Radzimy sobie z chorobą lokomocyjną

Choroba lokomocyjna to przypadłość, która dotyka wiele mały dzieci, w jaki sposób możemy pomóc naszej pociesze cierpiącej na dolegliwości w czasie podróży?

Czym jest choroba lokomocyjna?

Choroba lokomocyjna, jak sama nazwa wskazuje, występuje podczas podróży środkami transportu. W przypadku podróży statkiem mówimy o chorobie morskiej, w przypadku lotu samolotem zaś o chorobie powietrznej. Przyczyną jej wystąpienia jest niezgodność bodźców dostarczanych przez zmysł wzroku i narząd równowagi do mózgu. Podczas jazdy samochodem zmysły odbierają zmianę otoczenia, a mózg interpretuje to jako ruch. Jednocześnie błędnik nie odnotowuje zmian położenia ciała, a reaguje na siły związane z przyspieszeniem hamowania pojazdu.

Objawy choroby lokomocyjnej

Związane z chorobą lokomocyjną objawy można podzielić na wczesne i późne. Na początku pojawia się brak apetytu, uczucie zmęczenia i złe samopoczucie. Kolejne są zawroty głowy, bóle głowy, nudności, nadmierne poty, suchość w ustach lud nadmierny ślinotok oraz wymioty. Choroba ustępuje po zakończeniu podróży, jednak nasilenie objawów w tracie podróży może prowadzić do wycieńczenia organizmu. Jeśli nasze dziecko ziewa, jest senne oraz skarży się na wcześniej wspomniane zawroty i bóle głowy, to bardzo możliwe, że mamy do czynienia z chorobą lokomocyjną. Choroba częściej dotyczy młodszych dzieci, ponieważ system nerwowy kształtuje się do 5 roku życia i w tym czasie błędnik jest bardziej wrażliwy na bodźce. Większość dzieci wyrasta z tej przypadłości ale nie wszystkie.

Jak sobie z nią poradzić?

W aptece znajdziemy liczne preparaty, które łagodzą dolegliwości związane z chorobą lokomocyjną. Mają one różne formy, począwszy od gum do żucia, poprzez lizaki, tabletki i syropy. Alternatywę stanowią również plastry akupresurowe. Środki farmakologiczne zapobiegają objawom schorzenia, jednak możemy również spróbować kilku innych sposobów, które pomogą zmniejszyć objawy występujące u naszego dziecka. Pamiętajmy o tym, by zawsze sadzać je przodem do kierunku jazdy, najlepiej w pozycji półleżącej z opartą głową, w miejscu najmniej narażonym na wstrząsy. W miarę możliwości usuńmy wszelkie zapachy z samochodu i wywietrzmy go porządnie. Warto robić krótkie przerwy podczas podróży, dzięki czemu nasze dziecko będzie mogło złapać nieco świeżego powietrza. Istotna jest również dieta przed podróżą, zaleca się spożywanie lekkich posiłków i wystrzeganie się napojów gazowanych. W czasie krótkiej podróży nie zaleca się picia zbyt dużej ilości napojów oraz jedzenia słodyczy. Przed podróżą dziecko może wypić herbatkę miętową lub rumianek, który złagodzi nieco występujące objawy.

Karmienie dziecka butelką – wady i zalety

Karmienie butelką bywa niekiedy konieczne, na przykład z powodu zbyt małej ilości pokarmu, posiadanego przez kobietę. Mamy decydują się na odstawienie maluszka od piersi z jeszcze innych powodów. Właśnie wtedy sięgają po pokarm modyfikowany, jakie są jego wady i zalety?

W procesie modyfikacji mleka krowiego zmniejsza się zawarta w nim ilość białka, zmniejsza się też ilość minerałów. Część tłuszczu mlecznego zamienia się w tłuszcz roślinny, dodawane są też witaminy, probiotyki czy enzymy ułatwiające trawienie. Jakie są korzyści oraz wady z tego płynące?

Wady mleka modyfikowanego

Karmienie butelką opiera się na gotowych mieszankach dla niemowląt, które produkuje się z modyfikowanego mleka krowiego. Choć lekarze zalecają karmienie maluszka piersią przynajmniej do 6 miesiąca życia, to nie zawsze jest to możliwe. Mleko modyfikowane ma imitować pokarm mamy, jednak jego skład siłą rzeczy różni się od niego. W procesie modyfikacji mleka krowiego, zmniejsza się zawarta w nim ilość białka oraz ilość minerałów. Mimo, że w procesie modyfikacji dodawane są enzymy ułatwiające trawienie, to mleko modyfikowane jest zazwyczaj trudniej trawione i może powodować niestrawność. Mleko matki zawiera przeciwciała chorób, które przebyła, dzięki czemu wspiera odporność dziecka, jest to bardzo częsta zaleta wymieniana przez lekarzy. Inną wadą mleka modyfikowanego jest fakt, że o ile mleko matki dostępne jest o każdej porze i nie wymaga żadnych przygotowań, o tyle w przypadku mleka modyfikowanego potrzebna nam butelka, smoczek i przegotowana woda. Butelkę i smoczek należy oczywiście dokładnie wymyć po każdym użyciu, a przed pierwszym wykorzystaniem wyparzyć. Mleko modyfikowane, którego dziecko nie wypiło możemy trzymać w lodówce maksymalnie 2 godziny, jeśli zaś dziecko ma mniej niż 6 miesięcy, to niewypite mleko modyfikowane musimy wylać od razu. Sztuczne mleko jest również droższe.

Zalety mleka modyfikowanego

Aby dostarczyć dziecku niezbędnych witamin, zazwyczaj staramy się, by nasza dieta była odpowiednia. W przypadku karmienia dziecka mlekiem modyfikowanym ten problem nie występuje. Mleko modyfikowane dostosowane jest do potrzeb dziecka i zawiera niezbędne składniki odżywcze. Niebagatelną zaletą karmienia dziecka butelką jest fakt, że mama nie musi być obecna podczas karmienia. Dziecko może nakarmić w zasadzie każdy. Karmienie dziecka butelką pozwala nam też wiedzieć, ile dokładnie zjadło dziecko. Dziecko karmione mlekiem modyfikowanym lepiej przesypia też noce.

O tym warto pamiętać

Otwartą puszkę powinniśmy zużyć w przeciągu 7 dni. Przed podaniem dziecku butelki dokładnie myjemy ręce. Jeśli nasze dziecko ma tendencje do kolek, kupmy mu specjalny smoczek, który temu zapobiegnie. Smoczek powinien być dopasowany do wieku dziecka, mleko nie powinno się z niego wylewać zbyt szybko. Do przygotowania pokarmu używamy przegotowanej wody. Po przygotowaniu posiłku koniecznie sprawdzamy temperaturę mleka. Mleka nie podgrzewamy w mikrofali, ponieważ może być ono miejscami gorące. Dziecka nie pozostawiamy samego z butelką, ponieważ może się zadławić. W przypadku mleka modyfikowanego, dziecka nie karmimy częściej niż co 3-4 godziny, w krótszym czasie żołądek dziecka nie poradzi sobie ze strawieniem.

Jak ubrać niemowlę wiosną?

Wiosna to czas spacerów, na które chętnie zabierzemy ze sobą również naszą pociechę. W jaki sposób powinniśmy ubrać nasze dziecko, by nie zmarzło?

Wiosenne słońce budzi nas do życia, nie dajmy się jednak zwieść, wiosenna aura bywa zmienna. Zwłaszcza wtedy, gdy obok ciepłego słońca, występuje chłodny wiatr, który może przyczynić się do wychłodzenia ciała maluszka. Właśnie dlatego tak ważny jest właściwy ubiór, który zabezpieczy dziecko przed pogodowymi niespodziankami.

Po pierwsze ciepło

Przede wszystkim musimy chronić skórę dziecka przed utratą ciepła. Dlatego warto ubrać je na cebulkę - czyli wykorzystując kilka warstw ubrań. Jako pierwsza warstwa świetnie sprawdzi się body. Zapewni ono ciepło klatce piersiowej, plecom, brzuchowi oraz świetnie przytrzyma pieluszkę na pupie niemowlaka. Jako kolejną warstwę wykorzystajmy śpioszki lub pajacyk. Pajacyk jest wygodniejszy, jeśli dziecko nosi body bez rękawów, a śpioszki, gdy mamy body z rękawami. Dobrze, by ubranka miały zatrzaski z boku, ułatwi nam to ich ściąganie, nie będziemy również musieli przedostawać się do poszczególnych warstw przez główkę dziecka.

Warstwa zewnętrzna

Trzecią warstwę stanowi bluza lub sweterek, dobrze by były rozpinane, dzięki czemu łatwiej będzie nam je zdjąć. Jeśli dni są wciąż chłodne, to jako warstwę zewnętrzną wykorzystajmy kombinezon, jeśli natomiast jest cieplej ubierzmy dziecku kurtkę. Kombinezon będzie wygodniejszy dla małych dzieci, kurtka zaś zapewni większą swobodę. Nie zapominajmy także o dodatkach w postaci bawełnianej czapeczki, która zapobiegnie uciekaniu ciepła przez głowę oraz ochroni uszy. Wygodnym rozwiązaniem jest czapka uszanka, która pozwoli zawiązać nauszniki do góry, gdy temperatura wzrośnie, lub zawiązać je pod brodę, jeśli temperatura spadnie. Przydadzą się też bawełniane skarpetki oraz buciki, jeśli dziecko leży w wózku dobrze, by były ciepłe, a jeśli stawia pierwsze kroki, przydadzą się buciki dopasowane rozmiarem i z miękką podeszwą.

Zachowaj umiar

Pamiętajmy o tym, by nie przegrzać dziecka, jeśli jego kark jest gorący i spocony, to znak, że powinniśmy zdjąć jedną warstwę. Pamiętajmy też, że jako kolejna warstwa świetnie posłuży nam kocyk, dlatego warto mieć go zawsze pod ręką. Najważniejsze to, na bieżąco obserwować malucha, by zapewnić mu odpowiedni komfort cieplny i nie przesadzić w żadną ze stron. 

Ząbkowanie - sposoby na ból

Wcześniej czy później każde niemowlę czeka ząbkowanie, jest to trudny czas zarówno dla malucha, jak i jego opiekunów. Dzisiaj radzimy, w jaki sposób złagodzić ból.

Pierwszych ząbków spodziewać możemy się zazwyczaj około 4-6 miesiąca. Poprzedza je obfite ślinienie, które wystąpi na kilka tygodni przed faktycznym pojawieniem się ząbka. Dziecko może być też marudne, płaczliwe, często budzić się w nocy i niechętnie jeść. Będzie również wkładało do buzi rączki, czy znajdujące się nieopodal przedmioty.

Silikonowa szczoteczka

Ulgę naszemu dziecku przynieść może masaż dziąseł, do którego najlepiej będzie nam wykorzystać silikonową szczoteczkę. Pozwoli nam ona utrzymać właściwy poziom higieny w jamie ustnej dziecka oraz złagodzi ból. Szczoteczkę nakładamy na palec, zwilżamy ją i w ten sposób masujemy dziąsła malucha. Masaż pozwoli rozluźnić mięśnie twarzy i odwraca uwagę dziecka od promieniującego bólu, złagodzi również ból opuchniętych dziąseł oraz swędzenie.

Żel na ząbkowanie

Jeśli nasze dziecko odczuwa dojmujący ból dziąseł, możemy zaopatrzyć się w żel na ząbkowanie. Działa on przeciwbólowo i przeciwzapalnie (zapobiega rozwojowi bakterii), dzięki czemu dziecko odczuwa mniejszy dyskomfort. Pamiętajmy o tym, by nie przekraczać dawki podanej na opakowaniu i nie stosować go zbyt często. Żel jest bowiem lekiem i przedawkowanie może zaszkodzić dziecku.

Gryzak

Gryzak wodny to idealne rozwiązanie, jeśli nasze dziecko wkłada do buzi różne przedmioty. Miękki, silikonowy gryzak wodny przyniesie naszemu dziecku ulgę, jego działanie zwiększy schłodzenie gryzaka w lodówce. Absolutnie nie wkładajmy go jednak do zamrażarki, bo możemy zrobić dziecku krzywdę. W sklepach dostępne są różne gryzaki, dzięki czemu będziemy mogli wybrać kształt lub kolor, który przyciągnie uwagę naszego dziecka. Jeśli dodatkowo gryzak będzie miał wypustki, złagodzą one ból podczas ząbkowania.

Śliniak

Zakup śliniaka przyjdzie nam z pomocą, gdy maluch będzie obficie się ślinił. Ślina podrażnia bowiem skórę malca, a jego ubranie jest nieustannie mokre. Żeby temu zapobiec załóżmy naszemu dziecku śliniak i na bieżąco osuszajmy skórę wokół ust i brody, dzięki czemu nie będzie podrażniona. A jeśli już do tego dojdzie, warto smarować ją kremem.

Właściwe nawodnienie dziecka

Wpływ na rozwój dziecka ma wiele czynników, nie na wszystkie z nich możemy wpłynąć, jednak na pewno możemy spróbować wpoić mu dobre nawyki.

Dziecko - mały człowiek

Dziecko nie ma jeszcze dużej wiedzy, dlatego powinniśmy pamiętać, że to my jesteśmy w znacznej mierze odpowiedzialni za to, ile wody pije nasze dziecko. Dzieci mają szybszy metabolizm niż dorośli, dlatego potrzebują więcej wody niż dorosły. Zaleca się codzienne picie od 4 do 8 szklanek wody. Jednak ilość wody uzależniona jest od wagi czy aktywności naszego dziecka. Nie każdemu dziecku woda przypadnie do gustu dlatego, warto dodać do niej plasterek cytryny, listek mięty i kolorową słomkę. W okresie lata doskonale sprawdzi się również truskawka. Każdy sposób jest dobry, by oswoić dziecko z wodą. Jeśli wpoimy mu ten nawyk, gdy będzie małe, wtedy istnieje spora szansa, że będzie sięgało po wodę również w starszym wieku. Nie zapomnijmy jednak, że najlepiej podziała na niego przykład idący z góry.

Kiedy dziecko jest odwodnione?

Jakie symptomy mogą świadczyć o odwodnieniu dziecka? Między innymi to, że dziecko rzadko chodzi do toalety. Warto wspomnieć, że dziecko, które choruje należy obdarzyć szczególną troską, ponieważ gorączka, biegunka czy wymioty przyczyniają się do utraty wody, dlatego musimy dostarczać dziecku w tym czasie większej ilości płynów. Pierwszy symptom odwodnienia to też pragnienie.

Dlaczego woda mineralna?

Woda świetnie gasi pragnienie, zawiera też pierwiastki, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu (zwłaszcza ta wysokozmineralizowana). Dla dziecka szczególnie korzystny będzie wapń, który stanowi podstawowy budulec rosnących kości, a także wzmacnia je i chroni przed złamaniem. Pamiętajmy o tym, że dziecko potrzebuje więcej płynów, jeśli na dworze panuje upał lub gdy jest aktywne fizycznie. Woda jest niezbędnym elementem zapewniającym dziecku prawidłowy rozwój, dlatego od najmłodszych lat uczmy go jej picia. Pamiętajmy, że odwodnienie organizmu może skutkować takimi symptomami jak ból głowy, duszności, spadek samopoczucia, zmęczenie czy problemy z koncentracją. Dlatego dbajmy o prawidłowe nawodnienie pociechy.

