podziękuje!

- Wzmocnisz swoje kończyny dolne.

- Joga jest stworzona dla kobiet! Niektóre ćwiczenia pobudzają do pracy żeńskie gruczoły wydzielania wewnętrznego, dzięki czemu przyczyniają się do pracy hormonów. To także łagodzenie objawów menopauzy i dolegliwości miesiączkowych.

- Joga uspokoi Twój umysł i da Ci prawdziwy life balance! Pamiętaj, by wybierając się na spotkanie zabrać ze sobą butelkę Muszynianki! ;-)

Pokochaj sport tego lata

Lato za oknem jest idealnym momentem, by zaprzyjaźnić się ze sportem. Nie tylko oglądając wyczyny naszych siatkarzy ;) Aktywność fizyczna jest rzeczą ludzką i wskazaną każdemu, kto chce żyć zdrowo. Niezależnie od wieku, płci czy trybu życia. Dlaczego lato? Bo jest ciepło, przyjemnie, więcej wolnego czasu i aż chce się żyć! A wtedy już nie ma żadnego usprawiedliwienia dla bezczynności :)

Zacznijmy od tego, że najlepszą aktywnością na najbliższe miesiące będzie... to, na co w dowolnym momencie będziesz miała ochotę. Do zdrowia fizycznego nie ma jednej drogi! Wszystko zależy od Twoich upodobań oraz aktualnego nastroju. Bądź spontaniczna! Jednego dnia wybierz rolki, drugiego squasha, inne basen. Wysoka temperatura będzie Ci sprzyjała, stwarzając nieograniczone możliwości. Wykorzystaj je!

* Pływanie. Wyjazd nad morze, jezioro lub wyjście na basen będą doskonałą okazją do zanurzenia się w wodzie. To doskonały pretekst, by wymodelować zgrabną sylwetkę. Pływanie rozwija mięśnie, nie obciąża stawów i pomaga schudnąć... Wszystko to zachowując wrażenie lekkości, spowodowanej frajdą kontaktu z wodą i... ochłodzeniem.

* Kajaki. Mogą być dobrym pretekstem do wyjazdu w dowolny rejon Polski i rozwinięcia mięśni barków i rąk. Jeśli nie jest to dla Ciebie wystarczająca zachęta, pomyśl o opaleniźnie, która w kontakcie z wodą bardzo szybko zagości na Twoim ciele, a także o pięknych, szybko zmieniających się widokach, które możesz podziwiać, płynąc pomiędzy brzegami.

* Rowerek wodny. Jeśli nie kajak, to może on? Idealny na dolne partie ciała i dużo bardziej dostępny.

* Rower. Polityka dużych miast coraz bardziej sprzyja rowerzystom. Nawet jeśli nie masz swojego roweru pod ręką, bardzo łatwo możesz go wypożyczyć z miejskiej wypożyczalni. Co nam da jazda na rowerze? Jędrniejsze pośladki, uda i nogi. Do tego wspaniałe krajobrazy i dłuuugie rodzinne wycieczki :)

* Rolki. Sport bardzo popularny  i słusznie! Jazda na rolkach jest bardzo kobieca i płci pięknej służy. Nie tylko w spalaniu kalorii, ale w modelowaniu pośladków i ud. Dodatkowo wydaje się lżejsza od biegania, bo poruszamy się szybciej i łapiemy wiatr we włosy ;)

* Badminton. Myślisz, że to zabawa tylko dla dzieci? Skądże! Paletkę do ręki może wziąć każdy. Trochę koordynacji ruchowej jeszcze nikomu nie zaszkodziło! Gra świetna w towarzystwie, idealna na plażę, jezioro czy do pobliskiego parku. Kto chętny? ;)

* Jazda konna. Bywa nieco kosztowna, ale od czasu do czasu można sobie na nią pozwolić. Idealna, by ćwiczyć odpowiednią postawę ciała, wzmocnić łydki i uda. Atutem jest obcowanie z miłym zwierzęciem i naturą!

A jaka jest Twoja ulubiona letnia aktywność? ;)

Po co nam bielizna termoaktywna?

Na siłowni, na ulicznych ścieżkach dla przyszłych maratończyków lub pragnących zrzucić nieco kilogramów. Jest wszędzie. Nie jest to kwestia mody, choć w pewien sposób można tak nazwać odzież, z którą spotykamy się coraz częściej, bo jest po prostu... niezastąpiona! Jednak mamy pewność, że do kolejnego rewolucyjnego wynalazku, z pewnością nie wypadnie z obiegu. Co takiego? Bielizna termoaktywna! ;)

Bielizna termoaktywna jest jak druga skóra, która "oddycha" w trakcie jej użytkowania. Tak więc nie tylko idealnie dopasowuje się do naszego ciała, ale też z nim współgra, "robiąc" swoją robotę, podczas gdy my zajmujemy się treningiem. Jej naczelnym zadaniem jest odprowadzanie wilgoci, ale również ochrona przed przegrzaniem i zmarznięciem, kiedy trenujemy o dowolnej porze roku.

To nie tylko odzież na siłownię, bo jest również polecana osobom, które uprawiają sporty wyczynowe. Dlaczego? Ponieważ nie krępuje ruchów. Jeśli zdecydujemy się na bieliznę droższą, produkowaną w sposób bezszwowy, będziemy mogli cieszyć się pełną swobodą ruchów, a nasze ciało nie będzie narażone na otarcia, które mogą powstawać z ucisków. Tak więc z pewnością możemy stwierdzić, że taka bielizna jest niesamowicie komfortowa!