Rozszerzamy dietę niemowlaka

Chcesz poszerzyć dietę maluszka o nowe składniki, ale nie wiesz czy to właściwy czas? Podpowiadamy, na co zwrócić uwagę i od czego zacząć.

Najlepszy czas

Wprowadzenie nowych składników do diety maluszka, uzależnione jest w dużej mierze od osobistych preferencji oraz stanu zdrowia naszej pociechy. Dzieci karmione piersią mogą przyjmować stały pokarm, kiedy skończą 6 miesiąc życia. Wcześniej, bo pomiędzy 4 a 5 miesiącem życia możemy podawać nowe składniki maluchom karmionym mlekiem modyfikowanym. Jeśli karmimy piersią nie powinniśmy się przesadnie spieszyć z rozszerzaniem diety. Przez pierwsze pół roku życia mleko mamy dostarcza maluchowi niezbędnych składników odżywczych. Sytuacja ulega zmianie, jeśli lekarz stwierdzi niedobory składników odżywczych u naszego dziecka. Wtedy wskazane jest wcześniejsze rozszerzenie diety.

Od czego zacząć

Dorosłe jedzenie powinniśmy wprowadzać stopniowo. Warto zacząć od podawania rzeczy prostych, jednoskładnikowych, co pozwoli nam zauważyć ewentualne reakcje alergiczne. Maluszek musi mieć czas na przyzwyczajenie się do nowych smaków, dlatego nie rezygnujmy, jeśli nie od razu posmakuje mu coś, co mu podajemy. Możemy też spróbować podać mu to w innej formie. Dietę warto poszerzyć najpierw o warzywa, takie jak marchewka, ziemniaki czy dynia. Można przygotować z nich papki albo zupki. Unikajmy na początku tych warzyw, które mogą wywoływać wzdęcia, jak cebula, kapusta czy por. Po warzywach warto wprowadzić do diety owoce, na przykład jabłko, w postaci soku lub przecieru. Następnie w diecie powinno znaleźć się chude mięso oraz produkty mleczne i zbożowe. Oprócz wspomnianych składników, nie zapominajmy również o kaszkach i kleikach kukurydzianych i pszennych, które możemy przygotować na mleku lub wodzie. Zapewnią one dziecku dodatkową dawkę energii oraz witamin.

Dietę dziecka rozszerzamy po to, by dostarczyć my niezbędnych składników odżywczych, na które zapotrzebowanie rozszerza się wraz z wiekiem. U półrocznego dziecka wzrasta zapotrzebowanie na witaminy i składniki mineralne, dlatego samo mleko może nie wystarczyć. Dojrzewa też przewód pokarmowy malucha, który jest w stanie trawić bardziej różnorodne posiłki.

Czy warto naruszać prywatność nastolatka?

Bez względu na to, ile lat ma nasze dziecko, chcielibyśmy zapewnić mu bezpieczeństwo, jednak gdy wchodzi ono w okres nastoletni, może być to utrudnione, ze względu na samodzielność, którą pragnie ono uzyskać.

Młody dorosły

Nastolatki chcą decydować same o sobie, a wybory, które podejmują nie zawsze są właściwe z naszej perspektywy. Wiele z nich może także wpakować je w kłopoty, nie zawsze jesteśmy jednak w stanie ustrzec nasze dzieci przed popełnieniem błędu, na niektórych muszą nauczyć się same. Sytuacji nie ułatwia fakt, że nastolatki są szczególnie podatne na wpływ rówieśników. To też okres, w którym mogą pierwszy raz sięgnąć po używki.

Postaw na rozmowę

Rozmowa to zazwyczaj najlepsze, co możemy zrobić. Jeśli mamy podejrzenia, że dziecko sięga po używki lub zadaje się z niewłaściwymi rówieśnikami, możemy zareagować emocjonalnie. Warto jednak powstrzymać się od wydawania pochopnych sądów i okazać naszej pociesze wsparcie oraz cierpliwość. Taka atmosfera sprawi, że będzie ono bardziej otwarte na zwierzenia, niż gdybyśmy zareagowali krzykiem.

Zaufaj dziecku

Nie jesteśmy w stanie kontrolować dorastającego dziecka w zupełności, musimy do tego przywyknąć. Okres dojrzewania to ważny czas dla nastolatka, który chce być coraz bardziej niezależny od rodziców. Z perspektywy naszych dzieci, czują się one już dorosłe, a dla nas wciąż są  małymi dziećmi. Tymczasem nasze dorastające pociechy pragną stać się dla nas równoprawnymi partnerami. Nie jest to jedyny powód, dla którego w tym czasie zmieniają się relacje między dzieckiem, a rodzicami. Wcześniej byliśmy dla niego kimś najmądrzejszym, teraz to się zmienia i nasze dzieci bardziej liczą się ze zdaniem rówieśników. Nie oznacza to jednak, że staliśmy się dla naszych dzieci nieistotni.

Kłótnie to nic strasznego

W okresie nastoletnim ilość kłótni na pewno ulegnie zwiększeniu, to jednak naturalne. Dziecko chce wyznaczyć swoje granice. To właśnie w tym okresie zachodzą takie procesy jak separacja i indywiduacja. Nastolatek chce poszerzyć zakres własnej autonomii i uniezależnić się od matki i ojca. Młody człowiek ceni sobie również prywatność, dlatego jeśli przyjdzie nam do głowy, by grzebać w jego rzeczach, potraktujmy to jako ostateczność.

Aktywności dla dzieci

Nadchodzi wiosna, a wraz z nią coraz chętniej będziemy wychodzić na zewnątrz, również z naszymi pociechami. Jak je zająć aktywnie, by się nie nudziły?

Tegoroczna zima raczej nas nie rozpieszczała, jeśli chodzi o ilość śniegu, dzieci nie mogły więc oddać się zimowym szaleństwom. Również z tego powodu przywitają one z radością wiosnę.

Hula-hoop

Wielkość koła należy dopasować do wzrostu dziecka, w przypadku dziecka o wzroście do 130 cm wystarczy koło o średnicy 60 cm, jeśli dziecko jest wyższe średnia powinna być większa. Hula-hoop można bawić na wiele sposobów, najbardziej znany to kręcenie go na tułowiu jeśli dzieci jest dwoje, można turlać do siebie hula-hoop na przemian lub rzucać je pionowo. W grę wchodzi też położenie go na ziemi i rzucanie do środka przedmiotami.

Skakanka

Wydawać by się mogło, że to tylko kawałek sznurka, tymczasem niesie ze sobą tyle radości...

Dla wielu to niezapomniana zabawka dzieciństwa. Małe gabaryty sprawiają, że możemy zabrać ją praktycznie wszędzie. Choć początki bywają trudne, to jest to świetny sposób na to, by poprawić koordynację ruchową oraz porządnie się zmęczyć.

Hulajnoga/Rower

Czy może być coś lepszego niż wiatr we włosach? Ci, którzy raz tego spróbowali odpowiedzą, że nie. Dla małego dziecka hulajnoga będzie łatwiejsza do opanowania, zwłaszcza ta o trzech kołach. W sprzedaży dostępne są hulajnogi w różnym rozmiarze i o różnej wielkości kółek, dzięki czemu dostosujemy hulajnogę do dziecka w zależności od stopnia jego zaawansowania. Jeśli zdecydujemy się na rower, zapewne zaczniemy od rowerka czterokołowego. To świetny sposób na wzmocnienie mięśni dziecka oraz naukę koordynacji ruchowej i rozwijanie poczucia równowagi.

Badminton

Badminton to doskonała opcja sportowa zarówno dla dziecka, jak i dorosłego. Początki mogą być trudne, ale gdy już dziecko nauczy się trafiać w lotkę, gra przyniesie nam wiele frajdy. Dlatego bądźmy cierpliwi i przygotujmy dla naszego dziecka ćwiczenia wprowadzające, które pozwolą mu doskonalić technikę i celność.

Latawiec

Ta niedroga zabawka może przynieść sporo radości. Pierwsze próby mogą co prawda nie przynieść efektu w postaci szybującego latawca, ale z czasem będzie coraz łatwiej. Zadbajmy o to, by mieć wystarczającą przestrzeń, niezbędne są również dwie osoby, jedna z nich będzie trzymała latawiec dziobem do góry i biegła, a druga będzie rozwijała linkę i stała tyłem do wiatru.

Boule

Ta gra pochodzi z Francji i cieszy się tam powodzeniem zarówno wśród dzieci, jak i dorosłych. Aby w nią zagrać potrzeba nam zestawu kul oraz utwardzanej powierzchni. Możemy grać w od 2 do 6 graczy. Rzucamy kulami, by znalazły się jak najbliżej kuli świnki, która wrzucona została w przestrzeń na początku gry. Można też przy pomocy swoich kul odpychać kule przeciwnika.

Gwałtowny nastolatek

Nastolatki bywają humorzaste, pyskate i podejmują nieodpowiedzialne decyzje. Nie wynika to jednak z ich złośliwości, a zmian, do których dochodzi w ich mózgu. W jaki sposób możemy im pomóc?

Złość i niezrozumienie

Zachowanie nastolatków często przyprawia dorosłych o złość, trudno nam zrozumieć ich zachowanie i jeszcze trudniej nam do nich dotrzeć. Z jednej strony nastolatki chcą być traktowane jak dorośli, z drugiej ich zachowanie bardzo często przypomina zachowanie dziecka. Dlatego w lepszej komunikacji z naszą dorastającą pociechą, może nam pomóc wiedza na temat tego, co zachodzi w ich mózgach.

Mózg w budowie

W okresie dorastania kora przedczołowa nastolatka ciągle się rozwija, to ten obszar mózgu, który odpowiada za takie czynności jak planowanie, organizowanie czy wnioskowanie na podstawie informacji, które do nas docierają. Wiedząc o tym, nie dziwi nas fakt, że nastolatek ma trudności z planowaniem czy przewidywaniem. Rozwój tej części mózgu może trwać nawet do 25 roku życia.

Warto dodać również, że poszczególne fragmenty mózgu dojrzewają w różnym czasie, przez co łączność pomiędzy nimi może być utrudniona.

Szalejące emocje

Dojrzewający mózg nastolatka wpływa również na to, że może on doznawać form zaburzenia równowagi emocjonalnej, przez co podlega gwałtownym emocjom. To także okres, w którym mogą pojawić się ryzykowne pomysły. Niestety zdolność oceny konsekwencji podjętych przez niego działań nie jest jeszcze w pełni rozwinięta. Nieodpowiednie zachowanie nastolatków jest więc często efektem ich wewnętrznej niestabilności. Przez co swoim zachowaniem mogą ranić innych, a świadomość przekroczenia granic innych dochodzi do nich z opóźnieniem. W tym czasie zachodzą również zmiany w układzie limbicznym, który odpowiada za emocje i instynktowne reakcje. Rozwija się też układ nagrody, który zachęca do robienia rzeczy przyjemnych. Z tej perspektywy łatwiej nam zrozumieć zachowanie nastolatków, które stawiają na chwilowe przyjemności. Wpływa to również na ich łatwość do uzależnień.

Co z tego płynie?

Wiedząc o tym, miejmy świadomość, że nie zawsze warto brać do siebie zachowanie naszego dziecka. Lepiej podsuwać mu właściwe rozwiązania i służyć radą. Pamiętajmy także, że dla nastolatka istotna jest autonomia oraz swoboda w sposobie wyrażania siebie. Mając te informacje nie zamartwiajmy się, że źle wychowaliśmy swoje dziecko, widząc, jak trzaska drzwiami, krzyczy czy płacze. Dojrzewanie to trudny czas, zróbmy co w naszej mocy, by mu pomóc. Podstawą jest zrozumienie oraz empatia. Okażmy naszemu dziecku sporo cierpliwości, zrozumienia i dużo z nim rozmawiajmy próbując zrozumieć jego zachowanie. To z całą pewnością pomoże mu zrozumieć to, co czuje. Nie zapomnijmy też o zdrowej dawce autonomii, zaufania i szacunku. Jeśli w imię ochrony nastolatka będziemy go nieustannie kontrolować, może sprawić to, że stanie się jeszcze bardziej nieznośny. Nabierzmy też zdrowego dystansu, który pozwoli nam stworzyć środowisko, w którym będzie mógł się spokojnie rozwijać.  Choć czasami ponoszą nas nerwy, nie zapominajmy, że powinniśmy być bardziej stabilni.

Jak zachęcić dziecko do czytania?

W dobie, w której nastolatek ma do wyboru tyle form rozrywki, czytanie książek schodzi gdzieś na drugi plan. Często woli on pograć na komputerze lub obejrzeć film, zamiast sięgnąć po książkę. Co możemy zrobić, by go do tego zachęcić?

Im wcześniej tym lepiej

Tak naprawdę zaznajamianie dziecka z książką warto zacząć, jak najwcześniej, prezentując mu pozycje pełne kolorów i obrazków. Dzieci, a nawet młodzież, lubią książki z licznymi ilustracjami i dużymi literami. Przymuszanie nastolatka do czytania na nic się nie zda, dlatego spróbujmy uświadomić mu, jakie zalety płyną z czytania książek. Czytanie pozwala poszerzyć zakres wiedzy na temat otaczającego świata i rozwija wyobraźnię. Wzbogaca też słownictwo oraz ułatwia zapamiętanie zasad ortografii. Dzięki czytaniu nasze dziecko może łatwiej ubierać w słowa swoje myśli.

Jednak to nie wszystko. Przekonajmy je, że czytanie to świetna rozrywka, poprawia nastrój, jest odskocznią od szarej rzeczywistości. Pozwala nam wejść w inny świat i zagłębić się w przygody przedstawionych bohaterów. Nastolatek może utożsamić się z bohaterem książki i znaleźć wzór do naśladowania, który pokazuje, w jaki sposób możemy zachować się w określonych sytuacjach.

Użyj podstępu

Jeśli nasze dziecko uwielbia filmy, to możemy wybrać się na ekranizację książki, po to, by później zaproponować mu przeczytanie pierwowzoru. Skorzystajmy też usług technologii, proponując dziecku audiobooka lub czytnik wraz z e-bookami. Jeśli zamierzamy zakupić dziecku książkę, to może warto postawić na serię? Jeśli spodoba mu się pierwszy tom, najpewniej chętnie sięgnie po kolejne. Namawiajmy naszego podopiecznego, by sięgał po różnorodne lektury, jeśli żadna z dotychczasowych mu się nie spodobała. Sami często sięgajmy też, po książki stanowiąc dla niego wzór. To podziała lepiej niż próba zmuszenia go do czytania poprzez groźby czy szlaban.

Możemy też w rozmowie z naszym dzieckiem zarekomendować mu ostatnio przeczytaną przez siebie książkę. A jeśli nasza pociecha szczególnie interesuje się jakimś tematem, to podsuńmy mu pozycję z tego zakresu. W czasie wspólnego wyskoku na miasto możemy też, wstąpić do biblioteki zachęcając dziecko do przyjrzenia się ofercie biblioteki.

Popraw swoją koncentrację

Wielkimi krokami zbliża się koniec roku szkolnego, maj jest natomiast miesiącem matur, będzie to więc dla wielu uczniów czas wytężonej pracy umysłowej. Dzisiaj przychodzimy z pomocą, radząc, w jaki sposób możecie poprawić swoją koncentrację.

Po co nam koncentracja?

Na efektywną i szybką naukę składa się kilka czynników, pośród nich znajduje się między innymi koncentracja. W innym przypadku możemy skończyć, przewracając przez godzinę bezsensownie kartki nie wiedząc, czego się uczymy. Koncentracja pozwala nam się skupić na jednym zadaniu i w pełni mu poświęcić. To właśnie między innymi dzięki niej nasza nauka jest efektywna.

Przygotuj się

Do nauki trzeba się odpowiednio przygotować. Dlatego w pierwszej kolejności pozbądź się rozpraszaczy, które oddziałują na takie zmysły jak wzrok czy słuch. Dlatego przed przystąpieniem do nauki zamknijmy okno, wyłączmy telewizor i radio, a telefon wyłączmy lub zanieśmy do innego pokoju. Nie możemy się uczyć jednocześnie myśląc o innych rzeczach, dlatego przed nauką spróbuj się wyciszyć. Poprośmy też domowników o to, by nam nie przeszkadzali. Jeśli nie jesteś w stanie całkowicie wyciszyć otoczenia, możesz skorzystać ze stoperów. Nie zapomnij też o zjedzeniu przed nauką, aby nie rozpraszały nas ewentualne zapachy z kuchni. Podjadanie w czasie nauki również może nas rozpraszać.

Znajdź motywację

Podstawą motywacji jest znalezienie w nauce sensu i celu. Jeśli wiemy, po co się uczymy, łatwiej będzie nam skłonić się do nauki i nie przerywać jej ciągle. Zainteresuj się tym, czego się uczysz. Ciekawość przedmiotu zwiększa koncentrację. Zadbaj też o regularne przerwy. Naukowcy twierdzą, że nasz umysł jest w stanie koncentrować się przez 60 minut, następnie potrzebne są mu przerwy, które nie powinny być zbyt długie, by nasz organ się nie rozleniwił. Niektórzy wolą jednak uczyć się kilka godzin i zrobić sobie długą przerwę. Dlatego eksperymentujmy i sprawdźmy, które rozwiązanie jest dla nas najlepsze.

Postaw na sport

Kolejny czynnik, to aktywność fizyczna. Bieg, jazda na rowerze czy spacer, pozwolą dotlenić nasz organizm, dzięki czemu zwiększymy koncentrację i efektywność nauki. Nie zaszkodzi także kilka ćwiczeń wykonanych podczas przerwy. Kolejny element, to wiedza na temat pory dnia, w czasie której najlepiej nam się uczy. Jeśli wiemy, że najlepiej przyswajać nam wiedzę rano, nie zwlekajmy do przystąpienia do nauki. Koniecznie postaraj się również rozłożyć materiał w taki sposób, by nie denerwować się, że nie zdążysz.

Ćwicz koncentrację

Koncentrację ćwiczyć możemy na wiele sposobów. Jednym z nich jest gra w memory, szachy czy rozwiązywanie łamigłówek. Czytajmy również krótkie fragmenty tekstów, które następnie krótko streszczajmy. Inne ćwiczenie to liczenie wspak w myślach od 100 do 1. Nie zapomnijmy również o kluczowym elemencie, którym jest dieta. Na pracę mózgu pozytywnie wpływa jedzenie brokułów, roślin strączkowych, ryb i orzechów. Nie zapomnijmy również o odpowiednim nawodnieniu i odpowiedniej dawce snu, która sprawia, że nasz mózg jest bardziej aktywny, ponieważ w czasie snu przetwarza informacje, które dotarły do niego w czasie dnia. Bez odpowiedniej dawki snu nasz mózg może mieć obniżoną zdolność do koncentracji.

Ile wody dla nastolatka?

Nastolatek to osoba niezwykle aktywna. Coraz częściej wolne chwile spędza poza domem, poznaje nowe rozrywki i ludzi, imprezuje… To czas przemiany z dziecka w dorosłego człowieka. Chwila ważna, zarówno pod względem psychicznym, jak i wobec zmian, które zachodzą w ciele młodego człowieka. To bardzo często burza hormonów i proces bardziej intensywnego pocenia się. Nastolatek potrzebuje również więcej wody. Wody pitej świadomie i dla zdrowia. Niech Muszynianka zawsze będzie pod ręką! ;)

Zapotrzebowanie na wodę zależy od masy ciała młodej osoby, jej trybu życia i prowadzenia aktywności fizycznej. O ile u dziecka można wyliczyć zapotrzebowanie wg metody Hollidaya i Segara związanej z masą ciała, tak u nastolatka sprawa robi się bardziej kłopotliwa. To jeszcze nie dorosły…

Możemy jednak założyć, że każdy kilogram masy ciała będzie potrzebował 30 ml wody. Idąc tym tropem, osoba ważąca 50 kilogramów będzie potrzebowała 1,5 litra wody dziennie! To jednak absolutna podstawa. Zapotrzebowanie na wodę każdego dnia zwiększa się wraz z czynnikami takimi jak wiek, aktywność fizyczna i ciepłe dni...

Czy warto? Zdecydowanie!

Picie dostatecznej ilości wody przyczynia się do polepszenia pracy mózgu, co jest niezwykle istotne w okresie edukacyjnym. Kolejną zaletą jest poprawienie wyglądu cery, która gdy nawilżona, staje się gładka i przyjemna. Woda wpływa również na nasze samopoczucie. Gdy nasz organizm jest nawilżony, wszystko wewnątrz działa prawidłowo, a uśmiech sam wkrada się na nasze usta! :)

Aby pamiętać o regularnym nawadnianiu, polecamy naszą aplikację Muszynianka - pij wodę! To świetny sposób, by obliczyć dzienne zapotrzebowanie na płyny, a następnie pić wodę regularnie w zrównoważonych ilościach.

Jak zadbać o stopy przed latem?

Lato zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim będzie coraz więcej okazji do tego, by pokazać odkryte stopy. Po zimie są one bardzo często w kiepskiej kondycji, jak poprawić ich stan?

Dlaczego skóra na stopach twardnieje?

Ponieważ na stopach nie ma gruczołów łojowych, dlatego skóra łatwo ulega przesuszeniu. Przesuszony naskórek szybko grubieje i rogowacieje, a skóra ma skłonność do pękania. Dlatego stopy wymagają szczególnej pielęgnacji. Pięty mogą pękać z powodu zaniedbania, ale nie tylko. Inną przyczyną jest niedobór witaminy A. Nadmierną skłonność do rogowacenia naskórka na piętach możemy też odziedziczyć po rodzicach. Czasami powodem pękania stóp jest rozwijająca się cukrzyca lub grzybica. Wtedy konieczna może być konsultacja lekarska. Przyczyną może być długotrwałe przebywanie na nogach lub nadwaga, która zwiększa nacisk na podeszwę stopy, co powoduje zniekształcenie tkanek i pękanie skóry.

Pielęgnacja stóp

Z biegiem czasu skóra staje się coraz bardziej przesuszona i coraz mniej elastyczna, jednak twardnieniu naskórka zapobiegać możemy poprzez odpowiednią pielęgnację. W pierwszej kolejności eksperci polecają namaczanie suchych stóp, ponieważ zabieg ten ułatwia późniejsze pozbycie się martwego naskórka. Stopy należy też dokładnie wymyć, aby przygotować je do dalszych zabiegów. Naszym stopom z całą pewnością będzie służyła kąpiel z dodatkiem takich ziół, jak lawenda, mięta, rumianek czy szałwia. Stopy moczyć możemy też z wodą w dodatku siemienia lnianego lub kozieradki, intensywnie nawilżą one wysuszoną skórę. Przeciwzapalnie działają zaś liść brzozy, ziele krwawnika oraz nagietek. Moczenie nóg powinno trwać około 30 minut, a woda w której są moczone stopy, powinna być letnia. Po moczeniu warto wmasować w pięty odpowiedni krem nawilżający lub witaminę A dostępną w postaci kropli lub maść z dodatkiem lanoliny.

Nie tylko moczenie

Po myciu i zmiękczeniu, kolejnym etapem pielęgnacji stóp jest starcie nadmiernej warstwy rogowej. Z pomocą przyjdzie nam tarka lub pumeks. Tarka nie powinna być jednak metalowa, ponieważ może powodować podrażnienia. Pamiętajmy, by dbać o przyrządów do ścierania, ponieważ mogą być one siedliskiem bakterii. Dlatego utrzymujmy je w czystości i co jakiś czas wymieniajmy. Jeśli mamy na stopach ranki, to warto użyć maści, na przykład nagietkowej, cynkowej albo propolisowej. Stopy najlepiej nasmarować na noc grubą warstwą maści i nałożyć na nie skarpetki. W ten sposób pozwolimy im się zregenerować. 

Jak walczyć z żylakami?

Żylaki, to problem, który dotyka coraz więcej kobiet. W jaki sposób im zapobiegać oraz co zrobić, gdy już się pojawią?

Jak powstają żylaki?

Odpowiedni przepływ krwi w żyłach zależy od tego, czy pompa mięśniowa prawidłowo funkcjonuje. Każdy skurcz mięśni sprawia, że krew zalegająca w żyłach zostaje przesunięta w kierunku serca, cofaniu się krwi zapobiegają zastawki w żyłach. Jeśli dochodzi do ich uszkodzenia, krew zaczyna się cofać i gromadzić w żyłach powierzchniowych, które pod jej naporem ulegają poszerzeniu i tak powstają żylaki. Żylaki mogą pojawić się w każdym wieku, często jesteśmy nimi genetycznie obciążone. Ich pojawienie wiąże się również bardzo często z dużą ilością pracy w pozycji siedzącej lub stojącej i brakiem ruchu. Powstawaniu żylaków sprzyja również otyłość, częste dźwiganie ciężkich przedmiotów czy zaparcia. Osoby starsze oraz kobiety są bardziej narażone na powstawanie żylaków nóg.

Jak zapobiegać żylakom?

Najtańszym sposobem na zapobieganie żylakom jest ruch, jeśli już borykamy się z żylakami, również powinnyśmy być aktywne, warto jednak by była to aktywność zrównoważona. Nie powinna ona obciążać stawów. Poleca się między innymi nordic walking, pływanie, jazdę na rowerze, taniec czy ćwiczenia rozciągające. Jeśli sport, który wybierzemy będzie bardziej wymagający, to nie zapomnijmy odpowiednio się zabezpieczyć poprzez nałożenie specjalnych wyrobów przeciwżylakowych. Ulgę w obolałych nogach przynieść może nam odpoczynek z nogami uniesionymi powyżej poziomu serca. W domu pomogą nam tez pończochy uciskowe, opaski uciskowe i bandaże elastyczne. Pończochy uciskowe o różnym stopniu nacisku, zapobiegają zaleganiu krwi w żyłach powierzchniowych, wspomagają również działanie pompy mięśniowej. Pomóc mogą nam również leki bez recepty.

Na to uważaj

Jeśli borykamy się z żylakami, odradza się noszenie butów na wysokim obcasie oraz przebywanie w wysokich temperaturach, ponieważ żyły pod wpływem ciepła rozszerzają się i przepełniają krwią. Z tego powodu nie zaleca się między innymi opalania oraz długich, gorących kąpieli. Rozwojowi żylaków sprzyja również zakładanie nogi na nogę. Unikajmy również długotrwałego stania oraz siedzenia z nogami zgiętymi pod kątem prostym w stawach kolanowych. Nie zaleca się też noszenia obcisłej garderoby.

Jak wyglądają żylaki nóg?

Żylaki wyczuć możemy pod skórą, ponieważ cechują je zgrubienia i guzki na nogach, z widocznymi przebarwieniami żylnymi. Opuchnięte oraz poskręcane naczynia żylne prześwitują przez skórę i tworzą miejscowe zasinienia. Z tak widocznymi objawami mamy jednak do czynienia dopiero w fazie zaawansowanej, wcześniej odczuć możemy ból nóg od kolan w dół, który nasila się wieczorem. Nogi często bolą w spoczynku również wtedy Możemy zauważyć opuchnięte kostki, stopy oraz łydki oraz odczuć ciężkość nóg. W nocy odczuwać możemy też skurcze łydek i wrażenie panięcia mięśni. Pierwsze objawy to również pajączki na nogach, rozszerzone naczynka na łydkach w okolicy kostek, czy pod kolanami. Jeśli zauważymy je na naszych noga, nie warto zwlekać. Warto już pierwsze objawy skonsultować z lekarzem, wczesne rozpoczęcie leczenia zahamuje rozwój choroby.

Radzimy sobie z infekcjami pochwy

Infekcja pochwy to jeden z najczęstszych problemów, z którymi kobiety zgłaszają się do ginekologa. W jaki sposób możemy rozpoznać, że dotyczy również nas?

Rodzaje infekcji oraz ich objawy

Objawy infekcji intymnych są uzależnione od przyczyny, która je wywołuje. Infekcje podzielić możemy na grzybicze, bakteryjne oraz wywołane rzęsistkiem pochwowym. Bez względu na rodzaj infekcji, jej wystąpienie objawia się zmianami w charakterze upławów oraz pH pochwy. Właściwe pH pochwy to przedział pomiędzy 3,8 do 4,5, mówimy wtedy o równowadze mikroflory bakteryjnej. Natomiast normalna wydzielina z pochwy powinna być bezwonna i przejrzysta lub biała.

Infekcja bakteryjna - w pochwie bytuje wiele bakterii, które tworzą naturalną florę bakteryjną pochwy. Pałeczki kwasu mlekowego chronią pochwę przed inwazją innych drobnoustrojów nadając środowisku kwaśny odczyn. Gdy pałeczek kwasu mlekowego jest za mało albo w ogóle ich nie ma, wtedy system obronny przestaje pełnić swoją funkcję. Dochodzi też do zachwiania równowagi pomiędzy poszczególnymi bakteriami. W ten sposób dochodzi do rozwoju stanu zapalnego. Infekcję bakteryjną rozpoznać możemy po wydzielinie, która ma biało-szary kolor o rybim zapachu z brakiem innych objawów.

W przypadku infekcji grzybiczych dochodzi do zaburzenia równowagi pomiędzy ilością grzybów i bakterii. Dochodzi do niej zwłaszcza podczas antybiotykoterapii. Wywoływać mogą ją również niektóre środki antykoncepcyjne, osłabiony układ odpornościowy, cukrzyca oraz anemia. W przypadku tego rodzaju infekcji mamy do czynienia z upławami o grudkowatej konsystencji, często w białym kolorze. Trzeci z rodzajów infekcji wywoływany jest pojawieniem się rzęsistka pochwowego, pierwotniaka, przenoszonego drogą płciową. Objawem tej infekcji są upławy pochwowe w kolorze szarym lub żółtym o charakterystycznym zapachu oraz świąd sromu.

Kiedy dochodzi do infekcji?