Jedna z warstw bielizny termoaktywnej odprowadza parę wodną ze skóry, a także wilgoć, która w przeciwieństwie do bawełny, robi to sprawniej i jej nie zatrzymuje. Co za tym idzie, nie musimy się bać plam od potu, czy nieprzyjemnej wilgoci na naszym ciele.

Ważnym, dla prawidłowego użytkowania bielizny, jest również odprowadzanie potu podczas treningu. W lepszej jakości bieliznach pojawia się tzw. srebrna nić, czyli składnik dzięki właściwościom bakteriobójczym odpowiedzialny za niwelowanie potu.

Jak już było wspominane, kolejną zaletą jest dopasowywanie się do temperatury otoczenia. Zarówno w lecie, jak i w zimie bielizna chroni Twoje ciało przed temperaturą, nie dopuszczając do przegrzania i nadmiernego wychłodzenia organizmu!

Sport w mieście

Jesteś zapracowana, kochasz sport, ale nie masz chwili, aby wyjechać gdzieś za miasto? Spokojnie, w dzisiejszym świecie to nie problem, aby w murach swojej miejscowości znaleźć coś ciekawego dla siebie. Przedstawimy kilka propozycji, dzięki którym spędzisz popołudnie efektywnie, nie musząc udawać się na łono natury!

Bieganie

Sportowe obuwie, rozgrzewka i jesteś gotowa do drogi! W przestrzeni miejskiej znajdziesz więcej możliwości niż Ci się wydaje. Pobliski park, a może położony na obrzeżach lasek? Wybór należy do Ciebie. Jeśli szczególnie narzekasz na brak czasu, wystarczy wyznaczenie osiedlowej trasy, którą będziesz mogła przemierzać wieczorami. Zwróć uwagę, czy w pobliżu nie znajduje się za dużo środków lokomocji, nie warto wdychać spalin!

Łyżwy

Frajda dla fanów sportów zimowych i to bez większego wysiłku. W niemal każdej miejscowości możesz znaleźć przynajmniej jedno lodowisko. A łyżwy to cała gama zalet, od spalania zbędnych kalorii po kształtowanie sylwetki i utrzymywanie równowagi.

Basen

Zamiast siedzieć w ciepłym domu, warto zastanowić się nad hartowaniem organizmu. A pływanie jest dziedziną, która daje Ci całą masę zalet! Od rozluźnienia mięśni, po poprawę kondycji organizmu i pozytywne emocje.

Squash

Sport nietypowy, ale coraz bardziej modny. Dodatkowo sporo siłowni zawiera w swoim pakiecie salę squasha, tak więc nie ma problemu z dostępem. Jedynym minusem jest cena, która może wydawać się wysoka przy jednorazowym wejściu.

Jak zacząć biegać?

Ciepłe dni to niebywała okazja do aktywności fizycznej. Dzięki temu nie stracisz formy lub właśnie do formy wrócisz! Chcesz prowadzić zdrowy styl życia a dodatkowo dbać o dobre samopoczucie? Zacznij biegać! To nic nie kosztuje… Oprócz sił, które wykorzystujesz, przemierzając okoliczne ulice ;)

Biegać, ale po co?

Odpowiedzi jest mnóstwo! W końcu nie bez powodu tak wiele osób bierze udział w corocznych półmaratonach, maratonach, runmagedonach czy biegach na orientację… I uwierz, nie chodzi tu wyłącznie o medal, chociaż z pewnością jest on niesamowicie ekscytujący! Dokonując jakiegokolwiek wysiłku organizmu, wytwarzane są endorfiny, które dają nam… szczęście. Z pewnością nie raz tego doświadczyłaś po ciężkim treningu. Kolejnym pozytywnym aspektem treningu biegacza jest łatwość rozpoczęcia tego sportu. Nie potrzebujesz wcześniejszej nauki (oprócz ewentualnych wskazówek technicznych), nie musisz wydawać dodatkowych pieniędzy i kupować specjalnego sprzętu (choć w wygodne buty należy się zaopatrzeć!). Możesz zaczynać, będąc amatorką…

Biegając, jesteś wolna. Niezależnie czy biegasz sama, czy z kimś. Słuchawki na uszy i przed siebie! To czas, w którym przestajesz myśleć o trudnościach dnia codziennego. Jesteś tylko Ty i Twój wysiłek… którego granica z każdym treningiem będzie coraz słabsza! Bo bieganie to przełamywanie swoich wewnętrznych barier, głównie tych w głowie. Tak więc, kiedy przebiegniesz kolejny dystans w wyśmienitym czasie… pokonujesz siebie. Udało Ci się! Swoje szczęście zawdzięczasz tylko sobie samej, to Twój sukces! ;)

Jak zacząć biegać?

Po pierwsze zainwestuj w odpowiedni sprzęt. Mamy tutaj na myśli wygodną koszulkę, najlepiej termoaktywną, spodnie i buty. Te ostatnie są szczególnie ważne, ponieważ dotyczą każdego Twojego kroku. Wychodząc na trening pierwszy raz, pamiętaj, aby nie wyznaczać sobie zbyt wielkich celów! Nawet jeśli jesteś niesamowicie ambitną osobą, odpuść sobie… bez treningu nie przeskoczysz wszystkich barier. To nadejdzie z czasem! Cierpliwości i… wytrwałości.