Ryzyko zakażenia wzrasta w czasie przyjmowania antybiotyków, infekcji bakteryjnych innych narządów, zaburzeń hormonalnych, które powodują suchość w pochwie, menopauzy oraz ciąży. Bardzo często chorują panie aktywne seksualnie, jak również te mające wielu partnerów lub uprawiające seks bez odpowiedniego zabezpieczenia. Infekcję może powodować również niewłaściwa higiena, zwłaszcza podczas menstruacji. Infekcjom sprzyja również przewlekły stres osłabiający układ odpornościowy. Infekcję należy wyleczyć możliwie szybko, by nie przerodziła się w coś groźniejszego. Ginekolog dokona również właściwej diagnozy infekcji oraz przepisze odpowiednie lekarstwa.

Jak dbać o skórę dojrzałą?

Każda z nas wie, że skóra dojrzała wymaga specjalnej pielęgnacji, jak dbać o nią właściwie, by nieco zatrzeć oznaki starzenia się i upływającego czasu?

Specjalna pielęgnacja

Skóra po 50 roku życia staje się bardziej wymagająca i potrzebuje więcej troski. Wraz z upływem lat w organizmie spada liczba estrogenu, żeńskiego hormonu, który odpowiada między innymi za kondycję naszej skóry. W skórze stopniowo obniża się zawartość struktur białkowych, kolagenu i elastyny, przez co zmniejsza się elastyczność skóry oraz jej zdolność do zatrzymywania wody. Sprawia to, że zmarszczki stają się coraz głębsze oraz coraz bardziej widoczne. Coraz wolniej pracują też gruczoły łojowe, zmniejsza się również wchłanialność składników odżywczych. Z biegiem cazsu zmienia się też koloryt skóry, która staje się cieńsza, delikatniejsza i bardziej podatna na przebarwienia. Wszystko to sprawia, że skóra dojrzała wymaga specjalnej troski, stąd niezbędna staje się codzienna pielęgnacja i to nieco bardziej przemyślana.

Jaki krem do skóry dojrzałej?

Pierwszym krokiem do właściwej pielęgnacji jest dopasowanie jej do indywidualnych potrzeb, dzięki czemu będzie bardziej skuteczna. Uniwersalny krem to za mało dla skóry dojrzałej, warto mieć dwa kremy, jeden na noc, drugi na dzień. Krem na noc powinien być bogaty w składniki odżywcze. Najlepiej by zawierał pochodne witaminy A, która wspomaga wzrost komórek naskórka, witaminę C odpowiedzialną za poprawę koloru skóry, jak również stymuluje syntezę kolagenu i opóźnia proces utleniania oraz kwas hialuronowy, który pomoże odzyskać nawilżenie. Niezbędnym składnikiem jest również koenzym Q10, który wspomaga regenerację komórek. Zaś kosmetyk na dzień musi zawierać filtry UV, które chronią skórę przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. W codziennej pielęgnacji nie zapominajmy też o kremie pod oczy, który zmniejsza widoczność zmarszczek, redukuje obrzęk oraz cienie pod oczami i ostatecznie nawilży skórę w okolicach oczu.

Nie tylko krem

Krem przeciwzmarszczkowy nie cofnie procesu starzenia się skóry, ale nawilży skórę i sprawi, że będzie jędrniejsza, co trochę spłyci zmarszczki. Podczas nakładania kremu nie zapomnijmy o masażu twarzy, który pobudzi mięśnie. Krem zacznijmy nakładać od dołu, nie zapomnijmy o szyi, następnie kierujmy się coraz wyżej, następnie zajmijmy się policzkami, a na koniec czołem. Na koniec wykonajmy delikatne wklepanie kremu w całą twarz opuszkami palców. Jeśli chcemy spowolnić proces starzenia się skóry warto również pamiętać o jej właściwym oczyszczaniu, diecie bogatej w tłuszcze oraz nawilżaniu jej od środka poprzez picie dużej ilości wody. Nie przesadzajmy też ze słońcem, które wysusza skórę, podkreśla zmarszczki i przyczynia się do powstawania przebarwień. Nie musimy całkowicie rezygnować z opalania, ale pamiętajmy o kremie z wysokim faktorem.

Jak ćwiczyć w ciąży?

Aktywność fizyczna to jeden z kluczowych elementów zdrowego trybu życia. Może ona przynieść również wiele dobrego w czasie ciąży, zarówno mamie, jak i maluszkowi. Należy tylko pamiętać o kilku zasadach.

Zalety ćwiczeń fizycznych

Ćwiczenia podczas ciąży mogą pozytywnie wpłynąć na prawidłowy przebieg ciąży oraz na rozwój dziecka. Dzięki nim szybciej i łatwiej będzie wrócić nam do formy po porodzie. Nawet kilkanaście minut regularnych, lekkich ćwiczeń może poprawić wydolność układu krążenia, mięśniowego i trawiennego. Ćwiczenia pomagają także zmniejszyć uciążliwe dolegliwości ciążowe takie jak zaparcia czy bóle pleców. Dzięki regularnym ćwiczeniom ciężarne są również mniej podatne na stres oraz rozwój cukrzycy ciężarnych. Aktywność fizyczna poprawia funkcjonowanie układu krążenia i oddechowego, więc lepiej zniesiemy wysiłek w czasie porodu. Ćwiczenia fizyczne pozwolą nam również poprawić przemianę materii i obniżyć przyrost masy ciała, dzięki lepszemu ukrwieniu gruczołów piersiowych, laktacja u aktywnych kobiet występuje wcześniej i dłużej się utrzymuje. Aktywność fizyczna poprawia również ogólną sprawność fizyczną i wzmacnia serce.

Zachowaj ostrożność

Rodzaj oraz intensywność ćwiczeń będą uzależnione między innymi od tego, czy przed porodem byłyśmy aktywne. Ćwiczenia nie powinny być przesadnie intensywne i męczące. Pamiętajmy o tym, że nawet jeśli byłyśmy niesamowicie aktywne przed porodem, to teraz nie możemy wykonywać ćwiczeń na takim samym poziomie. Najlepszy wpływ na ciążę ma spokojny aerobik i nieprzekraczanie 140 uderzeń serca na minutę. Mamy, które nie były aktywne przed porodem, na początku powinny postawić na lekkie ćwiczenia. 15-minutowe spacery czy lekka gimnastyka rano będzie dobrym początkiem. Stopniowo można wydłużyć ten czas do 30 minut aktywnego wysiłku. W razie wątpliwości zawsze warto skonsultować się z lekarzem, który pomoże nam dobrać właściwe ćwiczenia.

Ile należy ćwiczyć

Zaleca się ćwiczenia 3 razy w tygodniu po 30 minut. Czas ćwiczeń jest jednak uzależniony od osobistych preferencji. Ćwiczenia w 1 trymestrze ciąży, gdy zarodek nie jest jeszcze zagnieżdżony, nie powinny obciążać ciężarnej fizycznie ani powodować wzmożonego napięcia brzucha, bo mogłoby się to przyczynić do poronienia. Dlatego zaleca się ćwiczenia o małej intensywności. Wykonujemy ćwiczenia oddechowe oraz korygujące nieprawidłową postawę, oraz ćwiczenia rąk i nóg w szerokim zakresie. Można wykonywać je od początku ciąży, ponieważ prawidłowa postawa zmniejsza obciążenie kręgosłupa.

Kiedy unikać ćwiczeń?

Wysiłku fizycznego warto unikać w terminie, na który przypadałaby normalnie miesiączka. Jeśli występują u nas krwawienia, skarżymy się na nadciśnienie tętnicze, cukrzycę lub infekcje wirusową, warto zrezygnować z ćwiczeń. Nie zawsze zaleca się ją również podczas ciąży bliźniaczej. O tym, czy występują przeciwwskazania warto zapytać również naszego lekarza.

Pamiętaj o wodzie

W czasie ciąży zwiększa się zapotrzebowanie na przyjmowaną ilość płynów. Nie inaczej jest również podczas aktywności fizycznej. Odpowiednie nawodnienie pozwoli zwalczyć takie niedogodności jak nudności, zaparcia czy suchość skóry. Zaleca się wypijanie przynajmniej dwóch litrów płynów. Szczególnie zaleca się picie wody, do której można dodać plasterek pomarańczy lub cytryny i mięte. Alternatywę stanowią też czerwona herbata, herbata ziołowa lub soki warzywne i owocowe.

Podsumowując

Jeśli jesteśmy zdrowe, ciąża nie jest zagrożona, a lekarz nie widzi przeciwskazań, wtedy regularna aktywność podczas ciąży niesie ze sobą wiele zalet. Pamiętajmy jednak o regularnym przyjmowaniu odpowiedniej ilości płynów. Przewiewnym stroju do ćwiczeń, który zapobiegnie przegrzaniu oraz ćwiczeniach, które rzadziej grozą urazem. Zadbajmy również o odpowiednią dietę.

Wystrzegaj się kleszczy

Ciepłe dni będą sprzyjać spędzaniu czasu na świeżym powietrzu, właśnie wtedy będziemy szczególnie narażone na atak kleszczy. W jaki sposób możemy się przed nimi ustrzec, aby nie nabawić się chorobami, które przenoszą?

Kilka słów o kleszczach

Kleszcze należą do gromady pajęczaków podgromady roztoczy. Na świecie znajdziemy ponad osiemset gatunków tych zwierząt, w Polsce około dwudziestu, ale tylko kilka z nich jest niebezpiecznych dla człowieka, pośród kleszczy roznoszących choroby znajdują się między innymi kleszcz pospolity oraz tajgowy. Kleszcze spotykamy zazwyczaj na wilgotnych i ciepłych obszarach porośnięty roślinnością do 1,5 metra wysokości. Spotkamy go na pograniczu lasów, łąk, zarośli oraz nad brzegami rzek i jezior. Największe szczyty aktywności kleszczy to późna wiosna i wczesne lato oraz wrzesień. Kleszcze przenoszące drobnoustroje chorobotwórcze zarażają się nimi od drobnych gryzoni na których żerują oraz wolno żyjących ssaków. Kleszcze przenoszą zakażenie na człowieka za pomocą śliny albo wymiocin, które wprowadzają do naszej krwi podczas penetracji skóry.

Chronimy się przed kleszczami

Metodę ochrony przed kleszczami możemy podzielić na nieswoiste i swoiste. Do pierwszych zaliczamy ochronę naszej skóry przed ukąszeniem przez kleszcze, zaś do swoistych zapobieganie poprzez szczepienie. Niestety istnieje tylko jedno szczepienie zapobiegające chorobom odkleszczowym, jest nim odkleszczowe zapalenie mózgu. Podstawową metodą ochrony przed roztoczami jest zabezpieczenie skóry podczas pobytu na terenie, gdzie się ich spodziewamy. Szczelnie osłaniamy ubraniem nasze ciało, zakładając długi rękaw, spodnie, wysokie skarpetki, czapki z daszkiem oraz buty z wysoką cholewką. Jeśli dodatkowo mamy ubrania w jasnym kolorze, będzie nam łatwiej zauważyć jeśli pojawią się insekty. Innym sposobem jest stosowanie środków odstraszających te organizmy, rozpylamy je na ubrania i odsłoniętą skórę. Pamiętajmy o regularnym sprawdzaniu skóry po każdym powrocie z obszaru, gdzie mogą występować. Najchętniej przyczepiają się one do pach, pachwin czy skór za małżowinami usznymi. Pamiętajmy, że kleszcze chętnie atakują rano i popołudniu. Zaleca się również chodzenie środkami ścieżek z dala od przydrożnych traw i krzaków.

Usuwamy kleszcza

Gdy znajdziemy kleszcza, jak najszybciej go usuńmy, im krótszy czas przyssania, tym lepiej, bo możemy uniknąć wprowadzenia chorobotwórczych drobnoustrojów do naszej krwi. Przy usuwaniu kleszcza posługujemy się zwykłą pęsetą lub specjalnie do tego przeznaczonym przyrządem. Kleszcza usuwamy w całości, nie chwytamy i nie ściskamy jego miękkiej części ciała. Chwytamy za twardą nasadę narządów gębowych, które tkwią bezpośrednio przy skórze. Po wyjęciu pasożyta ranę należy przemyć środkiem dezynfekującym, a ręce dokładnie wymyć.

Jak poradzić sobie z bólem szyi?

Praca przy komputerze, spanie na niewłaściwej poduszce, albo ślęczenie nad papierami, mogą przyczynić się do bólu kręgów szyjnych. W jaki sposób sobie z nim poradzić?

Dlaczego boli nas kark?

Odcinek szyjny jest najbardziej ruchomą częścią kręgosłupa. Dzięki niemu możemy pochylać głowę do przodu, do tyłu, na boki czy zataczać okręgi. Umożliwia nam to budowa kręgosłupa szyjnego, składającego się z 7 małych kręgów. Ból karku może pojawić się wskutek nadmiernych napięć mięśni, spowodowanych na przykład wielogodzinną pracą przy biurku czy jazdą samochodem. Powodem bywają również zmiany zwyrodnieniowe, które postępują z czasem. Innym czynnikiem jest stres, który powoduje mimowolne napinanie mięśni szyi i głowy.

Zrelaksuj się

Masaż to idealny sposób na to, by dać ulgę spiętym mięśniom. Możemy wykonać go samodzielnie, kładąc obie ręce na karku i uciskając mięśnie od góry i coraz niżej, aż do ramion. Jeśli to nie wystarczy, warto poszukać profesjonalnego masażysty. Aby złagodzić napięcie występujące w okolicach karku, warto wykonywać ruchy głową, przechylając ją do tyłu, do przodu, na lewo i w prawo. Przyda się też codzienny ruch, którym wzmocnimy mięśnie szyi. Możemy spróbować też rozgrzać mięśnie karku trąc go ręcznikiem. Ulgę przyniosą nam również ciepłe kompresy, czy ręcznik zanurzony w gorącej wodzie, termofor albo ciepły prysznic. W aptece znajdziemy też maści oraz plastry działające rozkurczająco.

Dobre nawyki

Bóle karku to bardzo często następstwo złej postawy, którą przyjmujemy w trakcie dnia. Jeśli dużo czasu spędzamy siedząc, to zadbajmy o zachowanie właściwej sylwetki. Plecy powinny być wyprostowane, a klatka piersiowa lekko wysunięta do przodu, głowa delikatnie uniesiona ku górze, a oczy położone na poziomie monitora. Barki opuszczone, rozluźnione, kość ogonowa za nami, a nie przed nami. Przyczyną bólu karku bywa również niedopasowanie poduszki, na której śpimy. Możemy zakupić poduszkę ortopedyczną, która pozwala na wygodny sen dzięki jej budowie. Możemy spać też na zwykłej poduszce, pamiętajmy jednak, by zapewniała ona dobre podparcie dla kręgosłupa i szyi, poprzez zgrubienie dla szyi oraz miękką część dla głowy.Idealna pozycja podczas snu, to taka, w której kręgosłup jest całkowicie prosty.

Czy można pić podczas jedzenia?

Popijanie podczas posiłków to temat dość kontrowersyjny. Właśnie dlatego dzisiaj staramy się odpowiedzieć na pytanie o to, czy picie podczas posiłków jest wskazane.

Zacznijmy od...

Czy popijanie w trakcie jedzenia jest dla nas korzystne? To zależy, dietetycy nie zalecają picia podczas posiłków. Jednak jeśli się nie odchudzamy i nie borykamy się z problemami gastrycznymi, takimi jak zgaga czy refluks, wtedy picie nie jest zabronione, jednak warto zwrócić uwagę na to, co pijemy (o czym możecie przeczytać w dalszej części artykułu).

Pić czy nie pić?

Dietetycy zgodnie twierdzą, że powinniśmy pić 15-30 minut przed posiłkiem albo pół godziny po posiłku. Picie podczas posiłku rozrzedza soki żołądkowe, przez co wydłuża się proces trawienny. Popijanie w trakcie posiłku wpływa również negatywnie na przeżuwanie pokarmu, obecny w jamie ustnej enzym rozkładający cukry, rozrzedza się i nie trawi ich, przez co szybciej wzrasta poziom glukozy. W rezultacie borykać możemy się ze wzdęciami oraz zaparciami, ze względu na obciążenie układu trawiennego. Z drugiej strony im więcej pijemy, tym nasz posiłek będzie bardziej płynny i prawdopodobnie zjemy więcej, co ma szczególną wartość dla osób odchudzających się.

Pić? Ale co?

Jeśli już zdecydujemy się na picie podczas posiłku, to najlepiej, by była to woda mineralna, albo świeżo wyciśnięty sok, stanowiący źródło witamin. Jeśli nie przepadamy za smakiem wody mineralnej, zawsze możemy dodać do niej cytrynę lub mięte. Świetną alternatywą jest też popijanie herbaty ziołowej lub owocowej, a jeśli jeszcze bardziej chcemy wspomóc trawienie wybierzmy herbatkę ziołową. Nie zaleca się jednak picia napojów, które zawierają cukier. Napój nie powinien być gorący, ponieważ temperatura negatywnie wpływa na enzymy trawienne i pokarm z trudem się trawi.

W walce o odchudzanie

Picie nie zawsze musi być naszym wrogiem. Jeśli chcemy stracić kilka zbędnych kilogramów, to pijmy wodę przed posiłkiem, wypełni ona żołądek i zmniejszy uczucie głodu. Co przełoży się na zjedzenie mniejszej porcji jedzenia. Jednak i tu powinniśmy zachować pewien odstęp czasowy. Wypicie wody po posiłku zapewni nam z kolei lepsze trawienie.

Nie zapominajmy, że odpowiednie nawodnienie organizmu jest kluczowe, pijmy więc zawsze, gdy poczujemy pragnienie!

Zwiększ swoją aktywność!

…niezależnie od pory roku. Nie tylko przesiadując godzinami na siłowni czy w klubie fitness. Aktywność to nie tylko pot i kilometry przejechane na stacjonarnym rowerku...  To coś więcej. To wszystko, co robisz w ciągu dnia. Zarówno przed pracą, jak i po powrocie do domu. Uwierz, że codzienny ruch ma olbrzymie znaczenie dla Twojego organizmu!

Być aktywnym każdego dnia – jak to zrobić? Sposoby może nie są przełomowe i nie wywrócą Twojego życia do góry nogami. Nie zawsze wycisną z Ciebie siódme poty… Z pewnością jednak dzięki nim poczujesz się bardziej sprawny i zauważysz polepszenie samopoczucia. Oto one!

Kiedy masz taką możliwość – chodź. Spacer do pobliskiego sklepu? Czemu nie. Nie wszędzie musisz jeździć autem. Jeśli tylko masz taką możliwość, zostawiaj je w garażu, a zamiast tego wybierz się na prawdziwy spacer. Masz więcej czasu? Wyjdź wcześniej i idź dłuższą drogą na umówione spotkanie. Dzięki temu lepiej się dotlenisz i dostarczysz więcej ruchu.

W trakcie weekendowego sprzątania domu rób to aktywnie – wykonuj energiczne ruchy, włącz muzykę i sprzątaj w jej rytm. Zobaczysz, że nawet taka czynność może stać się jeszcze bardziej męcząca.

Zapisz się na basen… albo wyjdź z kolegą na squasha – przynajmniej raz w tygodniu.

Szykując codzienne śniadanie, zrezygnuj z pieczywa. Będzie to pierwszy krok do spadku Twojej wagi. Jeśli tylko masz taką możliwość, zastąp je twarogiem lub jogurtem.

Jeśli w pracy cały dzień siedzisz za biurkiem, rób sobie częste przerwy, wyjdź na kawę lub po prostu przejdź się do najdalszej toalety na piętrze. Na każdym kroku szukaj okazji do ruchu. Zobaczysz – to ma sens ;)

Pij wodę mineralną Muszynianka, która dostarczy Ci pierwiastków niezbędnych Twojemu organizmowi!

Wybieramy pastę do zębów

Pierwsza pasta wyprodukowana została w USA w 1896 roku i od tego czasu trudno wyobrazić sobie poranną toaletę, bez jej wykorzystania. Dlatego dzisiaj przyjrzymy się bliżej temu, w jaki sposób wybrać odpowiednią dla nas pastę.

Jakie składniki zawiera pasta do zębów?

Najważniejszym składnikiem pasty do zębów jest substancja ścierna, która usuwa z zębów resztki jedzenia, płytkę nazębną, jak również poleruje szkliwo. Substancja ta, likwiduje również przebarwienia, które pojawiły się na szkliwie. Zazwyczaj są to nierozpuszczalne ziarenka, które zbudowane są z węglanu wapnia. Pasty mogą mieć różne stopnie ścieralności, oznacza się je za pomocą wskaźnika RDA, im wyższe RDA, tym silniejsze działanie.

Kolejną substancją jest fluor, którego zadaniem jest wzmacnianie szkliwa oraz ochrona przed próchnicą. Jego stężenie uzależnione jest w dużej mierze od tego, czy pasta dedykowana jest dzieciom, czy dorosłym. Większość past zawiera rozmaite związki fluoru, które wzmacniają powierzchnię zębów, dzięki czemu są one odporniejsze na ataki bakterii. Fluor zapobiega też powstawaniu próchnicy.

Pasta zawiera również substancje odpowiadające za pienienie, dzięki którym czyszczenie zębów staje się dużo łatwiejsze, między innymi dlatego, że piana zmiękcza związki organiczne w płytce nazębnej i dociera tam gdzie nie zawsze sięgnie szczoteczka. Wiele past w swym składzie posiada też substancje wybielające szkliwo, albo enzymy o działaniu bakteriobójczym, zaś substancją, która zapobiega wysychaniu pasty jest między innymi gliceryna.

Jak wybrać właściwą pastę do zębów?

Pasty różnią się pomiędzy sobą składnikami, które uzależnione są od ich właściwości i przeznaczenia. Inne składniki znajdziemy w paście, której celem jest wyleczenie nadwrażliwości, a inne będę chronić przed próchnicą lub przywrócą naturalny kolor zębów. Dlatego podczas zakupu pasty do zębów nie kierujmy się wyłącznie jej ceną albo smakiem. W sklepach znajdziemy pasty do zębów dla dzieci, które zawierają zazwyczaj mniejszą zawartość fluoru, niż pasty przeznaczone dla dorosłych. Dzieciom zdarza się bowiem połykać pastę do zębów, a nadmiar fluoru w organizmie nie jest korzystny dla zdrowia. Pasty wybielające mają w swoim składzie środki ścierne, które mogą usuwać przebarwienia mechanicznie lub chemicznie. Podczas zakupu takiej pasty weźmy pod uwagę, czy nadaje się ona do codziennego użytkowania. Tego rodzaju informacje znajdziemy na opakowaniu. W sklepach znajdziemy również pasty do zębów wrażliwych, które pomogą nam ulżyć w cierpieniu, w przypadku odsłoniętych szyjek zębowych, zamykając kanaliki nerwowe. Możemy kupić również pasty przeciwpróchnicze, które posiadają podwyższoną dawkę fluoru. Głównym przeznaczeniem pasty jest ochrona zęba przed próchnicą. Podstawą utrzymania higieny jamy ustnej jest oczywiście regularne szczotkowanie zębów, nie zapominajmy jednak również o właściwym dobraniu szczoteczki do zębów oraz używaniu nici dentystycznej.

Pozbywamy się aft

Drobne zmiany we wnętrzu jamy ustnej, nazywane aftami, choć nie są groźne dla zdrowia, to bardzo często powodują dyskomfort z powodu bólu, który wywołują. W jaki sposób sobie z nimi radzić?

Czym są afty i jakie są ich przyczyny?

Afty są to owrzodzenia, które tworzą się w błonie śluzowej jamy ustnej. Mogą one występować pojedynczo lub grupami, lokując się na podniebieniu miękkim, policzkach, wargach lub języku. Ich przyczyny bywają różne, począwszy od przygryzania policzka, zbyt energicznego mycia zębów czy podrażnienia błony śluzowej twardym pokarmem. Czasami na powstawanie aft ma również wpływ przemęczenie, stres i obniżenie odporności. Na powstawanie aft wpływa również niewłaściwe dopasowana proteza, zaburzenia autoimmunologiczne czy przyjmowanie leków. Duże znaczenie ma również czynnik genetyczny albo predyspozycje rodzinne. Afty są często mylnie nazywane pleśniawkami, jednak pleśniawki są kremowobiałymi nalotami, których przyczyną są grzyby zwane drożdżakami. Są one zazwyczaj mniej bolesne niż nadżerki i dotyczą dzieci. Afty występują zaś częściej u dorosłych.

Sposoby na afty

Domowe sposoby na afty to płukanie ust naparem z szałwii i rumianku. Zaleca się również przykładanie do ranki torebki z przestudzonej herbaty, która zawiera taninę, przez co zmniejsza ból oraz działa wysuszająco. Ulgę przyniesie nam również smarowanie ranki pastą zrobioną z wody i sody oczyszczonej. Warto płukać również jamę ustna łagodnym roztworem soli. Koniecznie należy również wprowadzić w dietę produkty zawierające dużą ilość witaminy B12 oraz witamin takich jak A, C i E. Możemy też posłużyć się środkami dostępnymi w aptece, preparaty takie działają przeciwzapalnie i antyseptycznie, izolując zmianę od czynników drażniących i chroniąc ją przed bólem. Środek taki powinien być łatwy w aplikacji, zwłaszcza wtedy, gdy miejsce aplikacji jest trudno dostępne, w takim przypadku zamiast żelu możemy wybrać preparat w formie płynu do płukania jamy ustnej. Afty często goją się samoistnie, ale czasami potrzeba badań, które pomogą ustalić jakie są przyczyny ich powstawania. Jest to istotne zwłaszcza wtedy, gdy afty nawracają, albo gdy pojawiają się częściej niż raz w roku. Podczas leczenia należy uważać, na gorące napoje, alkohol, czekoladę oraz kwaśne, słone i pikantne potrawy, które mogą podrażnić rankę.

Dlaczego warto się śmiać?

Chyba każdy z nas słyszał powiedzenie - "Śmiech to zdrowie", czy tkwi w nim chociaż ziarno prawdy? Zdecydowanie tak! Dlaczego warto się śmiać?

Więcej tlenu!

Śmiech dotlenia nasz organizm, śmiejąc się nabieramy 3 razy więcej powietrza niż normalnie. Pogłębiony wdech, dłuższy wydech i gwałtowne skurcze mięśni przepony oczyszczają płuca ze szkodliwych substancji. Pobudzony do pracy układ krążenia sprawniej roznosi tlen we krwi do wszystkich tkanek, śmiech pozytywnie wpływa również na serce, przyspieszając częstotliwość skurczy. Serce działa przez to sprawniej, a ciśnienie krwi obniża się. Lepsze zaopatrzenie płuc w powietrze sprzyja też dotlenieniu mózgu, poprawiając koncentrację, co pozwala na lepsze zapamiętywanie i przyswajanie informacji. Chcesz być bardziej kreatywny? Śmiej się!

Popraw swoją odporność i nastrój

Radość sprawia, że rzadziej chorujesz, śmiech zwiększa też produkcję limfocytów T, które niszczą wirusy. Śmiech wpływa również na wytwarzanie endorfin, uznawanych za substancje przeciwzapalne. Na dodatek endorfiny nie tylko zmniejszają ból, ale i wywołują poczucie przyjemności. Z kolei poziom adrenaliny i kortyzolu, które na odporność wpływają negatywnie, podczas śmiechu zdecydowanie spada. Śmiech hamuje też wydzielanie hormonów stresu, łagodzi bóle głowy i działa jak zawór bezpieczeństwa rozładowując skumulowane emocje. Dzięki śmiechowi dajesz upust złości i pozbywasz się stresu. Śmiech wpływa więc pozytywne na samopoczucie. Wybuch radości daje zastrzyk energii, który śmiało możemy wykorzystać do pracy.

Dodaj sobie urody

Śmiech powoduje rozszerzenie naczyń krwionośny, wpływa na lepsze odżywianie skóry i jej oczyszczanie. Uśmiech czyni naszą twarz młodszą i pogodniejszą. Śmiech zbliża też do siebie ludzi. Nie możemy też zapomnieć, o dobroczynnym wpływie śmiechu na naszą twarz. Śmiech wprawia w ruch mięśnie twarzy, napina i masuje je, a co za tym idzie ujędrnia skórę. Dzięki lepszemu dotlenieniu nasza skóra zyskuje promienny wygląd. Dlatego każdego dnia znajdź powód do śmiechu!

Jakie ćwiczenia wybrać na bolący kręgosłup?

Sport może przynieść nam ulgę w przypadku wielu schorzeń, nie inaczej jest też, jeśli skarżymy się na ból kręgosłupa. Jakie rodzaje ćwiczeń są szczególnie polecane w przypadku tego rodzaju problemów?

Właściwie dobrane ćwiczenia pozwalają rozciągnąć napięte mięśnie kręgosłupa i poprawiają ich elastyczność. Jeśli dopiero zaczynamy naszą przygodę ze sportem, to warto pomyśleć o ćwiczeniach pod okiem instruktora, dzięki czemu będziemy czuć się pewniej. Początki będą wymagały też pewnej motywacji, ale pomóc mogą nam w tym efekty, które uzyskamy.

Kiedy czujemy zmęczenie i ból mięśni myślimy o odpoczynku, ale nie jest to najlepsze wyjście. Kluczem do zmiany naszego samopoczucia są odpowiednio dobrane ćwiczenia oraz ich właściwe wykonywanie. Na początek możemy zacząć od porannych ćwiczeń, przyniosą nam one ulgę, zwłaszcza jeśli prowadzimy siedzący tryb życia. Ruch i prawidłowa postawa ciała to podstawa. Dlatego należy regularnie rozciągać, wzmacniać i uelastyczniać nasze mięśnie.

Jogging

Jednym z rodzajów aktywności, proponowanych dla osób skarżących się na bóle kręgosłupa, jest jogging. Jeśli wcześniej nie biegaliśmy, to spróbujmy marszobiegów, podczas których bieg będziemy przeplatać marszem. Dzięki temu nie nadwyrężymy kręgosłupa, a poprawimy kondycję. Koniecznie zadbajmy o odpowiednie buty oraz miękkie podłoże. Podczas biegania po asfalcie i chodniku może dojść do przeciążeń.