Nie poddawaj się, nawet jeśli pierwsze bieganie będzie trudne. Wyznaczaj sobie cele  dobiegaj nieco dalej, niż wydawało sie, że jesteś w stanie. Popracuj nad prawidłowym wdechem i wydechem. Koniecznie zadbaj o odpowiednią rozgrzewkę przed rozpoczęciem biegu! Znajdź kompana do treningów  będzie o wiele ciekawiej ćwiczyć… Jeśli jesteś nowicjuszem, czytaj blogi dla początkujących biegaczy. Na tych rzetelnych znajdziesz wszystkie niezbędne informacje, które pomogą Ci w pierwszych krokach… Później już pójdzie z górki. Pamiętaj o butelce Muszynianki przed i po treningu! Wytrwałości ;-)

Wymówkom stop!

Myślisz, że  niektórzy mają dużo szczęścia, bo urodzili się wysportowani i z piękną figurą, a Ty cały czas nie możesz dojść do ładu z własnym ciałem? Twoje wieczorne bieganie wciąż przegrywa z kolejnym filmem przegryzanym czekoladą, a Ty dawno nie widziałaś już swojej motywacji na oczy?

Z syndromem „od jutra na pewno” daleko nie zajedziesz, ale przy odrobinie wysiłku możesz się z nim śmiało mierzyć. Nie jest to zadanie proste, ale z pewnością do rozwiązania – nie zawsze jednak wybierając łatwiejszą ścieżkę. ;-)

Wyrabiaj dobre nawyki

Ruch, jak każdy inny nawyk, można w sobie wyrobić. W pierwszym kroku zaplanuj sobie, kiedy chciałabyś zacząć biegać i skonfrontuj to ze swoim terminarzem. Niech cel będzie bardzo precyzyjny – np. poniedziałki, środy i piątki o 20:30.

Następnie zacznij wychodzić z domu o planowanych porach i zrób sobie piętnastominutowy spacer po okolicy. Niech Twoje przyzwyczajenia zaczną się kreować, a już wkrótce wychodzenie pobiegać będzie dla Ciebie jedynie formalnością.

Jeśli nie masz regularnego cyklu dnia lub czasem wychodzisz wieczorami, możesz przenieść swoją aktywność na inną godzinę, również poranną. Pamiętaj jednak o powtarzalności i priorytetowości swojego działania.

Sprecyzuj swój cel i wizualizuj! Dlaczego to robisz, co chcesz osiągnąć swoimi działaniami? Nie mając celu, nie znajdziesz motywacji. Chcesz schudnąć, nabrać kondycji, przygotować się do maratonu? Jak będzie wyglądać Twoje życie po kilku miesiącach regularnej pracy nad sobą?

Wykorzystaj emocje!

Za każdym razem, kiedy jesteś zła lub zestresowana – ubierz sportowe ciuchy i idź pobiegać. Nadal trudno? Znajdź swoją piosenkę przed treningiem i puszczaj za każdym razem, kiedy chcesz wyjść. Możesz w tym czasie rozpocząć przygotowanie do wyjścia. Pamiętaj, żeby zacząć trening od razu po zakończeniu utworu!

Na chwilę przed maratonem

Nie da się ukryć, że kwiecień jest miesiącem biegaczy, szczególnie jeśli chodzi o słynne 42 kilometry! Zakładamy, że jeśli lubisz biegać, to nie czekałeś na cieplejsze dni, tylko od dawna przygotowujesz formę do tego wyjątkowego wydarzenia. Dnia, w którym zmierzysz swoje siły fizyczne i psychiczne, i staniesz na linii z napisem start. Czy jesteś już gotowy do rozpoczęcia tej walki? ;)

Jeśli jesteś nałogowym biegaczem, nie musimy Cię do niczego przekonywać. Jeśli przymierzasz się do pierwszego w życiu maratonu... jesteśmy razem z Tobą!

Dobra motywacja to podstawa i jeśli wiesz, po co to robisz, to na pewno dasz radę. Wśród najczęściej wymienianych powodów brania udziału w tej dyscyplinie pojawia się oczywiście chęć udowodnienia sobie, że da się radę. Poza tym pełny maraton to okazja do naprawdę mocnego treningu przygotowawczego. Głupio wycofywać się, kiedy opłata startowa została uiszczona. To także pretekst do schudnięcia, wyrobienia kondycji i poprawienia swojego samopoczucia.

Poza tym jest to sport, jak każdy inny, z tym że nie potrzeba tu specjalnych umiejętności i można rozpocząć w dowolnym momencie. Nie są wymagane wcześniejsze przygotowania, zbieranie sprzętu czy odkrywanie specjalnych technik (choć oczywiście dobrze poradzić się kogoś na temat tego, jak trenować, które partie mięśniowe rozgrzewać...). Motywacji jest tyle, ilu biegaczy na linii startu. To narzędzie, aby poczuć, że jest się z siebie naprawdę dumnym!

Jeśli nie trenowałeś przez ostatnie miesiące  nie martw się. Przez większość roku są maratony, półmaratony, dychy”, runmageddony – okazji do wzięcia udziału w biegu jest naprawdę wiele. Każda w dogodnym terminie, dopasowana do preferencji, umiejętności i kondycji biegacza.

Weźmiesz udział w tej rywalizacji?

Pamiętaj, by do treningów pić Muszyniankę! ;-) Powodzenia!


Czy Crossfit jest bezpieczny?

Skakanie, bieganie, podnoszenie, podciąganie i mnóstwo innych czynności, tworzy gamę ćwiczeń wykonywanych w ramach treningu crossfit, którego rezultatem jest niesamowite zmęczenie – czasem takie, że aż trudno ustać na nogach.

Crossfit to rodzaj treningu, który pozwala dążyć do kilku celów równocześnie. Z jednej strony jest to technika rzeźbiąca partie ciała, z drugiej dobra metoda na pozbycie się zbędnych kilogramów. Uczy także wytrzymałości, bo… często nie jest łatwo.