Tenis i nordic walking

Kolejną aktywnością jest tenis, jeśli się na niego zdecydujemy, to zadbajmy o odpowiednią technikę, najlepiej pod okiem trenera, który pozwoli nam wyrobić dobre nawyki. Dbajmy też o silne mięśnie grzbietu. Inną propozycją jest nordic walking. Używanie kijków pozwala na odciążenie kręgosłupa i wzmocnienie mięśni stabilizujących go. Utrzymywana jest też prawidłowa pozycja ciała. Nordic walking to intensywny trening dla mięśni ramion, barków czy klatki piersiowej.

Pływanie

Pływanie doskonale wpływa na kręgosłup. Jeśli cierpimy na bóle i mamy problemy z kręgosłupem, to zaleca się częste odwiedziny basenu. Pływanie nie tylko poprawi stan naszego kręgosłupa, ale i wpłynie na naszą sylwetkę. Niesie ze sobą wiele zalet, ponieważ angażuje w zasadzie wszystkie mięśnie i wzmacnia je. Woda sprawia, że kręgosłup jest odciążony za sprawą wyporu. Korygowane są również wady postawy oraz regenerują się bóle przeciążeniowe. Szczególnie zaleca się pływanie kraulem lub grzbietem. Odradza się za to pływanie żabką, jeśli mamy problemy z odcinkiem szyjnym lub lordozą lędźwiową.

Inne zajęcia

Inne zajęcia Niektóre siłownie oferują również specjalne zajęcia dla osób, które chcą zadbać o swój kręgosłup. Są to zazwyczaj ćwiczenia wzmacniające stabilizację kręgosłupa, rozciągające oraz redukujące bóle. Podczas ich wykonywania wspiera się też pozytywne nawyki związane z postawą ciała. Postawmy na jogę, pilates lub stretching.

Czym jest slow jogging?

Szukasz nowego rodzaju aktywności, a może nie lubisz sportu, ale wiesz, że dobrze wpływa na stan zdrowia? Wypróbuj slow jogging!

Czym jest slow jogging?

Zacznijmy od tego, czym różni się slow jogging od zwykłego joggingu? O joggingu mówimy, gdy biegamy z prędkością od 6 do 6,5 km na godzinę, jeśli biegamy poniżej tego tempa mamy do czynienia ze slow joggingiem. Twórcą i popularyzatorem tego sportu jest Hiroaki Tanaka, który pracował nad stworzeniem aktywności fizycznej, która będzie na tyle łatwa, że będzie mógł ją uprawiać w zasadzie każdy. Autor chciał jednocześnie, by była na tyle skuteczna, by przynosiła korzyści zdrowotne i zapobiegała chorobom cywilizacyjnym.

Zasady slow joggingu

Slow jogging opiera się na biegu w wolnym tempem, które umożliwia swobodną rozmowę bez uczucia zmęczenia i przyspieszonego oddechu. Tempo slow joggingu może być wolniejsze nawet od tempa spacerowego. Podczas truchtania musimy zwrócić uwagę na to, by lądować na śródstopiu, dzięki czemu wykorzystujemy naturalne amortyzatory w stopie. Przy właściwej postawie podbródek powinien być skierowany lekko ku górze, sylwetka wyprostowana, linia wzroku na wysokości horyzontu. Taka pozycja sprzyja naturalnemu ruchowi ciała i powinna być podstawą przy slow joggingu. Nie musimy specjalnie troszczyć się o kontrolę oddechu, ponieważ organizm w sposób automatyczny dostosowuje oddech do wykonywanej czynności, więc żadna specjalna technika nie jest potrzeba. Lekko otwieramy usta i zdajemy się na naturę. Biegając wykonujemy małe, sprężyste kroki, ręce mamy zgięte pod kątem prostym, pozwólmy im swobodnie wędrować. Slow jogging powinien być lekki, łatwy i wykonywany z uśmiechem.

Zalety slow joggingu

W toku badań Hiroaki Tanaka stwierdził, że slow jogging, uprawiany codziennie przez co najmniej pół godziny, stanowi panaceum na dolegliwości, które trapią współczesnego człowieka. W 1995 roku Amerykańskie Towarzystwo Medycyny Sportowej potwierdziło skuteczność slow joggingu. Truchtanie poprawia kondycję fizyczną i umysłową, a oprócz tego jest antidotum na choroby takie jak cukrzyca, otyłość, nadciśnienie czy miażdżyca. Jednocześnie wykonując poprawnie technicznie ten rodzaj biegu, nie musimy obawiać się urazów stawów, kolan, bioder czy kręgosłupa, lądujemy bowiem na śródstopiu, a nie na pięcie. Slow jogging to doskonałe rozwiązanie również dla osób, które nie mają siły na intensywne ćwiczenia z powodu diety. Slow jogging wpływa też na poprawę wytrzymałości organizmu. Wydatek kaloryczny podczas uprawiania tej aktywności jest dwa razy wyższy niż podczas chodzenia.

Przygotuj nogi na wiosnę

Wiosna to czas, kiedy będziemy z chęcią prezentowały nasze nogi. Jak przygotować je, by były gotowe i piękne?

Wiele z nas uwielbia prezentować swoje nogi, co, jednak gdy borykamy się z takimi dolegliwościami, jak cellulit czy popękane naczynka?

Cellulit

Cellulit polega na zmianach degeneracyjnych tkanki podskórnej, która prowadzi do obrzęków oraz zwłóknień. Przyczyną są zaburzenia ukrwienia oraz równowagi metabolicznej w tkance tłuszczowej. Wpływa na to między innymi otyłość. Aby przeciwdziałać cellulitowi należy kontrolować masę ciała, postawić na aktywność fizyczną oraz poprawić krążenie krwi w tkankach poprzez masaże czy zabiegi medyczne. Nie ma jednego skutecznego sposobu walki z cellulitem, dlatego warto wprowadzić w życie właściwą dietę, ruch oraz pielęgnację ciała. Dobrym nawykiem jest wmasowanie balsamu w nasze nogi po każdej kąpieli. Możemy też zaopatrzyć się w preparaty antycellulitowe, które zawierają składniki wzmacniające skórę i obkurczające naczynia krwionośne. Redukcję masy oraz ćwiczenia warto zaplanować pod okiem dietetyka. Aby zobaczyć efekty, konieczna będzie systematyczność.

Niechciane włoski

Niechciane włoski, to kolejny z elementów, który może nas powstrzymać przed prezentowaniem nóg. Z pomocą przychodzi nam oczywiście regularna depilacja. Zazwyczaj depilujemy się przez cały rok, choć zimą, gdy nie odkrywamy ciała, możemy mniej się na tym skupiać. Zaleca się depilację raz w tygodniu, dzięki czemu nogi są gładkie, a my ustrzeżemy się przed stanami zapalnymi, wywołanymi wrastającymi włoskami. Właśnie dlatego nie zaniedbujmy depilacji również zimą. Zimą nie zapominajmy również o szczególnej pielęgnacji naszych nóg przy pomocy nawilżających balsamów. Najlepiej po każdej kąpieli. Jeśli decydujemy się na golenie maszynką, nie zapominajmy również o nawilżającej piance i odpowiedniej maszynce z kilkoma ostrzami oraz nawilżającym paskiem. Zmniejszy to szanse podrażnień.

Rozszerzone naczynka

Rozszerzone naczynka na nogach, to kolejny element, którego wstydzą się kobiety. Układ naczyń żylnych na nogach poddawany jest wiecznemu wysiłkowi. Wysokie ciśnienie krwi, która powraca do serca może prowadzić do uszkodzenia naczyń i powstawania żylaków oraz rozszerzeń naczyń skórnych, czyli pajączków. Takiemu stanowi rzeczy sprzyja między innymi ciąża, otyłość, obcisłe ubrania, wysokie obcasy oraz długie siedzenie i stanie. Innym czynnikiem są również obciążenia genetyczne, z racji których naczynka i żyły mogą być od urodzenia słabsze. Na słabość naczynek oraz ich zmniejszającą się zdolność do kurczenia i rozciągania się, odpowiadają również zmiany hormonalne. Na kruche naczynka źle wpływa też opalanie. Z pomocą przychodzi nam wygodne obuwie, sport oraz zabiegi medyczne, bez których niestety nie poradzimy sobie z pajączkami.

Jak poradzić sobie z porannym zmęczeniem?

Wstajesz i od razu nie masz siły, a jedyne o czym myślisz, to, żeby zostać w łóżku przez cały dzień? Oto kilka sposobów, które sprawią, że poczujesz się lepiej.

Zadbaj o zdrowy sen

Sen to podstawa odpoczynku, dlatego warto zadbać o to, by kłaść się o regularnych porach i o regularnych porach wstawać. Przed pójściem spać przewietrz pokój oraz przykręć grzejnik, aby temperatura w pokoju nie była zbyt wysoka. Dobrze też, jeśli poduszka, na której śpimy sytuowała naszą głowę nieco powyżej klatki piersiowej, co zapobiega bezdechowi nocnemu, może on przyczynić się do porannego zmęczenia. Bezdech powoduje bowiem niedotlenienie mózgu i innych organów, a poznać możemy go między innymi po tym, że chrapiemy.

Weź prysznic

Nasze samopoczucie poprawić możemy również poprzez gorąco-zimny prysznic. Zmieniająca się nagle temperatura, stanowi bodziec dla organizmu, przez co przechodzi on ze stanu spoczynku w stan czuwania. Chłodny strumień pobudza krążenie krwi oraz przyspiesza rozprowadzanie tlenu po organizmie. Dzięki temu mamy więcej energii. Jeśli więc chcemy szybko się rozbudzić, od razu po przebudzeniu wejdźmy pod prysznic.

Nawodnij się

Gdy pijemy za mało, krew staje się gęściejsza oraz wolniej krąży w organizmie. Komórki są wtedy z opóźnieniem zaopatrywane w tlen i składniki odżywcze. Dlatego, gdy budzimy się rano, często brakuje nam energii. Zadbajmy więc o to, by każdego dnia wypijać przynajmniej 1,5 litra wody dziennie. Zwłaszcza tej bogatej w składniki mineralne, jak Muszynianka.

Zjedz sycące śniadanie

Śniadanie powinno dostarczyć nam energii na cały dzień i być bogate w składniki odżywcze. Dlatego doskonałym rozwiązaniem jest owsianka, która dostarczy nam węglowodanów i podniesie poziom glukozy we krwi, a po nocy może nam jej brakować. Do płatków owsianych dodać możemy śmiało dodatki w postaci suszonych owoców, orzechów czy banana.

Co jeść przed treningiem?

Regularnie ćwiczysz? Doskonale, nie zapominaj jednak o odpowiedniej diecie, która także ma wpływ na kształtowanie sylwetki. Twój organizm potrzebuje solidnej dawki energii, którą będzie mógł wykorzystać podczas wysiłku. Jak dostarczyć mu wszystkiego, czego potrzebuje?

Solidne podstawy

Wysiłek fizyczny przyspiesza między innymi proces budowy mięśni. Dlatego przed treningiem warto dostarczyć organizmowi niezbędnych dla niego składników. Powinniśmy zjeść posiłek bogaty w węglowodany, które dostarczą nam odpowiednią dawkę energii. Składniki bogate w węglowodany to kasze, makarony, płatki zbożowe, pieczywo, nasiona roślin strączkowych, warzywa oraz owoce. Produkty bogate w pełne ziarno nie tylko sycą, ale i przyspieszają procesy trawienne oraz spalanie tłuszczu. Dlatego przed treningiem nie bójmy się sięgnąć po ciasteczka pełnoziarniste lub musli. Posiłek powinien zawierać również nieco tłuszczu i niezbyt wysoką zawartość błonnika, który ułatwi trawienie. Niezbędne jest również białko, które pozwoli na rozbudowę mięśni. Białko znajdziemy między innymi w twarogu, jajach, soi, jogurtach oraz mięsie. W pierwszej kolejności zostanie ono zmagazynowane w postaci tłuszczu, a następnie spalone wraz z tkanką tłuszczową. Unikajmy natomiast potraw ciężkostrawnych i tłustych.

Zdrowe przekąski

Jeśli szukasz przekąski, która pozwoli Ci na szybkie dostarczenie energii i przyspieszy spalanie tłuszczu, to zjedz 50 gramów mieszanki suszonych owoców. Zjedzenie garści suszonych owoców przed treningiem zwiększa też wydajność fizyczną i umysłową. Inny pomysł to banany, które sycą i dostarczą solidną dawkę energii, a do tego jeszcze magnez. Dzięki temu w czasie treningu możemy być bardziej wydajne oraz spalić więcej tłuszczu. Inną propozycją owocową jest jabłko stanowiące bogate źródło błonnika oraz witamin. Znajdują się w nim również węglowodany, które zapewniają odpowiednią dawkę energii. Za sprawą błonnika jabłko trawi się szybciej i wspomaga spalanie tłuszczu. Jabłka są również źródłem polifenoli, które czynią mięśnie silnymi i wytrzymałymi. Zjedzenie jabłka przed treningiem uczyni go bardziej efektywnym.

Soki i woda

Soki z owoców i warzyw dostarczają sporej dawki enzymów. Pomagają one rozszerzyć naczynia krwionośne i poprawiają tym samym przepływ krwi, w efekcie tlen i wartości odżywcze są rozprowadzane po organizmie szybciej, a tego zdecydowanie potrzebujemy w trakcie treningu. Dzięki temu mamy więcej energii, łatwiej też trawi się pokarm, a tłuszcz szybciej się spala. Nie zapomnijmy również o odpowiednim nawodnieniu organizmowi, przed po i w trakcie treningu. Odpowiedni wybór wody jest tu kluczowy, pozwoli bowiem uzupełnić witaminy wypłukane podczas treningu, zwłaszcza wapń, magnez, sód, które wpływają pozytywie na regeneracje mięśni. Składniki te zawiera między innymi Muszynianka.

Walka z zakwasami

Intensywny trening bardzo często nam się z zakwasami. Ze świecą szukać sportowca, któremu się to nie przydarzyło. Jak wrócić do formy i poradzić sobie z zakwasami, zmniejszając ból? Oto kilka sposobów, które powinny nam pomóc.

Zakwasy objawiają się zazwyczaj w kilka godzin po intensywnym treningu. Czujemy wtedy ból mięśni. Skąd biorę się zakwasy? Naukowcy twierdzą, że to efekt mikrourazów we włóknach mięśniowych.

Woda

Nie bój się skorzystać z kojącego działania wody. Ciepła woda rozluźnia spięte mięśnie oraz przyspiesza krążenie krwi. Zaleca się więc, by po intensywny treningu wziąć gorącą kąpiel. Do wody warto dodać też olejek do aromaterapii. Warto spędzić w wannie sporo czasu, aby mięśnie mogły się rozluźnić i szybciej wrócić do formy. Alternatywę stanowi prysznic z wykorzystaniem naprzemiennie ciepłej i zimnej wody. Polewajmy szczególnie obolałe miejsca. Wizyta w saunie też pomoże rozluźnić obolałe mięśnie.

Masaż

Masaż poprawia krążenie krwi, a to wpływa na szybsze rozłożenie i usunięcie kwasu mlekowego, który odłożył się w mięśniach. Rozluźnione po masażu mięśnie bolą też znacznie mniej. Masaż możemy wykonać samodzielnie przy użyciu odpowiednich przyrządów, lub skorzystać z profesjonalnych usług masażysty. Pomóc może nam też użycie maści rozgrzewającej. Najlepiej zróbmy to na noc, dzięki czemu kołdra pomoże nam się dodatkowo rozgrzać. 