Na czym polega?

Olbrzymią zaletą rozpoczęcia ćwiczeń jest świadomość, że działają one na praktycznie każdą grupę mięśniową i dodają organizmowi niesamowitej dawki kondycji. U początkujących crossfitowców trening powinien odbywać się 2-3 razy w tygodniu po 6-8 ćwiczeń w każdej serii. Każde 20 powtórzeń konkretnego ćwiczenia powinno być wykonywane przez ok. 30 sekund, a przerwę można zrobić dopiero po całej serii! Każdą z nich należy wykonać maksymalnie 3 razy.

Na jakie partie działa?

Trening jest katorżnicy, ale właśnie o to chodzi – szybko i efektywnie działamy na wszystkie partie ciała, a później jesteśmy niesamowicie wymęczeni. Poznajemy granice swojej wytrzymałości. Oprócz tradycyjnych ćwiczeń możliwe jest także wykorzystywanie specjalistycznych urządzeń.

Czy jest bezpieczny dla zdrowia?

Większość specjalistów uważa, że niektóre ćwiczenia wykonywane w ramach treningu znajdują się w grupie podwyższonego ryzyka, tak więc wymagają wysokiej precyzji i uwagi, aby były bezpieczne i nie wywoływały późniejszych kontuzji. Nie zostało do końca udowodnione, czy crossfit to bezpieczny trening, ale pewne jest, że nietrudno o kontuzję. Nie powinny podejmować go osoby z chorobami układu ruchu i krążenia, a także nieuprawiający wcześniej żadnego sportu – ich kondycja może nie być wystarczająca na tak ekstremalny trening.

UWAGA: Żeby trening był bezpieczny warto ćwiczyć pod okiem profesjonalnego trenera, zapoznając się wcześniej z listą przeciwwskazań.

Zdrowa rywalizacja

Z najnowszych badań wynika, że mężczyźni dwa razy częściej uprawiają sport niż kobiety!  Wydaje się, że nie ma w tym nic nadzwyczajnego – w końcu już od najmłodszych lat panowie dużo częściej wychodzą pograć w piłkę i dużo bardziej uwielbiają sportową rywalizację. Badania pokazują, że aż 1 na 3 panów chętnie podejmuje wysiłku sportowego i tylko 1 na 6 pań…

Regularne uprawianie sportu to nie tylko wzmacnianie kondycji, ale przede wszystkim rozwijanie się na wielu obszarach, takich jak komunikacja z innymi (przy sportach zespołowych), umiejętność pracy zespołowej czy wzmacnianie poczucia własnej wartości. Jeśli potrafimy zapanować nad swoim lenistwem i przywołać się do porządku – czujemy się przez to bardziej pewni siebie.

Mężczyźni dużo lepiej czują się w sytuacjach rywalizacyjnych, co więcej – mężczyźni rywalizują ze sobą na wielu polach – a sport jest jednym z nich, czego często nie rozumieją kobiety. Co ważniejsze, sport jest jedną z nielicznych dróg, w której zdrowa rywalizacja może przynosić realne korzyści, jak wzmocnienie kondycji fizycznej i psychicznej, ulepszenie swojego ciała, a przede wszystkim dobra zabawa z kolegami!

Smartfon biegacza

Co wyróżnia go od zwykłego smartfona? Aplikacje! Dla biegaczy opracowano specjalne aplikacje, które motywują i pozwalają efektywnie monitorować trening. Mierzą czas, prędkość, dystans oraz spalane kalorie. Zapewniają atrakcyjne trasy, sprawdzają pogodę i służą radą trenera. Pozwalają kontaktować się w ramach aktywnych społeczności, a dzięki integracji z portalami społecznościowymi, umożliwiają podpatrywanie wyników znajomych oraz prezentowanie swoich. Większość aplikacji ma jeszcze jedną zaletę: przynajmniej w wersji podstawowej, dostępne są darmowo.

1. MapMyRide - posiada moduł diety

Program śledzi liczbę spalanych kalorii, czas, dystans i tempo biegu. Dysponuje mapą, a także modułem diety, który pomaga zoptymalizować sposób odżywiania. Za jego pomocą można rejestrować ilość zjedzonych posiłków. Program obliczania stosunek dostarczonych i spalonych kalorii, dzięki czemu uzyskuje dzienny bilans energetyczny. Niestety aplikacja nie jest na razie dostępna w polskiej wersji językowej.

2. MiCoach - osobisty trener 24h na dobę

Aplikacja pełni funkcję osobistego trenera. Korzystanie z niej polega na stworzeniu indywidualnego planu treningowego. W trakcie jego realizacji otrzymuje się mobilizujące do wysiłku komunikaty. Elektroniczny trener śledził postępy i instruuje, co trzeba w danym momencie zrobić, np. przyspieszyć lub zwolnić. Ponadto, aplikacja jest zintegrowana z odtwarzaczem mp3. Wszystkie rezultaty są na bieżąco przesyłane do serwisu on-line Coach.com, gdzie można przeglądać szczegółowe statystki swoich treningów.

3. Allsport GPS – pokazuje prognozę pogody

Aplikacja ta wyróżnia się spośród innych zintegrowaną prognozą pogody. Prócz tego, na bieżąco zapisuje wyniki, tworzy statystyki dotyczące ilości spalonych kalorii, przebytego dystansu, prędkości, itp. Statystyki aktualizowane co 10 sekund. Allsport GPS pokazuje widok trasy na mapie. W wersji płatnej można zainstalować aplikację z dostępem do map topograficznych.

4. Sports Tracker – zapewnia wykaz tras najlepszych do biegania

Podobnie jak inne aplikacje pomaga tworzyć statystyki treningów, śledzić trasę, określać prędkość i tworzyć plany treningowe. Zaletą aplikacji jest to, że GPS włącza się automatycznie po rozpoczęciu treningu. Mapy dostępne są w wersji zwykłej oraz satelitarnej. By obserwować wyniki, nie trzeba się logować na portalu. Mapki, wykresy i inne parametry treningu dostępne są w wersji mobilnej. Dzięki podglądaniu innych użytkowników Sports Trackera można poznawać najciekawsze lub najczęściej uczęszczane trasy.

5. Endomondo Sports Tracker – aplikacja zintegrowana z Facebook'iem

GPS pozwala śledzić trasę treningu na mapie. Aplikacja posiada funkcję trenera audio. Podczas biegu, w zależności od ustawień, lektor co kilometr podaje przebyty dystans oraz tempo, w jakim został pokonany ostatni kilometr. Daje możliwość porównywania swoich wyników z wynikami znajomych, co może działać motywująco. Integracja z serwisami społecznościowymi pozwala śledzić postępy w treningach znajomych i udostępniać im na żywo przebieg swojej trasy.

6. Runtastic - odtwarzacz muzyczny umila trening

Aplikacja udostępnia prosty dziennik, w którym automatycznie są rejestrowane dane, takie jak: czas, dystans, spalone kalorie, prędkość czy wysokość nad poziomem morza. Można je na bieżąco analizować i porównywać z wcześniejszymi wynikami. Trasę biegu można śledzić przy użyciu wbudowanego urządzenia GPS i przez satelity. W treningach pomaga odtwarzacz muzyczny, a w wersji płatnej również wskazówki głosowe.

W podejmowaniu jakiejkolwiek aktywności fizycznej – również w bieganiu – bardzo ważne jest właściwe nawadnianie organizmu, dlatego na trening nie zapomnij zabrać Muszynianki ;-)

Letnie sporty... wodne!

Idealne na upalne dni, kiedy chcesz być aktywny, a jedyne zbawienie znajdujesz w wodzie. Prawdopodobnie słyszałeś te nazwy, ale ich znaczenie nadal pozostaje enigmatyczne. Na czym polegają i czym różnią się od siebie wakeboarding, flyboarding, windsurfing?

To zaczynajmy! ;)

Wakeboarding – to bardzo pojemny sport, który łączy trzy różne rodzaje aktywności. Osoba płynie na specjalnej desce na wodzie, trzymając sznur przyczepiony do motorówki lub specjalnego wyciągu. Z jednej strony można robić efektowne akrobacje jak w surfingu, z drugiej czujemy się jak na nartach wodnych… ale pozostając na pojedynczej desce jak w snowboardzie. Frajdy przy tym mnóstwo! Musisz jedynie znaleźć miejsce, w którym można się bawić na wodzie, jak np. wakepark, w którym znaleźć można, oprócz specjalnych wyciągów, tory przeszkód.


Flyboarding
– jak sama nazwa wskazuje – jego podstawą jest latanie! A konkretniej latanie na wodzie. W jaki sposób? Za pomocą węża do skutera wodnego podłącza się specjalne urządzenie, które tłoczy wodę, a następnie z dużą siłą wyrzuca na… 15 metrów! Specjalne turbiny pozwalają zachować równowagę oraz wykonywać akrobacje. Ponoć nie jest to tak trudne, jak się wydaje, mimo że uważane jest za najbardziej ekstremalny sport wodny ;)


Windsurfing
– czyli serfowanie przy wietrze używając specjalnej deski surfingowej ze specjalnym żaglem. By pływać sprawnie, konieczne jest nauczenie się specjalnej techniki i złapanie koordynacji ruchowej. Najważniejsze jednak, by od razu uczyć się prawidłowej techniki. Na pierwsze lekcje warto zainwestować w instruktora!

 

ZBILANSOWANA DIETA SPORTOWCA AMATORA

Myślisz, że tylko olimpijscy sportowcy powinni zwracać szczególną uwagę na swoją dietę? Błąd! Również amatorzy sportu powinni z głową planować swoje posiłki. Poniżej zamieszczamy kilka wskazówek.

Wiele osób, próbując ułożyć sobie dietę, skupia się wyłącznie na kaloriach. To duży błąd, ponieważ nawet jeśli prawidłowo wyliczymy swoje zapotrzebowanie – co wcale takie łatwe i oczywiste nie jest – to zwracanie uwagi jedynie na kalorie wpędzi nas w poważne tarapaty. Ważniejsze niż sama ilość kalorii jest źródło ich pochodzenia. Wyróżniamy cztery takie źródła: węglowodany (1 g = 4 kcal), białka (1 g = 4 kcal), tłuszcze (1 g = 7 kcal) oraz alkohol (1 g = 7 kcal).

Do prawidłowego zbilansowania diety ważny jest także odpowiedni dobór witamin i elektrolitów, gdyż są one niezbędne do funkcjonowania organizmu. Dieta powinna być urozmaicona, a nie opierać się wyłącznie na ryżu i piersi kurczaka. Należy też wziąć pod uwagę cel treningu (odchudzanie, nabranie masy czy przebiegnięcie maratonu), ich liczbę w skali tygodnia, tryb dnia, porę i długość treningów. Nie bez znaczenia jest fakt, czy osoba cierpi na nietolerancje pokarmowe albo po prostu nie lubi jakichś produktów (np. mięsa czy warzyw). Wszystkie te elementy muszą ułożyć się w całość, inaczej dieta nie przyniesie oczekiwanych efektów. Zbilansowanie skutecznej, a przy tym smacznej diety wymaga dużego nakładu pracy oraz olbrzymiego doświadczenia i wiedzy. Każdy, kto sam chce podjąć się przygotowania menu dla siebie, musi pamiętać o kilku ważnych zasadach.