Ćwiczenia

Na przekór temu, co nam się wydaje nie zaprzestawajmy ćwiczeń. Lekkie ćwiczenia zmniejszą ból oraz zwiększą temperaturę mięśni, co wpłynie na szybsze wypłukanie kwasu mlekowego z ich obszaru. Ćwiczenia nie powinny być jednak za mocne. Odradza się wykonywanie intensywnego treningu na drugi dzień, ponieważ może on dodatkowo nadwyrężyć mięśnie i spowodować kolejne uszkodzenia. Postawmy na spacer, rower lub jogging. Doskonały sposób to też basen, który pozwala zredukować ból. Woda relaksuje i rozluźnia spięte mięśnie. Lekkie ćwiczenia to doskonały sposób na zakwasy.

Jak zapobiegać?

A może w jakiś sposób jesteśmy w stanie zapobiegać zakwasom? Tak. Po pierwsze pamiętajmy o porządnej rozgrzewce przed intensywnym treningiem. Skupiając się zwłaszcza na tych częściach, które będą pracować. Zadbajmy też o właściwe wykonywanie ćwiczeń, bo mogą one prowadzić do urazów. Zadbajmy tez o to, by wysiłek był zwiększany stopniowo.

Jak przeciwdziałać skurczom poprzez dietę?

Nagłe skurcze to bolesna przypadłość, która spowodowana jest między innymi przez niedobór minerałów w diecie oraz odwodnienie. Radzimy jak temu zapobiec.

Skurcze mięśni mogą zdarzyć się podczas treningu lub w momencie pozostawania przez długi czas w jednej pozycji, na przykład podczas snu. Za jedną z przyczyn pojawiania się skurczów uznaje się dietę ubogą w potas, magnez oraz wapń. Inną kwestią jest też przyjmowanie zbyt małej ilości płynów i odwodnienie organizmu. Jeśli chcemy wiedzieć, czy i jakiego pierwiastka nam brakuje, warto wykonać badanie krwi. Na pojawienie się skurczy jesteśmy również narażeni, jeżeli nasza dieta bogata jest w produkty wypłukujące składniki mineralne lub podczas przyjmowania leków sprzyjających odwodnieniu. Podpowiadamy, co warto jeść, by uzupełnić niedobory.

Potas

Potas wraz z sodem wyrównuje balans płynów w organizmie. Dba także o odpowiednią ilość elektrolitów. Potas odda nam szczególne usługi, zwłaszcza jeśli uprawiamy sport. Jego zadaniem jest utrzymanie wody w organizmie oraz zachowanie balansu elektrolitów. Składnik ten zapobiega też chorobom serca. W razie potrzeby usuwa on też nadmiar płynów z organizmu.

Potas znajdziemy w:

- nasionach roślin strączkowych,
- migdałach, pistacjach,
- nasionach słonecznika,
- suszonych owocach,
- kaszy gryczanej,
- brązowym ryżu,
- pieczywie razowym,
- pomidorach, papryce, selerze,
- bananie.

Magnez

Magnez to jeden z najważniejszych makroelementów, który dba o harmonię w organizmie. Jego długotrwałe niedobory wpływają na występowanie skurczy. Magnez reguluje przechodzenie jonów pierwiastków z przestrzeni międzykomórkowych do wnętrza komórki. Wpływa to na prawidłową pracę mięśni.

Jeśli chcemy uzupełnić dietę w magnez, sięgnijmy po:

- kakao,
- kaszę gryczaną,
- migdały,
- pestki dyni,
- produkty zbożowe,
- gorzką czekoladę,
- groch,
- szpinak,
- kiełki zbóż.

Wapń

Z kolei wapń, bierze udział w przewodzeniu bodźców nerwowych oraz kurczliwości mięśni. Zbyt niski poziom wapnia może być przyczyną nadpobudliwości nerwowo-mięśniowej, która objawia się niekontrolowanymi, silnymi skurczami mięśni. Wapń zapewnia odprężone nerwy i sprawne mięśnie.

Wapń znajdziemy w:

- sezamie,
- migdałach,
- siemieniu lnianym,
- przetworach mlecznych,
- serze żółtym,
- roślinach strączkowych,
- rybach,
- warzywach zielonych,
- migdałach,
- orzechach.

Płyny

Powinniśmy spożywać około 2 litrów płynów dziennie. Warto sięgnąć po wodę bogatą w minerały, taką jak Muszynianka, która zawiera sód, potas i magnez. Zaopatrzmy się również w lekkie herbaty owocowe lub ziołowe. Nasza dieta powinna zawierać też zupy, jogurty, koktajle owocowe i warzywne. Odpowiednie nawodnienie ciała wpływa na odpowiednią pracę serca i zapobiega skurczom mięśni.

Z czego wynika brak postępów na siłowni?

Regularnie trenujesz, ale nie widzisz postępów w przyroście masy lub swojej sprawności? Z czego może to wynikać i jak to zmienić?

Nie dajesz z siebie wszystkiego

Może wydawać się to dość prozaiczną przyczyną, a jednak wiele osób, które chodzą na siłownię, zamiast skupić się na dokładnym wykonaniu treningu, rozprasza się telefonem, czy to poprzez udzielanie się na serwisach społecznościowych, czy też robienie zdjęć. Dlatego telefon o ile to możliwe warto zostawić w szatni, po to, by na siłowni dać z siebie wszystko i ćwiczyć dokładnie.

Nie masz planu

To kolejny z powodów, jeśli nie mamy opracowanego planu treningowego, to nasz wysiłek nie przyniesie wymiernych efektów. Dlatego warto wiedzieć, po co idziemy na siłownię i trzymać się planu, realizując go krok po kroku. W przeciwnym razie trening będzie niepełny i może nie przynieść spodziewanych rezultatów. Plan możemy zbudować na podstawie znajdujących się w internecie wskazówek, a jeśli zależy nam na dostosowaniu treningu do naszych indywidualnych zapotrzebowań, warto skontaktować się z trenerem personalnym, który uwzględni nasze możliwości.

Bądź ambitny

Plan i zaangażowanie to połowa sukcesu istotna jest także świadomość celu oraz ambicja. Nie należy przesadzać z treningiem, na przykład dobierając zbyt ciężkie ciężary, jednak nie zapominajmy również o tym, by wraz z czasem zmieniać trening zwiększając na przykład ilość powtórzeń czy wagę obciążeń. W przeciwnym razie nie będziemy się rozwijać, dlatego, gdy organizm się przyzwyczai, należy zmienić serię ćwiczeń.

Za dużo ćwiczysz

Może nie brzmi to na pierwszy rzut oka logicznie, a jednak tak jest. Aby mięśnie mogły rosnąć i powiększać się musisz dać swojemu ciału czas na regenerację. Dlatego właśnie ciężkie treningi mogą nie przynieść skutków, jeśli nie dasz swojemu ciału czasu na relaks. Równie istotne jest zapewnienie naszemu organizmowi odpowiedniej diety, która koniecznie musi wspierać trening. Ustalmy więc jadłospis i skupmy się na bilansie kalorycznym.

Pamiętaj - jeśli nie widzisz efektów treningów, nie bój się wprowadzić zmian w życie, nie masz nic do stracenia.

Jak urozmaicić bieganie?

Wiosna to idealny czas dla osób biegających. Co jednak możemy zrobić, jeśli po pewnym czasie odczujemy znużenie podczas biegu?

Nasz mózg potrzebuje nieustannych bodźców, które go pobudzą, nic więc dziwnego, że również w przypadku biegania po jakimś czasie zacznie się dopominać nowości. Wcale nie musimy wtedy na pewien czas rezygnować z biegania, by poczuć na nowo radość płynącą z niego.

Znajdź partnera

Bieganie z kimś innym to nie tylko dobry sposób na motywację, ale i urozmaicenie. Biegając z drugą osobą, możemy rozmawiać z nią na różne tematy. A jeśli dodatkowo biegamy z kimś bardziej doświadczonym, zyskujemy zaletę w postaci wskazówek doskonalących naszą technikę. Jeśli wśród naszych znajomych nie ma zapalonych biegaczy, możemy poszukać partnera na przykład na forum dla biegaczy. Bardzo możliwe, że w naszym mieście odbywają się również treningi grupowe, do których możemy dołączyć.

Zmień zwyczaje

Jeśli ciągle biegasz tą samą drogą lub o tej samej porze, to warto zastanowić się nad zmianą trasy i godziną biegania. Nasz trening możemy wzbogacić również o dodatkowe ćwiczenia, takie jak przysiady czy pompki. Wyrwie nas to z rutyny. Zastanówmy się też nad tym, w jaki sposób możemy zróżnicować nasz trening pod kątem tempa biegania, czy trwania treningu. Kolejną zmienną jest również przebiegnięty dystans. 

Poznawaj nowe miejsca

Bieganie to świetna okazja do poznania nowych miejsc, właśnie dlatego warto planować trasę z wyprzedzeniem lub zboczyć z dobrze znanej ścieżki. Dobrym wyborem może okazać się również wyjazd za miasto lub bieganie w lesie, które dodatkowo nas zrelaksuje. Przerzucenie się ze ścieżki asfaltowej, na leśną może nam przynieść sporo nowych wrażeń.

Postaw na muzykę

Bieganie to świetna okazja do tego, by nadrobić książkowe zaległości poprzez słuchanie audiobooków. To też czas, kiedy możemy nadrobić znajomość ostatnio wydanych płyt. Muzyka nie tylko może umilić nam przebiegnięte kilometry, ale i zmobilizować do szybszego kroku.

Aplikacje dla sportowca

Coraz więcej osób docenia zalety aktywności fizycznej, nic więc dziwnego, że idąc za tym trendem, pojawiają się kolejne aplikacje, które ułatwią nam codzienny trening, albo zmierzą nasze postępy. To, jaką aplikację zainstalujemy na nasz telefon, zależy w dużej mierze od tego, jaki rodzaj sportu uprawiamy. Poniżej proponujemy aplikacje dla biegaczy, rowerzystów oraz osób, które preferują ćwiczenia na siłowni lub w domu.

Dla biegacza

Endomondo - choć aplikacja ta kojarzy nam się przede wszystkim z bieganiem, to tak naprawdę będzie dobra dla każdego, kto przemierza odległości. Endomondo pozwala zapisywać nasze trasy, zaznacza pobite rekordy, jak również umożliwia publikowanie ich online. Dzięki skrupulatnemu przedstawianiu danych, na bieżąco możemy analizować swoje postępy. Aplikacja ta przypadnie do gustu osobom, uprawiającym aktywność na świeżym powietrzu. Kolejną propozycją dla osób biegających jest RunKeeper monitorujący czas treningu, prędkość, z którą się poruszamy oraz kalorie, które spalamy. Ukazuje też przebytą trasę. Aplikacja polecana jest nie tylko dla osób biegających, ale i uprawiających kolarstwo czy narciarstwo.

Biegacze docenią też Nike +, który monitoruje postęp treningu i pomiar spalanych kalorii. Rejestruje, czas dystans, kalorie, które spalamy oraz pokazuje przebytą trasę na mapie. Umożliwia też udostępnienie wyników na popularnych portalach.

Dla rowerzysty

Jeśli jesteśmy zapalonymi rowerzystami, prędzej czy później zechcemy zapewne sięgnąć po aplikacje mierzące nasze postępy. Oto kilka z nich. Jeśli chcemy śledzić przebytą trasę i dokonywać pomiaru pokonanego dystansu, z pomocą przyjdzie nam Strava Cycling. Program umożliwia nam również porównywanie naszych wyników z innymi oraz stawianie sobie wyzwań. Kolejną aplikacją jest MyTracks, umożliwiający zapisywanie przebytej drogi czy udostępnianie naszych statystyk. Pośród nich znajdziemy między innymi odległość, szybkość, czas czy wysokość w metrach.

Nieco innym rodzajem aplikacji jest Bike Repear, która wskaże nam, w jaki sposób naprawić rower, jeśli odmówi nam posłuszeństwa w trakcie podróży. Jeśli zaś szukamy nowych tras, z których możemy skorzystać, z pomocą przychodzi Sports Tracker, rozbudowane narzędzie, które umożliwia rejestrowanie wyników oraz dzielenie się nimi ze znajomymi, ale i zapoznawanie się z trasami w naszej okolicy, które udostępnili inni.

Siłownia i trening w domu

Jeśli preferujemy tracenie zbędnych kilogramów na siłowni, to warto sięgnąć po Calorie Counter. Zanim zaczniemy korzystać z aplikacji konieczne będzie wprowadzenie naszych celów, naszej aktywności oraz dziennika kaloryczności. Aplikacja przygotuje nam raport, który powie nam co mamy zrobić, aby osiągnąć swoje cele. Jeśli szukamy aplikacji z materiałami treningowymi warto sięgnąć po Daily Yoga, pozwala ona również dzielić się z innymi naszymi sukcesami. Jak ćwiczyć krok po kroku, pokaże nam Workout Trainer. Pozwoli nam on również na bieżąco śledzić postępy treningowe w dzienniku. Dzięki niemu rozbudujemy również wybrane grupy mięśniowe, program zaproponuje nam bowiem ćwiczenia, które nam to umożliwią. Jednym słowem otrzymamy partie ćwiczeń, oparte na programach treningowych wraz z instrukcjami audio, zdjęciami i filmami.

Jak zrzucić brzuszek?

Po okresie zimowym zauważyłeś u siebie brzuszek? Radzimy jak nabrać formy na zbliżającą się wiosnę.

Jeśli do pracy dojeżdżamy komunikacją miejską lub samochodem, to ruchu mamy najpewniej jak na lekarstwo. Dlatego, aby poprawić swoje samopoczucie, kondycję oraz stan naszego zdrowia, warto dodać do swoich nawyków jakiś rodzaj aktywności fizycznej.

Biegaj

Bieganie dotleni nasz mózg i poprawi koncentrację, wpłynie to na pewno na naszą efektywność. Bieganie pozwala poprawić kondycję oraz zwiększyć naszą wytrzymałość. Wpływa też pozytywnie na wydolność płuc, pracę serca i układu krążenia. Pomoże nam schudnąć, poprzez spalenie nadmiaru tłuszczu, poprawi też przemianę materii. Bieganie nie jest wskazane, jeśli cierpimy na choroby układu krążenia albo układu oddechowego. Bieganie jest o tyle wygodne, że nie potrzebujemy specjalistycznego sprzętu, wystarczą wygodne buty i ubranie. Możemy biegać w zasadzie o każdej porze dnia i przez cały rok.

Rower

Dobrym pomysłem na poprawę kondycji jest też jazda na rowerze, która dodatkowo wzmacnia mięśnie łydek, ud, przedramion oraz brzucha. Jazda na rowerze nie jest nudna, możemy pokonywać różne dystanse i jeździć po różnym terenie, na przykład po lesie, albo po mieście. To świetna opcja dla osób z nadwagą, ponieważ nie obciąża stawów. Oczywiście warunkiem koniecznym jest posiadanie roweru, warto również zaopatrzyć się w odpowiednie oświetlenie oraz kask, który zapewni nam bezpieczeństwo podczas jazdy.