Tryb dnia

W pierwszej kolejności trzeba się zastanowić nad rodzajem wykonywanego treningu (siłowy, wytrzymałościowy itd.), wiedzieć, jak długo on trwa oraz jaka jest jego intensywność. To bezpośrednio przekłada się na ilość energii zużytej podczas ćwiczeń, a tym samym na ilość kalorii, którą należy uzupełnić. Znaczenie ma też rodzaj wykonywanej na co dzień pracy. Praca umysłowa – intensywna, stresująca i wymagająca dużego skupienia przez wiele godzin – oznacza wydatek rzędu ok. 100 kcal na godzinę, zatem przez 10 godzin intensywnego myślenia lub działania w stresie zużywamy nawet 1000 kcal, nie wstając z krzesła. To tyle, ile w trakcie solidnego 70-90 minutowego treningu. Może się okazać, że w dzień treningowy zapotrzebowanie kaloryczne przekroczy 3500 kcal (funkcjonowanie organizmu + praca + trening). Oczywiście w dzień bez treningu zapotrzebowanie będzie pomniejszone o energię wydatkowaną podczas ćwiczeń, a więc o 600-1000 kcal. We właściwym wyliczeniu naszych potrzeb pomogą programy i kalkulatory dietetyczne.

Liczba posiłków w ciągu dnia

Jeśli wiemy już, ile kalorii potrzebujemy, to robimy następny krok – zastanawiamy się, ile posiłków w ciągu dnia możemy skonsumować, gdyż inny będzie ich rozkład w przypadku 4 dań, a inny w przypadku 6 czy 7. Generalnie korzystniej jest przyjmować małe porcje, ale częściej. Wiele osób skarży się, że tyje, choć jedzą tylko 1 lub 2 posiłki w ciągu dnia. Rzadka konsumpcja powoduje spowolnienie metabolizmu, a dużych porcji, zwłaszcza na noc, organizm nie będzie w stanie przyswoić, efektem będzie więc odkładanie się tłuszczu i nabieranie masy. Przyjmowanie małych porcji nawet co 3 godziny napędzi metabolizm i spowoduje, że organizm na bieżąco będzie dostawał niezbędne składniki i wszystko dobrze wykorzysta. Dodatkowo nie będziemy ani głodni, ani przejedzeni, co korzystnie wpłynie na nasze samopoczucie w ciągu dnia.

Bilansowanie posiłków

Kolejny etap to zbilansowanie każdego posiłku. W każdym daniu powinniśmy dostarczać organizmowi zarówno węglowodany, białka, tłuszcze, jak i niezbędne witaminy- oczywiście w odpowiednich proporcjach. Istnieją różne warianty diet: modne głodówki, diety wysokobiałkowe czy wysokotłuszczowe. Trzeba jednak mieć świadomość, że takie kombinacje nie u każdego zdadzą egzamin, tym bardziej jeśli nie ma się dostatecznej wiedzy na temat fizjologii czy dietetyki. Poprzez nieumiejętne eliminowanie z diety potrzebnych składników możemy sobie bardziej zaszkodzić, niż pomóc. Rozpoczynanie dnia od kawy (wyjątek stanowi kawa zielona, która ma działanie alkalizujące, w przeciwieństwie do kawy czarnej) lub śniadanie 2 godziny po przebudzeniu to nie najlepsze pomysły. Śniadanie dostarcza niezbędnych składników, napędza metabolizm i zabezpiecza m.in. przed hipoglikemią (spadkiem cukru we krwi). Daje też energię do pracy układowi nerwowemu. Większość z nas pracę lub naukę rozpoczyna od rana, więc wydajność mózgu może mieć duże znaczenie.

Posiłki okołotreningowe

Do powyższego schematu dna trzeba dodać jeszcze treningi. Oczywiście wiele zależy od pory treningu, celu treningowego (nabranie masy ciała lub redukcja tkanki tłuszczowej), czy jest to trening na poziomie amatorskim, czy może wyczynowym. Inaczej wygląda żywienie w przypadku treningów porannych, a inaczej wieczornych. Jeśli mamy trening poranny, to można wypić koktajl, który szybko się przyswoi i nie obciąży układu pokarmowego, nie wywoła uczucia ciężkości, za to dostarczy energii do treningu. Potem można spożyć śniadanie lub sięgnąć po suplementy, np. odżywkę białkowo-węglowodanową. Jeśli trening odbywa się wieczorem lub po pracy (np. po godz. 16), to dobrze rozpocząć go ok. 2 godz. Po pełnowartościowym obiedzie. Z kolei po treningu należy przyjąć posiłek, który wpłynie na regenerację.

Woda zdrowia doda

Dosłownie i w przenośni. W całym tym skomplikowanym systemie żywienia nie można zapomnieć o odpowiednim nawodnieniu, adekwatnym do rodzaju treningu, warunków atmosferycznych, w jakich on się odbywa, a co za tym idzie, stopnia potliwości. Im wyższa potliwość, tym więcej wody wraz z elektrolitami trzeba dostarczać na bieżąco i systematycznie, a nie w momencie, gdy dopada nas uczucie pragnienia, bo to oznacza, że organizm jest już odwodniony, a tym samym mniej wydolny. Do takiego stanu nie można dopuścić.

Źródło: Newsweek Zdrowie

Królowa wód!

„Muszynianka” zawiera składniki mineralne niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu człowieka. Ze względu na znaczną zawartość takich pierwiastków jak: magnez, wapń, potas, sód, żelazo, mangan, fluorki, chlorki posiada właściwości dietetyczno-odżywcze.

Dzięki tym właściwościom systematyczne picie wody mineralnej pozwala na korygowanie nieprawidłowości wynikających z niedoborów mineralnych i niewłaściwej przemiany materii.

Szczególną rolę w organizmie pełnią zawarte w wodzie biopierwiastki. Doskonała ich wchłanialność, odpowiednie proporcje sprawiają, że „Muszyniankę” swobodnie można stosować podczas kuracji wzmacniających, dietetycznych, regenerujących, jako naturalne uzupełnienie brakujących mikroelementów.

Królowa wód!

„Muszynianka” zawiera składniki mineralne niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu człowieka. Ze względu na znaczną zawartość takich pierwiastków jak: magnez, wapń, potas, sód, żelazo, mangan, fluorki, chlorki posiada właściwości dietetyczno-odżywcze.

Dzięki tym właściwościom systematyczne picie wody mineralnej pozwala na korygowanie nieprawidłowości wynikających z niedoborów mineralnych i niewłaściwej przemiany materii.

Szczególną rolę w organizmie pełnią zawarte w wodzie biopierwiastki. Doskonała ich wchłanialność, odpowiednie proporcje sprawiają, że „Muszyniankę” swobodnie można stosować podczas kuracji wzmacniających, dietetycznych, regenerujących, jako naturalne uzupełnienie brakujących mikroelementów.

Magnez – król życia

Magnez - to pierwiastek życia, jego wysoki poziom, jest cechą charakterystyczną dla naturalnej wody mineralnej „Muszynianka”. Dzienne zapotrzebowanie na ten pierwiastek określa się na 250 do 350 mg. Magnez ma ogromne znaczenie w prawidłowym rozwoju żywych organizmów, bierze udział w 300 procesach biochemicznych. Decyduje o prawidłowej czynności układu immunologicznego i nerwowo – mięśniowego

Magnez – król życia

Magnez - to pierwiastek życia, jego wysoki poziom, jest cechą charakterystyczną dla naturalnej wody mineralnej „Muszynianka”. Dzienne zapotrzebowanie na ten pierwiastek określa się na 250 do 350 mg. Magnez ma ogromne znaczenie w prawidłowym rozwoju żywych organizmów, bierze udział w 300 procesach biochemicznych. Decyduje o prawidłowej czynności układu immunologicznego i nerwowo – mięśniowego

Wapń – strażnik serca!

Wapń - główny budulec kości i zębów reguluje równowagę w zakresie pobudliwości nerwowo-mięśniowej, utrzymuje prawidłową krzepliwość krwi. Wpływa korzystnie na przemianę materii i jest niezbędny do utrzymywania prawidłowej pracy serca i ułatwia leczenie niektórych procesów zapalnych. Zapobiega chorobom nowotworowym i osteoporozie. Szczególnie dużo wapnia potrzebują dziewczęta w okresie dojrzewania i kobiety w okresie menopauzy.

Potas – pełna harmonia!

Potas - prawidłowy jego poziom jest bardzo istotny dla funkcji układu krążenia mózgowego oraz pracy serca. Potas obniża ciśnienie krwi, pomaga też w leczeniu alergii. Bierze udział w procesie skurczu mięśni szkieletowych i mięśnia sercowego, w przewodnictwie bodźców nerwowych, aktywności enzymów, a wraz z magnezem gwarantuje zachowanie homeostazy komórkowej.

Żelazo – dobra krew!

Żelazo - jest składnikiem barwnika krwi, mięśni, enzymów. Uczestniczy w procesach oddychania tkankowego.

Wodorowęglany

Wodorowęglany alkalizują kwasy żołądkowe, są szczególnie polecane osomo cierpiącym na nadkwasotę, przynosza bowiem ulgę w dolegliwościach. Wody o wysokim poziomie wodorowęglanów wpływają korzystnie na ustrój w początkowych stadiach cukrzycy. Przyczyniają się do obniżenia zawartości cukru we krwi i moczu, obniżają wydzielania acetonu i korzystnie wpływają na działanie insuliny oraz regulują pH krwi. Natomiast wody, zawierających duże ilości wodorowęglanów -  powyżej 600 mg/l, nie powinni pić w dużych ilościach ludzie mający niedokwasotę, a ponad 1000 mg/l ludzie zdrowi, bo to może zaburzyć ich procesy trawienne!!!

Zapraszamy

Zapraszamy Was do udziału w naszym nowym edukacyjnym projekcie: Strefa Zdrowia Muszynianki, dedykowanym dzieciom i młodzieży.

Mamy nadzieję, że wspólnie zmienimy nawyki żywieniowe najmłodszych, wesprzemy rodziców i opiekunów w walce o zdrowe życie i funkcjonowanie najmłodszych.

Do wspólnego działania zapraszamy wszystkie przedszkola z całej Polski. Już dziś zadbajmy o zdrowie wszystkich dzieci i ich samopoczucie w przyszłości.

Odwiedźcie naszego akcyjnego FanPage'a. Dzieje się na nim wiele ciekawych rzeczy!

Strefa Zdrowia Muszynianki, to akcja prozdrowotna skierowana do przedszkolaków ich opiekunów i rodziców.

Na czym polega? Na edukowaniu w zakresie prawidłowego żywienia i rozwoju fizycznego dzieci. Nie zabraknie konkursów, kolorowanek, materiałów edukacyjnych, zabawy i wiedzy.