Pływanie

To świetne rozwiązanie dla osób, które mają problemy ze stawami lub kośćmi. Rozwija mięśnie, poprawia pracę serca, pozytywnie wpływa na układ krążenia i oddechowy, kształtuje też prawidłową sylwetkę i zapobiega skrzywieniu kręgosłupa. Pływanie jest sportem, który wszechstronnie rozwija. Za sprawą pływania różnymi stylami, rozbudujemy wszystkie mięśnie, które odpowiadają za sylwetkę. Żabka pozwala nam na przykład wpłynąć na mięśnie nóg i górną część tułowia.

Siłownia

To rozwiązanie dla tych panów, którzy chcą zrzucić brzuszek, ale i rozbudować mięśnie. Dzięki ćwiczeniom na siłowni rozładujemy stres, wzmocnimy organizm, będziemy mieli zdrowsze stawy i kości. Regularne treningi pozwolą rozbudować sylwetkę. Oczywiście konieczne jest posiadanie odpowiedniego karnetu, który uprawni nas do chodzenia na siłownię. W cenie znajduje się jednak zazwyczaj instruktor, który udzieli nam rad i dobierze odpowiedni dla nas plan ćwiczeń. Jeśli wolimy aktywności na świeżym powietrzu, warto poszukać siłowni na otwartym terenie.

Spośród licznych form aktywności wybierzmy tę, która będzie najbardziej do nas dopasowana i sprawi nam najwięcej przyjemności.

Jak sobie radzić z potliwością stóp?

Nadmierne pocenie się stóp to dla wielu osób prawdziwy problem. W jaki sposób możemy sobie z nim poradzić?

Dlaczego się pocimy?

Pocenie się jest naturalnym procesem fizjologicznym, organizm dokonuje w ten sposób termoregulacji utrzymując właściwą temperaturę ciała. Niestety, proces ten może zostać zaburzony przez niezdrowy styl życia, uwarunkowania genetyczne czy stres. Czasami intensywne pocenie się bywa też spowodowane zaburzeniami organizmu, chorobami metabolicznymi, chorobami neurologicznymi czy zaburzeniami hormonalnymi. Przyczyną nadmiernej potliwości bywają także leki, stres, nerwica czy zaburzenia emocjonalne. W ten sposób właściwa termoregulacja może zostać zaburzona co przyczyni się w efekcie do nadmiernej potliwości. Sprzyja temu jej również noszenie obuwia wykonanego z tworzyw sztucznych, skarpetek wykonanych ze sztucznych materiałów oraz brak właściwej higieny.

W walce z potem

Bywa tak, że stopy i ręce pocą się tak mocno, że czujemy się niekomfortowo. Jak możemy sobie z tym poradzić? Właściwa pielęgnacja stóp zaczyna się od ich codziennego mycia oraz regularnego ścierania zrogowaciałego naskórka. To właśnie w nim gromadzi się przykry zapach potu. Stopy myjemy w chłodnej wodzie, kąpiel w niskiej temperaturze obkurcza malutkie naczynia krwionośne i hamuje prace gruczołów potowych. W przypadku zbyt ciepłej wody gruczoły potowe intensywniej pracują. Po umyciu stóp dokładnie je osuszamy, zwłaszcza pomiędzy palcami i nakładamy czyste, bawełniane skarpetki. Dostępne są również skarpetki, które mają dodatek włókien węglowych, pochłaniają one brzydki zapach, podobnie działają również wkładki z trawy morskiej. Następnie możemy wetrzeć w skórę środek przeciwpotowy w płynie, kremie albo żelu, dzięki temu zmniejszymy wydzielanie potu oraz zahamujemy namnażanie się bakterii. W ten sposób zapobiegamy powstawaniu nieprzyjemnego zapachu. Pamiętajmy o tym, by latem stopy myć częściej oraz nosić przewiewne obuwie. Nie zaszkodzi również używanie kremów do stóp z dodatkiem szałwii, rumianku czy mięty, które łagodzą podrażnienia i odświeżą stopę.

Jeśli właściwa higiena nie pomoże konieczne może być skorzystanie z rady lekarza, który przepisze maści przeciwgrzybicze, antybiotykowe albo antybakteryjne.

Królowa wód!

„Muszynianka” zawiera składniki mineralne niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu człowieka. Ze względu na znaczną zawartość takich pierwiastków jak: magnez, wapń, potas, sód, żelazo, mangan, fluorki, chlorki posiada właściwości dietetyczno-odżywcze.

Dzięki tym właściwościom systematyczne picie wody mineralnej pozwala na korygowanie nieprawidłowości wynikających z niedoborów mineralnych i niewłaściwej przemiany materii.

Szczególną rolę w organizmie pełnią zawarte w wodzie biopierwiastki. Doskonała ich wchłanialność, odpowiednie proporcje sprawiają, że „Muszyniankę” swobodnie można stosować podczas kuracji wzmacniających, dietetycznych, regenerujących, jako naturalne uzupełnienie brakujących mikroelementów.

Królowa wód!

„Muszynianka” zawiera składniki mineralne niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu człowieka. Ze względu na znaczną zawartość takich pierwiastków jak: magnez, wapń, potas, sód, żelazo, mangan, fluorki, chlorki posiada właściwości dietetyczno-odżywcze.

Dzięki tym właściwościom systematyczne picie wody mineralnej pozwala na korygowanie nieprawidłowości wynikających z niedoborów mineralnych i niewłaściwej przemiany materii.

Szczególną rolę w organizmie pełnią zawarte w wodzie biopierwiastki. Doskonała ich wchłanialność, odpowiednie proporcje sprawiają, że „Muszyniankę” swobodnie można stosować podczas kuracji wzmacniających, dietetycznych, regenerujących, jako naturalne uzupełnienie brakujących mikroelementów.

Magnez – król życia

Magnez - to pierwiastek życia, jego wysoki poziom, jest cechą charakterystyczną dla naturalnej wody mineralnej „Muszynianka”. Dzienne zapotrzebowanie na ten pierwiastek określa się na 250 do 350 mg. Magnez ma ogromne znaczenie w prawidłowym rozwoju żywych organizmów, bierze udział w 300 procesach biochemicznych. Decyduje o prawidłowej czynności układu immunologicznego i nerwowo – mięśniowego

Magnez – król życia

Magnez - to pierwiastek życia, jego wysoki poziom, jest cechą charakterystyczną dla naturalnej wody mineralnej „Muszynianka”. Dzienne zapotrzebowanie na ten pierwiastek określa się na 250 do 350 mg. Magnez ma ogromne znaczenie w prawidłowym rozwoju żywych organizmów, bierze udział w 300 procesach biochemicznych. Decyduje o prawidłowej czynności układu immunologicznego i nerwowo – mięśniowego

Wapń – strażnik serca!

Wapń - główny budulec kości i zębów reguluje równowagę w zakresie pobudliwości nerwowo-mięśniowej, utrzymuje prawidłową krzepliwość krwi. Wpływa korzystnie na przemianę materii i jest niezbędny do utrzymywania prawidłowej pracy serca i ułatwia leczenie niektórych procesów zapalnych. Zapobiega chorobom nowotworowym i osteoporozie. Szczególnie dużo wapnia potrzebują dziewczęta w okresie dojrzewania i kobiety w okresie menopauzy.

Potas – pełna harmonia!

Potas - prawidłowy jego poziom jest bardzo istotny dla funkcji układu krążenia mózgowego oraz pracy serca. Potas obniża ciśnienie krwi, pomaga też w leczeniu alergii. Bierze udział w procesie skurczu mięśni szkieletowych i mięśnia sercowego, w przewodnictwie bodźców nerwowych, aktywności enzymów, a wraz z magnezem gwarantuje zachowanie homeostazy komórkowej.

Żelazo – dobra krew!

Żelazo - jest składnikiem barwnika krwi, mięśni, enzymów. Uczestniczy w procesach oddychania tkankowego.

Wodorowęglany

Wodorowęglany alkalizują kwasy żołądkowe, są szczególnie polecane osomo cierpiącym na nadkwasotę, przynosza bowiem ulgę w dolegliwościach. Wody o wysokim poziomie wodorowęglanów wpływają korzystnie na ustrój w początkowych stadiach cukrzycy. Przyczyniają się do obniżenia zawartości cukru we krwi i moczu, obniżają wydzielania acetonu i korzystnie wpływają na działanie insuliny oraz regulują pH krwi. Natomiast wody, zawierających duże ilości wodorowęglanów -  powyżej 600 mg/l, nie powinni pić w dużych ilościach ludzie mający niedokwasotę, a ponad 1000 mg/l ludzie zdrowi, bo to może zaburzyć ich procesy trawienne!!!

Zapraszamy

Zapraszamy Was do udziału w naszym nowym edukacyjnym projekcie: Strefa Zdrowia Muszynianki, dedykowanym dzieciom i młodzieży.

Mamy nadzieję, że wspólnie zmienimy nawyki żywieniowe najmłodszych, wesprzemy rodziców i opiekunów w walce o zdrowe życie i funkcjonowanie najmłodszych.

Do wspólnego działania zapraszamy wszystkie przedszkola z całej Polski. Już dziś zadbajmy o zdrowie wszystkich dzieci i ich samopoczucie w przyszłości.

Odwiedźcie naszego akcyjnego FanPage'a. Dzieje się na nim wiele ciekawych rzeczy!

Strefa Zdrowia Muszynianki, to akcja prozdrowotna skierowana do przedszkolaków ich opiekunów i rodziców.

Na czym polega? Na edukowaniu w zakresie prawidłowego żywienia i rozwoju fizycznego dzieci. Nie zabraknie konkursów, kolorowanek, materiałów edukacyjnych, zabawy i wiedzy.

Zachęcamy do kontaktu:

Magdalena Zawadzka-Wojtaszek

Design PR

tel: 606632181

mail: magda@designpr.pl

Idea akcji:

Wszystkiego co naprawdę trzeba wiedzieć nauczyłem się w przedszkolu - o tym jak żyć, co robić, jak postępować, współżyć z innymi, patrzeć, odczuwać, myśleć, marzyć i wyobrażać sobie lepszy świat - pisał Robert Fulghum - pisarz.

W nawiązaniu do jego przemyśleń i siły oddziaływania grupy rówieśniczej stworzyliśmy Akcję Strefa Zdrowia Muszynianki, mającą na celu edukację dzieci przedszkolnych i ich opiekunów.

Przedszkole to miejsce, w którym dzieci uczą się zachowań społecznych, poznają świat, wartości, idee, kształtują swój światopogląd, uczą się empatii, poszukują swojego miejsca w życiu, smakują świata. 

W trakcie I edycji Akcji pokażemy jak wcielać w życie zasadę Life Balance, jak odróżnić zdrowe jedzenie od niezdrowego, jak dbać o fizyczną i duchową sferę życia i jak funkcjonować w zgodzie z naturą. Już od najmłodszych lat warto pokazywać maluchom wzorce zachowań, które w przyszłości pozytywie wpłyną na ich rozwój i życie. Najlepiej to robić w grupie rówieśniczej, która stanowi doskonałe podłoże do realizacji celów edukacyjnych. Wspólnie wychowamy zdrowe pokolenie młodych ludzi.

Na co zwracamy uwagę?

Możliwość przebywania z rówieśnikami jest bardzo cenna dla dzieci szczególnie w wieku przedszkolnym z kilku powodów:
  • wspólnych gier i zabaw, dzięki którym dzieci poznają świat,
  • zajęć, które rozwijają wyobraźnię,
  • działań, które uczą przestrzegania reguł i współpracy,
  • gości, którzy odgrywają ważną edukacyjną rolę, gdyż pokazują świat, poświęcają czas, odpowiadają na pytania, odkrywają tajemnice.
  • stylu życia - który już od najmłodszych lat w odpowiedni sposób można kreować wśród dzieci.

Jak zachęcić dzieci do picia wody?

Dzieci, podobnie zresztą jak dorośli, powinny pić wodę. Sprawa oczywista. Łatwo powiedzieć, trudniej wykonać. Trudniej nie znaczy, że to niemożliwe. Dzieci nie od razu akceptują czy lubią nowe smaki. Nie zniechęcajmy się więc po pierwszej nieudanej próbie. Warto działać dalej, bo od tego co je i pije nasze dziecko, zalezec będzie jego zdrowie  w przyszłości. 

Najlepiej, by dziecko piło wodę bez dodatków, a przynajmniej bez sztucznych dodatków. Te naturalne możemy dodać sami, na przykład sok z cytryny czy pomarańczy. Woda będzie miała delikatny posmak i atrakcyjniejszy wygląd dla malucha. Dzieci również lubią bąbelki, może przypadnie im zastem do gustu woda gazowana.

Jeśli Twoje dziecko nie przekonuje woda w dzbanku, to może przekona je ulubiony kubeczek albo ciekawa butelka ze Spidermanem? Dzieci przeważnie lubią też pić ze słomką. Te miewają fantazyjne kształty, poszukajmy zatem takich, które urzekną malucha.

Na pewno dziecko zaciekawi także przemiana wody w lód i topnienie wody. Lodowata woda przeziębi gardło, więc poczekajmy wspólnie, aż woda odzyska temperaturę pokojową, o co nie trudno w letnie upały. Możemy zamrażać wodę w foremkach o ciekawych kształtach. Możemy też dodać do niej sezonowe owoce, co uatrakcyjni wygląd samej wody

Dzieci uwielbiają się bawić w wodzie, kąpać, chlapać. Takie wspólne zabawy mogą być świetną okazją do opowiadaniu dziecku o wodzie i zachęceniu dziecka do jej picia. Można wspólnie podlewać kwiatki, czy poić kotka edukując malucha w zakresie nawadniania.

Dziecko nie poprosi o wodę, jeśli będziemy mu podawać słodkie gazowane napoje, które powodują otyłość i z pewnością nie zaspokajają pragnienia. Dziecko poprosi o wodę, jeśli w ogóle jej nie zna, jeśli zawsze pije herbatkę, dostaje soki. Dobrze, żeby woda była w domu w zasięgu wzroku i pod ręką. Wtedy jest szansa, że dziecko samo po nią sięgnie. Pochwal je za taki zdrowy wybór, niech będzie z siebie dumne i zadowolone.

Wreszcie dzieci przejmują nawyki od rodziców. Jeśli my nie pijemy wody, jak możemy oczekiwać, że będzie ją piło dziecko. Pijmy więc wodę całą rodziną, podawajmy ją do wspólnych posiłków.

 

Naszą akcję wspierają:

Kontakt

Spółdzielnia Pracy "Muszynianka"
ul. Kościuszki 58
33-380 Krynica-Zdrój
Tel.: +48 18 47 12 254
Tel.: +48 18 47 77 124
Fax: +48 18 47 12 134
e-mail: biuro@muszynianka.pl

Adres Zakładu
ul.Lipowa 5
33-370 Muszyna
Tel.: +48 18 47 14 075
Fax: +48 18 47 19 063
e-mail: zaklad@muszynianka.pl

Strona: www.muszynianka.pl


Kontakt dla dziennikarzy:
Magdalena Zawadzka-Wojtaszek
tel: +48 606 632 181
e-mail: magda@designpr.pl