Zachęcamy do kontaktu:

Magdalena Zawadzka-Wojtaszek

Design PR

tel: 606632181

mail: magda@designpr.pl

Idea akcji:

Wszystkiego co naprawdę trzeba wiedzieć nauczyłem się w przedszkolu - o tym jak żyć, co robić, jak postępować, współżyć z innymi, patrzeć, odczuwać, myśleć, marzyć i wyobrażać sobie lepszy świat - pisał Robert Fulghum - pisarz.

W nawiązaniu do jego przemyśleń i siły oddziaływania grupy rówieśniczej stworzyliśmy Akcję Strefa Zdrowia Muszynianki, mającą na celu edukację dzieci przedszkolnych i ich opiekunów.

Przedszkole to miejsce, w którym dzieci uczą się zachowań społecznych, poznają świat, wartości, idee, kształtują swój światopogląd, uczą się empatii, poszukują swojego miejsca w życiu, smakują świata. 

W trakcie I edycji Akcji pokażemy jak wcielać w życie zasadę Life Balance, jak odróżnić zdrowe jedzenie od niezdrowego, jak dbać o fizyczną i duchową sferę życia i jak funkcjonować w zgodzie z naturą. Już od najmłodszych lat warto pokazywać maluchom wzorce zachowań, które w przyszłości pozytywie wpłyną na ich rozwój i życie. Najlepiej to robić w grupie rówieśniczej, która stanowi doskonałe podłoże do realizacji celów edukacyjnych. Wspólnie wychowamy zdrowe pokolenie młodych ludzi.

Na co zwracamy uwagę?

Możliwość przebywania z rówieśnikami jest bardzo cenna dla dzieci szczególnie w wieku przedszkolnym z kilku powodów:
  • wspólnych gier i zabaw, dzięki którym dzieci poznają świat,
  • zajęć, które rozwijają wyobraźnię,
  • działań, które uczą przestrzegania reguł i współpracy,
  • gości, którzy odgrywają ważną edukacyjną rolę, gdyż pokazują świat, poświęcają czas, odpowiadają na pytania, odkrywają tajemnice.
  • stylu życia - który już od najmłodszych lat w odpowiedni sposób można kreować wśród dzieci.

Jak zachęcić dzieci do picia wody?

Dzieci, podobnie zresztą jak dorośli, powinny pić wodę. Sprawa oczywista. Łatwo powiedzieć, trudniej wykonać. Trudniej nie znaczy, że to niemożliwe. Dzieci nie od razu akceptują czy lubią nowe smaki. Nie zniechęcajmy się więc po pierwszej nieudanej próbie. Warto działać dalej, bo od tego co je i pije nasze dziecko, zalezec będzie jego zdrowie  w przyszłości. 

Najlepiej, by dziecko piło wodę bez dodatków, a przynajmniej bez sztucznych dodatków. Te naturalne możemy dodać sami, na przykład sok z cytryny czy pomarańczy. Woda będzie miała delikatny posmak i atrakcyjniejszy wygląd dla malucha. Dzieci również lubią bąbelki, może przypadnie im zastem do gustu woda gazowana.

Jeśli Twoje dziecko nie przekonuje woda w dzbanku, to może przekona je ulubiony kubeczek albo ciekawa butelka ze Spidermanem? Dzieci przeważnie lubią też pić ze słomką. Te miewają fantazyjne kształty, poszukajmy zatem takich, które urzekną malucha.

Na pewno dziecko zaciekawi także przemiana wody w lód i topnienie wody. Lodowata woda przeziębi gardło, więc poczekajmy wspólnie, aż woda odzyska temperaturę pokojową, o co nie trudno w letnie upały. Możemy zamrażać wodę w foremkach o ciekawych kształtach. Możemy też dodać do niej sezonowe owoce, co uatrakcyjni wygląd samej wody

Dzieci uwielbiają się bawić w wodzie, kąpać, chlapać. Takie wspólne zabawy mogą być świetną okazją do opowiadaniu dziecku o wodzie i zachęceniu dziecka do jej picia. Można wspólnie podlewać kwiatki, czy poić kotka edukując malucha w zakresie nawadniania.

Dziecko nie poprosi o wodę, jeśli będziemy mu podawać słodkie gazowane napoje, które powodują otyłość i z pewnością nie zaspokajają pragnienia. Dziecko poprosi o wodę, jeśli w ogóle jej nie zna, jeśli zawsze pije herbatkę, dostaje soki. Dobrze, żeby woda była w domu w zasięgu wzroku i pod ręką. Wtedy jest szansa, że dziecko samo po nią sięgnie. Pochwal je za taki zdrowy wybór, niech będzie z siebie dumne i zadowolone.

Wreszcie dzieci przejmują nawyki od rodziców. Jeśli my nie pijemy wody, jak możemy oczekiwać, że będzie ją piło dziecko. Pijmy więc wodę całą rodziną, podawajmy ją do wspólnych posiłków.

 

Naszą akcję wspierają:

Kontakt

Spółdzielnia Pracy "Muszynianka"
ul. Kościuszki 58
33-380 Krynica-Zdrój
Tel.: +48 18 47 12 254
Tel.: +48 18 47 77 124
Fax: +48 18 47 12 134
e-mail: biuro@muszynianka.pl

Adres Zakładu
ul.Lipowa 5
33-370 Muszyna
Tel.: +48 18 47 14 075
Fax: +48 18 47 19 063
e-mail: zaklad@muszynianka.pl

Strona: www.muszynianka.pl


Kontakt dla dziennikarzy:
Magdalena Zawadzka-Wojtaszek
tel: +48 606 632 181
e-mail: magda@designpr.pl